Też macie ten lęk?

13.10.03, 12:57
Cześć Wam! Mam głupie pytanie: czy czasamio jak siadacie na moto macie głupie
uczucie, że dzsiaj nie powinniście jeździć? Ja czasami mam, zwłaszcza jak
pomyślę o jakimś wypadku, albo o bliskich.

Pozdrawiam!
    • chili.palmer Re: Też macie ten lęk? 13.10.03, 21:31
      Powinieneś się leczyć, chłopaku.
      • rysiek24 Re: Też macie ten lęk? 15.10.03, 02:10
        tak mam lek przed kolejnym mandatem a troszke sie tego nazbieralo :) gdy na
        mojej poczciwej etz 251 katam na maxa 130 km/h w miescie :) hahaha
        • mr.elwood Re: Też macie ten lęk? 13.11.03, 14:11
          Rzeczywiscie jest sie czym chwalic...

          A potem wlecisz w pieszych przechodzacych na pasach i w Pod Napieciem Marcin
          Wrona bedzie robil zla opinie motocyklistom... Pogratulowac. Aha dobra rada -
          nie kupuj sobie nic szybszego.
    • wojtis Re: Też macie ten lęk? 15.10.03, 22:08
      No, stary... Jak Ty z takimi myślami wsiadasz na moto to tylko podwaja ryzyko
      wypadku. Wiesz, jak o czymś myślisz (a zwłaszcza obsesyjnie) to podświadomie
      dążysz do tego, żeby się spełniło. Życzę pozytywnych myśli i więcej luzu na
      moto. WOJTIS.
      • knf Re: Też macie ten lęk? 16.10.03, 10:40
        Ej czepiacie sie :) Kto tu jest adminem? Mistrzu usuń ten post bo się będą
        zbijać :)
    • kondzik86 Re: Też macie ten lęk? 16.10.03, 20:02
      HeHe...to prawda uwierz w siebie i nie mysl o tym...to będzie kolejny dobry
      dzień szaleństw...
    • nightrider Re: Też macie ten lęk? 22.10.03, 18:35
      hmm ... ja tez raz tak mialem ale na sczescie nic sie nie wydarzylo
    • sly11 Re: Też macie ten lęk? 25.10.03, 20:38
      kolego,i bardzo dobrze ze masz ten lek.widziałem juz wielu cwaniaczkow bez
      strachu i jednoczesnie wyobrazni ktorzy zbierali klamoty ze łzami w oczach.sam
      duzo jezdze i powiem ci jedno zawsze o tym mysle idzieki temu jeszcze
      jestem.ale to jest odczucie zarezerwowane dla ludzi ktorzy maja cos czego nie
      chca stracic.zawsze mysl o tym co moze byc za zakretem,to napewno miniemy sie
      bezpieczne.
      • gt6 Re: Też macie ten lęk? 26.10.03, 10:47
        Tak też mam ten lęk, co prawda znika jak juz jadę ale chyba gdzieś w
        podświadomości mnie blokuje bo nie potrafię już tak odwijać jak dawniej.
        Tak mam strach, że zostawię rodzinę, że zrobię komuś krzywdę.
        Ale nie potrafię przestać jeździć.
        Gregor GSF600S
        • knf Re: Też macie ten lęk? 26.10.03, 16:36
          Właśnie o to mi chodziło :). Nareszcie jacyś porządni ;-)
    • tenere Re: Też macie ten lęk? 26.10.03, 19:17
      knf napisał:

      > Cześć Wam! Mam głupie pytanie: czy czasamio jak siadacie na moto macie głupie
      > uczucie, że dzsiaj nie powinniście jeździć? Ja czasami mam, zwłaszcza jak
      > pomyślę o jakimś wypadku, albo o bliskich.
      >
      > Pozdrawiam!

