Gość: iza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.05, 11:56 próby zaczęły się w listopadzie. jest marzec, w którym planowane są 4 "przedstawienia przedpremierowe", w kwietniu żadne. o co chodzi???? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: firana Re: HAPPY END Brechta w TN - ktoś coś wie? IP: *.chello.pl 14.03.05, 22:59 A skąd wiesz, że w kwietniu nie ma przedstawień? Jest juz repertuar? Gdzie to można sprawdzić? NO O CO CHODZI??? Jak myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LL Re: HAPPY END Brechta w TN - ktoś coś wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 17:05 Bylam na spektaklu przedpremierowym i jest swietne! przede wszytskim niesamowita muzyka, niezle kreacje, no i jedna pani robi nawet szpagat na scenie :) polecam serdecznie... jesli jeszcze kiedys to wystawią, bo to faktycznie calkiem dziwne, że nie ma tego w kwietniowym repertuarze... ja tez nie znalazlam zadnego komentarza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krat Re: HAPPY END Brechta w TN - ktoś coś wie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.04.05, 13:15 a kto to wogle zrobil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: HAPPY END Brechta w TN - ktoś coś wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 15:14 Byłam na jednym z pokazów przedpremierowych tej sztuki. Wydawało mnie się,że może to być naprawdę dobre przedstawienie. Prosta historia miłosna z lekkim zabarwieniem kryminalnym przeplatana songami Brechta w tłumaczeniu Agnieszki Osieckiej i Andrzeja Jareckiego do muzyki Kurta Weilla w wykonaniu dobrych aktorów młodego i troszkę starszego pokolenia. No nic tylko oczu i uszu nie odrywać i napawać się oglądaniem genialnego show. Niestety sztuka , która z pozoru wydawać by się mogła genialnym przedstawieniem już samym w sobie okazała się raczej mniej niż przeciętnym wykonaniem Brechtowskiej klasyki. Owo przedstawienie to nic więcej jak mało śmieszna farsa , kiepsko odegrana i jeszcze słabiej wyśpiewana , kompletnie < według mnie> bez duszy i jakiegokolwiek klimatu , więc ogląda się ją bez emocji. Sztuka podzielona została na trzy części, przez co widz nie może do końca wczuć się w to, co dzieje się na scenie. Jedyne, co mnie się podobało to mina upojonego miłością Hanibala odegrana przez Marcina Przybylskiego, przekomiczna,no boki zrywać, ale poza tym to uuuu marniutko..... Aha trzeba jeszcze nadmienić,że reżyserem tej sztuki jest Tadeusz Bradecki, który zrobił „Piaskownicę” także wystawianą w Narodowym no, ale tę sztukę mogę polecić z czystym sercem czego niestety nie mogę zrobić z „Happy Endem”. Dlatego tez nie zgadzam się ze zdaniem koleżanki „LL” i wcale się nie dziwie ,że sztuki tej nie ma w kwietniowym repertuarze Narodowego. Ona wymaga jeszcze wiele pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
czesc_gewara Re: HAPPY END Brechta w TN - ktoś coś wie? 07.04.05, 13:22 Byłem i pierwszy raz zasnąłem w teatrze. Widziałem dużo gniotów, ale to jest obciach straszny. Podobno premiera będzie we wrześniu to moze jeszcze cos z tym zrobią, bo na dzień dzisiejszy to slabo. Dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homik Re: HAPPY END Brechta w TN - ktoś coś wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 10:17 No i jak tam po premierze? Zjadliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mazut Re: HAPPY END Brechta w TN - ktoś coś wie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 11:04 Fuj...i myślę że nawet Mościcki się z tym zgodzi choć może uzna że "dobrze podano tekst" (ale z większości piosenek nic nie da się zrozumieć...). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: endiomione Re: HAPPY END Brechta w TN - ktoś coś wie? IP: *.acn.waw.pl 02.07.05, 01:14 O Jezu, jaki gniot!!! Jeszcze zęby bolą... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pablock Re: HAPPY END Brechta w TN - ktoś coś wie? IP: *.chello.pl 04.07.05, 00:23 serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34171,2799455.html :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nula Mnie sie podobalo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 12:15 A mnie sie podobalo. Zgadzam sie, ze tancza srednio, ale spiewaja wcale niezle. Poza tym nie mozna wymagac zbyt wiele od utworu zwazywszy, ze sam tekst nie jest wybitny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sed Re: Mnie sie podobalo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.05, 15:58 spektakl jest dziecinną igraszką, jak na narodowy to za mało, ale są jasne strony, przede wszystkim ta pani grająca główną rolę damską,skąd oni ją wytrzasnęli, jest po prostu zjawiskowa, jeśli ten teatr ma takie aktorki to czemu tak żadko z nich korzysta? Odpowiedz Link Zgłoś