Dodaj do ulubionych

Dea Loher rezygnuje z udzialu w festiwalu szkol

IP: *.teatrwybrzeze.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.05, 19:55
czytajcie: www.e-teatr.pl/pl/artykuly/14148.html
Obserwuj wątek
    • Gość: firana Re: Dea Loher rezygnuje z udzialu w festiwalu szk IP: *.chello.pl 04.07.05, 00:11
      BRAVO!!! Zgadzam się z Dea Loher. Najgorsze jest to, że jestem pewien, że
      ludzie z tego jury zgodzili by sie w 100% z ideologia przedstawioną w tym
      oświadczeniu, gdyby nie wiedzieli czyje ono jest. jeden z byłych jurorów na
      wczesniejszych festiwalach sam powiedział, że z każdym nowym człowiekiem, teatr
      rodzi się i tworzy na nowo. Niestety czasem nad zamiłowaniem do sztuki przewagę
      bierze nieświadomy egoizm, bo tak łatwiej sie żyje. Ale to mamy wszyscy, a
      niektórzy bardziej. Obiektywizm jest trudny i wymagający. Usprawiedliwieniem
      jest powiedzenie "człowiek z zasadami" - bardzo mylne, choć jak w nie wątpić
      kiedy wszyscy przyklaskują. pozdrawiam
    • Gość: jorgusek Re: Dea Loher rezygnuje z udzialu w festiwalu szk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.05, 12:29
      Zabawna jest ta Pani. "Standardy" współczesnego teatru to co na przykład? Czy
      mówienie o jakichś standardach nie kłóci się z ideą wolności w teatrze? Czy
      decyzja artystyczna o byciu "tradycyjnym" nie jest emanacją tej wolności, o
      którą autorka się dopomina. Nie dajmy się zwariować. Autorka paru marnie
      napisanych, a przejsciowo modnych sztuk w roli autorytetu? Niech jedzie.
        • Gość: busz Re: Dea Loher rezygnuje z udzialu w festiwalu szk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 15:22
          Widzisz, Jurgusku, odważnych ludzi, umiejących i chcących rozmawiać o sztuce,
          szczerych i odpowiedzialnych nazywasz "głupimi". Jalim mianem zatem określisz
          siebie? Oszczędź nam tego. Gdybyś miał odrobinę samokrytycyzmu i wewnętrznej
          uczciwości, a nie tylko klaskał - wtedy, być może, zrozumiał byś, że są ludzie
          uczciwi zajmujący się sztuką, a nie tylko zbijaniem mamony. Nasza umoczona,
          napompowana mediami i układami sztuka (czytaj m.in. tenże festiwal). Prawdy nie
          widać, Jurgusku, bo tacy jak Ty ja zasłaniają. Ile Ci za to płacą?
          • Gość: jorgusek Re: Dea Loher rezygnuje z udzialu w festiwalu szk IP: *.acn.waw.pl 04.07.05, 20:45
            Nic mi nikt nie płaci - polszczyzna to jednak cudo! Natomiast jej zapłacą 1400
            zł + zwrot kosztów podróży+ hotel + wyżywienie, chociaż, mimo warunków umowy
            nie oglądała przedstawień konkursowych do końca, to po pierwsze. A po drugie -
            cóż to za odwaga rozmawiać o sztuce? A głupota jej polega na tym, że nie
            potrafi ocenić właściwie skutków swojego działania.Choćby moja skromna osoba
            ucierpiała na tym incydencie. Nawet ją lubiłem mimo słabiutkiego warsztatu i
            cienizny intelektualnej, a tu nagle straciłem cały szacunek do niej. Bo jak
            można mieć szacunek do kogoś, kto jest tak zacietrzewiony.Czy festiwal Szkół
            Artystyczny zoastał zoganizowany po to, aby określić rolę kobiety we
            współczesnym świecie? Czegoś równie idiotycznego po niej się nie spodziewałem.
            Pozdrawiam.
                          • Gość: cypel Re: dea!!! IP: 80.51.224.* 05.07.05, 15:42
                            Chotkosie, nikt nikogo nie niszczył.