      to uczucie nie jest wcale takie glupie jak sie wydaje... ja siadajac na moj
      motor - honda vfr 400 odruchowo przypominam sobie to wszystko czego
      dowiedzialem sie o szczegolach wypadkow na motocyklu od ich ofiar. Rozmowy z
      tymi ludzmi albo z ich bliskimi nauczyly mnie wielkiej pokory w kwestii jazdy
      na scigaczu... czesto przyczyna nie jest wcale jakas nadmierna szybkosc typu
      200 km/h, lecz poprostu glupota prowadzacych samochody, ich brak refleksu,
      konczaca sie z reguly trwalym kalectwem lub zgonem... wydaje sie rzaecza
      niemozliwa zeby cos nam sie stalo jadac 60-50 km/h , a jednak- przez czyjas
      nieuwage mozna do konca zycia pozostac bez mozliwosci poruszenia 4 konczynami,
      czy porazeniem nog... Taaki krytycyzm do wlasnych umiejetnosci oraz przede
      wszystkim do kierowcow samochodow zwlaszcza jegomosci po 70ce, po kielichu czy
      sprytnych inaczej jest zdrowym odruchem instynktu samozachowawczego...
    • shetar Re: Też macie ten lęk? 03.11.03, 22:17
      Jedyny lęk jaki mam to to że poslizne sie na zakręcie swoim .... Simsonem :D
      Powaga.. Pozostało mi to po szlifie który nim zaliczyłem przy max prędkości
      (czyt. 70) wchodząc w zakręt na którym było coś wysypane. Jakbym dorwał tego
      barana co to zgubił to bym mu.... No ale było minęło. jak zmienie oponki ( bo
      są jush troche zuzyte) i pochyle sie na kilq zakrętach to może znowu uwierze :)
      Stary 3maj sie, to ma być przyjemność a nie męczarnia :)
    • etz Re: Też macie ten lęk? 09.11.03, 21:08
      Ja często mam przeczucie, że złapię kapcia w przodzie...I czasami łapię. Wogóle
      jestem pechowcem jeśli chodzi o przebijanie przodu. W te wakacje złapałem gumę
      kola 5 razy. Aaaa i ostatnio przy "przepalaniu" i małej rundce podwórkowej też
      przebiłem...

      Pozdrawiam Kamil Tomaszewski.
    • cruk Re: Też macie ten lęk? 13.11.03, 14:26
      mysle ze nie jest to glupie odczucie..
      bo swiadczy o jakims tam procesie myslowym ;-)
      moim zdaniem kto mowi ze sie nie boi, klamie ;-) lub nie jest wobec siebie
      szczery..

      kiedys pewien kierowca rajdowy zapytal mnie czy sie nie boje (tor kielce),
      mowie - nie..chyba nie..
      - a mialas kiedys wypadek samochodowy? jakikolwiek? czy powazniejszy?
      - ..nie...nigdy
      - ...no widzisz.. ;-)

      a wracajac do uczucia ze sie nie powinno wsiadacczy to na motor czy za
      kolko..cos w tym jest.. ja mam takie dni, ze wiem-czuje ze lepiej nie dawac mi
      urzadzen mechanicznych czy ostrych narzedzi do oblugiwania..
      jesli juz sytuacja zmusi mnie do tego zeby jechac - lapie sie na tym, ze robie
      glupie bledy, jestem rozproszona, zagapiam sie, zauwazam cos w ostatniej chwili.

      dlatego jesli czuje ze w 100% nie jestem w kondycji psycho-fizycznej, jak nie
      musze, nie jade.. albo staram sie wtedy nie szalec..

      nie mowie tu wylacznie o zmeczeniu..sa dni ze czlowiekowi wszystko leci z rak i
      jest ostatnia ofiara, jakby mozg w domu zostawil..
      a innym razem nerwy jak postronki, cialo gibkie, napiete ;-) pelna uwaga,
      sprawnosc refleks i szybkosc reakcji ekstra,czuje sie ze mozna by bylo swiat
      zawojowac i wszystko zdaje sie przychodzic lekko i bez trudu.. a innym razem
      czujesz ze glupi manewr dostarcza jakis paranoidalnych trudnosci - problem z
      glupim wyczuciem odleglosci etc..

      moja rada - jak czujesz ze lepiej dzis nie jechac - nie jedz ;-) ale to babska
      rada

      druga rada.. - jak jedziesz i zaczynasz myslec o wypadku - nie mysl w ten
      sposob,bo to sie moze zle skonczyc..

