2 Maja w Teatrze Narodowym

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 15:14
Akurat tak sie ułożyło, że właśnie wczoraj (2 maja) byłam na sztuce Andrzeja
Saramanowicza "2 Maja" w reżyserii A.Glińskiej z doborową obsadą: Anna
Seniuk, Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Artur Żmijewski, Krzysztof Stelmaszyk,
Dorota Landowska i in. Sztuka długa i czegoś jej brakuje, ale zobaczyć można.
Pozdrawiam
Syrena
    • Gość: NEOspasmin 2 maja vs.Pszczolka Maja IP: *.acn.pl 03.05.04, 19:23
      Tez bylem i tez wczoraj.
      Do tej chwili zastanawiam sie o czym bylo.
      Zachwycam sie insecnizacja(muzyka i 'sentymentalne" wstawki
      wideo),scenografia,kostiumem i to wszystko.
      Najzupelniej nic z tego nie zrozumialem.
      kazda z opowiadanych tam historii kilkunastu ludzi byla ledwie maznieta a final
      kiedy to wszyscy razem, glosem "niepowazanego"dozorcy,i w swego rodzaju
      zaklamaniu prosby wystepuja do prezydenta miasta o przydzial nowych mieszkan to
      jakos za malo.
      Wiele sobie obiecywalem po sztuce z racji samego tytulu.Byl na wyrost.
      Nazwisko autora,ktorego powazam za "Poserio" i "cialo" tez mnie zwiodlo.
      Co do obsady to zadna z rol nie byla tak napisana aby mozna bylo powiedziec ze
      ktos zagral szczegolnie,wybitnie,olsniewajaco.
      Acha,zirytowal mnie(jak zwykle) Henryk Talar- on chyba nawet kiedy wyznaje
      komus milosc robi to zdaniami oznajmujacymi.
      chyba sie za duzo spodziewalem-arcydziela.Moze na arcydziela mam teraz potrzebe.
      a kiedy nie dostaje tego co bym chcial to sie zloszcze.
      Po co-przeciez to tylko przedstawienie w Teatrze Narodowym.
      • Gość: szu Re: 2 maja vs.Pszczolka Maja IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.05.04, 19:39

        txt roku!

        "Sztuka długa i czegoś jej brakuje, ale zobaczyć można."

        w sam raz na wakacyjne plaze ;) buahahha

        • Gość: endimione Re: 2 maja vs.Pszczolka Maja IP: *.acn.waw.pl 04.05.04, 11:43
          Ano właśnie. Ciekawe czego jej brakuje. Dla mnie sensu i smaku i talentu. Te
          obserwacje Saramonowicza są po prostu żałośnie płaskie. Głupi spektakl, jeszcze
          ta dekoracja. Ile na to kasy poszło?
Pełna wersja