Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drodze

IP: *.acn.waw.pl 19.12.06, 00:19
Witam serdecznie brac motocyklowa!

Zwracam sie do was z ogromną prosba wypełnienia bardzo ekspresowej ankiety,
ktorej wyniki beda dla mnie wprost nieocenione do mojej pracy magisterskiej.

infopolis.com/test/moto/
Tematyka ankiety jest opis okoliczności wypadkow, które mieliscie oraz/lub w
przypadku ich braku - wasza ocena jednego aspektu zagrożenia na drodze, jakim
jest zauwazalnosc jednosladow.

Jednoczesnie zwaracam sie z goraca prosba o chocby krotkie posty w tym temacie
(typu "wypelnilem itd") aby zwiekszyc jego odwiedzalnosc z racji tego, ze
bedzie plywal na powierzchni nowych postow. Wiem, ze namawiam do spamowania
ale obiecuje, ze poprosze administratora o przyklejenie przynajmniej na chwile
tego watku a po zakonczeniu ankiety zwroce sie do niego z prosba o usuniecie
tematu.

Czesc wynikow juz opublikowalem w prezentacji jaka musialem zaprezentowac na
potrzeby zajec na uczelni - prezentacja dostepna jest pod adresem:

www.infopolis.com/test/moto/prezentacja2.rar
Jednak wyrazniejsze wyniki bede mogl otrzymac w przypadku wiekszej ilsoci
przebadanych motocyklistow, dlatego zwracam sie tez z prosba o rozeslanie
jesli mozecie, linka do tej ankiety po znajomych.

Z gory wielkie dzieki za okazana mi pomoc!

Pozdrawiam serdecznie!
    • Gość: nyorker popelnilem IP: *.dyn.optonline.net 19.12.06, 02:36
      w sumie wyszlo na to, ze to ja jestem zagrozeniem dla ruchu, a nie ruch dla mnie.

      wskazowka:
      jesli zyczysz sobie, by watek szybowal w gornych partiach forum, to napisz, ze
      siekura jest wspanialy, ze wspaniale i bohatersko jezdzi swoja busa, a ten juz
      bedzie podbijal watek tygodniami (a nie o jakiejs tam magisterce). jezeli
      dodasz, ze busa to jedyny motocykl zdolny do meskiej jazdy, to siekura noce
      zawali, by ankieta nie spadla z topu. jesli mimo tego watek spadnie, to
      podpowiem, jak uaktywnic mariuszka.
      • Gość: siekura Re: popelnilem IP: *.aster.pl 20.12.06, 23:32
        ty amerykański śmieciu
        a kiedy napisales cuś takiego???
        a wontki szybują :-)))
        • Gość: Stachu Re: wypelnilem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.06, 18:34
          Wypelnilem to przed chwilka ;]
    • Gość: lornetka.i.meduza Re: wypełniłem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 05:12
    • Gość: andreas750 Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 06:59
      wypełniłem
    • Gość: Ruda Re: wypełniłam IP: 195.116.28.* 19.12.06, 08:13
    • deviant.rr Re: wypełniłem 19.12.06, 08:35
    • Gość: pszczola35 Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: 213.25.198.* 19.12.06, 08:37
      wypelnilam:)
      • Gość: zaloo Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 10:35
        poszło, choć daleko mi do barona dzwonów jakim niewątpliwie jest Deviant :)
    • Gość: sp Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: *.akron.net.pl 19.12.06, 11:18
    • Gość: gsx750 Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 11:56
      wypenione
      • Gość: szpakmarc wypelnione IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 01:34
    • Gość: spiwor. wypełnione IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.12.06, 12:16
      Jakie spotkaliście "naturalne" zagrożenia, takie które nieomal/lub stały się
      przyczyną gleby? Czego się strzec?
      • Gość: zaloo Re: wypełnione IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 13:43
        pewnego dnia spadła mi centralnie na kask ogromna gałąź spróchniałego drzewa...
        całe szczęście skończyło się na bulu w odcinku szyjnym i z kasku wyleciała
        szyba... jechałem okolo 70 km/h i cudem utrzymałem się n amotocyklu...
        innym razem wysypałem się na piłce... dzieci grały na łące i dostałem "podanie"
        prosto pod przednie koło...
        innym razem wyrósł LANOS... i także gleba z jego winy...
      • Gość: kasia.jos Re: wypełnione IP: *.tvk.torun.pl 19.12.06, 15:52
        pies!!! ja nieomal nie zaliczylam gleby, jak mi w nocy pod kola prosto
        wlecial...
        z cala pewnoscia do "naturalnych" zagrozen nalezy zaliczyc wszystkie zyjatka
    • Gość: aprilia Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: 212.244.167.* 19.12.06, 12:33
      wyppełnione
    • Gość: mrmisquamacus done IP: *.scansafe.net 19.12.06, 13:41
      .
    • dresta Wypełniłem 19.12.06, 13:48
      j.w
      • Gość: Doc Wypełniłem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 14:02
        Co to takie krótkie? ;)
        • Gość: EdgeCrusher Re: Wypełniłem IP: *.acn.waw.pl 19.12.06, 22:01
          A to krotkie z racji tego ze w swej karierze dzwonkow rzadnych nie miales!
          Pogratulowac tylko! :)
          • Gość: Doc Re: Wypełniłem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 09:00
            E tam, Naczy... dzięki :).
            Ale wypadków mało bo i staż krótki:). Ale mam nadzieje tak 3mać.
            A co do ankiety...Robiłem ich trochę w życiu i ta jest bardzo pobieżna...
            Ale dobrze że jest :)
            Pozdrawiam!
    • Gość: marider Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: *.elpos.net 19.12.06, 14:14
      Poszlo. Daj znac jakie beda wyniki- koniecznie :)

