Jak ułatwić życie motocykliście

01.04.08, 20:03
takie pytanko

jak użytkownik 4 kółek może ułatwić życie motocykliście ??

nie chodzi mi tu o zjechanie do krawędzi jezdni w korku, celem zrobienia
miejsca na środku, aby motocyklista nie musiał omijać lusterek i lawirowć.

chodzi mi inne o sytuacje,
np. jadę lewym pasem, na prawym tłok jak cholera
więc nie bardzo mam jak puścić motocyklistę lewym pasem na którym się
znajduje, bo nie mam jak zjechać na prawy a prędkość mam większą od tych na prawym

zazwyczaj zjeżdżam wtedy do lewej krawędzi, ale nie wielu motocyklistów
decyduje sie na wpasowanie się środkiem między dwa pasu, jak czynią to w
korkach - czy np. włączenie lewego kierunku byłoby dobrym sposobem pokazania
że go widzę i że może pojechać środkiem, że ja w tym wypadku nie wykonam
jakiegoś manewru

jeżeli macie jakieś sugestie jak użytkownik samochodu może ułatwić Wam życie
napiszcie, chętnie zastosuje się do rad

bo miło jest wiedzieć, że komuś bezinteresownie pomagasz

ps. dziękuje wszystkim motocyklista, za podziękowanie ułatwienia przejazdu w
korkach - to miłe

pzdr
    • andreas750 Re: Jak ułatwić życie motocykliście 01.04.08, 20:23
      Gratuluję postawy!

      Ja mam tylko jedną prośbę, nie bądźcie złośliwi i nie zajeżdżajcie drogi w
      korku, my także na co dzień jeździmy w puchach...
      Wyładowywanie frustracji w ten sposób nie wychodzi na zdrowie, tą energię można
      spożytkować w dużo przyjemniejszy sposób ;)
      Pozdrawiam, szerokości!
      • Gość: dingo Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 21:04
        Zjedź blisko linii. Tej po prawo. Pykniemy cie z lewej.
        • Gość: Kajka Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.eranet.pl 01.04.08, 21:16
          Mnie wystarczy, jak w korku kierowcy nie będą złośliwie zjeżdżać do
          środka jezdni, abym nie mogła przejechać......
          Jestem początkującą motocyklistą i kiepsko jeszcze sobie radzę w
          takich sytuacjach, jeżdżę powoli, spokojnie i na jazdę między autami
          dcyduję się tylko wtedy, gdy samochody stoją, a między nimi jest
          sporo miejsca. Dzisiaj pewien miły kierowca, gdy sobie sunęłam na
          jedynce, bardzo, bardzo powoli, nagle skręcił kierownicą w lewo i
          ledwo udało mi się utrzymać motocykl i nie obalić na karoserię
          samochodu z lewej.
          I po co, po co? Coś mu ujmuję, zabieram, z mojego powodu stoi w
          korku? Wręcz przeciwnie - gdy jadę do pracy na moto, jest o jeden
          mniej samochód w korku.
          • Gość: siekiera77 Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.aster.pl 01.04.08, 21:41
            oczywistą oczywistością jest
            że lewy kierunkowskaz jest lepszym wyjściem
            niż prawa linia.
            kiedy widzę kierunkowskaz to jestem
            PRAWIE pewny że kolo za kółkiem mnie widzi
            i ułatwia przejazd.
            "Pykanie po lewej" w ciasnocie jest ryzykowne
            bo tam są nasze przyjaciólki studzienki,
            mały przyjaciel krawężnik i jeszcze mniejsze
            ziarenka piasku oraz inny syf.
            • Gość: Kajka Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.eranet.pl 01.04.08, 22:50
              Gość portalu: siekiera77 napisał(a):
              > "Pykanie po lewej" w ciasnocie jest ryzykowne
              > bo tam są nasze przyjaciólki studzienki,
              > mały przyjaciel krawężnik i jeszcze mniejsze
              > ziarenka piasku oraz inny syf.

              jechałam środkiem, między dwoma pasami w tym samym kierunku.
              Przy krawężnikach nie omijam pojazdów, może to się skończyć
              dramatycznie :)

            • Gość: dingo Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.eranet.pl 02.04.08, 20:09
              "Pykanie po lewej" w ciasnocie jest ryzykowne
              bo tam są nasze przyjaciólki studzienki,
              mały przyjaciel krawężnik i jeszcze mniejsze
              ziarenka piasku oraz inny syf.

              źle się wyraziłem - w korku raczej jeżdżę w środku. Rzadko spotykam
              się z chamstwem, często z bezmyślnością. Na trasie raczej widzę, że
              gość mnie widzi i zjeżdza do prawej. Wtedy pykam z lewej.
              A przyjaciółki studzienki - ważne żeby była zamknięta, wtedy się ją
              jakoś przeleci....
              Tak bywa z przyjaciółkami. Trzeba tylko uważać, żeby chwilę potem
              jej kolo krawężnik nie wyrżnął cię w mordę.
              Pozdro.
          • Gość: Marzyciel Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 21:48
            No widzisz Kajka, siedzi taki zestresowany w puszce, obrażony na
            cały świat i na każdegoz osobna. Miałem kiedyś podobną akcję-wyobraź
            sobie że turlając się pomalutku w korku, jeden taki właśnie frustrat
            widząc mnie w lusterku, zjechał do środka maksymalnie. Otworzył
            szybę i zatruwa powietrze słowami: "Dlaczego ja mam stac w korku a
            ty masz sobie swobodnie jechac?" HE HE, , ale pomyślałem żę koleś
            miał trudne dzieciństwo, kiepski dzień i szuka ujścia agresji, więc
            boczkiem, boczkiem i pojechałem dalej:)
            Kajka- życzę coraz lepszych wrażeń z jazdy i spotykania tylko tych
            lepszych ludzi:) Do zobaczenia gdzieś na szlaku:)

            ---
            Live To Ride
            Ride To Live
            • Gość: Kajka Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.eranet.pl 01.04.08, 22:53
              Gość portalu: Marzyciel napisał(a):

              ale pomyślałem żę koleś
              > miał trudne dzieciństwo, kiepski dzień i szuka ujścia agresji,
              więc
              > boczkiem, boczkiem i pojechałem dalej:)
              > Kajka- życzę coraz lepszych wrażeń z jazdy i spotykania tylko tych
              > lepszych ludzi:) Do zobaczenia gdzieś na szlaku:)
              >

              Ech, ostatnie dni, to średnie wrażenia - zaledwie w niedzielę gość
              wymusił pierwszeństwo i pierwsza gleba na jezdni za mną :( Na
              szczęśce bez większych szkód dla mnie i motocykla. Uczę się mieć
              oczy dookoła głowy.
              Będzie lepiej, a frustratami nie będę się przejmować.
    • winnix Re: Jak ułatwić życie motocykliście 01.04.08, 21:43
      W sytuacji, którą opisujesz chyba niewielu motocyklistów zdecyduje się na jazdę między samochodami - Ty chcesz nas przepuścić, ale nigdy nie wiadomo co tym z prawej strzeli do łba. Ja mam zasadę, że między samochodami jadę tylko jak stoją na światłach, nie będę ryzykować, że któryś chcąc ominąć studzienkę, wjedzie we mnie.

      A jeśli chodzi o ułatwianie, to jak dla mnie wystarczy nas widzieć i się nie wyzłośliwiać, a z resztą sobie poradzimy :)))
      Fajnie by było, jakby więcej było takich "samochodziarzy" jak Ty (mówię tu o nie jeżdżących na dwóch kółkach, bo motocykliści-"samochodziarze" mają odpowiednią postawę:)) W ciągu ostatnich kilku dni, w Poznaniu się wręcz zaroiło od dwóch kółek na drogach i pewnie będzie ich z roku na rok coraz więcej, więc myślę, że prędzej czy później inni użytkownicy dróg się do nich przyzwyczają:)))

      Jeszcze raz dzięki za miłego posta:)

      Kinga
      • Gość: siekiera77 Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.aster.pl 01.04.08, 22:24
        tu jest przykład
        nie najlepszy...
        www.youtube.com/watch?v=EzBwaZ0mX6Y
        ale nie chce mi się szukać
        ;-)
        • Gość: baba_zanetti Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.subscribers.sferia.net 01.04.08, 22:52
          czytałem przypadkiem inne forum i zobaczyłem tam jak jesteśmy
          postrzegani przez społeczeńswto miejskie. Szok, myślałem że taki
          obraz (mordercy, z linką przy kasku) to tylko w żartach ludzie sobie
          przekazują, a tu proszę. I czemu miałby Ci taki człowiek drogi nie
          zajechać? (może dzięki temu uratuje komuś innemu zycie.
          Może ktoś przebrnie przez całość.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=77392173&a=77670777
          • Gość: siekiera77 Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.aster.pl 02.04.08, 02:04
            ręce opadają...
            i zaciskają się pięści...
            • Gość: baba_zanetti Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.subscribers.sferia.net 02.04.08, 09:11
              siekiero, aleś im pojechał!!!! Bravissimo!!
              Ja nie mam takiej odwagi:)
              • Gość: siekiera77 Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.aster.pl 02.04.08, 13:52
                a co sie bede
                opie...lał ;-)
    • Gość: Dany Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.city-net.pl 02.04.08, 18:25
      Ja ostatnio juz glosilem,ze nas szauja samochodziarze bo od jakiegos czasu widzialem,ze mnie puszczaja, sa uprzejmi i usmiechaja sie...az tu nagle jednego pieknego dnia podjezdzam sobie z pasa do skretu w lewo na pas na wprost pod swiatelka.Wolniutko i przytulam sie do busa bo ten nie dal mi juz mozliwosci ominiecia go.Za busem stoi sobie daewo matiz z bardzo sliczniutka czarnulka w srodku.Faktem jest ,ze byla z jakims facetem.Kiedy bus ruszyl ja ruszylem za nim i slysze jak matiz trabi w nieboglosy i za nic nie daje mi jechac przed soba!Az sie wystraszylem a ona jedzie tuz przy zderzaku busa!wiec pokazuje jej zeby zjechala na pobocze i powiedziala o co jej chodzi a ona jak nie wystrzelila do przodu i chciala mi uciec!pojechalem za nia jeszcze kilkaset metrow i laska grzala tym malym pojazdem 120!!!Wiec odpuscilem bo w koncu to ja mam byc wariat a nie jakies male autko.Zenada panowie i panie!
    • Gość: spokojny Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 02.04.08, 21:03
      Witam
      Każdy kij ma dwa końce, dziewczyna - strony itd....
      W każdej grupie znajdą się różne osobniki. Lepsze i gorsze. Furiaci i spokojni.
      Przejrzałem z grubsza post o samochodziarzach - żenada i bezsilność. Dla osoby
      stojącej w puszce w korku, motocykl przejeżdżający obok z niewielką prędkością
      okazuje sie być "pędzącym przestępcą". Wiele osób ma problemy z wyznaczaniem
      prędkości bezwzględnej , przy pojazdach poruszających sie z różnymi prędkościami
      (sorry za wywód). To jest przyczyna wielu wypadków. Tłumaczenie typu: nie
      widziałem go, był tak daleko, pojawił sie nie wiadomo skąd....

