oz_ktm
07.09.06, 00:46
Przejezdalem obok i sie zatrzymalem.Patrze motocykl, chłopaka wkładaja do karetki. jednak. nie byl to motocykl a skuter. Nie motoclista a motocyklistka ( 15lat). z tego co mowil jej
ojciec ktory byl na miejscu kupil jej skuter 1 czerwca ( dzien dziecka) wiec podejzewam brak doswiadczenia - zamała odległosc.
mimo tragicznego wygladu skutera i krwi miała duzo szczescia. złamana reka plus obojczyk niestety miała kask typu JET co
spowodowalo rane twarzy (stad krew).
Skuter na ktorym jechała i uderzyła styłu w gwałtownie hamujacy samochód odrzuciło do tyło na ook 10 m.
p.s
co do śliskiej nawierzchni to tez jechałem motorem i faktycznie na tym odcinky asfalt gdy jest mokry jest tragiczny
pozdr. Oz