      Pzdr
      marider
      R1
      • Gość: kubek145 ankieta wypelniona IP: *.dsl.pipex.com 19.12.06, 16:35
        ja tez sie dolaczylem do tego badania :)
    • cien1100 Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod 19.12.06, 17:25
      Poszło.
    • Gość: drzewko Re: Ankieta - wypełniona IP: 195.136.169.* 19.12.06, 19:43
      Pozdro i połamania języka podczas obrony
    • kelpi80 wypelnione.... i kilka spostrzezen 19.12.06, 19:57
      od kilku miesiecy jestem w stolicy fr i mam kilka spostrzezen, z ktorymi
      chcialbym sie podzielic. normalnie mieszkam we wroclawiu i mysle, ze to spore
      miasto ale chcialbym porownac zachowanie kierowcow aut vs. motocyklistow we fr
      i w polsce.
      byc moze czesc z Was zwrocila na to uwage bedac za granica. na poczatku bylem w
      lekkim hmm.. zdziwieniu widzac to jak tutaj sie jezdzi. motocykle i skutery
      pchaja sie wszedzie, dojazd do skrzyzowania miedzy autami jest norma, jazda na
      obowdnicy pomiedzy autami to tez norma. czasami widac na drodze takie ewolucje,
      ze- nie przesadzajac- mozna na ulamek sekundy wstrzymac oddech.

      nie wiem jak to dziala, ale mysle, ze ogromna zasluga zawdzieczajaca dobre
      dzialanie takiego "mechanizmu" ruchu drogowego jest przede wszystkim (pomijajac
      duze doswiadczeie kierowcow 2-kolek) jest SWIADOMOSC kierowcow aut. swiadomosc
      tego, ze "tam wlasnie moze bym ktos na moto"..

      ostatnio nasunela mi sie taka mysl, ze JESLI KTOS NIGDY NIE JEZDZIL NA
      MOTOCYKLU LUB SKUTERZE, A JEZDZI AUTEM TO NIGDY NIE BEDZIE W STANIE PRZEWIDZIEC
      WSZYSTKICH ZAGROZEN NA DRODZE WYNIKAJACYCH Z OBECNOSCI TAKICH POJAZDOW NA
      DRODZE.

      mozna liczyc tylko na to, ze motocykle stana sie powoli bardziej dostepne w pl
      i moze w koncu bedzie "normalnie".

      ps. ma ktos z Was podobne doswiadczenia z wiekszych miast? jak to jest w wawie
      Brembo? NYorker- a jak tam w US?

      pps. jesli ktos chce to moge podeslac na mail filmik z kilkoma widokami na
      ulice w paris i jak tu wyglada ruch.

      pozdrawiam!
      • Gość: baba_zanetti Wypełniłem IP: *.itpp.pl 19.12.06, 21:31
        Proste.
        • Gość: peefjot Re: Wypełniłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 21:56
          Wypełniłem. Zagrożeniem na drodze może być niedopasowany kask integralny.
          Kiedyś przed rozpoczęciem wyprzedzania spojżałem dotyłu przez ramię i pęd
          powietrza uniósł mi kask do góry tak, że "szczęka" zosłoniła mi oczy. Brrr...
          • Gość: piter Re: Wypełniłem IP: 195.116.133.* 22.12.06, 12:40
            wypełniłem
            raz miałem śmieszną przygodę
            jechałem z zamkniętym wizjerem od kasku integralnego i nagle kątem oka widzę że
            osa mi lata między szybką a oczami
            niesamowite uczucie przy 180 km/h otworzyć wizjer żeby wypuścić osę - ledwo
            zmieściłem się na dwupasmowej drodze
      • Gość: tata Jacek na poludniu tez jest wesolo IP: 62.87.104.* 14.01.07, 20:41
        to podobnie jak pamietam z Rzymu. samochodem bylem. szok. jedziesz i z lewej i
        z prawej skuter. szybko uczysz sie ze lusterka boczne sa potrzebne baaardzo. w
        Barcelonie b. duzo motocykli i skuterow i, rzeczywiscie, co potrafia
        coponiektorzy wywinac to wlos sie na glowie jezy. ale ani w Rzymie ani w BCN
        nie widzialem zadnego wypadku. to sie jednak przyzwyczaic idzie qrna.
    • transplant Gemacht. 20.12.06, 00:09
    • Gość: Potek Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: *.mofnet.gov.pl 20.12.06, 09:14
      Test zaliczony. Gleba zaliczona ,myśle że z przyczyn naturalnych. Na wiosnę
      więżniowie w ramach resocjalizacji zamiatali z piasku ulice po zimie. Kupki
      pisku zapomnieli zabrać,tylko pozostawili na środku ulicy w centrum
      miasta,wyprzedzanie korka-gleba. Na chodniku zebrała się publia zero pomocy,
      brakowało jeszcze okrzyków "BIS" T R A G E D I A
      • Gość: siekiera77 Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: *.aster.pl 21.12.06, 11:53
        wtpelnilem wczoraj.
        rondo jazdy polskiej lekki deszczyk
        biala linia i ten z przodu pokazal
        ze ma sprawne swiatla stop.
        skutki:zbite swiatla dod. na galeryjce
        (to byl czoper), siniol na biodrze przechodzący
        w siniola na doopie (2 tyg.)
        dziura w podlodze bagażnika renówki
        wybita przez widelczyk mojego NaJEźDCY
        kategoria a za pół roku ;-))))))
        • Gość: seba72 Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 14:18
          wypelnilem jesli chodzi o mnie i moich znajomych najgorsze wsrod samochodziarzy bledy to wlaczanie kierunkow w ostatnim momencie zapominanie po co sa lusterka i pijanstwo oczywiscie jesli chodzi o motocyklistow to nidostosowanie predkosci do wlasnych umiejetnosci i brak wyobrazni sam przez to przechodzilem i jakos sie udalo przezyc ale trzeba wyciagac wnioski teraz jezdze znacznie szybciej niz wtedy gdy ciagle glebilem polecam tor poznan dla maniakow supersportowych sprzetow i tysiace km rocznie tylko tak mozna sie nauczyc bezpiecznie zapiepszac pozdro
    • Gość: PSiD Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 21:08
      wypełniłem
      życze powodzenia na obronie,
      temat dobry,
      pragne nadmienić również że to że czesto inni kierowcy nas - motocyklistów nie
      widzą to to, ze po prostu za szybko sie do nich zbliżamy, dlatego tak często
      zajeżdzają nam droge, wymuszaja pierszeństwo - szczgólnie kobiety - mnie
      osobiście 3 razy prawie pozbawiły życia :( pozdrawiam wszystkie babeczki -
      motocyklistki :)
      • Gość: Pacu3 Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 12:42
        Wypełniłem troche długie to było :P żarcik oczywiście. Ciesze się że mogłem
        uczestniczyć w ankiecie i życze powodzenia
    • steryd111 Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod 23.12.06, 05:40
      Załatwione - chyba nie jest za późno?
      • Gość: EdgeCrusher Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: *.telprojekt.pl 23.12.06, 13:20
        Nie nie jest za pozno! Wyniki badan chce zbierac jak najdluzej bedzie to mozliwe

        Wszystkim goraco dziekuje za pomoc. Jest szansa ze wyniki beda naprawde
        przekrojem ktory bedzie obrazowal pewne zagadnienia. Ankiete wypelnilo juz 603
        osoby. Takie ciche marzenie to dobic do 1000. Ogromnie dziekuje wszystkim,
        ktorzy wzieli udzial i/lub przekazali innym informacje o ankiecie!

        Pozdrawiam i zycze spokojnych i cieplych swiat z marzeniami lezacymi pod choinka!

        Edge
        • ireo mam nadzieję, że promotor tego nie czyta 14.01.07, 21:51

          wypełniłem - nie mam powodu odmawiać, chociaż cała ankietka nie ma sensu, bo
          nie jest wynikiem myślenia naukowego lecz raczej życzeniowego, tzn. pod z góry
          przyjętą tezę, która nie została zweryfikowana. na tę samą wadę cierpi zresztą
          cała praca, przynajmniej w tych fragmentach, które magistrant uprzejmie
          ujawnił w linku. największa wada ankiety polega na tym, że usiłuje w zbyt
          prosty sposób połączyć obiektywne i złożone przyczyny wypadków z subiektywnymi
          poglądami motocyklistów na kwestię bycia widocznym na drodze

          nie jest w tej chwili istotne, jak dokładnie brzmi przyjęta teza (nie wiadomo,
          na ile sam autor jest jej świadomy), ale wydaje się, że jedno z założeń jest
          takie, że jeśli opracować nową metodę uczynienia motocyklisty
          bardziej „widzialnym” dla pozostałych użytkowników ruchu, to spadnie liczba
          wypadków z udziałem motocykli. nie jest to takie oczywiste (zob. m.in. dane
          cytowane przez wapsa), bo trzeba pamiętać, że:

          1) istnieją proste i stosunkowo tanie sposoby poprawy widoczności motocykli
          (jaskrawe ubrania i kaski, odblaskowe kamizelki itp.), które jednak wcale nie
          są powszechnie wykorzystywane przez motocyklistów. to znaczy, że sami
          motocykliści nie uważają swojej słabej widzialności za główną przyczynę
          wypadków, a przynajmniej za czynnik, który chcieliby wyeliminować

          (jednocześnie często słyszy się pseudoargumenty na rzecz głośnych wydechów,
          typu „loud pipes save lives”, ale ich zwolennicy nie zakładają odblaskowych
          kamizelek, z czego można wnosić, że ich „argument” jest wyłącznie motocyklowym
          bajdurzeniem i mydleniem oczu, bo tak naprawdę nie chodzi im o żadne
          bezpieczeństwo, tylko o radość z wytwarzania hałasu)

          2) wszyscy eksperci od bezpieczeństwa jazdy motocyklem powtarzają do znudzenia,
          że to właśnie motocyklista, jako najbardziej narażony na urazy, jest
          odpowiedzialny za zapewnienie sobie tego bezpieczeństwa i powinien wiedzieć, że
          jest słabo widoczny, uwzględniając ten fakt w swojej technice jazdy (przykład -
          zob. pkt 1: www.motorcyclistonline.com/howto/122_0608_50_ways/ )

          3) umieszczanie w pracy banalnych konkluzji w rodzaju: „50% wypadków wynika z
          winy kierowców samochodów” i „32% motocyklistów nie było w stanie zrobić
          absolutnie nic aby uniknąć kolizji” to głupota. oczywiście, że w momencie kiedy
          już wiedzieli, że do tej kolizji dojdzie, nie byli już w stanie nic zrobić, ale
          ich błąd polegał na tym, że w ogóle dopuścili do sytuacji, w której mogło dojść
          do kolizji

          4) jasne, że nie sposób przewidzieć wszystkiego. oczekiwanie że motocyklista
          będzie jasnowidzem byłoby nierealistyczne, ale motocykliści powinni być
          szkoleni w kierunku przewidywania zagrożeń, myślenia za siebie i za
          samochodziarzy jednocześnie, i do taktyki jazdy eliminującej ryzyko. w Polsce
          takie podejście do jazdy motocyklem jest w powijakach (albo raczej w jakimś
          stadium embrionalnym) i np. na niniejszym forum występuje sporadycznie. dlatego
          wypadkowość i śmiertelność jest taka jaka jest, po prostu głównie z tego
          powodu, że ludzie nie umieją jeździć

          jeśli tematem pracy ma być wynalazek w rodzaju „systemu ostrzegania”, to
          zamiast nieudolnie uzasadniać jego rzekomą przydatność (na podstawie danych
          albo nieaktualnych, albo zebranych w niewłaściwy i nieobiektywny sposób) lepiej
          najpierw wykonać badanie jego skuteczności, a dopiero potem formułować hipotezy
          nt. zastosowania. odwrotnie można postępować wtedy, kiedy dysponuje się
          poprawną logiką i danymi wystarczającej jakości
          • saracen1608 Re: mam nadzieję, że promotor tego nie czyta 15.01.07, 13:32
            1) istnieją proste i stosunkowo tanie sposoby poprawy widoczności motocykli
            > (jaskrawe ubrania i kaski, odblaskowe kamizelki itp.), które jednak wcale nie
            > są powszechnie wykorzystywane przez motocyklistów

            Moim skromnym zdaniem nie chodzi tutaj o zauważenie motocyklisty jako takie,
            lecz o prawidłowe określenie jego prędkości. Błąd zwykle wynika z tego, że przy
            wykonywaniu manewu na drodze ( wyprzedzanie, zmiana pasa, włączenie się do
            ruchu) kierowca "rzuca okiem" w lusterko zamiast porządnie spojrzeć . Przy
            układzie odniesienia: mała bryła motocykla - statyczne otoczenie, występuje
            tendencja do postrzegania mniejszej prędkości obiektu w porównaniu z dużą bryłą
            samochodu. Nie ma tu znaczenia czy motocyklista ma na sobie odblaskową
            kamizelkę , czy śpioszki w myszki miki.

            > (jednocześnie często słyszy się pseudoargumenty na rzecz głośnych wydechów,
            > typu „loud pipes save lives”,

            Też jestem przeciwny warczeniu po nocach, ale odgłos silnika często pomaga
            podczas jazdy w gęstym ruchu ulicznym, zwłaszcza gdy znajdujemy się w
            tzw. "martwym punkcie" widoczności kierowcy wyprzedzanego samochodu. Z tym, że
            nie należy przeginać w drugą stronę i ryczeć na pół osiedla , bo to powoduje
            niepotrzebne zamieszanie i moze być przyczyną niebezpiecznych sytuacji.
            Wystarczy dzwię odrobinę głośniejszy niż tłumików samochodowych.

