jasiek_natolin
06.03.04, 11:01
Słyszeliście o ludwikowej zawierusze w Krakowie?Toż to prawdziwa
nagrodomania.Dyrektor Teatru Słowackiego obraża się z powodu nominacji do
nagród "Kalkwerku",bo wie,że tym samym jego teatr nie ma szans na zdobycie
Ludwika w żadnej z najważnijszych kategorii.Czy aż tak ważne jest ozdobienie
swojej gabloty z trofeami kolejną statuetką?Czy warto rozdzierać szaty z tak
błahego powodu tylko dlatego,że konkurencyjny teatr wzbogaci się o kolejne
symboliczne figurki?No bo przecież każdy wie,że "Kalkwerk"musi zdobyć
wszystkie ważne Ludwiki.Inne rozstrzygnięcie byłoby śmiechu warte.A
Orzechowski zamiast doprowadzić do tego,by w Słowackim powstał spektakl
równie wybitny jak "Kalkwerk" ,miota się jak szczur w klatce.Trochę to
śmieszne.
I niepotrzebne nikomu rzecz jasna