Dodaj do ulubionych

Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?!

09.07.05, 08:21
Jak myślicie? WoT na UJ czy AT? Serdecznie i pilnie proszę Was o jakieś
opinie, bo przyjdzie mi chyba niebawem dokonać tego trudnego wyboru.
Obserwuj wątek
        • etc2 Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! 09.07.05, 10:09
          Mieszkam w Krakowie, mam troche kontaktow ze studentami teatrologii, sama tez
          mam podobny dylemat, choc rozstrzygniecie- za rok dopiero. W Krakowie duzo
          zalezy od tego, jacy wykladowcy Ci sie dostana, ale generalnie, odkad WOT stal
          sie osobnym kierunkiem i stery przejela prof. Sugiera, jest coraz lepiej. O ile
          studia wczesniej byly b. mocno zwiazane z polonistyka, teraz jest duzo wiecej
          samego teatru i nacisk na nowe zjawiska, np. postdramat. Mowi sie, ze jest to,
          pod wzgledem wywazenia proporcji dramat/teatr (czy: teoria/ praktyka) najlepszy
          kierunek w kraju. Jezeli chcesz byc dobrym teatrologiem, nie idz na AT w
          Warszawie ( co innego, jesli myslisz np. o rezyserii). Studia uniwersyteckie
          to jednak zupelnie inny poziom, a ponoc na At merytorycznie kiepsko i z kazdym
          rokiem gorzej... To jednak uczelnia artystyczna, a zeby pisac o teatrze
          potrzeba solidnego humanistycznego przygotowania... pozdrowienia
    • Gość: Las birnamski Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 10:28
      Zalezy, czego oczekujesz - czy chcesz iść w kierunku praktyki, czy teorii...
      Jeśli chodzi o analizę dramatu (Sugiera, Miodońska) i krytykę teatralną
      (Niziołek, Kornaś) to WOT na UJ jest świetny.... Ale i w praktyce może się
      przydać - kierownicy i sekretarze literaccy, specjaliści od PR bardzo wielu
      polskich teatrów to włąśnie absolwenci byłej teatrologii UJ.

      Złośliwie powiem tak - jeśli odpowiada Ci tematyka i forma teksów w "Foyer"
      i "Teatrze", to idź do Wawy. Jeśli interesuje Cię to, co o nowym dramacie i
      teatrze w Polsce i na świecie piszą "Didaskalia", to idź do Krakowa.
      Dla "Didaskaliów" pisze niemal cała kadra WOTu plus doktoranci plus studenci,
      więc jest to wymierny wskaźnik tego, czym się zajmuje Katedra Teatru.
      • Gość: bert Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 11:11
        o matko, takich herezyj to nie słyszałem...
        prawda taka, że najelepiej poszukać programu studiów i porównać, co bardziej
        kręci. i tyle. poza tym wersja uj to historia teatru, dość szeroko pojęta i
        niekoniecznie prezentowana w sposób ciekawy (niektórzy twierdzą, że ciekawe
        rzeczy są 2, w porywach do 4 przez całe studia).
        na uj nic nie zależy od tego do kogo trafisz - "trafienie" tyczy tylko historii
        teatru powszechnego i prof.Popiel i prof.Miodońska robią to dobrze i zasadniczo
        różnic rozwojowych nie ma.
        z krytyką bym nie przesadzał, staże w didaskaliach są i owszem.
        w warszawie nie ma teorii literatury i historii literatury (na uj jest.
        śladowa, bo śladowa, ale zawsze i niekoniecznie jest to porywające)
        a bajki o tym, że po warszawie tylko do foyer a po uj to didaskalia to puścić
        mimo uszu.
        a poza tym, kto normalny didaskalia czyta??
        w warszawie dostaniesz więcej praktyki, jeden staż w didaskaliach wiosny nie
        czyni, o resztę trzeba na uj zabiegać samemu (a to nie zawsze jest łatwe),
        przepraszam, zapomniałem o "warsztatach" mgr.Sz. - jak mi ktoś powie, że to
        rozwija i nie jest obowiązkowym marnowaniem czasu...
        co do Niziołka, Kornasia i Sugiery - sprawdź ile razy ich spotkasz w trakcie
        3letniego licencjatu i w jakiej formie
        a myślenia o teatrze na uj najpiękniej i najpełniej uczy prof. Opalski w ramach
        muzyki w teatrze
        mam koleżankę, która z uj przeniosła się na at - trudne to, acz możliwe - i
        znam parę osób z uj, które zaocznie studiują na at. w drugą stronę to nie znam
        i nie słyszałem
        a didaskalia są organem uj, to kto ma tam pisać, jak nie ludzie z uj, co to
        sami sobie stworzyli???? konmkurencja z at??
        więcej nie powiem
        • Gość: Las birnamski Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 11:26
          Hehe, uderz w stół... Tekst Ci redakcja odrzuciła czy co?