                            Pewnie najlepiej byłoby, gdyby po słowach Dei szefostwo festiwalu rozpędziło
                            resztę jury na cztery wiatry i powiedziało. "Pani Deo, myliliśy się". Po tej
                            akcji uważam, że jury było skonstruowane całkiem cieawie. O taki spór w istocie
                            chodziło.

                            Bardzo żałuję, że Dea L. zrezygnowała z obecności na festiwalu do samego
                            końca.
                          • Gość: endimione Re: dea!!! IP: *.acn.waw.pl 05.07.05, 22:17
                            nie sadze zeby seweryn i inni panowie starsi to pojmowali.
                            > a u nich jezeli czegos sie nie pojmuje to trzeba to zniszczyc.<<<<<
                            chotkosku, rozumieją, rozumieją - i to więcej niż Ty. Czy Ty uważasz, że starsi
                            panowie niczego nie pojmują? A przecież i Ty będziesz kiedyś starszym chotkosem.
                            Nie będzie Ci łyso?
                            Biedny, biedny....
                              • Gość: iskierka Re: dea!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 00:18
                                A ja uwazam ze łysi mezczyzni sa bardzo pociagajacy
                                a Ty tak nie sadzisz, endimione?
                                skad masz takiego ciekawe pseudo "endimione"

                                nadal nic nie rozumiem, co się wydarzyło z tą dramatopisarką Deą
                                Czy ktoś mogłby mi to wydłumaczyć?
                                Nie podobały jej się spektakle?
                                • Gość: chotkos Re: dea!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 00:57
                                  dea w swoim oswiadczeniu napisala slowa pelne szacunku, pasji do tearu.
                                  poruszyla bardzo wazny temat.
                                  profeserowie zabijaja w studentach naturalnosc, swiezosc.
                                  ucza teatru jakiego nauczono ich, swietnego 30lat temu.
                                  tradycja jest po to by ja dekonstruowac by ja przetwarzac i by z niej czerpac.

                                  czy jak bede stary to bedzi mi lyso?
                                  no nie za bardzo moge wylysiec, najwyzej implanty sobie zrobie, mam okragla
                                  twarz i lyso wygladam fatalnie a lubie ogladac sie w lustrze.

                                  endimone a tak po za tym czy my ze soba tego tamtego kiedys... no czy kawe
                                  razem pijalismy, blisko bylismy bo "chotkosiku" to do mnie tylko takie osoby
                                  mowia? ;)

                                  iskierko dramatopisarce dei nie podobalo sie ze jury nie dyskutuwalo tylko
                                  stwierdzalo
                                  od taki niemiecki kaprys majacy wylansowac ja w europie wschodniej ;)

                                  a czy to lans nie jest?
                                  "jam bardziej francuski jezyk opanowal niz nie jeden francuzzzzzzz"
                                  blahahahaha
                                    • Gość: endimione Re: dea!!! IP: *.acn.waw.pl 06.07.05, 10:19
                                      Warszawa. Prezes Gogolewski w sprawie Dei Loher
                                      Pani Dea Loher, w końcowym akapicie swojego protestu ("Jesteście martwi",
                                      informacja własna, polski wortal teatralny e-teatr, 3.07.2005), jako były juror
                                      3. Międzynarodowego Festiwalu Szkół Teatralnych w Warszawie, stwierdza: Sztuka
                                      nie polega na zachowaniu tradycji, zachowaniu formy i idei.

                                      Polega! Oczywiście, między innymi, ale polega! Nie wszystko w teatrze światowym
                                      zaczyna się od Pani. Sztuka to wolność i godność człowieka, to łamanie zasad i
                                      wybieranie nowych dróg. Ale w jakich okolicznościach?

                                      Szanowna Pani, proszę zastanowić się nad stwierdzeniem André Gide'a: "sztuka
                                      żyje z przymusu a umiera z wolności".

                                      Do tych przemyśleń namawia Panią doświadczony polski aktor - w dniu zakończenia
                                      trzeciej edycji Międzynarodowego Festiwalu Szkół Teatralnych, którego kodą był
                                      spektakl "Lekcja tańca w stylu jazz" z Sankt Petersburga. Spektakl pełen emocji,
                                      filozoficznych refleksji, autentycznego wzruszenia i oparty na twórczej
                                      kontynuacji najlepszych tradycji teatru europejskiego (właśnie tak, Droga Pani,
                                      tradycji!). Szkoda, że Pani tego nie widziała!

                                      Wcale nie jesteśmy martwi! Jesteśmy zachwyceni i wzruszeni. I wszystkich nas
                                      cieszy zapowiedź czwartego Festiwalu.

                                      Prezes Związku Artystów Scen Polskich

                                      Ignacy Gogolewski

                                      Warszawa, dnia 3 lipca 2005 r.


                                  • Gość: endimione Re: dea!!! IP: *.acn.waw.pl 06.07.05, 10:02
                                    Ch! - profesorowie sa po to, żeby nauczyć studentów zawodu. A nie po to zeby w
                                    nich coś zabijać. Kształćenie artystyczne polega na daniu człowiekowi warsztatu.
                                    A Ty chcesz żeby po scenie latały świeże zwierzątka. Takie to ja mam na safari
                                    albo jak mnie na nie stać - w zoo. Ostatnio coraz częściej na scenie i to jest
                                    żenujące jak sie to ogląda.
                                    Z tego co zauważyłem w oświadczeniu Loher to był jakiś egzaltowany bełkot. A
                                    sama Loher nie spełniła warunków umowy. Więc nie rozumiem o jakim szacunku do
                                    teatru mówisz. Zgadzam sie z poprzednikami. To jest gwiazdka, Britney Spears
                                    dramaturgii. Za dwa lata nikt o niej nie będzie pmaiętał. Tak jak teraz wszyscy
                                    już w d... mają Sarah Kane co to była modna trzy sezony temu.
                                    Nie wiem, co to znaczy dekonstruwaoć tradycje. Zeby coś dekonstruować to trzeba
                                    to poznać. A dziś ludzie nie wiedzą nic o tradycji. To co z niej mają czerpać
                                    albo dekonstruować? To dekonstruować to teraz takie jazzy słowo. A tak naprawdę
                                    nic nie znaczy. A właściwie znaczy tyle, że mozna sopbie z tej tradycji
                                    wyszarpywać co się chce, po bałaganiarsku i na chama, bez znajomości sprawy.
                                    Chotkosku, zgadzam się z Tobą - tradycja jest po to, żeby z nej czerpać. tylko
                                    że trzeba ja poznać, a Ty chcesz tylko jakiejś "świeżości". Nic widza taka
                                    świeżość nie obchodzi.
                                    Podobno jestes poeta. Ale polski słabo znasz.
                                    Związek frazeologiczny "łyso ci" = "głupio ci".
                                    Mój stary znajomy nazywa coś takiego "spijaniem nektaraku z owocków niedouczenia".
                                    Nie, kawy razem nie pijalismy. Ja sobie starannie dobieram towarzystwo.
                                    • Gość: busz Re: dea!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:49
                                      "Im słabszy mandat społeczny, tym większa wzniosłość władzy; władza mimo
                                      wszystko i mimo wszystkich - oto podstawy filozofii politycznej partii
                                      kierowanej przez Wojciecha Jaruzelskiego, którego postać wróciła w ostatnich
                                      tygodniach na scenę polskiego życia publicznego".

                                      Ten początkowy fragment artykułu Tadeusza Sławka (Kicz w szarych dekoracjach -
                                      Cień generała) z ostatniego Tygodnika Powszechnego dobrze oddaje zjawisko,
                                      które zniekształca opis kultury w Polsce. Rzesza niegdysiejszych wybrańców nie
                                      może ciągle się pogodzić, że 15 (tak, tak) lat temu nastąpił w Polsce zwrot, na
                                      który tak zwane elity kulturalne do tej pory nie potrafią zareagować. Ciągle
                                      okres, który był wielkim sterowaniem jest dla nich strukturą optymalną. Stąd
                                      ucieczka w zabobon wzniosłości (tego, czego już nie ma)i tzw. tradycji, a
                                      totalne wypięcie się na społeczeństwo, człowieka. To zostało dalej
                                      komunistyczne. Zajadła walka o partykularne interesy pod płaszczykiem obrony
                                      tzw kultury, warsztatu, nicniemaniedopowiedzenia pod pozorem wielkiej zadumy.
                                      Pustka, bojaźń, brak mandatu intelektualnego do zmierzenia się z
                                      rzeczywistością, niedouczenie, zaszczuwanie tych, którzy potrafią wyjść poza
                                      strukturę, wpatrzenie w ledwo tlące się próchno, które nazywa sie słońcem (to
                                      oczywiście z Szymborskiej).
                                      Obserwuję Cię Endimione jak swoim protekcjonalnym tonem próbujesz innym
                                      zabierać odwagę. Sam boisz się zdemaskowania - że nie ma w Tobie wartości.
                                      Wyrzuć z siebie to gó.. formy, ono Cię w końcu zadławi. Poszukaj (w sobie)
                                      PRAWDY. Nie szamocz się jak stara kulawa dziwka przed klientelą, nie pajacuj.
                                      Znajdź prawdziwy kontakt z ludźmi! Tego Ci serdecznie życzę. Przepraszam, że
                                      tak na forum o tym mówię, ale to nie powinno mieć dla Ciebie żadnego znaczenia
                                      jeżeli rzeczywiście ma się w Tobie coś zmienić.

                                      Popatrz naprawdę! (fragment forum RANKING)

                                      3. Ranking Newsweeka 2005. Akademia Teatralna znalazła się w nim (ranking
                                      ogólnopolski) na 5 miejscu. (Wykorzystuje to do promocji na swojej stronie
                                      internetowej). W ten sposób w ciągu roku przeskoczyła aż z 53 miejsca, które
                                      miała w rok 2004. Co ciekawe w rankingu uczelni państwowych, gdzie powinna
                                      uplasować się na tej samej pozycji (bo przed nią występują tylko uczelnie
                                      państwowe) znalazła się już na miejscu 6! Wyprzedziła ją tu Akademia Medyczna w
                                      Białymstoku - również uczelnia Państwowa (która w rankingu ogólnopolskim
                                      znalazła się zaraz za Akademią Teatralną na miejscu 6). Taż Akademia Medyczna w
                                      cudowny sposób w rankingu uczelni państwowych wskoczyła aż na 2 miejsce. Dzięki
                                      temu, że ktoś wpisał jej w tabeli „specjaliści” (zatrudnieni po ukończeniu
                                      uczelni) nie 73 osoby (jak jest w rankingu ogólnopolskim), ale aż 120 osób. W
                                      ten sposób udział zatrudnionych w ogólnej liczbie absolwentów skoczył nagle z
                                      2,55% na 4,14%. W przypadku Akademii Teatralnej mamy do czynienia z jeszcze
                                      większym fenomenem. Akademia Teatralna awansowała w ciągu roku z 53 na 5
                                      miejsce tylko i wyłącznie dzięki temu, że liczba zatrudnionych absolwentów
                                      wzrosła jej w ciągu roku o 2 (słownie: dwie) osoby. Ale za to ogólna liczba
                                      absolwentów, liczona aż od 1995 roku, miast się w ciągu roku powiększyć –
                                      uległa pomniejszeniu o 10%. Otóż w 2004 roku w tabeli „liczba absolwentów od
                                      1995 roku” występuje 297 osób, a w 2005 roku w tabeli „szacunkowa liczba
                                      absolwentów od 1995 roku” jest już tylko 269 osób. Jest to jedyny chyba na
                                      świecie przypadek zmniejszenia się ogólnej liczby absolwentów w ciągu roku.
                                      (Jakże takie coś oceniła Państwowa Komisja Akredytacyjna?). Szkopuł tkwi w
                                      sprytnym sformułowaniu: „szacunkowa liczba absolwentów”, które „pozwoliło”
                                      Akademii Teatralnej nie trzymać się ściśle statystyk tylko oszacować tak ogólną
                                      liczbę absolwentów, aby udział w tej grupie osób zatrudnionych był
                                      korzystniejszy niż to było przed rokiem. W 2004 roku było to stosunek 5
                                      zatrudnionych do 297 absolwentów (co dało współczynnik 1,68% i 53 pozycję w
                                      rankingu). W 2005 roku jest to stosunek 7 zatrudnionych do 269 absolwentów. Co
                                      dało współczynnik 2,60% i 5 pozycję w rankingu ogólnopolskim. Czy to tylko
                                      ustawienie rankingu, czy już oszustwo? Czy wykorzystanie „wyników” rankingu do
                                      promocji Akademii (m.in. na stronie internetowej i zapewne też przed szacowną
                                      Państwową Komisją Akredytacyjną, wobec grantodawców etc) to tylko nadużycie czy
                                      oszustwo? Czy podejmiesz się odpowiedzi na te pytania, drogi fellini? Czy
                                      sądzisz, że wyniki tego rankingu mają coś wspólnego z ostatnimi występami
                                      gościnnymi jako „recenzent” w Nesweeku, plączącego się od lat po Akademii,
                                      Janusza Majcherka? Czy sądzisz, że Wróblewski (red. nacz. Newsweea) zwariował
                                      robiąc coś takiego? Albo może ktoś mu tak pięknie i wytrwale w redakcji
                                      pracuje?
                                      4. Komisja Akredytacyjna czy inne (tej podobne) nie oceniają, tylko wykonują
                                      jakieś mniej lub bardziej kurtuazyjne gesty.
                                      5. Na koniec podpowiedź obiecana na wstępie mojego postu: Busz kojarz raczej z
                                      dżunglą niż z amerykańskim prezydentem.

                                      • Gość: endimione Re: dea!!! IP: *.acn.waw.pl 06.07.05, 21:33
                                        Dzieki za radę. bardzo mnie to wzruszyło. A już szczególnie to dławiące gó...
                                        Ja nie narzekam na formy. Mnie tam nie uwierają. A co do prawdy - to ja nie wiem
                                        o co Ci chodzi. Nie znasz mnie i nie poznasz, więc chyba troche przegiąłeś. Ja z
                                        kolei uważam, że to co napisałeś o jakiejś prawdzie, której ktoś (może ja) nie
                                        ma - to sa puste słowa. Tak jak z tą żywą wrażliwościa. ja tam żywą wrażliwość
                                        mam gdzieś. Sztuka to jest obudowywanie wrażliwości w formę. Może być rózna, ale
                                        niech będzie jakaś. Więc szamocz się w tym swoim bezformiu, i uważaj, że komus
                                        odbieram odwagę. Nikomu jej nie odbieram, bo i tak jest jej na tym cąłym forum
                                        od pyty. Odwaga wielu wam staniała, a rozum za drogi. No więc jeszcze sobie
                                        trochę popajacuję, bo widzę, że Cię to strasznie wkurza. Nie ma lepszej zabawy
                                        niz irytowanie zarozumiałych ludzi. Bo Ty jesteś zarozumiały. Tak jak ja tylko w
                                        inną strone. Ja przynajmniej o tym wiem, a Ty nie.
                                        >>>>>>Busz kojarz raczej z
                                        dżunglą niż z amerykańskim prezydentem.<<<<<<<
                                        Mnie też. Więc nick masz super.
                                        PS. A kto Ci powiedział, że nie ma już teadycji? A może Ty nic o niej po prostu
                                        nie wiesz? Konął Cię kiedyś pra? Pewnie tak? A widziałeś prąd? Nie. To co - jak
                                        nie widziałeś prądu - to znaczy że go nie ma? Chłopie, logiki trochę!
                                        A demaskuj mnie sobie ile chcesz. Może ty w tym co tu pisze warości nie
                                        znajdujesz. A może nie umiesz szukać.
                                        Pozdrówki
                                        e.
                                        PS. A że AT zeszła na psy - to juz nawet i te psy o tym szczekają. Bo oni
                                        właśnie zerwali z wszelką tradycja tej szkoły a nie zastąpili jej niczym innym.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka