Poniedzialkowe "Kapielisko Ostrow"...

IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 11:51
...czy rozmawialiscie? Zrobilo na kims wrazenie...? Na mnie ogromne...!
Doskonala gra! Swietne, wbrew recenzjom wyborczej relacje rodziny...takie
roznice w charakterach a widac wzajemny szacunek i klase w rozmowie!
Ja tak chce...chce takiego szacunku i poziomu rozmowy ze wszystkim ! Zero
jadu - a jesli nawet delikatne zale to z jakims takims szacunkiem.
Doskonale...swietna rodzina z najlepszym mozliwym wychowaniem. I zdecydowanie
nie wazne bylo kto jest kim i jak ubrany. Stroj ksiedza byl tylko strojem
czlowieka, alkohol nie zmienial a drogi samochod...taki tam!
I nawte taka gadajacego sasiada z "innego swiata" chcialabym goscic...byle-by
tylko tak ladnie i skladnie wypowiadal swoja ideologie...bo skubany ja mial!
    • Gość: wildWwest Re: Poniedzialkowe "Kapielisko Ostrow"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 19:38
      No - wspaniale. Są jeszcze normalni ludzie. Też uważam, że sztuka - choć
      całkowicie "nienowocesna" - mówi kawałek prawdy o ludziach. TAk też można
      rozmawiać, a nie tylko bełkotem i grypserą z blokowisk. Pogratuluję autorowi.
      • Gość: m Re: Poniedzialkowe "Kapielisko Ostrow"... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.04.04, 16:38
        jakież to było przyjemne przedstawienie... tak - przyjemne cokolwiek każdy z
        nas przez to rozumie:)
        Muzyyyka brawo!!
Pełna wersja