      jak sie bedziesz skupiac na negatywnych skutkach czegos, to zaczynasz sie
      spinac i dekoncentrowac, czy raczej koncentrowac na tym,na czym nie powinienes..
      nie dotyczy to tylko motocykli ale jazdy konnej czy wariowania na carvingach
      czy nartach..jak sie uprzesz ze zlecisz z siodla i wyladujesz na wozku, to jest
      ogromne prawdopodobienstwo ze tak sie stanie..

      taka samosprawdzajaca sie przepowiednia ;-)

      trzymaj sie i nie marudz ;-)
      • klocek9 Re: Też macie ten lęk? 15.11.03, 15:28
        hmmmm nie myśl o tym bo sie zrazisz a stać moze ci sie cos nawet jak pójdziesz
        do sklepu po bułki....ale uwazac trzeba oto
        dowod.........www.motodawcy.motormania.pl/start_.htm CRASH!!!!!!!!!!!
    • pawelkrasz Re: Też macie ten lęk? 13.11.03, 16:57
      Tak sobie poczytałem te odpowiedzi i powiem Ci: goście mówiący że coś z Tobą
      nie tak to niezłe pedały, znam ja takich zazwyczaj nie mają bladego pojęcia o
      jeździe i już pierdolneli miljon razy na motorze.
      Mogę Ci powiedzieć że najlepiej jeździć tak jak się czuje. Czujesz że nie
      powinieneś wsiadać nie wsiadaj, czujesz sie dobrze to szalej ale zawsze w
      zgodzie z sobą.
      • wojtis Do "pawelkrasz " 14.11.03, 18:51
        Na początku chylę czoła przed jedynym słusznym spojrzeniem na sprawę i jakże
        Twoim wielkim obyciem z motocyklami oraz niewątpliwie wielką sztuką
        jeździecką... Człowieku-pieprzysz takie banały, że mnie nawet na czczo mdli. Z
        takim światopoglądem to Ty możesz pisać hasła na murach typu: "JEBADŹ POLICJĘ"
        czy "ŁAJT POWER". Zrób dobrze wszystkim i nie racz nas więcej takimi tekstami.
        Popracuj nad ortografią-jak chcesz to Ci podeślę kilka adresów ze słownikami
        języka polskiego. A tak przy okazji... pisząc "niezłe pedały" masz na myśli, że
        goście, którzy jadą powyżej 20 km/h i nie mają "bladego pojęcia o jeździe"
        wydają Ci się nieźli...??? WOJTIS
        • pawelkrasz Re: Do 'pawelkrasz ' 16.11.03, 18:14
          co się tak frustrujesz, kiedyś zrozumiesz o czym pisałem, widocznie jescze nie
          tym razem
    • ralph-ralph Już coraz mniejszy... 13.11.03, 18:15
      Oj, znam ten ból.
      Może temat nie ten, ale doświadczałem tego na rowerze, kiedy ostro trenowałem
      (w górach). Miałem już za sobą kilka lat mocnej wyrypy (zwłaszcza zjazdowej) i
      tu nagle, ni z tego ni z owego, zacząłem dostawać stracha przed szczytami.

      A tłumacze to sobie tak;
      zapier...em zawsze ile wlezie i już tylko z sobą się ścigałem, aż wyrobiłem
      sobie odruch, że z górki to już tak musi być, że kill. W końcu albo się
      wypaliłem niezauważalnie, albo przestałem robić adekwatne postępy (a propos
      zbytniej ambicji), albo rodził się taki cykor zamozachowawczy, o którym powyżej
      pisali. No i miałem te wątpliwości raz za razem coraz większe. A potem było
      pogotowie raz i dwa, potem kilka lat turystyki...a teraz aż mnie ciary
      przechodzą na myśl, co ja wtedy "zanim się zaczęło" wyprawiałem. No i jeżdżę
      sobie od czasu do czasu, zazwyczaj spokojnie.
      A czadu daję tylko, jak mam dzień. I wcale nie jestem z tego dumny, że
      zbastowałem, tylko przyjemność jakaś taka większa,

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja