pablo-se 15.09.08, 13:57 To fotka z mojego wypadku: www.gazetagoleniowska.com/informacjephotos/1475-2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: patmate Re: Fotka z życiorysu IP: *.chello.pl 15.09.08, 15:02 Może jakieś szczegóły? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
winnix Re: Fotka z życiorysu 15.09.08, 15:14 To ten wypadek, o którym kiedyś pisałeś, czy jakiś nowy się (tfu, tfu) zdarzył? Odpowiedz Link Zgłoś
pablo-se Re: Fotka z życiorysu 15.09.08, 18:51 Na szczęście nie nowy ale właśnie odnalazłem na necie kolejne zdjęcia z mojego wypadku. Nawet nie wiedziałem, że zerwałem maskę. Wcześniejsze zdjęcia jakie widziałem nie obejmowały tak dobrze tej strony auta bo były robione lekko od tyłu lub w większej odległości. Te zrobił fotograf z lokalnej gazety kiedy jeszcze na miejscu udzielano pomocy kierowcy auta a ja już leciałem helikopterem do szpitala. Na początku jeszcze miałem jakieś sentymenty i ludzkie podejście do sprawy ale teraz już nie. Więcej by tamten zyskał jak by powiedział, że po prostu się zagapił czy coś i od razu przyznał sie do winy. Czuje coś, że oprócz tego procesu szykuje sie z jego strony apelacja. Najgorzej jak się trafi na "człowieka" bez honoru i ludzkiej przyzwoitości. Usiłowali stworzyć obraz motocyklisty szaleńca pędzącego z prędkością 210 km/h motocyklem co może max. 160 lecieć a w rzeczywistości było ok. 90 km/h. Obyście nie doświadczyli i doświadczali tego co ja. Ta ciągła niepewność i stres. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: Fotka z życiorysu 15.09.08, 19:52 Powodzenia, sam 10 lat temu przeszedłem przez podobne, tyle, że sprawa była ewidentna, nie musiałem nic udowadniać... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lysout Re: Fotka z życiorysu IP: *.centertel.pl 15.09.08, 20:54 Byłem niedawno swiadkiem wypadku - wymuszenia jak Toje. Winny tłumaczył sie policjantowi, ze była "30" a to auto na którym wymusił i zajechał mu drogę jechało duzo szybciej, bo inaczej - gdyby jechał 30 km/h, to by wyhamował, na co policjant, beznamiętnie powiedział: - panie on mógłby nawet 250 km/h jechać, pan - ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa, podczas włączania się do ruchu. W związku z tym, możesz czuć się raczej bezpiecznie, ale i tak warto się postarać o dobrego papugie... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: Fotka z życiorysu 15.09.08, 23:54 Gość portalu: lysout napisał(a): > Byłem niedawno swiadkiem wypadku - wymuszenia jak Toje. Winny tłumaczył sie > policjantowi, ze była "30" a to auto na którym wymusił i zajechał mu drogę > jechało duzo szybciej, bo inaczej - gdyby jechał 30 km/h, to by wyhamował, na c > o > policjant, beznamiętnie powiedział: > - panie on mógłby nawet 250 km/h jechać, pan - ma obowiązek ustąpić > pierwszeństwa, podczas włączania się do ruchu. > W związku z tym, możesz czuć się raczej bezpiecznie, ale i tak warto się > postarać o dobrego papugie... > Pozdrawiam Potwierdzam, też byłem pare lat temu świadkiem podobnej sceny i identycznego tłumaczenia gliniaka.... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksiunc Re: Fotka z życiorysu IP: *.aster.pl 15.09.08, 20:25 chłopie daj na tace... Odpowiedz Link Zgłoś
pablo-se Re: Fotka z życiorysu 15.09.08, 20:49 Gość portalu: ksiunc napisał(a): > chłopie daj na tace... Z tego co poszło na datki wioska w Etiopi by miała na miesiąc życia. A tak szczerze to sam adwokat mnie już kosztował ponad 10 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lysout Re: Fotka z życiorysu IP: *.centertel.pl 15.09.08, 21:03 pablo-se napisał: Z tego co poszło na datki wioska w Etiopi by miała na miesiąc życia. A tak szczerze to sam adwokat mnie już kosztował ponad 10 tys. Jak Cimoszewicz powiedział po jakimś kataklizmie : "trzeba sie było ubezpieczyć" - miał sporo racji - warto pomyśleć o ubezpieczeniu w DASie - to kosztuje około 150 zł za rok. A w takiej sytuacji masz święty spokój i nic Cię to nie kosztuje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Do lysouta 15.09.08, 23:52 Jak to z tym DAS-em? Masz jakieś doświadczenia, przypomniałeś mi o takiej opcji i zacząłem się zastanawiać. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lysout Re: Do lysouta IP: *.centertel.pl 16.09.08, 07:05 Cóż, mam ubezpieczony jeden pojazd, a zastanawiam sie nad ubezpieczeniem reszty. Jak na razie doświadczen nie mam, na szczęscie nic złego się nie wydarzyło. www.das.pl to link do ich strony Pozdrawiam, Lysa Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: Fotka z życiorysu 16.09.08, 00:06 Jak to było z wypadkiem? Jeżeli jechałeś główną i gość wyskoczył z drogi polnej - ewidentnie jego wina, wtedy przy obrażeniach fizycznych (rozstrój zdrowia powyżej dni 7) wchodzi prokurator z tzw automatu, nie trzeba sprawy zakładać. Sam to przerabiałem. Wtedy sprawa powinna być czysta. Coś poszło nie tak? Mnie reprezentowali magicy od wyciągania odszkodowania i poradzili żebym nie przychodził na rozprawę, żeby gościowi nie przywalili większego wyroku (dostał nawiaski), co też uczyniłem, bo nie zależało na pogrążaniu facia. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
pablo-se Re: Fotka z życiorysu 16.09.08, 02:22 Gościu wyjechał mi z lasu, natomiast on twierdzi, że do kolizji doszło kiedy skręcał w lewo z prawego pasa i że ja w tym czasie go wyprzedzałem po lewym pasie. Nie było naocznych świadków wiec cała sprawa opiera się na opinii biegłego sadowego z wydziału ruchu drogowego i zeznaniach osób, które dotarły tam po fakcie. Sprawa została potraktowana z urzędu wniesiona przez prokuraturę bo było zagrożenie utraty życia co i wynikało z odniesionych obrażeń. Mam najętego prawnika jako pełnomocnika ale czasami moja obecność na sali rozpraw jest zalecana niekiedy. Tu nie mogę pozostawić niczego przypadkowi gdyż od tego zależy czy uznają go winnym a ile już dostanie to mnie nie interesuje, ważne abym wreszcie mógł wystąpić o wypłaty odszkodowań a tak wszystko jest zawieszone w próżni do wiosny zeszłego roku bo nie ma jasno powiedziane kto jest sprawcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lysout Re: Fotka z życiorysu IP: *.centertel.pl 16.09.08, 07:11 Rozumiem ze wyjechał z lasu pod kątem zblizonym do prostego? Jesli tak, to dziwne ze przy tak mocnym dzwonie policjanci nie ustalili faktów na podstawie twoich sladów hamowania i sladów opon audi, które stało prostopadle do Ciebie w momencie uderzenia. chyba ze uznali ze sprawa jest jasna i klarowna i nie zebrali własciwej ilości dowodów... Oni mają spokój, a Ty niepotrzebne kłopoty. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: Fotka z życiorysu 16.09.08, 13:19 To współczuję. Ale zaraz, skręcał czy zawracał, bo ze zdjecia nie wynika że to było skrzyżowanie? .."Tu nie mogę pozostawić niczego przypadkowi gdyż od tego > zależy czy uznają go winnym a ile już dostanie to mnie nie interesuje, ważne > abym wreszcie mógł wystąpić o wypłaty odszkodowań a tak wszystko jest zawieszone w próżni.." Jasne, u mnie na szczęście sprawa była ewidentna, ale i tak pierwszy sos otrzymałem (za sprzęta i ból i cierpienia fizyczne) po prawie pół roku. A za utracone zarobki w czasie leczenia wlokło się dwa lata. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
pablo-se Re: Fotka z życiorysu 16.09.08, 15:54 Wykonywał manewr skrętu w lewo z duktu leśnego. zamiast się zatrzymać przed wjechaniem na jezdnię wjechał tuż przede mnie tak że nawet nie miałem szans uniknięcia zderzenia. Co do wypłat odszkodowania to chyba nie znam nikogo komu by zaniżono kwotę do wypłacenia lub zwlekali z wypłatą. To co się dzieje na rynku odszkodowań to jeden wielki burdel. Oni chyba myślą że mają do czynienia z idiotami i nic nie znaczy dla nich cierpienia i wszystko na co narażają swoich klientów. Odpowiedz Link Zgłoś