      następny watek - ustępowanie.
      swego czasu "jechałem" w korku na wisłostradzie. Zauważyłem motocykl po prawej z
      tyłu, więc miałem zamiar troszkę ustąpić mu miejsca po prawej. Ponieważ byłem
      blisko poprzedniego pojazdu, nie miałem jak przejechać. I całe szczęście.... Bo
      kumpel kolegi na drugim motocyklu, "brał" mnie w tym samym czasie z lewej.
      Adrenalina mi lekko skoczyła, ale obyło sie bez wypadku, a ja mam nauczę , że
      należy sprawdzać horyzont 360 stopni.

      I druga strona medalu.
      Jakiś czas jeździłem poczciwą Nysą. Na szybszych drogach pojazd ten jest typowym
      zawalidrogą mimo, że porusza się z prędkościami dozwolonymi. Chcąc być uprzejmym
      zjeżdżałem połową na pobocze, celem ułatwienia wyprzedzania. Skutki tego są
      opłakane bardzo często. Przy przeszkodach na poboczu (grzyby, jagody, rowery,
      wozy itd) zachodzi potrzeba powrotu na "swój" pas, tylko nikt nie chce wpuścić.
      W dzień taką sytuację da sie wcześniej przewidzieć, ale po zmierzchu - nie
      ryzykuję.

      Chwilowo jestem w USA i podobają mi sie zachowania kierowców. Mimo różnych
      doniesień prasowych o "ludziach strzelających do siebie", uważam że jeździ sie
      spokojniej. Jeżeli ktoś zachowuje się chamsko to tylko słowianin, chociaż
      meksycy i Skośni szybko sie uczą ;)

      Przepraszam za długie wywody. Grupę czytam dość regularnie tylko nie zawsze mam
      czas pisać.
      Uprzejmości na trasie
      zdzisiek
    • Gość: Dany Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.city-net.pl 03.04.08, 07:12
      A tak swoja droga to mysle,ze wcale nie trzeba ulatwiac zycia motocyklistom.Wystarczy tylko nie utrudniac go.Jest bowiem pewna grupa kierowcow aut,ktorzy nagminnie i zlosliwie staraja sie przeszkadzac motocyklistom.Mysle,ze sa to faceci z komplekasami bo moze i stac ich na to by kupic motorek ale niestety brak im odwagi na to zeby nim latac...Dodam jeszcze ,ze niemal w kazdym przypadku kiedy dolatuje do auta z niemieckimi numerami ten wyraznie robi mi miejsce na to bym go bezpiecznie ominal.W Niemczech motocykli jest duzo i dlatego kierowcy maja czesto do czynienia na drodze z nimi.Mysle ze to kwestia czasu i u nas tez tak bedzie bo motorkow przybywa i bardzo sie z tego ciesze.
    • Gość: BMW Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.atac.pl 04.04.08, 16:14
      Spokojnie. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu, czy jakoś tak. ;)
      • Gość: Zapuszkowana :) Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: 193.238.17.* 06.04.08, 00:56
        Ja się staram was widzieć i to wszystko :) Chyba wystarczy. Jadę środkiem pasu i
        nigdzie nie zjeżdzam, jak ktoś mnie chce ominąć to niech kombinuje. Ja mu nie
        będę zajezdzać ale pasa to ustępuję tylko pojazdom uprzywilejowanym, bez
        przesady :))
        A tak w ogóle, gdzie można zakupić naklejkę "Kierowco patrz w lusterka"??
        • Gość: siekiera77 Re: Jak ułatwić życie motocykliście IP: *.aster.pl 06.04.08, 01:15
          no i bardzo fajnie
          Groszku ;-)
          pozdr
Pełna wersja