Omar Sangare- co sadzicie?

24.08.02, 22:54
Wedlug mnie jeden ze zdolniejszych polskich aktorow, ale nie siedzi w sitwie,
dlatego nie widac go w kinie i TV
    • Gość: Jarosz Re: Omar Sangare - co sadzicie? IP: *.vogel.pl 26.08.02, 15:03
      Dobry aktor, przyznaję, ale ostatnio go raczej nie widać z tego powodu, że
      siedzi za granicą. Nie dalej jak w zeszłym tygodniu czytałem, że gra obecnie
      Otella w Stanach.
      • Gość: eryk Re: Omar Sangare - co sadzicie? IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 26.08.02, 18:21
        Omar- swietny aktor, ale rzeczywiscie niewiele go ostatnio widac, w
        kinematografii tez sie jakos nie zaznaczyl, no ale tam trza miec wejscia ;)
        Szkoda by bylo, zeby wemigrowal, mam nadzieje, ze wroci do swej ojczyzny :)
        • Gość: Jarosz Re: Omar Sangare - co sadzicie? IP: *.vogel.pl 26.08.02, 18:54
          Wróci :-))) Obiecał to w tym tekście, który czytałem. To było w którymś
          numerze "Życia" w ubiegłym tygodniu - gdzieś bliżej weekendu.
    • Gość: wit Re: Omar Sangare- co sadzicie? IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 30.08.02, 18:16
      Czy dalej bedzie aktorem teatru Studio? Jest naprawde nieprzecietnym aktorem,
      dziwne, ze nie gra za czesto w filmach, no ale tam trzeba miec wejscia :(
      • Gość: lop Re: Omar Sangare- co sadzicie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.02, 10:25
        Gość portalu: wit napisał(a):

        > Czy dalej bedzie aktorem teatru Studio? Jest naprawde nieprzecietnym aktorem,
        > dziwne, ze nie gra za czesto w filmach, no ale tam trzeba miec wejscia :(
        Nie nalezy do sitwy po prostu, ale to i dobrze, bo moze, gdyby zaczal sie
        rozmieniac na drobne to i gorzej gralby w teatrze
    • shivo Re: Omar Sangare- co sadzicie? 05.09.02, 18:16
      Sangare i Olisadebe to nasi czolowi czarnoskorzy Polacy :)
    • Gość: hyde Re: Omar Sangare- co sadzicie? IP: *.acn.waw.pl 13.09.02, 18:46
      Sztuczny, nadety, glupi gej. W Teatrze Dramatycznym staral sie wszystkich
      rozstawiac po kontach.
      • Gość: jorgus Konkurs IP: *.acn.waw.pl 13.09.02, 20:33
        Coś w tym jest, co piszesz. Najzabawniejsze jest to, że wydał tomik "wierszy".
        Nikt w Polsce nie czyta wierszy, a zwłaszcza ich nie kupuje. Ja też nie
        kupiłem, ale przeczytałem je szybko w EMPIKU, bo tomik nie był gruby, a
        wierszyki króciutkie, słowem "poeta" nie napracował się. To, że nikt nie
        czyta uprawnia go do chodzenia w glorii wrażliwca i "poety".Odbywa nawet
        spotkania autorskie, w każdym razie coś na ten temat padło z jego ust w jakimś
        wywiadzie. Ja , jego bodajże jedyny, przypadkowy czytelnik, stwierdzam, że
        nie jet poetą, że jest zwykłym grafomanem. A "poezja" w jego wypadku służy
        chyba jakimś gejowskim, ciemnym interesom.
        Co ciekawe, gdzieś w jakiejś gazecie czytałem całkiem poważną, pozytywną
        wielce, "recenzję" jego kolejnego(!) tomiku. I teraz pytanie konkursowe, jakie
        preferencje seksualne reprezentuje recenzent?
        • Gość: Adrianna Zagajewski i Sangare IP: *.nyc.rr.com 21.09.02, 19:45
          Rozmawiałam niedawno z Adamem Zagajewskim. Nasz Poeta wspólnie z Omarem Sangare
          wziął udział w spotkaniu literackim w Nowym Jorku. Niezwykle cenie sobie
          twórczość Pana Sangare i wiem, że w swoim zachwycie nie jestem osamotniona.
          Adrianna /Uniwersytet Jagielloński/
          • Gość: h Re: Zagajewski i Sangare IP: *.acn.waw.pl 21.09.02, 21:49
            a wiec teraz jestes Adrianna? zalosne...
      • Gość: anita biedny inspicjencie IP: *.nyc.rr.com 21.09.02, 18:36
        Przeczytalam korespondencje przeslana przez zawiedzionego hyde. Wspolczuje. I
        rozumiem jednoczesnie. Widzialam Omara wiele razy na scenie. Jest doskonalym
        aktorem podziwianym przez publicznosc. Rozumiem frustracje inspicjenta, ktory
        nawet nie podal swojego imienia. Nieszczesliwy hyde siedzial w koncie za
        kulisami skazany na podziwianie aktorow. Zakaz wstepu na scene musial byc
        bolesny? Zapewne pan hyde nigdy nie zostal przyjety do Szkoly Teatralnej.
        Jakies szczegolne braki, czy zwykly kompleks obcowania z ludzmi utalentowanymi?
        • Gość: h Re: biedny inspicjencie IP: *.acn.waw.pl 22.09.02, 16:49
          czekam na twoje imie i nazwisko...w koncu tak banalnie jest ponizac ludzi
          anomimowo...
    • Gość: joolz Re: Omar Sangare- co sadzicie? IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 14.09.02, 20:07
      Po pierwsze, Omar nie byl aktorem w Deamatycznym, tylko w Studio, po drugie
      skad wiecie, ze jest gejem, spaliscie z nim? Latwosc z jaka rzucacie gownem na
      czlowieka az przeraza!
      • Gość: hyde Re: Omar Sangare- co sadzicie? IP: *.acn.waw.pl 14.09.02, 21:25
        Tak wyssalem to sobie z palca oczywiscie. Bylem w Dramatycznym inspicjentem i
        wyobraz sobie ze Sangare tam grywal i sam sie do tego przyznaje ze jest gejem.
        • Gość: jorgus Re: Omar Sangare- co sadzicie? IP: *.acn.waw.pl 14.09.02, 22:41
          A niby dlaczego ma to być jakaś obelga? To powinno być takie samo stwierdzenie
          faktu jak zdanie,że ktoś jest blondynem, a nie brunetem na przykład.
          • Gość: hyde Re: Omar Sangare- co sadzicie? IP: *.acn.waw.pl 15.09.02, 01:14
            alez ja nie mowie ze jest to obelga
            • Gość: anita biedny inspicjencie IP: *.nyc.rr.com 21.09.02, 18:48
              Przeczytalam korespondencje przeslana przez zawiedzionego hyde. Wspolczuje. I
              rozumiem jednoczesnie. Widzialam Omara wiele razy na scenie. Jest doskonalym
              aktorem podziwianym przez publicznosc. Rozumiem frustracje inspicjenta, ktory
              nawet nie podal swojego imienia. Nieszczesliwy hyde siedzial w koncie za
              kulisami skazany na podziwianie aktorow. Zakaz wstepu na scene musial byc
              bolesny? Zapewne pan hyde nigdy nie zostal przyjety do Szkoly Teatralnej.
              Jakies szczegolne braki, czy zwykly kompleks obcowania z ludzmi utalentowanymi?
              • Gość: h Re: biedny inspicjencie IP: *.acn.waw.pl 21.09.02, 21:46
                wypraszam sobie komentarze osobiste skoro mnie nie znasz...coz widze ze nie
                przyjmujesz do wiadomosci ze ktos Omara nie podziwia
                nie, nie jestem zawiedziony, bo dorabialem jedynie do studiow i nie byly to z
                pewnoscia studia aktorskie wiec twoja interpretacja jest calkowicie bledna...
                • Gość: anita Re: biedny inspicjencie IP: *.nyc.rr.com 21.09.02, 23:49
                  Mozesz sobie wypraszac inspicjencie bez imienia. Jak skonczysz jakiekolwiek
                  studia, to daj znac.
                  Anita
                  • Gość: h Re: biedny inspicjencie IP: *.acn.waw.pl 22.09.02, 16:48
                    nie badz zalosna...anito, a moze ewelino, andzeliko...coz w internecie wszyscy
                    jestesmy anonimowi i nie widze zadnego powodu dla ktorego mialbym podawac tak
                    bezsczelnej osobie moje dane personalne...
                    pozdrawiam wszystkie normalne osoby
                    • Gość: anita Re: biedny inspicjencie IP: *.nyc.rr.com 22.09.02, 22:24
                      Potwierdziles swoj kompleks! Gratuluje. Powinienes sie uczyc, a nie
                      inspicjentowac. Tracisz moj czas. Szukasz adresata? Zamow korespondencyjny kurs
                      jezyka polskiego. Poznasz wowczas poprawna pisownie slow, ktorych chcesz
                      uzywac. Zacznij od slowa "bezczelny". Bardziej nie moge ci pomoc, nieszczesny
                      grafomanie. Pisz na Berdyczow,
                      Anita

                      PS.
                      "Normalni" nie robia bledow
                      • Gość: h Re: biedny inspicjencie IP: *.acn.waw.pl 23.09.02, 03:38
                        errare humanum est moja droga prostaczko...
        • Gość: jorgus Re: Omar Sangare- co sadzicie? IP: *.acn.waw.pl 14.09.02, 22:55
          Widziałem go w Dramatycznym w "Szóstym stopniu oddalenia" - zagrał tam słabo
          dosyć ciekawą rolę. Zabrakło mu charyzmy, którą miał rzekomo posiadać bohater
          dramatu.Inna sprawa, że Elżbieta Czyżewska wespół z reżyserem i scenografem
          rozłożyli zupełnie to przedstawienie. Widziałem go jeszcze w "Magii grzechu"
          Calderona. Zagrał Murzyna, co nie nastręczyło mu większych trudności. Ogólnie
          rzecz biorąc w Dramatycznym nie błysnął. Widziałem go po raz ostatni w
          "Hamlecie" Warlikowskiego w Rozmaitościach, jako Horacego. Ogolił się do gołej
          skóry i poza ten środek wyrazu nie wyszedł. Pamiętam tylko, że puścił się w tan
          z Poniedziałkiem i było to bardzo artystyczno-dekadencko-pedalskie. Wtedy
          zrozumiałem, dlaczego Hamlet nie chce Ofelii - po prostu jest kochający
          inaczej.Bardzo ciekawa myśl, w duchu szekspirowskim.
          • Gość: elzbieta Sukces Omara IP: *.nyc.rr.com 21.09.02, 18:58
            Sukces Omara moze byc bolesny. Jednak dla tych, ktorych zazdrosc jest
            fundamentem charakteru. Przeczytalam niedawno o przedstawieniu "Otella" w
            Stanach Zjednoczonych. "New York Times" opublikowal wspaniala recenzje dla
            naszego aktora. Ciesze sie i trzymam kciuki.
            • Gość: h Re: Sukces Omara IP: *.acn.waw.pl 21.09.02, 21:48
              wlasciwie to nie ja sie ukrywam, bo widze ze masz jakis cel w zmienianiu co
              chwile swojego nicka...jeszcze raz powtarzam ze nie kazdy musial sie zachwycic,
              ba, powiem wiecej ze wiekszosci, o czym swiadcza glosy na tym forum z czego
              twoj jest wyjatkiem...
            • Gość: jorgus Re: Sukces Omara IP: *.acn.waw.pl 22.09.02, 00:27
              Niewykluczone, że jest to sukces. Ja w każdym razie zawsze staram się nie
              poddawać owczemu pędowi i osądzać sprawiedliwie i samodzielnie. Dlatego zdania
              na temat jego poczynań w Polsce nie zmienię. Nie zazdroszczę mu, zresztą,
              czego tu zazdrościć - nie chciałbym być mulatem w Polsce.W Ameryce jest to być
              może bardziej naturalne. Jeszcze jedna rzecz. Polacy bardzo sa wrazliwi na
              oceny płynące z Zachodu. Gdyby Kantor, czy Grotowski nie odnieśli tak
              spektakularnych sukcesów w świecie, nikt by tu o nich, poza kilkoma
              teatrologami, nie pamiętał. No, ale skoro Anglik docenił- to Polak w zachwyt!
              Normalnie się nie zachwyca, ale na takie dictum się zachwyca. Nauczmy się sami
              oceniać, po co nam oceny innych. Sztuka, to przecież taka subiektywna rzecz.
    • Gość: omar Re: Omar Sangare- co sadzicie? IP: 138.81.11.* 28.09.02, 17:44
      nie lubie go
    • joolz Re: Omar Sangare- co sadzicie? 27.12.02, 18:19
      Omar wrocil do Warszawy i gra w spektaklu "Otello" Idzcie Go zobaczyc, bo WARTO!
      • Gość: true Re: Omar Sangare- co sadzicie? IP: 62.233.169.* 20.01.03, 01:31
        obecnie gra w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku. Spektakl "Otello umiera". Zamierzam
        wkrótce zobaczyć.
Pełna wersja