          Byłeś kiedyś na zajęciach u skądinąd godnego szacunku Jerzego Koeniga? Toż to
          czyste "Foyer". O innych, dla których szczytem awangardy młodego teatru jest
          Agnieszka Glińska, łaskawie nie wspominając.

          Nie chodziło mi wcale o perspektywy kariery w prasie (inna sprawa, że kilkoro
          moich dalekich znajomych z WOTu, np. Chotkowski i Szustow, ale nie tylko oni,
          dla "Didaskaliów" pisało), tylko o otwarcie na Zachód i Wschód (w tym daleki),
          postdramat, tzw. "inny teatr" i tak dalej. To, o czym mówią wspomniani plus np.
          Dariusz Kosiński, a co akurat jest tematem większości tekstów w "Didaskaliach".
          Piszą o tym, czym się interesują i na czym się znają, logiczne.
          Czym się interesuje np. Janusz Majcherek widac po zawartości "Teatru".

          Zresztą, żeby zakńczyc tą bezowocną dyskusję, pod wieloma względami
          najciekawsze jest to, co robią ludzie w Poznaniu (mam na myśli tzw. inicjatywy
          własne studentów). Z tym, że tam nie ma WOTu w ścisłym tego słowa znaczeniu.
          • Gość: magician Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.07.05, 12:33
            ja własnie podjęłam niedawno decyzję i wybrałam WOT na UJ. Oprócz szeregu
            argumentów, które już tu padły (wykładowcy,charakter zajęć i sama ranga
            Uniwersytetu) kilkakrotnie słyszałam, że jednak WOT na AT towarzyszy wydziałom
            reżyserii i aktorskiemu, więc wnioski dotyczące WOT-owców (wydziału odrzuconych
            talentów, jak ktoś kiedyś na forum napisał) nasuwają się same. UJ prowadzi WOT
            akademicko, ale wydaje mi się, że jest odpowiednie z perspektywy pisania o
            teatrze. Nie tak trudno w końcu o wykształcenie w zakresie "Foyer" i tym
            podobnych koszmarków.
            poza tym w moim przypadku przeważyła atmosfera Krakowa, ponieważ nie widzę
            siebie studiującej w Warszawie. Ale to taki prowatny komentarz.
            • k-i-k-a Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! 09.07.05, 12:52
              no tak, coś ten klimat Krakowa często przeważa... i może nie ma się co dziwić

              nawet od jakiegoś czasu mniejsza martwota w teatrach, więcej fajnych inicjatyw,
              większe otwarcie przy dobrych, krakowskich tradycjach :)
            • teatrprofanum Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! 09.07.05, 12:58
              Dziękuję wszystkim, choć nadal czuję się tak samo z myślą o podjęciu decyzji.
              Hm, ale WoT na UJ chyba nie przekreśla zaraz dalszych praktycznych teatralnych
              planów (ewentualnych)? Porządna, teoretyczna podstawa też jest niezbędna...
              Pytanie teraz z tych bardziej konkretnych: czy ktoś z Was nie dysponuje czasem
              programem studiów WoT z UJ? Tamtejsza strona www jest bardzo zaniedbana, a ja
              jestem z drugiego końca Polski.
        • cloyes Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! 12.07.05, 12:17
          z mojego roku(jeszce teatrologia, nie wot) nikt do didaskaliow nie pisal. jesli
          juz to do foyer. natomiast nasi koledzy z warszawy(ktorzy przyjezdzali do
          niziolka na tajne komplety) to i owszem. poza tym przy okazj proby zalozenia
          kola naukowego dowiedzielismy sie, ze wlasnie didaskalia sa naszym kolem naukowym.
    • k-i-k-a Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! 09.07.05, 12:47
      analizować program; jeśli wiesz, co chcesz robić po tych studiach, to wybór -
      zaręczam- nasunie się sam!

      ze stażami bym nie przesadzała (w obu miastach są, a wszystko i tak zależy w
      dużej mierze od inicjatywy własnej), z bliskością i możliwościami w
      Didaskaliach też bym nie koloryzowała; jeśli ktoś dobrze pisze, będą go
      drukować nawet jeśli wiedzy o teatrze nie skonczy ;)

      czy w AT mają wprowadzić system 3+2? (na UJ jest, tak?)
      ma to swoje plusy i minusy
      patrz wyżej: jesli wiesz, co chcesz robić po studiach, a właściwie już w ich
      trakcie, czy zważywszy na to, co robisz teraz - wybór nie będzie trudny

      gwoli ścisłości parę lat temu w Akademii były i teoria literatury, i historia
      literatury, ta ostatnia ze wspaniałym Krzysztofem Mrowcewiczem (barwna postać,
      wykłada jeszcze?)

      a poza tym:
      niemal co rok na forum pojawia się podobne pytanie i zastanawiam się, czy to ja
      się starzeję (ranyjulek!) czy kolejne pokolenia maturzystów są coraz mniej
      samodzielne, nie chcą brać na siebie odpowiedzialności podjęcia decyzji,
      miotają się jakoś nerwowo... hmm... a na egzaminach wstępnych plotą ponoć trzy
      po trzy (hahaha! może dlatego UJ wprowadził tylko konkurs świadectw, by nie
      słuchać delikwantów; prawda to? poprawić mnie, zdementować. wybaczyć, jeśli się
      mylę)

      dygresje:
      teatrprofanum? hmm... próbuję z nazwy wnioskować gdzieżby cię umieścić ;)
      nie pytali na egzaminie, czemu chcesz studiować wiedzę o teatrze? ;)
      eeee, i skąd dylemat? plotki słyszałam, że jeszcze UJ wyników nie podał, hę?
      powodzenia w podjęciu dezycji.
      mam nadzieję, że mój post w nijaki sposób na nią nie wpłynie ;)

      Koeniga się nie czepiać - fajny człowiek
      Glińska - wątpliwa

        • k-i-k-a Re: Wiedza o Teatrze na AT?! 09.07.05, 13:03
          Ej, Szefie!
          może coś się zmieniło przez kilka lat, ale Koenig wciąż, odnoszę wrażenie,
          jary ;)
          lubiłam Jego poczucie humoru, Jego celne riposty, krytyczne uwagi, a nawet tę
          ironię, która co niektórych mogła obruszyć

          poza tym, w odpowiedzi na zarzut, to można ująć to też tak, że Koenig próbował
          rozmawiać (czasem monologować - to fakt), a każdy inteligentny młody człowiek
          brał z tego to, co uważał za cenne; podsuwał pewne tematy, ale nie dawał nigdy
          na tacy
          i za to mu cześć i chwała, o! ;))

      • teatrprofanum Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! 09.07.05, 13:17
        Oj, zaraz negować samodzielność maturzystów. Niewielki, żeby nie powiedzieć
        prawie żaden mój kontakt z tamtymi stronami zatem pytam, dowiaduję się, bym za
        parę miesięcy, nawet jeśli będę czegoś żałować powiedzieć sobie: "Zrobiłaś
        chociaż wszystko by podjąć wtedy możliwie najlepszą decyzję...". Rzeczywiście,
        wyników z UJ jeszcze nie ma, ale już teraz trzeba decydować, bo kiedy UJ poda
        wyniki mija mi termin potwierdzenia na AT. Jeśli UJ wzgradzi moją osobą,
        świetnie - problem z głowy! :) Co do egzaminów na UJ - tak, dla tegorocznych
        tzw. nowych maturzystów, konkurs świadectw jedynie. teatr profanum? Cóż, termin
        mi bliski, choć w tym miejscu użyty jako nick na prędce. Pozdrawiam i dziękuję.
        Czekam na dalsze głosy :)
        • k-i-k-a Re: a może UAM? 09.07.05, 15:02
          Tratatata...
          e, no właśnie najfajniej będzie kiedy cię tam przyjmą... ha ha!
          wtedy będzie dylemat, bo to, co teraz? hmmmm... jedynie robienie sztucznego
          szumu ;)
          a jeśli teraz powstał po temu osobny wątek, to może, dziewczynko, AT ci nie
          pasuje; skrycie myślisz o UJ, tylko nie wiesz czy wzgadzą czy nie??? taka
          asekuracja? to niemal jak moralność niewolników ;)

          z drugiej strony dziwi mnie, że złożyłaś papiery nie znając programu studiów
          (to tłumaczy niewiedzę i mętlik w głowie; tłumaczy ale ich nie usprawiedliwia)
          pozwalam sobie trochę deprecjonować maturzystów (raczej lekko ucierać nosa!),
          bo wielu hurtowo składa papiery gdzie popadnie, czasem nie wie (o zgrozo!)
          gdzie ;)

          ps. a może idź na UAM - Poznaniacy mają nawet plany zajęć na stronach :)
          i tegoroczna Malta niczego sobie :)
          • teatrprofanum Re: a może UAM? 09.07.05, 20:32
            Trochę mi przykro, że tak twierdzisz k-i-k-o, ale w porządku: mętliku w głowie
            może i się nie wyprę. AT pasuje, pasuje bardzo!!! :) A nosy maturzystów
            (zwłaszca nowych) przytarte są już i tak dość mocno, zapewniam, i jak to
            nazwałaś składanie papierów "hurtowe" wynika właśnie z tego "przytarcia" jak mi
            się wydaje, w każdym razie o ile wiem moi znajomi tylko ze strachu składali po
            kilka podań, ale to może dlatego, że reprezentuję pełną kompleksów prowincję,
            że tak to ujmę ;)
      • mirun2 Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! 09.07.05, 13:38
        > ze stażami bym nie przesadzała (w obu miastach są, a wszystko i tak zależy w
        > dużej mierze od inicjatywy własnej), z bliskością i możliwościami w
        > Didaskaliach też bym nie koloryzowała; jeśli ktoś dobrze pisze, będą go
        > drukować nawet jeśli wiedzy o teatrze nie skonczy ;)

        Swieta racja, moi ulubieni autorzy w Did. wcale nie sa teatrologami ;-)))
        Zreszta, wystarczy poczytac "notki o autorach" na koncu kazdego numeru

    • wampuka Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! 09.07.05, 22:29
      No to zabiorę głos, a co tam.

      Przede mną czwarty rok na WoT UJ, na dramatologii, i chwalę sobie. Poza kilkoma
      konsekwentnie promowanymi wpadkami (dr Bułat na przykład, chodząca
      bibliografia, dr Kornaś - nieśmiały nudziarz, na którego patrzenie to męka,
      niepopularna dr Marszałek i takaż dr Jarząbek - najświeższy zresztą dr na WoT)
      siedzą tam naprawdę ciekawi ludzie, mający swoje zdanie, myślący o teatrze w
      poukładany sposób, warci uwagi i poznania. Wiedzą, co mówią, mówią ciekawie,
      przychodzą na dyżury (co nie jest normą np. w tak tu chwalonym Poznaniu, sam
      sprawdziłem!). Przedmioty "okolicznościowe" (np. Arcydzieła literatury dawnej
      czy współczesnej) też zazwyczaj prowadzą konkretni, otwarci wykładowcy (dwoje
      leśnych ludzi: Bukowiec i Niedźwiedź od dawnej, szarmancki i lubiany Ligęza od
      współczesnej). I chociaż zastanawiam się, co tu jeszcze można powiedzieć
      studentom na kolejnych latach studiowania (żeby się nie nudzić, złożę sobie na
      coś jeszcze papiery), to ciesze się z UJa, tudzież z WoT-u.

      No i jak nie znajdziesz się w Krakowie, nie poznasz pana Adasia z Czytelni na
      Gołębiej, a to wielka i niepowetowana strata, której cała Warszawa Ci nie
      wynagrodzi ;)
      • Gość: Max Demian Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! IP: *.com.pl 10.07.05, 15:34
        >> No i jak nie znajdziesz się w Krakowie, nie poznasz pana Adasia z Czytelni na
        Gołębiej, a to wielka i niepowetowana strata, której cała Warszawa Ci nie
        wynagrodzi ;) <<

        Tak, rzeczywiście nader wielka to atrakcja. Niezykle pomocna w aktywności badawczej.
        Irony mode ON, gdyby ktoś się nie zorientował.

        Pozdrawiam
        • Gość: Fellini Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! IP: 212.244.179.* 13.07.05, 16:20
          Na poznańskim UAM jest kierunek WoT. Kieruje nim Dobrochna Ratajczakowa. Są
          więc jeśli się nie mylę już trzy WOTy w kraju.Każdy różny.

          Najlepiej znam warszawski, na którym studiuję. Wiele złego o nim mogę
          powiedzieć. Ale znacznie więcej dobrego.

          Mam wrażenie, że po 30 latach istnienia, warszawski WoT czeka bardzo poważna
          zmiana. Juz nie da się istnieć wg wzorca wymyślonego przez Koeniga. (Znaczy
          dałoby się, ale do tego trzeba naprawdę finezyjnego i znającego prawo
          dziekana). To było genialne i zaświadczą to absolwenci z lat pierwszych i tych
          ciut póxniejszych. Myślę, że problem narasta od czasów śmierci Marty Fik i
          Andrzeja Wanata. Śliwonik jako dziekan wydział zdyscyplinował i to dało nowy
          impuls wydziałowi. Teraz jednak WoT w Wawie potrzebuje przewietrzenia, młodszej
          kadry. Nie są to jednak studia beznadziejne. Mimo wszystko można czegoś sie
          nauczyć od Sokoła, Dziewulskiej, Kłoczowskiego, Tygielskiego, Lorenc, Axera,
          Mrowcewicza, Rogackiego, Kubikowskiego, Kolankiewicza i innych.
          Te studia się pogorszyły względem mitycznych już początków, ale w swojej klasie
          nadal bardzo w porządku. To nie jest może najnowszy model mercedesa, ale to
          zawsze mercedes.

          Chciałbym zwrócić uwagę, że po Wocie są Tadeusz Kornaś czy Rafał Węgrzyniak. Do
          Foyer piszę nie tylko wotowcy warszawscy - choć zupełnie nie rozumiem co was w
          tym "Foyer" denerwuje. Porozmawiajmy o "Teatrze".

          Koenig to człowiek wielkiego formatu. W "Foyer" pisze lekkie felietony, jeśli
          ktoś potrzebuje dowiedziec się co innego pisał Koenig, to odsyłam go
          do "Rekolekcji teatralnych" albo przedmów do ksiązek z tekstami Meyerholda,
          Tairowa, Wachtangowa.

          Bycie blisko praktyki na WoT AT to nie tylko ocieractwo. To równiez
          ukierunkowanie na pracę w teatrze, na jego zapleczu (jako producent, pracownik
          działu literackiego, człowiek od promocji) - zaczyna się często od współpracy
          zludźmi z wydziałów praktycznych.
          Proponuję,żeby ktoś wreszcie przeprowadził ankietę i zapytał ilu studentów
          warszawskiego WoTu chciało studiowac aktorstwo może wreszcie skończą się te
          nieustanne złośliwości.
          • effi_briest Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! 14.07.05, 15:28
            Bez bałwochwalczego stosunku; zawsze krytyczni; w 99% myślący - studenci AT :)
            Bardzo wyraźnie to widać po całkiem niedawnych absolwentach. Co i rusz w
            róznych insytucjach spotykam ludzi, ktorzy ukończyli kiedyś WoT. W większości
            znakomici humaniści, z wielką pasją o której mówią bez durnego zadęcia, ludzie
            sztuki, po rzekomo nierentownym kierunku, którzy całkiem świetnie sobie radzą w
            życiu. Ale, owszem, Akademię czeka przewietrzenie. Takie otwarcie holu na
            ogródek, na naszą Grecję, tylko z większym rozmachem i być może trochę
            bezkompromisowo:) Na zaocznym już weszły lekkie zmiany, skądinąd dobrze je
            przyjęto. Czekajmy innych odmian. Oby na lepsze (dlatego tu trzeba być
            precyzyjnym, rozsądnym).
            A sam program studiów? Ten bezkompromisowo wciąż najlepszy! Obok bloku zajęć z
            teatru i dramatu polskiego i powszechnego, historia sztuki, filmu, muzyki,
            literatury, współczesne życie literackie, ale także elementy marketingu, prawa.
            No i praktyka teatralna - nader cenna rzecz, choćby i momentami prowadzona w
            kaleki sposób, pozwala dotknąć teatru, namacać jakieś bariery w sobie,
            popracować nad etiudami albo po prostu dobrze się pobawić na zajęciach ;)

            A UJ? Kraków kuszący trochę atmosferą, zwodzący niczym śpiew syreni? Uff... po
            fali ucieczek, dezercji i tam wprowadzono zmiany. Niewykluczone, że na lepsze,
            bo i grono ciekawych ludzi tam studiuje. Ale dla mnie Kraków pociągający jest
            tylko raz na jakiś czas, i stawiam jednak na WoT warszawski, mimo jego
            neurotyzmów;)

            ps. w ramach przeprowadzanej nieoficjalnie ankiety: nie, nie chciałam studiować
            aktorstwa :)
      • wampuka Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! 21.07.05, 15:40
        Nie zaspany, inna struktura u nas. AT to klika znajomych (;P), a na UJ w
        budynkach Gołębiej, gdzie dotychczas był Instytut Polonistyki, a od przyszłego
        roku ma być osobny wydział, oprócz WoTu jest jeszcze rzeczona polonistyka,
        komparatystyka, wiedza o kulturze i edytorstwo, więc kupa ludzi, nie bardzo
        wiadomo, kogo tu otrząsać :P
      • Gość: cypis Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! IP: 212.244.179.* 22.07.05, 10:27
        Nikt się na nikogo nie miał zamiaru rzucać. A jeśli rzucamy się "z pazurami" to
        między sobą (wociarzami warszawskimi) nawzajem. Innych WoTów nie ruszamy. Będę
        zobowiązany, jeśli nie będziesz próbował, Szanowny Blizniaku, wywoływać jakichś
        niepotrzebnych zadrażnień na linii krakowsko-warszawskiej.

        Najważniejsze, ze wszystkie strony mają niezachwianie dobre samopoczucie. I
        niech tak pozostanie.

        A bięto
    • blizniac Re: Wiedza o Teatrze na UJ czy AT?! 22.07.05, 15:24
      co za interwencja :) Nie wiem jednak czy uda Ci sie powstrzymac te oszalale
      oddzialy WOTowcow skaczacy sobie do gardl...
      Ale dziekuje ze w przemyslany sposob zwrociles mi uwage (i to per "szanowny"
      ach...) Opamiętam się. Czego i Tobie zycze.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka