wish3522
24.11.07, 18:48
Ostatnio przeczytalem "dawce" M. Osikowicza.i wpadlem na pomysl by
tez w formie opowiadan opisac swe wspomnienia motocyklowe.zwlaszcza
jesli mam za duzo wolnego czasu.chche to zrobic dla siebie moze
kiedy pokazac znajomym.
napisze jedno z nich i czy mozecie napisac co o tym myslicie???
z gory dzieki.
"Garaz"
Mozna by powiedziec ze to zwykle pomieszczenie jak kazde
inne.rzadko zdaje sobie sprawe ile czasu w nim przebywam zwalaszcza
pora zimowa w oczekiwaniu na kolejny sezon.mnostwo czasu pochlaniaja
remonty, naprawy i wszelakie ulepszenia motocykla.
Moj juz teraz nie jedyny motocykl mz Tka ma typowy garaz
motocyklowy-biale sciany,ktorych powierzchnia w wiekszosci pokryta
jest plakatami jednosladow,na przeciwko wejscia wisi pokaznych
rozmiarow transparent z napisem "Live to Ride,Ride to Live"Wykonalem
go wlasnorecznie przy uzyciu czarnego sprayu bialego plotna.
Wsrodku pomieszczenia stoi najpiekniejszy motocykl na
swiecie,podobno pierwszy zawsze jest najpiekniejszy, i nie wazne ze
to tylko "rzedowa jedynka chlodzona powietrzem"wyprodukowana w roku
82.Wokol niej leza rozne czesci, polamane klucze i wszystko inne co
potrzebuje motocykl zdobyte jak najmniejszym naklade,m srodkow
finansowych.
Wyszedlem z domu poznym zimowym poppoludniem z nowymi czesciami
w jednej recy i z bumboxem w drugiej.po otwarciu drzwi
motocyklowej "przechowalni" standardowo dobiegs mnie ten sam zapach
benzyny wymieszanej z miksolem i oleju.Zimno-mysle.Przydalby sie
jakis piecyk typu "kubus'"na zewnatrz jakies minus 10 czy nawet 15
wewnatrz minus 5..No ale trudno jest jak jest,zabieram sie do
pracy.Na poczatku uklad napwedowy,lancuch zebatki.pozniej
silnik.kompletny tlok,przeszylifowany cylindwer.i cala reszta
czynnosci aby przywrocic dawna sprawnosc Mz tce.czas mija bardzo
szybko,godzina wydajwe sie byc minuta,alr to nie wazne-liczy sie
efekt koncowy i ten stan satysfakcji kiedy to po raz kolejny udaje
sie wskrzesic do zycia kochane dwa kolka.Po wszystkim odpalam-ssanie
kilka razy zdecydowane nacisniecie kopnika i rozlega sie nie
powtarzalne dykanie wytworu fabryki z zschopau.Jeszcze tylko
koncowwe regulacje gaznika aby silnik pracowal rownomiernie po
puszczeniu gazu.
Popdglasniam muzyke, zapala,m papierosa z glosnikow saczy sie
#Dont Cry",gasze swiatlo...
Ehhh.. jakie to wszystko moze byc piekne, zaciaga msie papierosem
wraz ze spalinami,slysze dwa rodzaje muzyki jedna piekniajsza od
drugiej.
Juz nie jest zimno,zmarzniete i poobijane kluczami dlonie przestaja
bolec i krwawic.Pojawia sie swiadomosc faktu, ze sie udalo i ze
warto bylo odmawiac sobie przyjemnosci, oszczedzac kazdy grosz by
moc przygotowac motocykl na kolejny sezon..
ktos puka.
-wejsc
-Ty znowu tutaj?no tak moglem sie domyslic,wiesz ktora godzina?
-nie wiem czy to wazne?
-23.00
-aha.masz piwko?pytam Marci9na ktory jezdi Jawa.
-mam
-to wlaz wypijemy z motocykle,tylko zamknij drzwi bo zimno,aha i
swiatlo moze zapal.
Dzieki wsztystkim ktorzy doczytalii do konca;)i za opinie
i jak mozna pokazac znajomym czy obciach:P