            > 4) jasne, że nie sposób przewidzieć wszystkiego. oczekiwanie że motocyklista
            > będzie jasnowidzem byłoby nierealistyczne, ale motocykliści powinni być
            > szkoleni w kierunku przewidywania zagrożeń, myślenia za siebie i za
            > samochodziarzy jednocześnie, i do taktyki jazdy eliminującej ryzyko. w Polsce
            > takie podejście do jazdy motocyklem jest w powijakach (albo raczej w jakimś
            > stadium embrionalnym) i np. na niniejszym forum występuje sporadycznie.
            dlatego
            >
            > wypadkowość i śmiertelność jest taka jaka jest, po prostu głównie z tego
            > powodu, że ludzie nie umieją jeździć

            A dlaczego tylko motocyklisci ?? To dotyczy wszystkich użytkownikó dróg i
            znajduje sie w zakresie kursu nauki jazdy jako "reguła ograniczonego zaufania"
            Swego czasu Tomek Kulik miał w ŚM cykl artykułów pt. "Wyczuj gościa" - opisał
            najbardziej typowe sytuacje, które skutkują wypowiedzimi typu : "A skąd ja
            mogłem wiedzieć, że ... "
          • Gość: nyorker Re: mam nadzieję, że promotor tego nie czyta IP: *.dyn.optonline.net 15.01.07, 14:01
            3) umieszczanie w pracy banalnych konkluzji w rodzaju: „50% wypadków wynika z
            winy kierowców samochodów” i „32% motocyklistów nie było w stanie zrobić
            absolutnie nic aby uniknąć kolizji” to głupota. oczywiście, że w momencie
            kiedy już wiedzieli, że do tej kolizji dojdzie, nie byli już w stanie nic
            zrobić, ale ich błąd polegał na tym, że w ogóle dopuścili do sytuacji, w której
            mogło dojść do kolizji.

            glupota dlatego, ze ankieta odzwierciedla ledwie subiektywne wersje
            motocyklistow, a nie mozliwie obiektywny punkt widzenia. zdaje mi sie, ze
            raporty policyjne bylyby bardziej wiarygodne, a przynajmniej zestawienie z
            relacjami kierowcow samochodow.
          • Gość: EdgeCrusher Re: mam nadzieję, że promotor tego nie czyta IP: *.telprojekt.pl 18.02.07, 13:28
            Na wstępie przepraszam za długi brak odpowiedzi.

            > wypełniłem - nie mam powodu odmawiać, chociaż cała ankietka nie ma sensu, bo
            > nie jest wynikiem myślenia naukowego lecz raczej życzeniowego, tzn. pod z góry
            > przyjętą tezę, która nie została zweryfikowana. na tę samą wadę cierpi zresztą
            > cała praca, przynajmniej w tych fragmentach, które magistrant uprzejmie
            > ujawnił w linku. największa wada ankiety polega na tym, że usiłuje w zbyt
            > prosty sposób połączyć obiektywne i złożone przyczyny wypadków z subiektywnymi
            > poglądami motocyklistów na kwestię bycia widocznym na drodze

            W odpowiedzi na Twoje uwagi co do malo obiektywnego podejścia. Ogromnie
            chciałbym przeanalizować wypadki i ich przyczyny w sposób rzeczywistej analizy
            zdarzeń na podstawie np raportów policyjnych. Problem polega jednak tutaj na
            tym, że policja nie prowadzi tutaj osobnych statystyk czy rekordów
            motocyklowych. Dlatego też pozostaje mi jedynie bazowanie na wypowiedzi
            ankieterów. Idąc dalej można się przyczepić do kolejnej rzeczy - mianowicie tego
            ,że moja ankieta nie uwzględnia tych motocyklistów którzy zapłacili cenę najwyższą.

            Nie mniej z próbki która przebadałem i/lub jeszcze przebadam, będzie coś wynikać.

            > nie jest w tej chwili istotne, jak dokładnie brzmi przyjęta teza (nie wiadomo,
            > na ile sam autor jest jej świadomy), ale wydaje się, że jedno z założeń jest
            > takie, że jeśli opracować nową metodę uczynienia motocyklisty
            > bardziej „widzialnym” dla pozostałych użytkowników ruchu

            Celem ankiety jest wykazanie że problem niezauważalności rzeczywiście istnieje i
            praca nad układem cyfrowym który mógłby poprawić to bezpieczeństwo,
            rzeczywiście ma sens.

            > 1) istnieją proste i stosunkowo tanie sposoby poprawy widoczności motocykli
            > (jaskrawe ubrania i kaski, odblaskowe kamizelki itp.), które jednak wcale nie
            > są powszechnie wykorzystywane przez motocyklistów. to znaczy, że sami
            > motocykliści nie uważają swojej słabej widzialności za główną przyczynę
            > wypadków, a przynajmniej za czynnik, który chcieliby wyeliminować

            Bzdura...powód jest z goła inny. Wielu motocyklistów nie dojrzało jeszcze do
            tego że wygląd jest mniej ważny od bezpieczeństwa i nie zakładają jaskrawych
            kamizelek bo ponoć to psuje image.

            > 2) wszyscy eksperci od bezpieczeństwa jazdy motocyklem powtarzają do
            > znudzenia, że to właśnie motocyklista, jako najbardziej narażony na urazy,
            jest odpowiedzialny za zapewnienie sobie tego bezpieczeństwa i powinien
            wiedzieć, że jest słabo widoczny, uwzględniając ten fakt w swojej technice jazdy

            Jak widze zaliczasz się do ludzi, którzy uznaliby stosowanie ABS jako absurd bo
            przecież jadąc trzeba umieć hamować i uwzględniać takie rzeczy jak śliska
            nawierzchnia w swojej technice jazdy. Pogratulować!

            3) umieszczanie w pracy banalnych konkluzji w rodzaju: „50% wypadków wyni
            > ka z winy kierowców samochodów” i „32% motocyklistów nie było w stanie z
            > robić absolutnie nic aby uniknąć kolizji” to głupota. oczywiście, że w momencie
            > kiedy już wiedzieli, że do tej kolizji dojdzie, nie byli już w stanie nic
            zrobić, ale ich błąd polegał na tym, że w ogóle dopuścili do sytuacji, w której
            mogło dojść do kolizji

            Równie banalne konkluzje były w najsłynniejszym raporcie na temat bezpieczeństwa
            i przyczyn wypadków motocyklowych (raport Hurta)... I pogratulować mogę Ci tylko
            cyganeczki z kryształową kulą z która jeździsz i nic Cie nigdy w życiu nie
            zaskakuje.

            > 4) jasne, że nie sposób przewidzieć wszystkiego. oczekiwanie że motocyklista
            > będzie jasnowidzem byłoby nierealistyczne, ale motocykliści powinni być
            > szkoleni w kierunku przewidywania zagrożeń, myślenia za siebie i za
            > samochodziarzy jednocześnie, i do taktyki jazdy eliminującej ryzyko. w Polsce
            > takie podejście do jazdy motocyklem jest w powijakach (albo raczej w jakimś
            > stadium embrionalnym) i np. na niniejszym forum występuje sporadycznie.
            dlatego wypadkowość i śmiertelność jest taka jaka jest, po prostu głównie z tego
            > powodu, że ludzie nie umieją jeździć

            Oczywiście zgadzam się z Tobą w tym akurat punkcie. Ale poprawa bezpieczeństwa
            to nie tylko dobre szkolenia, to także inwestycje w tzw systemy bezpieczeństwa
            czynnego (ABS, dual braking itp, itd).

            > jeśli tematem pracy ma być wynalazek w rodzaju „systemu ostrzegania”, to
            > zamiast nieudolnie uzasadniać jego rzekomą przydatność (na podstawie danych
            > albo nieaktualnych, albo zebranych w niewłaściwy i nieobiektywny sposób)
            lepiej najpierw wykonać badanie jego skuteczności, a dopiero potem formułować
            hipotezy nt. zastosowania. odwrotnie można postępować wtedy, kiedy dysponuje się
            > poprawną logiką i danymi wystarczającej jakości

            No tutaj wiedzą nie zaświeciłeś niestety. Absolutnie zawsze wykonuje się analize
            problemu, zastanawia się nad jego rozwiązaniem a dopiero na końcu proponuje się
            sposób jego realizacji bądź realizuje.

            Ty innymi słowy najpierw kopiesz dół a potem zastanawiasz się co się do tego
            dołu może zmieścić....od d. strony ;)

            Pozdrawiam
    • ala-1974 Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod 25.12.06, 13:39
      wypełniłam
    • Gość: gut Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: *.chello.pl 28.12.06, 21:45
      Wypełniłem.
      • goha66 Re: wypełniona 29.12.06, 06:34
    • Gość: waps Statystyka_USA 05 IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.12.06, 08:16
      Check this out:

      During 2005, in the USA 4,553 motorcycle riders (4,232 the rider, 318 the
      pillion, and 3 unknown) died in a traffic accident and 87,000 were injured. That
      was an increase of 13% over 2004. California and Florida were the two states
      with the most number of fatal accidents (both had 469, Texas a third with 360).

      Comparing accident rates with cars, a motorcycle rider is 34 times more likely
      to have a fatal accident than a car driver.

      These are more or less standard figures the world around. But what's more
      interesting is that 50% of fatal crashes involved another vehicle, and 78% of
      the motorcycles were impacted from the front (6% in the rear).

      88 bikers died, when their motorcycles collided with another motorcycle !!

      This is the scary stats; 38% of fatal accidents involved a motorcycle running
      into a car that was turning left !!!!! Nasty !

      34% of motorcycle crashes involved speeding (by the biker). 24% of the accidents
      involved bikers who did not have a valid license (which could explain these high
      stats, since they obviously weren't trained properly).

      Time of Day

      The highest number of deaths was between 5:00 and 5:59 PM (17:00-17:59) during
      weekdays, and between 4:00 - 4:59 PM (16-16:59) during the weekend.

      The safest time to be out on your motorcycle, weekday or weekend, is between
      4:00 and 4:59 AM (4 in the morning).

      Age

      Another trend that has been confirmed the last few years, is the older biker. In
      1995 there were 547 fatal accidents by bikers older than 50 years. In 2005, that
      figure was 2,143 !!!

      Engine Size

      The same applies to the size of the engine. In 1995 there were 666 fatal
      accidents with motorcycles with more than 1,000 cc. In 2005 there were 1,857 !!

      Source: NHTSA.

      Click here for an Adobe Acrobat file with all the 2005 statistics:
      www-nrd.nhtsa.dot.gov/pdf/nrd-30/NCSA/TSF2005/MotorcyclesTSF05.pdf
      And click here for a very detailed view of these figures:
      www-nrd.nhtsa.dot.gov/pdf/nrd-30/NCSA/TSFAnn/TSF2005EE.pdf
      • Gość: waps ABS IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.12.06, 08:24
        Czy ktos tu kiedys mial watpliwosci co do przyszlosci zastosowania airbagu w
        motocyklu? Zobacz film:
        news.motorbiker.org/blogs.nsf/dx/12202006145237MWEJAF.htm
    • Gość: desmo77 Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: *.chello.pl 29.12.06, 12:20
      wypełnione
      • Gość: Zephyr750 Re: Ankieta - Wypadki i natura zagrożenia na drod IP: 217.11.152.* 04.01.07, 16:24
        Wypełnione! Powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja