Dodaj do ulubionych

R1 na pierwszy motocykl

IP: *.rzeszow.mm.pl 08.11.07, 23:40
Witam.Własnie jestem w trakcie kursu na prawko i po zdaniu egzaminu
zamierzam kupić sobie R1.Wczesniej jezdziłem ogarkiem i pare razy
jawą 350 kumpla,wiec już jakieś doświadczenie mam.Co o tym myślicie??
Obserwuj wątek
    • Gość: end Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.ztpnet.pl 08.11.07, 23:48
      Mam nadzieje chłopcze, że żartujesz! Jeździłeś ogarem i chcesz
      wsiąść na R1?! Apeluję o nie pisanie tego typu postów, gdyż zalatuje
      mi to prowokacją (dziś tak popularną). Albo ja jestem nie
      dzisiejszy, albo ta młodzierz nie taka.
      Nic więcej nie napisze... (i Ty proszę też nie pisz)
    • Gość: spiwor Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.11.07, 18:56
      Na początek proponowałby ci coś z Suzuki np. gsxr1000, ma taki fajny dżinks przy
      kierownicy z przełączeniami A,B,C, na początku przełączasz na C, jako, że jesteś
      początkujący. Po pewnym czasie przełączasz na B, a jak już poczujesz się lepiej
      to przełączysz sobie na A ciesząc się pełnią mocy i nikt ci nie podskoczy. Tylko
      te 1000ccm pojemności... Taki sam bajer ma nowa Hajabusa ale za to 1300
      pojemności, posłuchaj jak to brzmi: psze pana a ile to ma pojemności? A ty z
      splunieciem: Tysiąc trzysta leszczu...
      Takie R1 to może ci wtedy tylko naskoczyć na skórkę. Pamiętaj wygląd to jedno, a
      jak możesz dorzuć miażdżacy bajer, to nie dośc, że laski będą na twój widok
      wilgotne to usłyszysz uznanie od starych motocyklistów.
      • Gość: Lookas Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 09:32
        Zawsze mnie dziwi na forach podejście do nowych motocyklistów.
        Doradzilibyście coś gościowi, a nie wyśmiewacie sie z niego. R1 na
        początek to nie jest dobry pomysł, ale jeśli gość jest rozsądny to
        da rade. Można przecież zdławić moc i jeden problem z głowy. A co do
        trudonści prowadzenia, to z doświadczeia wiem,że R1 łatwiej sie
        prowadzi niż niektóe starsze modele słabszych motocykli. Starsze
        moto sa cieżkie, hamule takie sobie, trudniejsze sa w prowadzeniu.
        Gość sie uparł na R1, więc na upartego, jeśli Go ktoś rozsądnie
        poprowadzi, to sobie da rade.
        Jeśli gość nie ma poukładane w głowie to zabije się nawet na
        skuterku. Wiecie przecież (o ile jesteście motocyklistami), jaką
        role w jeździe na motocyklu odgrywa rozum.
        Pozdrawiam
        • Gość: suzi Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 10:13
          Wiem też o tym ze po jakimś czasie chce sie sprawdzić co tak na
          prawde można zrobić z danym motocyklem. Ja mając virago 535 przez 3
          lata potem przesiadłame sie na bandita 600, i mimo tego że suzuki
          łatwiej sie prowadził trzeba sie było przyzwyczaić. A z czasem chce
          sie pojeżdzić szybciej, bardziej złożyć w zakret, pośmigać po torze
          itp.
          Zawsze jest pokusa zeby odkrecic na maxa i to jest właśnie ten
          moment że bez doświadczenia leci sie w pobocze. A doświadczenia nie
          nabiera sie po kilku miesiącach jazdy. Nie mówiąc o tym ze "koledzy"
          zawsze beda "doradza" - chodź sie sprawdzimy, kto pierszy do świateł
          lub inne pomysły na jak jazda na gumie.
          Dlatego jak sie ktoś uparł ze chce pierwszy motor R1 to nikt
          poważnie go nie traktuje.
    • Gość: gość Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 14:28
      wku..ają mnie takie posty
      każdy jest odpowiedni no chyba ze masz 110 cm i waga 35 kg a chcesz duże enduro
      albo goldasa jak masz w głowie nasrane to sie rozwalisz na skuterze o co tu
      chodzi mamy cię utwierdzić ze fajny sprzęt bo sie nie znasz? to nie motor zabija
      kierowcę tylko kierowca motor
      potem napiszesz czy kuchenka mikrofalowa Philipsa jest odpowiednia kuchenka na
      pierwszą? L&M do palenia ?
      KASUJEMY TEGO POSTA !!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Tomek Ja zaczynałem 3 lata temu na kawasaki zx6r '02 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 21:21
      zx6r to nie r1 ale 120km też ma. Powiem tak, jak masz głowe na karku to nic Ci
      się nie stanie, a jak cię poniesie fantazja to masz problem. Ja gdy kupiłem zx6r
      tez nie miałem wielkiego doświadczenia (simson, jawa) i nic mi się nie stało,
      fakt, ze byłem baardzo ostrożny i nie szarżowałem, bo zdawałem sobie sprawe z
      tego jak się może skonczyć taka zabawa, ale nie demonizmujmy i na R1 mozna zaczynać
    • Gość: M.A Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.toya.net.pl 19.11.07, 21:42
      Już miałem napisac abyś przetestował cebra (CBR)ale boje się że Ty
      piszesz serio.NIEEEEEEEEEEEEE to mósi być żart! Takich głupków
      przecież nie ma.A jak są? Hmmm.... to będzie jednego mniej!?Tak czy
      siak jeśli piszesz poważnie, to w trosce o Twój żywot ,życze oblania
      egzaminu na prawko!NIEEEEEEEE to mósi być żart!
          • primo555 Re: R1 na pierwszy motocykl 03.12.07, 01:09
            jak masz glowe na karku to dasz rade , spokojnie z manetka i bedzie
            dobrze, wiem z wlasnego dowiadczenia, tez kupilem na pierwsze moto
            R1 i to jeszcze nowa, jest wiecej strachu podczas pier4wszych
            kilometow, a ci co pisza ze trzeba byc idiota zeby kupic jako
            pierwsze moto R1 to mi ich zal, latwiej sie prowadzi R1 niz niejeden
            slabszy motocykl, jak masz jakies obawy to zblokuj i po klopocie
                • speedy600 Re: R1 na pierwszy motocykl 05.12.07, 00:09
                  Primo... hehe wymiekam na twoje posty :) taaa... wiesz wydaje mi sie
                  ze takiego lamera na R1 co to pierwsze jego moto to i jawa objedzie,
                  a wtedy ta R1 bedzie dla tego delikwenta ostatnim moto!!! Hehe
                  zblokowac... no jaja tez sobie obetnij :D aaa R1 na 1 moto... to dla
                  lansu tylko i wylacznie. Wyjechac, postawic i obowiazkowo oprzec sie
                  o moto, bo jak jezdzic nie umie to go objedzie armatura ;) Wiec
                  zapraszam pod zygmunta w wwa, znajdziesz sporo kolegow, tylko nie
                  zapomnij o kombi z garbem, butkach alpinesa i najlepiej kask jakis z
                  lustrem. Wszystko oczywiscie w krzykliwych kolorach i im wiecej barw
                  tym lepiej. Zreszta sie rozpisalem a tu trzeba tylko zaplakac.
                  • saracen1608 eee tam 05.12.07, 09:51
                    Ja sie przesiadlem z zabytkowej 250 na horneta i juz niedlugo
                    przestane sie zatrzymywac i przeprowadzac motocykl przez ostrzejsze
                    zakrety. Sprzet po prostu nie ma juz dla mnie tajemnic i pora
                    wymienic na cos ostrzejszego...
                  • Gość: baba_zanetti Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.subscribers.sferia.net 05.12.07, 10:00
                    ej nie bądź taki surowy... FLM tez mają dobre branie:) Heh co do
                    kolumny byłem tam pare razy ale na początku sezonu zanim sie
                    zjarzyłem o co tam biega. Pamiętam jedego gościa co kilka dni po
                    odbiorze prawka kupił sobie 636, i .... kask- na wiecej nie
                    starczyło:) Zielony był tak samo jak jego ninja. A po dwuch
                    tygodniach gdy znów go zobaczyłem, mówi do mnie: muszę kupić lub
                    zaminić się na dziesiątkę, bo mi mocy brakuju:) No coż...
                  • Gość: primo555 Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 12:13
                    aha, czyli wg ciebie kazdy posiadacz R1 powinien miec srednia
                    predkosc na trasie ok 270 km/h, jak sie odpowiednio nie zlozy to
                    obciach, tak ? szkoda slow

                    Kupilem bo mi sie podobal a bardziej dlatego ze wszyscy uwazali ze
                    tylko idiota kupi R1 na pierwsze moto; pierwszy sezon byl dosyc
                    ciezki troche sie meczylem (to fakt) , jezdze juz 3 sezon i moge Ci
                    powiedziec ze to byl dobry wybor na pierwszy motocykl (takie jest
                    moje zdanie), a ludzie z ktorymi jezdze sami sie dziwia ze nie
                    jezdzac na NICZYM innym po zrobieniu prawka daje rade na R1

                    Nie naleze do grona osob ktore kupuja cos na pokaz, chcialem kupilem
                    i jezdze, mam 35 lat, zona, dwojka dzieci, dobra prace i mam dla
                    kogo zyc, wiec najpierw mysle a potem odkrecam.

                    Z grona moich znajomych mam jeszcze kumpla ktory na pierwszy moto
                    zakupil R6 , natomiast inny po roku jezdzenia gs500 dosiadl takze R1.

                    Wszystko jest dla ludzi i dla nich produkowane, gdyby bylo inaczej
                    to takie cos jak cbr1100 R1 i inne wymagalyby osobnych uprawnien.

                    Sklamalbym gdybym nie napisal ze po zakupie ale przed pierwsza jazda
                    wzialem goscia ktory ujezdza R1 i pierwsze kilometry wlasnie
                    pokonywalem z nim, naprawde duzo mnie nauczyl

                    Niech kazdy sobie mysli co chce chcialem tylko napisac ze jak ktos
                    ma poukladane w lepetynie to bedzie jezdzil nawet i Hayabusa a
                    idiota na skuterze sie zabije












                    • Gość: baba_zanetti Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.subscribers.sferia.net 05.12.07, 23:03
                      no spoko, widać ze ogarniasz i najgorsze masz już za sobą. Nie będę
                      się z tobą sprzeczał bo wydajesz sie rozsądnym gościem, ale nie
                      zmienię zdania, ba będe wmawiał ludziom ze R1 nie powinna być
                      pierwszym motocyklem. Nie wiem jak jęździsz więc nie chcę Cię
                      obrażać, ale jak wiele potrafi ten motocykl dowiesz sie dopiero na
                      torze a to czego sie tam nauczysz przeniesiesz na drogę. Jasne można
                      sie uprzeć i jeździć jak KUPA, nie przekraczać 120, zwalniać mocno w
                      zakrętach i jak sie uprzesz to nie stworzysz zagrożenia, ale ja sie
                      z takich gości śmieje, zwłaszcza jak jeżdzą na r1, gsxr czy czymś
                      podobnym. Dochodzi też kwestia szczęścia, chodzi o sytuacje
                      awaryjne, ale na dobrą sprawę nie ma większego znaczenia czym
                      jedziesz, moze nawet łatwiej jest wyjśc R1, kwestia ile jedziesz
                      oraz co potrafisz. Żeby sie nie rogadywać,: poznałem pare osób
                      niedoświadczonych jeżdzących na Sportach, obracam sie w tym
                      środowisku i znam je od drugiej strony. I widziałem juz wiele
                      zrolowanych motocykli i wiele głupich zachowań na ulicy. Szkoda
                      kasy, zdrowia swojego i innych by kupować 150konny motocykl na
                      POCZĄTEK.
                      • Gość: Kris Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.aster.pl 06.12.07, 09:15
                        Każdy rozsądny motocyklista i człowiek wie, że R1 czy jakakolwiek
                        litrówka sportowa nie nadaje się na pierwsze moto i moim zdaniem nie
                        podlega to dyskusji więc udawadnianie sobie, że jeżdżę 3 sezon na R1
                        i jest to pierwsze moto jest bez sensu (jeździj i miej się
                        dobrze).Tylko ja uważam, że jest to motocykl do zapier... a nie do
                        jazdy, a do tego potrzeba już trochę umiejętności.
                    • Gość: end Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.ztpnet.pl 08.12.07, 15:51
                      Do primo555.
                      Z całym szacunkiem, ale po jaką cholere kupować moto z taką mocą i
                      nie potrafić korzystać z jego możliwości. Sam pisałeś, że pierwszy
                      sezon był trudny i się męczyłeś, dla mnie motocykl to oderwanie się
                      od codzienności i przyjemność. Skoro jeździsz kolego spokojnie to
                      trzeba było kupić coś z mniejszym potencjałem. W tym momencie padnie
                      pewnie odpowiedź, że Tobie się właśnie ten model podoba. Jak dla
                      mnie to ta grupa motocykli (sportowe) moją wszystkie podobne
                      kształty, ale jestem w stanie zrozumieć, że te właśnie różnice Cię
                      ujeły. Należy jednak sobie odpowiedzieć na bardzo ważne pytanie- Czy
                      kupuję motocykl bo mi się podoba, czy biore pod uwagę dane
                      techniczne.
                      Z racji tego, że jeżdżę motocyklem także turystycznie, nie kupiłbym
                      np. sportowego motocykla ze "średnio wygodną" pozycją za kierownicą
                      tylko dlatego, że TEN MODEL MI SIĘ PODOBA i męczyłbym się.
                      Na koniec zdanie podsumowujące. Zakup odpowiedniego motocykla musi
                      być sprawą przemyślaną, dobrze przemyślaną.
                    • drag600 Re: R1 na pierwszy motocykl 08.01.08, 19:19
                      Kolego jeździć a jezdźć to jest różnica, tą swoją R1 zamulileś przez pierwszy
                      rok! i poco sie tak męczyc i stresować? komu chciałes to udowodnić? jestem
                      ciekaw jak wyglądala ta twoja nauka? pozdro!!!
              • Gość: chiński zwiad Re: R1 na pierwszy motocykl IP: 92.244.41.* 20.06.09, 13:07
                tak, niewątpliwie jest to możliwe...ale prawdopodobieństwo gleby jest
                zdecydowanie wieksze niz w slabszych maszynach, wiec po co ryzykować?? tym
                bardziej ze sama " rozwazna glowa" nie wystarczy... jeden niepewny ruch manetką
                i adios amigos:)a przy braku doswiadczenia takich niepewnych ruchów możne się
                przytrafić całkiem sporo:)
      • Gość: Fazorex Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.centertel.pl 24.12.07, 13:14
        Witam wszystkich.Post prowokacja...hmm...lub nie.Mialem ten sam
        problem.pierwsze moto.Zakochalem sie w modelu R1 jak tylko wszedl na
        rynek.marzylem o nim.jednoczesnie zdawalem sobie sprawe z ryzyka
        jakie niesie dosiadanie tego potworka.mimo to kupilem takowa
        maszynke.poczatek to fakt nie nalezal do latwych.jezdzilem jak ciota
        i dopiero z czasem jazda nabierala smaku.po dwoch sezonach moge
        powiedziec ze r1 byla dobrym strzalem.wszystko jest dla ludzi a r1
        to naprawde przyjemny motocykl.doskonale hamulce daja troche zludne
        uczucie bezpieczenstwa i zachecaja do szybszego pomykania.ale nad
        wszystkim mamy kontrole bo to my kierujemy sprzetem.majac troche w
        glowie i wielka nieufnosc do innych uzytkownikow drog da sie
        przetrwac na polskich drogach nawet tak mocnym sprzetem.jestem
        zdania ze jak cos sie komus podoba i go stac to dlaczego mialby
        sobie odmowic takiej przyjemnosci?moj wybor kierowany byl opinia ze
        to latwy moto w prowadzeniu i czego nie da sie zauwazyc
        sliczny.jakby mial 100km tez bym go kupil bo mi sie podoba:).a ze ma
        150...coz.nauka nauka i jeszcze raz nauka.jak to kiedys ktos madry
        powiedzial: od zera do bohatera.wiec mlody nie sugeruj sie komentami
        ze to glupota.lepiej miec moto ktore Ci sie podoba i jestes z niego
        wpelni zadowolony i usmiechasz sie do niego jak wyciagasz z garazu
        niz miec jakas pokraczna 500 i z mina skazanca patrzec jak ladne
        maszynki maja inni.niech Cie mieszaja kolesie jawami i na zdrowie
        im.mnie czasami tez wymiesza tego typu moto.ale tylko dlatego ze
        jade wolno i upajam sie dzwiekiem silniczka i tym co mnie otacza i
        jak mi jest fajnie na mojej kochanej r1 w przeciwienstwie do tego
        bolka ktory stara sie udowodnic swoim szrotem ze jest fajny.dla mnie
        to dopiero jest smieszne.nawet jak Cie uzna za lansera to co z tego?
        przewaznie z zazdrosci.kwestia ubioru tez nie jest tematem.mamy tak
        wielki wybor produktow na rynku ze glowa boli i kazdy ubiera sie jak
        mu pasi.ja npo lubie miec markowe ubranko ktore ladnie lezy a
        jednoczesnie jest bezpieczne i doskonale pasuje do charakteru
        maszyny.czyz nie o to chodzi?chodzi o SATYSFAKCJE a nei o
        zapie..nie.chcesz zapie..c jedz na tor scierac opony po calej
        szerokosci.chcesz jezdzic po drogach zetrzesz po srodku gdyz
        wiekszosc nawierzchni nie nadaje sie do wykladania na
        kolanie.sumujac.kolego zycze powodzenia i wierze ze nie zrobisz
        komus krzywdy ani sobie i pamietaj nie patrz na nikogo ani na nic
        tylko na swoja radosc z uzytkowania moto.a gdyby cos nie pyklo
        zawsze mozesz mi sprzedac zadupek albo lampe:).pozdrawiam wszystkich
        motocyklistow.
        • drag600 Re: R1 na pierwszy motocykl 08.01.08, 20:07
          Dla mnie ludzie którzy kupóją moto żeby sie pokazać tylko dla ludzi to pozerzy
          tzw.PODWÓRKOWI MOTOCYKLIŚCI!!! którzy niewiedzą jak maszyne wykorzystać!!! zal
          mi takich!!! a co do tematu R1 na pierwsze moto? heh!!! zostawie to bez
          komętarza!
          POZDRAWIAM WSZYSTKICH MOTOCYKLISTóW Z KRWI I KOśCI!!! KTóRZY Są W
          TEMACIE!!!
        • Gość: fz6n Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.pz3-nat.espol.com.pl 28.05.09, 02:17
          Witam wszystkich . Kolego co do r1 jestem za pod warunkiem że pojedziesz na głowna ulice prowadzącą na cmentarz i wypier... prz 200km w brame cmantarną z karteczka "ja decyduje o swoim życiu". Bo i tak byś na niej zginą ,a tak to chcociaż bedziesz wiedział kiedy!

          Ps. Moja przygoda z moto zaczeła sie od od tego yamahy aerox(5hp)-2 mc w tym samym sezonie kawasaki er5(50hp)-2mc oraz yamaha fz6n 2005(98hp i pełen wtrysk:) i nie polecam nawet po tym skuterze i er5 . chociż umiem sie składać w zakretach na rondzie moge reką dotykać asfaltu 220 w łuki itp. Nie polecam bo nie wiem czy mój anioł stróż umie tak szybko latać.
    • Gość: ditu Re: R1 na pierwszy motocykl IP: 213.17.227.* 17.01.08, 10:58
      Jeśli masz rybki to będziesz miał do czego wrócić.żart,chłopie to naprawdę jest bardzo szybki sprzęcik i na nim to trzeba mieć nieco większe umiejętności.proponuję kup sobie coś nieco słabszego ,i uważaj z odkręcaniem gały.A i obejrzyj kilka filmików na youtubie z wypadkami motorów i pamiętaj że to możesz być ty(a oni tam potrafią znacznie więcej nisz ty)
      pozdro . Pomyśl to nic nie kosztuje a może ci uratować życie.
    • Gość: BLADY 929RR Re: R1 na pierwszy motocykl IP: 195.205.66.* 03.06.08, 22:25
      Poczytałem i strach mnie ogarnął(szkoda chłopaka) Opisze Ci młodziku moje
      doświadczenia ze ścigaczami. Moje pierwsze MOTO - ZX7R pierwszy sezon totalny
      lamer, 2 sezon domknąłem gume (190) , w 3 sezonie poczułem sie wielki myślałem
      że jestem ROSSIM i przy 120km/h zaliczyłem glebe w winklu, dzieki Bogu nic mi
      ani MOTO się nie stało, klasyczny ślizg ja byłem w kombinezonie. Ta gleba
      nauczyła mnie wielkiej pokory zacząłem szanować to czym śmigam. Obecnie daje
      BLADYM 929RR (2sezon)i wydawało mi sie że to mocna maszyna dopóki kumpel nie dał
      mi pojeździć R1 z 2005- ja jebe jaki to ma JAD!!!!!!!!!!!!!!!!
      Tak wiec mistrzu odradzam zakup tego potwora no chyba że masz jaja ze stali lub
      nie zależy Ci na zdrowiu.
        • Gość: Dany Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.city-net.pl 05.06.08, 16:54
          Czytam i wlosy mi sie jeza na glowie.Mam wrazenie,ze niektorzy zyja w swiecie GP.A nasze drogi i kultura jazdy innych uzytkownikow pozostawia wiele do zyczenia.Wystarczy spojzec na naszych zachodnich sasiadow ktorzy sa najbardziej liberalni jesli chodzi o ograniczenia na drochach.Mysle tu od predkosci.Tam w wiekszosci miejsc nie ma zadnych i nawet R1 mozesz legalnie zamykac budzik.Ale tam nie ma takiej mozliwosci zeby ktos kto zrobi prawo jazdy wsiadl na poczatek na taki motocykl.Ustawowo musi zaczynac od slabszych i z czasem dopiero dostaje przywilej latania na suprer mocnych maszynach.Ja tez mam moto dosc mocne(100koni)ale nigdy nie polecilbym takiego dla kogos kto jezdzil ogarem .R1 jest dla kogos kto juz kilka kilomertow polatal jakims motorkiem.Kolego zdecydowanie odradzam tego typu maszyne na poczatek.Nie chodzi o to ze bedziesz szybko latal bo to jest jak najbardziej do tego stworzone.Chodzi o to ze poprzez brak doswiadczenia mozesz nie wychamowac bo w Twoim odczuciu bedziesz lecial wolno a fizyka ukarze Cie srogo.Tak wiec na poczatek zobacz jak to jest na slabszych sprzetach i kiedy to do Ciebie dotrze to sam bedziesz sie smial z tego co wrzuciles na forum.Wszyscy mamy tylko jedno zycie i szkoda rozstac sie z niem nawet na tak pieknym sprzecie jakim jest R1
      • kivan666 Re: R1 na pierwszy motocykl 23.06.08, 19:45
        R1 to nie jest motocykl na początek! chyba ze masz duzo kasy na naprawy po
        wypadkach, gumowe kosci i jestez niesmirtelny i nie odczuwasz bolu-kup sobie na
        poczatek cos spokojniejszego, ale nie R1!! wszystko jest spokojne, mniej lub
        bardziej, ale R1 nie ma okreslenia jak spokojne :PP Zacznij od 125 :P
    • Gość: Michał Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 00:09
      TY chyba koles jestes pojebany... i TY mowisz o doswiadczenie... Ty wiesz wogole
      co to R1..hehe jezdzil na orarze i chce sie na R1 przesiasc i mowi ze ma
      doswiadczenie.. Człowieku pomysl.. niektorzy po 5 lat na R6 jezdza i dopiero sie
      przesiadają na R1 i to sie nazywa doswiadczenie a nie to co ty ze na oggarze i
      potem na R1.. ja to proponuje najlepiej Aprilie Sr 125 badz 250. nie wiecej
      I nie pisz takich tematow bo chlopie to naprawde jest bezsensowne! no chyba ze
      zycie ci juz jest nie miłe.!
    • Gość: Art Re: R1 na pierwszy motocykl IP: 193.109.251.* 22.02.09, 12:20
      Od razu kup sobie jakas madra ksiazke w stylu "motocyklista doskonały" i ucz sie
      jezdzic.
      Na poczatku wiadomo ze nie bedziesz cisnął 200, tylko adekwatnie do swoich
      umiejętności. I nie patrz tam na tych smiejących sie czy tam drwiacych, ze
      wolno, czy ze za szybka maszyna. Z czasem i ty bedziesz jezdzil szybko. Grunt to
      rozwaga.
      Oczywiście mam u na mysli dorosłych ludzi, a nie gó...arzerie
      Pozdrawiam
      • Gość: pawel Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.lublin.mm.pl 11.05.09, 19:22
        EJ MĄDRALE a ja mam takie pytanie o ile się orientuje to gościu zapytał się
        MOŻE nie w prost ale o poradę jaki motocykl i chciał zobaczyć co JEMU doradzicie
        podał przykład ze marzy mu się r1 wielu się marzy i dobrze ja sam nie mam prawka
        ale zamierzam mieć, nie stać mnie na razie i też mam hopla na r1 mam jakieś tam
        doświadczenie WIEJSKIE ale zawsze co prawda jestem z Lublina ( dla niektórych to
        wieś) ale tez zamierzam kupić motor jakiś może nawet R1 lub R6 słyszałem ze
        fantastyczne w prowadzeniu i mam takie pytanie jak nie taki motor to jaki ??
        może jakieś przykłady ?? tylko nie w taki sposób kup se rower itp itd... jestem
        człowiekiem rozsądnym i bez jaj proszę . wiem jak te maszynki wybebeszają ludzi
        ale TYLKO GŁUPICH !! i nie trzeba od razu odkręcać do końca, można np do
        poznania skoczyć może tam jakaś szkoła jazdy jest czy coś takie rzeczy
        powinniście podpowiadać itp itd a nie wyśmiewać typa !!

        wiec jeszcze raz pytam jeśli się nie odkręca do końca to czy R1 to dobry pomysł
        ?? i czy w poznaniu jest takowa szkoła (jazdy po torze) itp itd
        • Gość: Adaś. Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.09, 19:44
          Gość portalu: pawel napisał

          wiem jak te maszynki wybebeszają ludzi ale TYLKO GŁUPICH !!

          To właśnie udowodniłeś jak bardzo dużo wiesz... Na tej maszynie zginęli kretyni,
          ale także giną zawodowcy oraz tacy, którzy z pewnością wiele by nas nauczyli.
          Posłuchaj czasem opinii większości jeżdżącej nie tylko na JAWAch, ale znających
          sprzęt, gdzie 1kg masy przypada na 1KM motocykla.

          Jeśli chcesz odpowiedź co na pierwsze moto, to jest tego dużo. Może zacznij od
          Bandita, albo jak chcesz od R6 (ja wybrałem Yamahę). Nie zaczynaj od Busy, ani
          R1. Bo jazda ma być przyjemnością, a jeśli Twoje umiejętności ograniczają się do
          jazdy polnej na 2 czasem 3 biegowych dwusuwach, to przesiadając się z nich na R1
          skończy się beztroskie śmiganko i zaczniesz bać się o własne 4litery, do czasu,
          aż nie nauczysz się jeździć.

          :).
          • Gość: pawel Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.lublin.mm.pl 12.05.09, 15:33
            i jednak można :) normalnie "prawie normalnie" ale NORMALNIE :) wiec dziękuje :)
            na to liczyłem :) a co do R1 to z przelicznikiem KM na KG to wiem ze to bestyja
            na 2 kołach :) ale przecież da się ją opanować :) a na buse to ja nie wsiądę bo
            to za ciężkie :D jak dla mnie :) hmmm i jakoś tako mam wrazenie ze busa to tylko
            na proste " ale co to za frajda tylko po prostych jeździć" hmmm wiec mówisz ze
            R6 będzie gites ?? :D no to jak gites to gites :D a co z jakąś szkołą
            doszkalająca np... chociażby JAK SIĘ PRAWIDŁOWO ZŁOŻYĆ W ZAKRĘT zakręt na torze
            :) i ja wole praktyke :) niż ksiazeczki tak jak ktos tam pisał POCZYTAJ :D
            poczytać można i owszem nawet trzeba ale tak na sucho ... hmmmm no ja wolał bym
            żeby mi ktos to pokazał na torze ale jakis instruktor np... na torze poznań
            istnieje cos takiego ?? :>
                • Gość: Adaś. Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.09, 07:59
                  No z tą książką to ja dosłownie ;). Nie potrzebujesz motocykla, żeby ją
                  przeczytać ;). Hough David L. - "Motocyklista doskonały" - ja ją mam w pdfie ;).

                  Na co zwracać uwagę?
                  -przede wszystkim, żeby był PROSTY i kompletny ;).
                  -jak pracuje silnik i czy 2 nie wyskakuje, a jak wyskakuje to ściągasz go z
                  ceny- mnie naprawa 500zł wyniosła. I nie wierz, że są powymieniane uszczelki,
                  olej, płyny- po zakupie lepiej się samemu przekonać wymieniając na własną rękę.
                  Przynajmniej ja mam takie podejście- wolę być pewny ;).

                  w sumie to wszystko jak z każdym motocyklem bo to nie ma różnicy czy to R6 czy
                  Thundercata czy coś innego kupujesz bo moto to moto- powinno być proste i
                  jeździć ;P.
    • Gość: Gizela666 Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.eltronik.net.pl 30.01.10, 11:42
      Witaj... hymm widzisz ja jeżdżę moto już jakiś czas choć nie mam
      prawka i uwierz że kurs prawa jazdy nie przygotuje Ci nawet do tego
      by wsiąść na jakąś 450 w chopperze. wiec jak chcesz sobie kupić r1
      to albo jesteś taki poje... albo masz taką wysoka samoocenę na temat
      swoich umiejętności... szkoda że zapewne sie gdzieś wyłożysz w
      najlepszym wypadku nie zabijesz...
    • Gość: rcyhoo Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 18:54
      moze wkoncu wprowadza dlugosc posiadania prawka , do pojemnosci moto na jakim mozna legalnie jezdzic....


      Ja mam 7 letnie doswiadczenie na moto , ostatnie 5 lat na 50 konnym enduro 600+ ( szosa i lekki teren) robilem po 15 tys km rocznie . W Listopadzie 2009 kupilem VFR 800 i musze przyznac ze to jest nauka jazdy od nowa , motocykl mimo nie za duzej mocy 98 koni i 210 kilo wagi na sucho , potrafi wystraszyc i po przesiadce z 50 koni mocy jest aż nadto , jesienia przy 100 km/h dodalem nieco gwaltowniej gazu na 5 biegu i tylni lacz zlapal uslizg ( nowe kapcie) , pomysl co bedzie przy 2 razy wiekszej mocy , pozatym poki co 140 km/h jest mi w zupelnosci wystarczajace..na polskich drogach i tak strach szybcie jechac , kupa dziur , piasku , nierownosci asfaltu .
          • Gość: bert Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.10, 22:24
            Szok jakie niektórzy bzdury piszą.

            R1 to zabawka dla ludzi z dużym doświadczeniem, mimo że jest bardzo ładna radzę
            ją sobie odpuścić dopóki nie zdobędziemy odpowiedniego doświadczenia żeby
            przynajmniej w części wykorzystywać jej możliwości.

            R6 trochę słabsza ale też nie odpowiednia na pierwsze moto.

            R125 to dobry wybór dla początkujących. Kiedy odkręcając gaz na maksa i
            poczujesz że to już nie to, kiedy nabierzesz pewnych nawyków i w podbramkowych
            sytuacjach nie będziesz się zastanawiał co zrobić tylko zrobisz to odruchowo,
            wtedy możesz myśleć o czymś mocniejszym.

            Ale R1 zostaw sobie na deser. R1 w rekach niedoświadczonego kierowcy to nie
            tylko zagrożenie dla jego życia, ale też dla wszystkich uczestników ruchu.
            Dlatego wypowiedzi typu "nie słuchaj innych ja też zaczynałem na R1 i jakoś
            jeżdżę" są po prostu żałosne i niestety w tym przypadku wypowiada się tylko
            jedna strona - bo Ci co zaczynali i już "nie jeżdżą", nie mogą się wypowiedzieć.

            Teraz prosty przykład na szczęście z "happy endem"
            19 letniemu kolesiowi (wcześniej jeździł skuterem) na pierwsze moto rodzice (he
            he) kupili nowiutką R1 rn19. Pierwszego dnia przyjechał pod szkołę - szpan był
            niesamowity, oczywiście jako że pierwsze moto jeździł nie więcej niż 100.
            Drugiego dnia jak wykur... to z maszyny prawie nie było co zbierać, a on na
            szczęście złamał tylko kilka kości.

            Wnioski nasuwają się same !!! Jasne że są wyjątki i czasami ktoś zaczyna na R1 i
            jakoś mu się udaje, ale wyjątek potwierdza regułę.
            R1 to igranie z ogniem i wypowiedzi typu "ważne co masz w głowie, a nie czym
            jeździsz" są niestety wypowiedziami amatorów który myślą że umieją, ale tylko im
            się tak wydaje.

            Jasne że nawet skuter może zabić, ale jest jedna mała różnica. Żeby zabić się
            skuterem trzeba się bardzo starać, w R1 trzeba się bardzo starać żeby się nie
            zabić !!!
      • Gość: Shifty Re: R1 na pierwszy motocykl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.10, 14:07
        ekhm... jestem początkującym motocyklistą i nigdy nie jeździłem na
        maszynie typu supersport 1000. Ale tak patrząc na cyferki z napisem
        km/h w prawym dolnym rogu w sbk 2008 ( taka gra komputerowa ) jadąc
        r1 trzeba sobie zadać podstawowe pytanie: czy taki motocykl da się
        wykorzystać w pełni na publicznych drogach i to w dodatku na takich
        jak w Polsce??? Moim zdanie zdecydowanie nie i raczej nigdy nie kupię
        sobie czegoś takiego, chyba że w bliskiej okolicy zbudują tor
        wyścigowy ;) Szkoda kupować coś takiego i mordować go po naszych
        drogach, a przecież taki motocykl kocha obroty i chętnie latałby
        >10000 rpm... ja planuje sobie zakupić ( jak Bozia dopomoże ) er 6 f
        i to jest bardzo fajny motocykl. Już nie będę się więcej rozpisywał
        bo i tak pewnie polecą na mnie gromy... ;)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka