mala honda po ameryce poludniowej

19.12.06, 22:40
czolem,

kupilismy z zonka w ameryce poludniowej
2 hondy nxr 125 Bross (takie nasze xr 125 l)
czekamy na rejetracje w Limie, Peru
i jedziemy z koksem po Peru, Chile, Boliwii, Argentynie i Brazylii

robie ten watek bo pewnie bede potrzebowal porady bardziej doswiadzonych ludzi
i od czasu do czasu pozwole sobie zadac pytanie
pierwsze jest takie:

czy jest ktos na forum kto ma w krau taka honde xr 125 l
chcialbym nawiazac kontakt

dziekuje wszystkim ktorzy pomogli mi wykokoscic sie z ta decyzja
na watku "chce sprowadzic swoj motor z Brazylii - jakie clo "
na tym forum
Wielkie Dzieki Panowie!

pozdro
konrad
cala podroz jest na
www.kogo.republika.pl/Podroze.htm
    • Gość: szynszyll Re: mala honda po ameryce poludniowej IP: *.prz.rzeszow.pl 20.12.06, 10:24
      yo!

      no to pieknie ;) moje rady:

      - rzetelnie serwisowac - pilnowac zmian oleju, regulacji zaworow, wymiany
      filtrow
      - nie przegrzac!!! czesto bedziecie wjezdzac na bardzo wysoko polozone
      przelecze, tlenu bedzie malo, silnik bedzie mial bardzo ciezkie warunki pracy -
      nie katujcie!!! xr125 nie ma chlodzenia wodnego - odrobina nieuwagi i moga byc
      klopoty

      i to na ten raz tyle - motocykl prosty jak widly, nie katowany sporo wytrzyma.

      pzdr

      szynszyll
    • Gość: rychoo Re: mala honda po ameryce poludniowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 10:36
      a dlaczego 125 , w takim terenie to chyba troszke zamalo ?? jak kolega Szynszyl napisal - latwo niechcacy zakatowac z powodu malej mocy i trudnych warunkow pracy
      • contacttome Re: mala honda po ameryce poludniowej 21.12.06, 21:50
        czolem
        dzieki

        tez sie balismy tych silnikow malych ale patrzymy tu juz 2 miesiac na
        meijscowych pomykajacych na takich motorach powyzej 4000 tys z baranem czy inna
        mala lama z tylu, zona i dzieciakiem i jakos tak myslimy ze nie bedzie najgorzej

        wiecie, my tak naprawde nie jestesmy ludzmi motorcykli, a tylko chcielibysmy je
        wykorzystac do naszych podrozy, stad raczej powoli, raczej nie za ostro i duzo
        przystankow, ale z drugie sstrony rzadko po asfalcie stad stanelo na takim niby
        endurzaku
        no i Andy to na chwile a potem chcemy to wykorzystywac glownie w Azji

        a poza tym co tu ukrywac, jakies rozsadniejsze 250 (calkiem zreszta fajne xr
        250 tornado ktorego w polsce nie ma) to ma siodlo prawie do naszej brody :)

        no, zobaczymy

        poki co trwa maniana por la maniana z nasza rejestracja, ale slyszymy ze w
        Polsce tez teraz wprowadzili jakies dlugie procedury, wiec jak rozumiem nie
        jestesmy gorsi od tych miejscowych sciemniaczy :)

        pozdro
        konrad
        • contacttome Re: mala honda po ameryce poludniowej 23.12.06, 20:00
          dali mi wczoraj w tutejszej hondzie do tych motorow w komplecie dodatkowe 2
          zestawy firmowych dyszek do gaznika z napisem 3000 tys m i 4000 tys mnpm koles
          powiedzial, ze jak mamy zamiar dluzej byc na tych wysokosciach to mamy
          rozkrecic gaznik i wymienic dyszki na te na wlasciwia wysokosc

          jak widze im wyzej tym wieksza w nich dziura

          nie wiem czy to sciemniacka jakas metoda czy rzetelna
          ale opakowania sa oryginalne z honda made in japan
          • matej23 Re: mala honda po ameryce poludniowej 23.12.06, 20:59
            To bardzo logiczne. Na tak dużych wysokościach powietrza jest "mniej", więc
            potrzeba większej średnicy dyszy, żeby dostarczyć tę samą ilość powietrza, co
            na mniejszych wysokościach.
            • Gość: szynszyll Re: mala honda po ameryce poludniowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.06, 20:09
              poniekad, wg mnie:

              1. mniejsze cisnienie atmosferyczne
              2. przy suwie ssania mniejsza ilosc powietrza przechodzi przez kanal dolotowy
              3. powietrze przechodzace przez kanal dolotowy 'wyrywa' paliwo z dyszy wolnych
              obrotow lub ze szczeliny pomiedzy dysza glowna a iglica
              4. mniejsze cisnienie w kanale dolotowym = mniejsza sila 'wyrywania'
              5. szersza dysza = ulatwione 'wyrywanie'

              wniosek:

              na wyzszych wysokosciach uzywac 'szerszej'dyszy ;)

              pzdr

              szynszyll

              • contacttome Re: mala honda po ameryce poludniowej 31.12.06, 02:56
                dzieki, to sie nazywa konkretne info!

                pokonalismy wreszcie zawilosci peruwianskiej biurokracji, a wlasciwie jej opor,
                bo procedura dosyc prosta tylko czekac kurcze trzeba jakos za dlugo zdecydowanie
                na wszystko

                dostalismy niebieskie fajne odblaskowe numery (rejestracja i czekanie na numery
                zajelo 2 tygodnie)
                wyklocilismy sie o znizke w OC (tak jak w Poslce mozna tylko na rok kupic, my
                chcemy tu byc z miesiac a potem do chile, a za niemanie zabieraja pojazd, acha
                i jeszcze cena - jedyne 150 dolka od motoru, jajca jakies zwlaszcza ze od
                najdrozszego samochodu jaki byl w tabeli 40 dolcow, Gocha wyklocila sie na 80,
                ale troche to bolesne, zwlaszcza ze z policja jak na ukraiine - jak zlapia
                trzeb adac zalacznik jakis)

                jutro o 5 rano wyjezdzamy z Limy

                a jeszcze - bardzo fajny koles nam sie trafil z ktorym to wszystko
                zalatwialismy, taki wiekszy dealer hondy mijescowej w Limie i byly zawodnik
                cros, ladnie dalo sie ponegocjowac (sposcil 500 dolka na sprzecie) a potem dal
                nam za darmo rozne takie ochraniacze, wyjscie 12 v i bagazniki)
                bardzo przyjmnie i poprowadzil za raczke przez te wymog rejestracyjne

                motorki fajne, male, zwinne i przyjemne
                sa w zdjeciach tu:
                www.kogo.republika.pl/Podroze.htm
                (na gorze strony)

                pozdro wszystkim
                bede informowal z drogi

                wszelkiej masci pomyslnosci w Nowym Roku!

                konrad

                • contacttome Re: mala honda po ameryce poludniowej 08.01.07, 20:14
                  czolem

                  1100 km i zyjemy
                  nie jest tak zle chco nie jest tez supeszybko
                  ale za to smigamy po wertepach i frajda z tego niesamowita

                  krajobrazy odlot
                  pustynia, pacyfik, klify, gory, jakies ptaszyska jak sepy z czerwonymi lbami

                  zrobilem dzis przeglad w serwisie
                  w oleju bardzo ladne opilki metalu
                  rozumiem ze to normalne jak na poczatku jedziemy raczej ostroznie ale

                  a prospos ile takim 125 cc motrkiem mozna jechac na dluzszych dystansach km na
                  h zeby nie zameczyc?

                  • saracen1608 Re: mala honda po ameryce poludniowej 08.01.07, 21:19
                    Witam

                    Możesz jechać ile chcesz pod warunkiem, że jedziesz po płaskim, nie żyłujesz a
                    prędkość jaką rozwijasz pozwala na efektywne chłodzenie. Jak szturmujecie
                    jakieś wzniesienie z górą bambetli na bagażniku i do tego na małej prędkości i
                    niskim biegu ( w końcu to 125 ccm )to dajcie motocyklom trochę ostygnąc na
                    szczycie. Przegrzanie niedotartego silnika może być bardzo niebezpieczne. I nie
                    zaniedbujcie wymian oleju. Im częsciej tym lepiej.

                    Pozdrawiam serdecznie i powodzenia :]
                    • contacttome Re: mala honda po ameryce poludniowej 15.01.07, 00:31
                      czolem, dzieki za odpowiedzi
                      z tymi gorami jest,a raczej byl, maly problem

                      jechalismy sobie jakies 1800 km panamericana nad wybrzezem pacyfiku
                      pingwiny, slonie morskie, linie nazca, zlodzieje atakujacy jak pomalu
                      przjezdzalismy przez miasta, kolorowe gorki i takie tam

                      i nagle skrecilismy w lewo, w strone boliwii
                      i na odcinku 107 km wiechalismy z poziomu morza doslownie z plazy samej bo ta
                      droga tak szla na wysokosc 4500 m npm
                      z przerwami i noclegiem po drodze ale maja tu pelen odlot
                      w ciagu paru godzin mozna zmienc ze 4 strefy klimatyczne

                      po srodku na jakichs 3500 mnpm pojazdy zaczely sie dlawic nie mowiac ze
                      stracily moc, wymienilismy glowne dyszki w gazniku na takie z wiekszymi
                      otworami, co to nam dali u dealera, przestaly sie dlawic, odzyskaly moc, ale
                      nie tak znowu 100% tyle ze przy dodwaniu gazu pojawilo sie takie
                      zapowietrzanie - skoki ciagu ze tak to nazwe, poskrobalismy sie w gowe i
                      doszlismy do wniosku ze jak dostaly wiecej powietrza to moze za duzo, moze
                      trzeba troche dodac tez paliwa i znalezlismy pod gaznikiem takie pokretelko
                      (nie to do szybkosci igly[ obrotow, ale takie niewinnie wygladaje pod spodem).
                      Przekecilismy je raz w jedna raz w druga i droga prob doszlismy do tego ze po
                      malym przekrecie w prawo jezdza bez zadnego problemu.

                      no i pojechalismy
                      na jakichs 5000 m npm spotkalismy zawracajacego campera z Niemcami, bmw 1150 gs
                      z parka Angoli i jednego goscia na Africa Twin - za zimno, deszcz i snieg
                      uiekajacie stad bo zginiecie
                      pokiwalimy glowami i pojechalismy dalej bo co tu robic - dyszki zmienione :)
                      przejechalismy, po obu stronach drogi flamingi i takie skrzyzowanie krolika z
                      kangurem (wiskacze)
                      po 80 km w Boliwii musieli mnie Indianie z motoru zdejmowac bo tak zamarzlem
                      no i tak jestesmy w Boliwii
                      bardzo mili ludzie, kupe niemieckich jakichs imigrantow i tanio jak w Azji

                      pada
                      kupilismy kalosze
                      bedziemy jezdzic terenowo po takim plaskowyzu na 4000 m

                      z tym olejem to powiedzieli mi ze co 1000 km trzeba zmieniac
                      dobrze czy nie?

                      a pali nam od 2 l do 2,8 l na 100 km cos dziwnie nierownomiernie, ale lejemy od
                      95 oktan do chyba 80 bo nikt nie wie co to innego nie ma, moze to to
                      • saracen1608 Re: mala honda po ameryce poludniowej 15.01.07, 12:22
                        > z tym olejem to powiedzieli mi ze co 1000 km trzeba zmieniac
                        > dobrze czy nie?

                        Pierwsze dwie, trzy wymiany co 1000 a następne co 5000. O ile leją ci dobry,
                        markowy olej a nie mazut do kombajnów z beczki.


                        > a pali nam od 2 l do 2,8 l na 100 km cos dziwnie nierownomiernie, ale lejemy
                        od
                        > 95 oktan do chyba 80 bo nikt nie wie co to innego nie ma, moze to to

                        Spalanie zależy od jakości paliwa, liczby octanowej, ukształtowania terenu,
                        wysokości npm i sposobu jazdy. Więc bym sie nie przejmował :]

                        Sprawdzaj co jakiś czas świece. Po zmianie dyszy mogą się szybko zalewać. A
                        poza tym warto mieć zawsze kilka zapasowaych jak się jeździ na kiepskim
                        paliwie. Do tego bardzo dbaj o czystość filtra powietrza - w atmosferze i tak
                        masz mało tlenu. Jak bedzie go za mało (w dodatku z kiepskim paliwem) to nagar
                        bardzo szybko zaklajstruje gniazda zaworowe.

                        Pozdrawiam serdeczmnie

                        P.S.
                        Hehehe - fajna akcja z tymi turystami z Niemiec i Angli:]
                        A co - Polak twardy jest :D !!!
                      • contacttome Re: mala honda po ameryce poludniowej 31.01.07, 02:30
                        hola amigos

                        pelen odlot
                        zapraszam na zdjecia i notki jak tu jest:
                        www.kogo.republika.pl/Podroze.htm
                        2 ostatnie ikony

                        katujemy
                        dzialaja
                        malo mocy
                        dlaczego nie kupilem 250 cc
                        sam nie wiem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja