Ludwikowe bagienko

06.03.04, 11:01
Słyszeliście o ludwikowej zawierusze w Krakowie?Toż to prawdziwa
nagrodomania.Dyrektor Teatru Słowackiego obraża się z powodu nominacji do
nagród "Kalkwerku",bo wie,że tym samym jego teatr nie ma szans na zdobycie
Ludwika w żadnej z najważnijszych kategorii.Czy aż tak ważne jest ozdobienie
swojej gabloty z trofeami kolejną statuetką?Czy warto rozdzierać szaty z tak
błahego powodu tylko dlatego,że konkurencyjny teatr wzbogaci się o kolejne
symboliczne figurki?No bo przecież każdy wie,że "Kalkwerk"musi zdobyć
wszystkie ważne Ludwiki.Inne rozstrzygnięcie byłoby śmiechu warte.A
Orzechowski zamiast doprowadzić do tego,by w Słowackim powstał spektakl
równie wybitny jak "Kalkwerk" ,miota się jak szczur w klatce.Trochę to
śmieszne.
I niepotrzebne nikomu rzecz jasna
    • Gość: Bonnie Re: Ludwikowe bagienko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 00:15
      Zastanawiam sie kiedy ty ostatnio widziałeś ten "KALKWERK"??
      I CHYBA w miałes zamiar napisać w cudzysłowie słowo wybitny???
      Pozdrawiam
      P.s. Czyżbyś należał do LOOPomanów??;->
      • jasiek_natolin Re: Ludwikowe bagienko 19.03.04, 00:47
        A kim są ci LOOPomani???
        • Gość: M..lly Re: Ludwikowe bagienko IP: 217.96.34.* 19.03.04, 22:33
          czyzbyś się nie domyślał?? pomyśl...
          • jasiek_natolin Re: Ludwikowe bagienko 21.03.04, 10:52
            Mam pewne domysły,ale chciałbym ,żeby ktoś mnie w nich utwierdził.
            • Gość: Bonnie Re: Ludwikowe bagienko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 20:33
              ...reszta jest milczeniem...:)
              • Gość: Jan Kott Muzykant Re: Ludwikowe bagienko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 15:36
                Nie rozumiem, po co do jakchkolwiek nagród nominować Kalkwerk, skoro to
                przedstawienie stare jak świat i zupełnie się zużyło? Byłem, widziałem, żałuję.
                Przez te 4 godziny mogłem przeczytać jakąś dobrą książkę. Swoją drogą, nie
                wiem, po co w Polsce rozdaje się Ludwiki, Fryderyki, Orły itp., skoro 1)Nasza
                kultura generalnie przeżywa kryzys, więcej nagród niż dzieł, gdybym to ja
                decydował, nie wydałbym na tego typu "promocję sztuki" ani złotówki 2)najlepsze
                rzeczy zawsze zostają pominięte, wygrywa największa chała.
    • Gość: Zupa Tylko nie Słowak!!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 18:16
      Tylko nie Słowak!!!!
      Z pani Sass taki reżyser teatralny, jak z koziej dupy trąba, a szacowne gwiazdy
      tej sceny, jak drewniany Myszkin-Krzysztof Zawadzki, nadają się jedynie do
      sławetnej telenoweli o konowałach.
    • Gość: mgc Re: Ludwikowe bagienko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.04, 19:12
      dlatego takie nagrody powinna przyznawać (jesli w ogóle) publiczność, a nie
      tylko jakaś bliżej nieokreślona i nikomu nieznana kapituła... jak w przypadku
      Paszportów POlityki, kiedy to Danuta Stenka otrzymuje nagrodę za jedną (!),
      faktycznie bardzo dobrą, kreację w jednym spektaklu. Moim zdaniem była to
      kompletna pomyłka bo na tej zasadzie można nagrodzić kilkunastu aktorów z
      polskich teatrów, a nie chodzi o gwiazdy jednej roli...
      nagrody są niezdrowe ;) co widac na przykładzie Teatru Słowackiego
      • jasiek_natolin Re: Ludwikowe bagienko 28.03.04, 08:51
        Cieszę się,że wreszcie znalazł się ktoś,kto nie ograniczył się do
        krytykowania "Kalkwerku".Nie chodziło mi w końcu o wychwalanie tego
        przedstawienia,tylko o wyśmianie nagrodomanii,jaka czasem staje się zanadto
        natarczywa.
        Dobrze przynajmniej,że jakiekolwiek nagrody teatralne nie są wręczane z taka
        patetyczną celebrą,jak np.Wiktory.Swoją drogą to ciekawe,że im mniejszy
        artysta,tym bardziej euforyczny sosik płynie z rozświetlonej fleszami sceny.
        • jasiek_natolin Re: Ludwikowe bagienko 28.03.04, 08:57
          Obawiam się,że gdyby nagrody przyznawali widzowie,to wciąż triumfowaliby
          Krystyna Janda (teatr) i Cezary Pazura(film).Strasznie przecież lubimy
          aktorskie szarże,popisy,gwiazdorstwo.
          Proponujęwięc,żeby nie obdarzać nadmiernym zaufaniem widowni.Już gdzieś
          słyszałem,jak Pazura pysznił się,że zgarnia każdą nagrodę spośród tych,które
          przyznaje publicznosć.
          • Gość: Molly Re: Ludwikowe bagienko IP: 217.96.34.* 28.03.04, 10:50
            Z tego wynika, że w swych rozważaniach i tak dochodzisz do punktu wyjścia...to
            prawda, że nagrodomania jest niezdrowa, ale muszą istnieć jakieś dowody
            uznania..coż "Ludwiki" niech sobie będą- czasami zostają przyznane naparwdę
            obiecującym rzeczom:)
            • jasiek_natolin Re: Ludwikowe bagienko 28.03.04, 15:47
              Oczywiście,że niech sobie będą,jest to pewnie bardzo przyjemna uroczystość pod
              warunkiem,że nie będzie dochodziło do tak idiotycznych ,pełnych złości wybryków.
              • Gość: mgc Re: Ludwikowe bagienko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.03.04, 18:35
                bo z nagrodami to jest tak, że akceptuje sie tylko te przyznane naszym
                faworytom i tyle ;)
                • Gość: Wojtaszek Re: Ludwikowe bagienko IP: *.ghnet.pl 01.04.04, 16:56
                  A ja się nie zgadzam, żadnych ludwików nie powinno być - to puste i śmieszne.
                  Rozumiem np. podsumowanie roku takie jak w "Teatrze" - ten czy ów krytyk pisze,
                  co mu się najbardziej podobało w poszczególnych kategoriach, teatromani mogą
                  zapoznać się z jego zdaniem, podobnie jak z opiniami odmiennie myślących
                  kolegów, nie wiąże się to z żadnymi nagrodami, jest prosto i uczciwie. Po co
                  nam jakiekolwiek ludwiki? Kasę, która na to idzie wydałbym raczej na poprawę
                  bytu sierot albo coś w tym rodzaju.
                  • Gość: Ktoś Re: Ludwikowe bagienko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.04, 21:04
                    A gdybyś to właśnie ty miał otrzymać nagrode- powiedzmy pienieżna??Odmawiałbyś
                    w dalszym ciągu??..ja zgadzam sie z idea - nagrody powinny mobilizowac..a to,że
                    stają się pionkami w rozgrywkach to już choroba naszego "światka"...np. w
                    Niemczch twardy kapitalizm sprawdza sie jak najbardziej i nagrody orzymuja
                    młodzi i zdolni...dzieki temu moglismy poznac np. Deę Loher!!!
                    Niech teatr bedzie konkurencyjny!!!to szczególnie podkreslam pisząc
                    o "krakowskim ciepełku":)

                    Krakuska
                    • Gość: Wojtaszek Re: Ludwikowe bagienko IP: *.ghnet.pl 02.04.04, 22:44
                      Wiesz dobrze, ze nie jest konkurencyjny. I nie bedzie. Polski teatr jest
                      uwiklany w siec bardzo dziwnych zaleznosci i zadne nagrody do niczego go nie
                      zmobilizuja.
                      • jasiek_natolin Re: Ludwikowe bagienko 04.04.04, 09:03
                        A jakie są te zależności?
                        • Gość: Wojtaszek Re: Ludwikowe bagienko IP: *.ghnet.pl 04.04.04, 15:39
                          A jak myślisz?
                          • Gość: Ktoś Re: Ludwikowe bagienko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 23:26
                            Ja wiem już od dawna..tylko szkoda, że nie mam szans się załapać:D
                            • jasiek_natolin Re: Ludwikowe bagienko 05.04.04, 23:35
                              No to podzielcie się swoimi spostrzeżeniami z tymi,którzy nie mają dostępu do
                              zakulisowych sekretów.W końcu anonimowość sprzyja szczerości,nie?
                              • voytashek Re: Ludwikowe bagienko 17.04.04, 15:03
                                Kiedy w okazuje się, że politycy przyjaźnią się z biznesmenami (albo, co
                                gorsza, sędziowie z przedstawicielami świata przestępczego), chodzą na te same
                                bankiety, bale sylwestrowe itp., to mamy poważne podejrzenie o korupcję. W
                                światku teatralnym - reżyserzy i aktorzy są skumplowani z krytykami i tak
                                zwanymi teatrologami, wszyscy się kochają, słodzą sobie nawzajem i mamy jedną
                                wielką teatralną sielankę. Jeżeli krytyk pisze o średnim przedstawieniu reżsera
                                X jako o bardzo złym, to zazwyczaj oznacza "nie znam tego faceta, więc nie mam
                                po co się wysilać, żeby znaleźć jakieś plusy".
                                • voytashek Re: Ludwikowe bagienko 18.04.04, 16:14
                                  Pomyślałem sobie jeszcze, że dobry krytyk to ktoś taki, o kim nie wiadomo
                                  nawet, jak wygląda. Tak przynajmniej powinno być.
                                  • jasiek_natolin Re: Ludwikowe bagienko 18.04.04, 21:18
                                    Trochę racji pewnie masz.
                                    Ale do licha!Nie znaczy to przecież,że jeżeli reżyser wypije z krytykiem
                                    butelkę wódki,to ten wyniesie go na szczyty popularności.
                                    No i co z tymi Ludwikami?
                                    Kto je w końcu zdobył?
                                    Hej,Krakusy?!?
                                    • Gość: tori Re: Ludwikowe bagienko IP: *.blich.krakow.pl 19.04.04, 08:15
                                      Kalkwerk
                                      • voytashek Re: Ludwikowe bagienko 22.04.04, 17:27
                                        ,co jest naprawdę zabawne. Nie chcę już rozpoczynać dyskusji, czy to
                                        przedstawienie jest nudne, czy wybitne - ale, ludzie!, ono ma naprawdę 12 lat.
                                        Może w takim razie Oscary powinien otrzymywać co roku "Obywatel Kane" -
                                        przecież to jeden z "filmów wszech czasów"
                                        • jasiek_natolin Re: Ludwikowe bagienko 22.04.04, 23:36
                                          Może poprawi Ci się humor,jeśli uprzytomnisz sobie,że za rok zaszczytne nagrody
                                          miasta Krakowa przypadną innemu przedstawieniu.
                                          No,Voytashek - uszy do góry.
                                          Na pewno nie będzie to przedstawienie Lupy.
                                        • Gość: Anielka Re: Ludwikowe bagienko IP: *.autocom.pl 22.04.04, 23:44
                                          A myślisz, że w jakim spektaklu gra organizator ludwikowej imprezy, czyli pan
                                          Krzysztof G.? Nic nie ma tu do dziwienia się, ale do smucenia jest i owszem.
                                          Jak widać, nic trudnego uznać spektakl sprzed 12 lat premierą 2003. Spektakl
                                          wybitny, bez wątpienia, absolutnie nie zasługujący na przytapianie w żadnym
                                          ludwikowym bagienku.
                                          • macronesia Re: Ludwikowe bagienko 23.04.04, 14:48
                                            bla, bla, bla...dajmy sobie już z tym spokój...darujmy tym biednym
                                            słowom :"wybitny", "najlepszy" trochę odpocząć!!
Pełna wersja