Gość: qunio
IP: 80.50.236.*
11.11.07, 08:46
Na wstępie felietony Potyńskiego rządzą! Dzięki za felieton o mechanikach bo
to chyba ja jestem tym "młodym człowiekiem". Mechanikom zajmuje się narazie
wyłącznie w ramach swojego sprzętu, stwierdziłem że bardziej ciągnie mnie w
kierunku sportu i mimo że lata lecą a ja jeszcze nie jeździłem na torze nie
poddaje się. Mam plan - wybudowanie toru na południu kraju jeśli uda mi sie
znaleść inwestorów;). Taki tor na pewno ułatwił by sprawę testowani motocykli
w miarę bezpiecznych warunkach nie mówiąc już o możliwościach szkolenia i
podnoszenia umiejętności adeptów motocyklizmu. Można by też zorganizować coś
na wzór Superbike School California Keitha Coda co przy okazji dało by szanse
wyłowienia z rzeszy uczestników prawdziwych talentów którzy mogli by coś
zdziałać w sporcie bo niby dlaczego nie miałoby być na stałe Polaka w moto gp,
WSBK czy innych seriach. Jak zostało wspomniane w artykule sprzedaż skuterów
wzrosła lawinowo, widać to nawet w moim niewielkim mieści. Można również
zauważyć sportowe aspiracje dosiadającej ich młodzieży - niestety nie ma gdzie
tych aspiracji realizować w warunkach bezpiecznych a próby zejścia na kolano
na zaolejonym zakręcie kończą się przeszlifowaniem pojazdu. Całe szczęście że
młódź mamy twardą, przynajmniej tą skuterową, i nie zniechęcają jej gleby ani
śnieg ani mróz. Widać w nich tą pasję, sportowe zacięcie i w niektórych
przypadkach talent który w odpowiednich warunkach na pewno zaowocowałby
sportowymi sukcesami. Szkoda że sport motocyklowy w Polsce jest tak trudno
dostępny dla młodych bez ustabilizowanej sytuacji finansowej i tych
mieszkających daleko od Poznania. Modlę się żeby Kubica zdobył mistrzostwo
świata bo może dzięki temu coś się ruszy. Jedno jest pewne, pozytywne myślenie
to podstawa - przyszłość motocyklizmu jest w dobrych rękach. Co do jazd
testowych to mam bardzo fajną relacje z jednej:
uk.youtube.com/watch?v=-lPBgtRLmIE&mode=related&search=