hd sportster na początek?

27.02.08, 12:33
witam wszystkich!
powiem krótko, nigdy nie jeździłem motocyklem, ale facetom w średnim
wieku czasem odbija :-) robię prawo jazdy a, chcę kupić motocykl.
będzie to na pewno h-d sportster, 883 albo 1200, bo podoba mi się
wizualnie, no i jest to harley. oczywiście zdaje sobie sprawę, ze
narazam sie na smiesznosc wsrod fachowcow, bo juz zdazylem sie
dowiedziec, ze to nie jest jakis ekstra sprzet ale mniejsza o to,
zalezy mi wylacznie na wlasnej przyjemnosci :-)
powaznie pytajac, czy na pierwszy w zyciu motocykl sportster sie
bedzie nadawal? nie mam zamiaru dziczec tylko jezdzic, na papierze
nie wyglada na nieokielznanego potwora, w odroznieniu od yamahy
vmax, ktora tez mi sie podoba, ale jako ze sie nie znam, to wole sie
spytac. o vmaxie nawet nie mysle, bo sie zwyczajnie boje. moze
kiedys.
jesli nie sportster, to co innego do nauki, takiego zeby prowadzilo
sie podobnie do tego sportstera, i zeby potem mozna sie bylo
przesiasc bezproblemowo..? szukalem juz odpowiedzi w roznych
miejscach, ale na razie nic madrego sie nie dowiedzialem...
na razie wiem tyle, ze tego harleya dam rade podniesc z ziemi w
pojedynke, bo sprawdzilem :-)))
dziekuje za wszelkie opinie, nawet te mieszajace z blotem.
    • Gość: Potas Re: hd sportster na początek? IP: 195.128.228.* 27.02.08, 13:47
      883 będzie w sam raz na początek, jeżeli już koniecznie musi być
      Harley. Tak właśnie traktuje go fabryka - jak maszyna dla gości
      dopiero zapznających się z harleizmem. jak ci się spodoba wogóle
      idea motocykli i harleya, to drogę masz otwarą do wyboru wiekszego
      bardziej odpowiadającego Ci modelu. a jezeli sie nie spodoba, to
      przynajmniej utopisz względnie mało pieniędzy.
      I tylko nie daj się przekonywać, że HD to gó.., ze nie motocykl
      itd. Tak pisza wszyscy Ci co nie maja HD. Musisz sam znaleźć swoją
      motocyklowa drogę. I HD nie jest ani lepszy, ani gorszy od innych.
      Jest po prostu HD
      • Gość: Wasiowaty Re: hd sportster na początek? IP: *.eeft.com 27.02.08, 18:22
        Bardzo cieszy tak wyważona odpowiedź i podejście do motocykli. Moim
        zdaniem jazda motocyklem jest niepotrzebnie mitologizowana. Jest to
        bardzo przyjemne zajęcie i niezłe hobby, niemniej często spotykam
        przekonanie, że robi się coś absolutnie wyjątkowego. Trochę pokory,
        chciałoby się powiedzieć. Co do HD, sam jeżdżę Suzuki DL 650. W
        zeszłym roku byłem w Stanach i korzystając z okazji pożyczyłem Fat
        Boy'a. Przejechałem z Chicago do Springfield i z powrotem po route
        66. Zupełnie inny charakter motocykla, styl i technika jazdy ale
        przyjemność ta sama.
Pełna wersja