Gość: Dzakas
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.09.07, 15:54
Dziś wbiłem sobie na jedno koło ze stopek tylnich miałem zajebiscie wysoko i
mówie podciągne jeszcze troche no i nagle poczułem ze jestem na granicy
takiej, że już lece do tyłu i to dosłownie czułem, ze przegiołem puścilem
manetke i wrociła na 1000razy dziś poczulem coś czego nigdy nie poczułem i
teraz pytanie czy jak przekrocze ten punkt równowagi to juz puszczenie gazu
nie wystarczy???? czułem ze znajdowalem sie na tym punkcie gdzie mm mnie
dzieliły wiem, ze hamulec powinienem ale nogi mialem an tylnich stopkach a
pozatym to szybko bardzo sie dzialo i jakies 60km mialem na godzine albo ciut
wiecej??