Dlaczego rano nie pali? (długie ale za to foty)

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.07, 10:50
    • Gość: spiwor. Re: Dlaczego rano nie pali? (długie ale za to fot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.07, 10:52
      I cała rodzinka w komplecie:
      w2.bikepics.com/pics/2007%5C05%5C01%5Cbikepics-882764-full.jpg
      Nad niebem zaczęły zbierać się już total czarne chmury trzeba wiać. Po drodze
      Stańczyki:
      w2.bikepics.com/pics/2007%5C05%5C01%5Cbikepics-882762-full.jpg
      Później gdzieś na trasie fajne widoczki:
      w2.bikepics.com/pics/2007%5C05%5C01%5Cbikepics-882756-full.jpg
      I gdzieś indziej "Skóra z nogi" :))
      w2.bikepics.com/pics/2007%5C05%5C01%5Cbikepics-882728-full.jpg
      I dojazd do polskiego bieguna zimna - Wiżajn:
      w2.bikepics.com/pics/2007%5C05%5C01%5Cbikepics-882729-full.jpg
      I stamtąd na Budzisko i Litwa!
      NAjpierw jazda na Sangrudę ponieważ ukazał się moim oczętom taki oto drogowskaz
      który uświadomił mi, że nie znam tego języka, totalny kosmiczny.
      w2.bikepics.com/pics/2007%5C05%5C01%5Cbikepics-882731-full.jpg
      I tzreba by sprawdzić co to oznacza, prawdopodobnie to:
      w2.bikepics.com/pics/2007%5C05%5C01%5Cbikepics-882750-full.jpg
      Tak na marginasie jakie tam drogi prowadzą. Miodzio. Dwa razy nawet lekkie
      przeholowanie na winkielkach, prawie widziałem się w rowie ale było cudnie. W
      pewnym momencie szok, kończy się świetny asfalt bez żadnego ostrzeżenie, zanim
      to zauważyłem zafascynowany znakiem w języku litewskim na budziku było 140km/h
      w2.bikepics.com/pics/2007%5C05%5C01%5Cbikepics-882732-full.jpg
      Zanim zdążyłem wychamować jeszcze na asfalcie było ok. 80km/h nie wiem jakim
      cudem nie zakończyło się to tragicznie.
      I znów dalej jazda przez Seirjai, Leipalings do Druskieników. Po drodze jeszcze
      jedna naprawdę buzująca w żyłach sytuacja. Pomykam sobie rekreacyjnie 140/kmh,
      droga prosta z górkami, z daleka już widzę samochód, zbliżam się do jednego z
      wzniesień a tu zza wzniesienia pokazuje się czerwony mercedes jednocześnie
      przednie koło startuje w powietrze a tuż za nim tylnie mieli w powietrzu
      jednocześnie zwiększają się obroty. Serce się zatrzymało a powietrze tak uciekło
      z klatki piersiowej aż zrobiła się wklęsła. Za wzniesieniem praktycznie była
      przepaść, na szczęście nawet malutkiego szymiego nie było. Choć przyznam, że
      pomijając szok to jak lecąc na chwilę w powietrzu uczucie jest cudowne, prawie
      Adam Małysz.
      Potem jeszcze powłóczenie się na dwóch kółkach po Druskienikach kiedy zaczął
      padać śnieg. Przez całą trasę było zimno i zrobiło się jeszcze zimniej. Decyzja
      szybki powrót do Wrocławia, do domu. W augustowie tankowanie paliwa za 4,75 i
      szybka jazda na Warszawkę. Jejku jaka nudna trasa tam prowadzi. Po prostu długa
      prosta. Praktycznie zamarzłem więc w Warszawce udałem się do Hotelu Annopol
      (43zł za noc).
      Rano znów chechłanie rozrusznikiem do rozładowania akumulatora, na szczęście
      podjechał taksówkarz, pożyczył prądu ale co dziwnego, rozrusznik kręcił ale
      silnik nie chciał załapać, nawet jak wkońcu załapywał to zaraz gasł i tak przez
      dość długą chwilę. W końcu udało się załapał. Powłóczyłem się jeszcze troszkę po
      Warszawce, marznąć totalnie przy okazji i szybkie pomknięcie do Wrocka.
      Dlaczego rano nie chciał odpalać?
      • Gość: nyorker Re: Dlaczego rano nie pali? (długie ale za to fot IP: 70.19.14.* 02.05.07, 18:22
        "I cała rodzinka w komplecie:"

        czy to, co widac na zdjeciu to zmumifikowane zwloki?
        • Gość: spiwor. Re: Dlaczego rano nie pali? (długie ale za to fot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.07, 19:28
          Tak, to zmumifikowane zwłoki.

          Namioty mają największą wadę, że trzeba je rozkładać, składać, śpi się na
          twardej ziemi. Karimata to już dodatkowy pakunek a też za miękko na niej nie
          jest, zostaje jeszcze materac ale materace są wyjątkowo ciężkie. Plan na ten
          wyjazd był taki, że w razie deszczu, poprosić kogoś(lub wbić się nie czyniąc
          żadnych szkód) o przenocowanie w stodole/szopie ew. w opuszczonym budynku. Na
          dłuższy wyjazd jednak namiot jest niezbędny, sam wymieniłeś jego największe zalety.
          • Gość: nyorker Re: Dlaczego rano nie pali? (długie ale za to fot IP: 70.19.14.* 02.05.07, 19:45
            "Tak, to zmumifikowane zwłoki."

            i tak leza w otwartej trumnie, w otwartej krypcie???

            "Karimata to już dodatkowy pakunek a też za miękko na niej nie
            > jest, zostaje jeszcze materac ale materace są wyjątkowo ciężkie."

            mozna naprawde znalezc calkiem lekkie materace. cienkie jak folia:

            www.paragonsports.com/Paragon/Shop?
            DSP=40000&PCR=1:101:1012:10106&IID=5199-
            8428&Key=THERMAREST_ThermaRest_BaseCamp_Regular_Pads_Chairs_CampingTravel_Gear
            • Gość: spiwor. Re: Dlaczego rano nie pali? (długie ale za to fot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.07, 20:05
              Przysypane cegłówkami i patyk jeszcze jakiś tam leży. Jak dla mnie podchodzi pod
              bezczeszczenie zwłok, nie wiem dlaczego, czy chodzi o ten parking obok za 3zł,
              czy o reklamę regionu, dawno przestałem wnikać w ludzkie zachowania. Jedno jest
              pewne co niedzielę spowiadają się z tego w kościele.
              w2.bikepics.com/pics/2007%5C05%5C02%5Cbikepics-884423-full.jpg

              Taki materac to ciekawa propozycja.
    • Gość: spiwor. Re: Dlaczego rano nie pali? (długie ale za to fot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.07, 10:54
      To zdanie miało być tak:
      Jeszcze tylko makaron na kolację(przy okazji polecam coś w tym rodzaju,
      spokojnie mieści się w kieszeni kurtki:
      www.allegro.pl/item189041981_kuchenka_polowa_turystyczna_wojskowa_rewelacja_.html)
      i można iść spać.
      • Gość: baba_zanetti Re: Dlaczego rano nie pali? (długie ale za to fot IP: *.subscribers.sferia.net 02.05.07, 11:25
        Jeśli problem się powtarza i przy niskich temperaturach motocykl słabo pali to
        najprawdopodobniej świece się zalewają i trzeba je wymienic.
    • plons dla mnie bomba 02.05.07, 11:21
      strasznie chcialbym przezyc taka przygode jak ty ;] naprawde bardzo mi sie
      podobalo opowiadanko no i wcale nie jest za dlugie, tak na prawde im dluzsze
      tym lepsze ;]
      graty i pozdrowienia ;]
      • Gość: adam Re: dla mnie bomba IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 02.05.07, 11:53
        fajna wyprawa, pozazdrościć:) ładne zdjęcia
        • Gość: kubek145 Re: dla mnie bomba IP: *.dsl.pipex.com 02.05.07, 12:03
          keep up the good work ;]
    • Gość: Dzakas Ciekawa wyprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 13:53
      Ile koszt takiej imprezy i jakie predkosci przelotowe miales.pzdr
      • Gość: Gałas Re: Ciekawa wyprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 14:31
        Niezła wycieczka ale swieczki masz do wymiany w pierwszej kolejnosci :-)
    • Gość: spiwor. ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.07, 17:25
      Dzięki za dobre słowa.
      Wczoraj zostawiłem moto pod domem, dziś około 11, odpalił na ssaniu ale trzeba
      było lekko trzymać gaz bo inaczej gasł. Czyli świeczki do wymiany. Przy okazji
      dam do regulacji zaworów i molestowania na wszelki sposób gaźników. Co jeszcze
      przy okazji jak będzie rozebrany dać do wymiany tak żeby niczym nie zaskoczył?

      plons - a cóż stoi ci na przeszkodzie?

      Zrobiłem wszystkiego razem 1916 km, miały być jeszcze żubrony(skrzyżowanie krowy
      z żubrem lekko agresywne) w puszczy białowieskiej ale było zimno na maksa, nie
      dawałem powoli rady. Plan był taki żeby pieniądze wydawać w pierwszej kolejności
      na paliwo, tak, że jak coś było płatne, to objeżdżanie z drugiej strony na
      przełaj i oglądanie od drugiej strony, zresztą nie lubię na dłużej oddalać się
      od moto i nie jeździć;) Mały problem z tym jedynie w Wawce: czy pan wie, że po
      starówce nie wolno jeździć? Fakt coś mi nie grało, że nagle musiałem lawirować
      między stolikami, musiałem przegapić jakiś znak zakazu no i mina biednego misia
      do pana władzy, numer 3 i odpowiedź: jak się stąd wydostać, zgubiłem się;))
      Prędkość najczęściej utrzymywana to 180-160km/h, na powrocie do Wrocka 180-220
      ale 200 i powyżej to troszkę bez sensu bo zaraz trzeba hamować bo coś pojawi się
      na drodze, później ostre redukcje, najprzyjemniej 180-160 jak ładne tereny to ze
      120-140, na Litwie nie przekraczałem 140 a to z obawy przed Litewskimi władzami,
      coś za wolno wszyscy tam wokół jeździli. W Polsce raz policjant nawet nie
      przerywał spisywania innego kierowcy tylko lekko popatrzył a na powrocie jak
      wyprzedzałem 4 inne motocykle pomykające w okolicy 160km/h to tylko policjant
      celował pistolet i się śmiał.
      Koszta.
      Hamak 140zł, śpiwór 65zł, kuchenka 12 zł(starcza na przynajmniej 4 porządne
      zagotowanie potraw i wody na herbatę)
      Jedzenie,
      dzień pierwszy trzy kanapki zabrane z domu, dwie zjedzone nad śniardwym, a
      trzecia wieczorem do makaronu bolonese(2,5zł), robionego tak, że dużo wody(2zł)
      w garnku do tego makaron z tym wszystkim i gotowanie tak długo, że makaron tak
      spuchnie, że jest go mnóstwo, drugi dzień z rana zupka Knorr nudle pomidorówka
      ok 1zł(smaczna) a wieczorem dwa hot-dogi na stacji benzynowej, na 3 dzień na
      powrocie w barze Janosik obok Tomaszowa Maz. prawdziwa uczta, pyszny kotlet po
      kowalsku(schabowy z pieczarkami i żóltym serem) z kluseczkami i białą kapustką z
      dużym tymbarkiem 21 zł i to wszystko.
      Paliwo
      tankowanie 8 razy nie więcej niż 70 zł, to najwięcej ile zapłaciłem. Spokojnie
      można by zejść z kosztów paliwa spokojną jazdą ale dla mnie to był wyścig, tak
      najprzyjemniej więc maksymalne przyspieszanie i jak najszybsze pokonywanie
      zakrętów, oczywiście oprócz szutrów.
      2 bańki oleju po 46 zł.
    • Gość: nyorker Re: Dlaczego rano nie pali? (długie ale za to fot IP: 70.19.14.* 02.05.07, 17:47
      swietniackie. ciesze sie, ze wciaz trafiaja sie ludzie, ktorym chce sie zawyzac
      poziom forum.
      hamak mi sie spodobal. widzialem tutaj podobne, ale zupelnie hi-tech.
      zarzucilem mysl, bo nowoczesne namioty zajmuja minimalnie wiecej miejsca w
      worku, ale po rozlozeniu jest gdzie zdjac buty, otworzyc kufer, jesli pada i w
      ogole wyschnac. no i nie potrzebuja czegos, na czym mozna je zawiesic.
      • plons przeszkoda 02.05.07, 18:49
        aktulany brak moto....chce sie wyposazyc, ale zapewnie uda sie dopiero na
        przyszla wiosne. no i ja bede musial kpic supermoto albo enduro bo mam 2 metry
        i srednio wygodnie mi w takich moto jak twoj :(
        • Gość: spiwor. Re: przeszkoda IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.07, 19:39
          Zapożyczaj się i kupuj, stracisz sezon ;)
          Nie ważne jaki motocykl, tylko odważyć się zrobić tak jak śpiewa Maryla, tylko
          na moto;)
          www.youtube.com/watch?v=mNaGblYsYNY
    • edwin.sk Re: Dlaczego rano nie pali? (długie ale za to fot 02.05.07, 19:31
      przyjemnie się czyta...
      • plons Re: przeszkoda 02.05.07, 22:13
        hehe :) okok
        szerokiej i co wazne rownej drogi ;]
        • plons Re: przeszkoda 02.05.07, 22:17
          a i jeszcze co wazniejsze wypady raczej jednodniowe bo narazie moge tylko na
          125cc smigac ale za rok bede chcial spelnic swoje marzenie i kupic albo v-
          storma albo yamaszke xt 660 x lub xt 660 r, jeszcze sie namyslam i mam duzo
          czasu na to ;]
    • Gość: okular to jest to IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.07, 00:06
      podobało mi się. Włóczęga z motocyklem po nieznanej dalekiej od domu okolicy
      zawsze ma niepowtarzalny wydźwięk. Zwłaszcza gdy po ciężkich bojach dnia gasisz
      silnior gdzieś na skraju lasu, wiatrak chłodnicy zamilknie, a dookoła jest już
      tylko ta cisza... Gratuję wspomagania w łokciach przy pchaniu przez 2 km yamahy
      z "muchami w nosie"
      • Gość: spiwor. Re: to jest to IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.07, 08:06
        Teraz to już mogę spokojnie wspominać, wręcz z uśmiechem na ustach;)...
        ... trzymam mocno za kierownicę, parę głębszych oddechów, rozbieg na prostej
        pchając Jadźkę pod górkę po kilku metrach stop. Chwila odpoczynku by znów
        zmagazynować trochę energii, zaparcie się o moto, mega wysiłek aby tylko ruszyć
        moto, buty zapadają się w piasku, powodując osuwanie się w dół... wreszcie
        ruszył, zapieram lewy łokieć o klatkę piersiową... po dwóch-czterech metrach
        znowu stop. I znów krótki odpoczynek by znów zmagazynować trochę energii, która
        w 3/4 zostanie spożytkowana na przezwyciężenie oporu kół zagłębionych w
        piasku... Po bardzo dłuuugiej chwili wreszcie osiągam szczyt. Wsiadam na moto i
        toczę się z góry na sam dół co daje chwile wytchnienia przed ponowną walką z
        następnym piaszczystym podjazdem....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja