Dodaj do ulubionych

Studenci Aktorstwa AT-niektórzy...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 14:06
zaczne od Rogackiego M.okropny aktor.studiuje tylko dlatego ze ma tatusia w
szkole?
kolejna osoba to Niklinska-demaskujacy ja udzial w szmirze roku -jak wam
pokarze!pokazala! dlaczego tak jest?co z ta szkola?przykladow mozna mnozyc.
Obserwuj wątek
          • Gość: szarak Przedwczesne oczekiwania IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.03.06, 18:21
            Oczekiwanie, jakoby świeżo upieczeni dyplomanci mieli grać jak stare sceniczne
            wygi, aż nazbyt wiele mówi o oczekującym. Mam znajomą, która kończąc warszawską
            AT usłyszała od swoich profesorów, że przez kolejne 15 lat nic nie zrobi w
            zawodzie, ale po czterdziestce - owszem. Taka dalekowzroczność w kształceniu
            aktorów wydaje mi się karykaturalna, ale coś tłumaczy.

            Temat rzekomych protekcji dzieci "kolesi" w AT porusza w swojej książce Z.
            Zapasiewicz ("Zapasowe maski"). Pisze mniej więcej tak (cytuję z
            pamięci): "Znam tę szkołę od 50 lat jak własną kieszeń. Nie było przypadku,
            żeby ktoś dostał się do niej z powodu innego niż faktyczne zdolności, które
            zaprezentował na egzaminie wstępnym."
            Nie wiem czemu, ale Zapasiewiczowi wierzę jakoś bardziej niż Kubie z pierwszego
            postu.

            Dziękuję za uwagę.
              • Gość: wiśnia Re: Przedwczesne oczekiwania IP: 212.180.161.* 30.03.06, 22:21
                1. Łamią Państwo wszelkie zasady dobrego wychowania, kultury i etyki
                koleżeńskiej, studenckiej i zawodowej mając czelność wypisywać takie rzeczy na
                forum publicznym. Jako studenci WOT powinni Państwo rozumieć, że czym innym są
                Wasze opinie, choćby najbardziej krytyczne i wyrażane najbardziej dosadnie w
                prywatnej rozmowie lub otwarcie, kiedy nie ukrywacie swoich twarzy i nazwisk, a
                czym innym jest publiczne opluwanie z ukrycia młodych, stawiających pierwsze
                kroki w zawodzie kolegów.
                2. Nie muszą Państwo, choć może powinniście, mieć pojęcie na temat kształcenia
                Aktorów, procesu powstawania spektakli dyplomowych, ich celu czy statusu i
                sytuacji Aktorów kończących WA. Tak, jak nie macie pojęcia jak potwornie
                raniącym i niegodziwym są knajackie uwagi rzucane Aktorom , dotykające nawet
                nie ról, jakie stworzyli, ale ich samych. Powinni Państwo mieć jednak odwagę i
                zdolność do wypowiedzenia choćby najbardziej niepochlebnych, ale merytorycznych
                uwag na temat tego, co widzicie na scenie. Wydaje się, że zdolności nie macie.
                Bo wyraz tchórzostwa dajecie na pewno.
                3. Żaden ze znanych mi na przestrzeni wielu ostatnich lat studentów WA lub WRD
                nie dostał się do AT poprzez jakąkolwiek protekcję. Oskarżanie o to kogokolwiek
                bez podania dowodów jest publicznym oskarżeniem o korupcję, kumoterstwo,
                nieuczciwość i kłamstwa nie tylko Profesorów Uczelni decydujących na
                przestrzeni ostatnich lat o przyjęciu do Szkoły, (a więć m.in. prof. Mai
                Komorowskiej, Aleksandry Górskiej, Bożeny Suchockiej, Agnieszki Glińskiej,
                Zbigniewa Zapasiewicza, Jana Englerta i wielu, wielu innych) ale także samych
                Studentów, m.in Grzesia Małeckiego, Maćka Marczewskiego, Pauliny Holtz,
                Mateusza Damięckiego, niżej podpisanego i innych.
                3. Z opiniami na temat Marysi Niklińskiej czy Maksa Rogackiego nie polemizuję,
                ponieważ z knajackim bełkotem polemizować nie warto.

                Łukasz Wiśniewski
                • Gość: kurak Re: Przedwczesne oczekiwania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 23:43
                  masz nędzne poczucie misji pseudoszefie AT. twoja adwokatura nikomu nie
                  pomoże,zaś twoja pozorna wieź z nimi śmieszy.
                  to jest forum publiczne i kazdy ma prawo do upublicznienia swoich obserwacji
                  czyz nie?
                  wyobraz sobie moj drogi,że o tym w jaki sposob rogacki dostal sie do szkoly
                  dowiedzialem sie...od jednej osoby z dawnego składu samorządu.co ty na to?nie
                  badź więc hipokrytą, który udaje ze miazdzy frustratow jak my.pewne fakty sa
                  niezaprzeczalne.oczywicie ejst sporo osob zdolnych,ale sa przypadki jaskrawo
                  stanowiace o pewnej ..eh nie warto
                  • Gość: szarak Re: Przedwczesne oczekiwania IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.03.06, 00:34
                    > wyobraz sobie moj drogi,że o tym w jaki sposob rogacki dostal sie do szkoly
                    > dowiedzialem sie...od jednej osoby z dawnego składu samorządu. co ty na to?

                    hehehe... no to faktycznie! informator, że ja cię nie mogę... Pewnie
                    przewodniczył Komisji Rekrutacyjnej, Senatowi Akademii, w kolejnych wyborach
                    pewny kandydat na Rektora, a w Ministerstwie już chodzą słuchy, że Ujazdowski
                    ma silnego konkurenta...

                    Kurak, weź podpytaj swojego informatora o jakieś inne rewelacje... Może się w
                    końcu dowiemy kto napisał 'dupa' w kiblu na ścianie.
              • Gość: szarak Do Pana/i DD... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.03.06, 01:49
                1. Z tymi 'ambicjami serialowymi' to brednia. To nie dyplomanci mają ambicje
                serialowe. Oni raczej rezygnują ze swoich ambicji na rzecz serialu/reklamy. Co
                mają robić, jeśli rynek pracy tylko to im oferuje...? Jeśli angaż w teatrze
                dostaje trzech (w porywach do pięciu) szczęśliwców z danego roku...? Co z
                resztą...? Dasz im pracę, DD? Nie znam aktora, który wolałby grać w reklamie
                zamiast w filmie, albo grać w serialu zamiast w teatrze. Kompromisy, na które
                idą to konieczność, a nie kaprysy odzianych i nadzianych książąt i królewien.

                2. DD, nie mam pojęcia jak zarabiasz na życie. Domyślam się, że Twoich prac nie
                wyświetlają w bloku reklamowym przed Wiadomościami i Teleexpresem, ale to
                jeszcze nie daje Ci prawa, żeby dobierać się personalnie takiemu czy innemu
                aktorowi do skóry i publicznie rozliczać go z jego autonmicznych wyborów. Co Ci
                do tego, człowieku?

                3. Skoro ważysz sobie lekce słowa Zapasiewicza nie sądzę, żeby cokolwiek
                wtrąciły moje (anonimowe przecież) trzy grosze, ale znam dwa przypadki osób -
                dzieci profesorów Akademii Teatralnej - które zdawały na Wydział Aktorski w
                latach 1998 i 1999, a których kandydatury Komisja Rekrutacyjna odrzuciła. Nie
                mogły to być osoby rażąco niezdolne, bo obie przeszły przez pierwszy etap
                egzaminu wstępnego. To są fakty. Są na to protokoły egzaminacyjne.

                Czy wobec powyższego jest szansa na jakiś prześwit w Twoim myśleniu?
      • Gość: bomba Re: Studenci Aktorstwa AT-niektórzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 00:06
        Łukasz ma absolutną rację.
        Chciałbym, żeby każdy z zabierających tu głos był takim "dnooooo", jak pisze o
        innych. Na dwudziestu młodych aktorów z każdego rocznika, każdemu ktoś może się
        podobać, a kto inny nie.
        A nawet ktoś ma prawo być słaby. Ci,co ich kryrtykują na pewno nigdy słabi nie
        są!!!
        A ten samorząd to jest tak kompetentny jako źródło informacji, że głowa odpada.
        Pewnie ten ktoś był przy dyskusji pedagogów przy podejmowaniu decyzji. A może
        nawet go spytano o zdanie? I ciekawe co wówczas odpowiedział?
          • Gość: Płoski Studenci WoT AT - niektórzy... IP: *.crowley.pl 31.03.06, 09:53
            Gdy przeczytełm pierwszy wpis na tym wątku od razu poprosiłem administratora o
            skasowanie wątku. Spodziewałem się, że skończy się na obrzydlistwie. I nie
            pomyliłem się.

            Najbardziej jestem zawstydzony, że "anonimowi życzliwi" bez zażenowania
            obrażają publicznie swoich, było nie było, kolegów z uczelni. Nie wiem, czy
            tego Pawła czy Kubę znam, czy spotkałem ich na korytarzu w AT, ale przykro mi,
            że swoją niechęć wyrażają w tak obrzydliwy sposób.
            "Informacje" kolportowane w ten sposób nazywa się pomówieniem (jest nawet na to
            paragraf), a tylko przy odrobinie dobrej woli plotką.

            Najbardziej jedno mnie denerwuje - tyle lat, cholera, byłem w samorządzie
            (jeszcze gdy był w nim Łukasz Wiśniewski, którego niniejszym serdecznie
            pozdrawiam) i o takich "tajemnicach" nie wiedziałem.

            Paweł Płoski
    • Gość: doma Re: Studenci Aktorstwa AT-niektórzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 12:28
      a to bardzo dziwne sa zapewnienia panow,ktorzy przewodnicza lub przewodniczyli
      samorzadowi.sama wspomniana paulina holtz w pewnym programie tv mowila
      otwarcie ,czasem insynuowala jak to bywa.nie chodzi o to ze taka jest
      regula,ale to sie zdarza.bez personalnych przykladow taka teza nie bylaby dla
      was prezkonujaca,stad chyba pojawily sie 2 nazwiska. maxa w niczym nie
      widzialam,zas marysie tak i musze przyznac ze to wielka pomylka.co wiecej mam
      znajoma z nia na roku i ta mowi,ze koledzy zartuja sobie,ze nawet jesli marysia
      nie zaczepi sie w serialu(na teatr ma nikla sznase,no mzoe syrene),to i tak
      bedzie pewnie pania z tv z racji na mame
      • Gość: właśnie.. Re: Studenci Aktorstwa AT-niektórzy... IP: *.MAN.atcom.net.pl 02.04.06, 00:06
        na Wocie tak naprawdę mało jest okazji, by poznać ludzi z Aktorskiego.
        szczególnie, jeśli się nie przesiaduje w palarni. jedyne wspólne zajęcia (praca
        z aktorem, czy raczej przeszkadzanie aktorom w pracy) są tak wymyślone, by
        stanowiły udręke dla obu stron. układ sal w budynku i godziny zajęć (jak jedni
        mają przerwe, reszta ma wymagającą skupienia próbę), sprawiają, że ciągle sobie
        przeszkadzamy. i to jest właśnie najgorsze - wszytkie te fobie i żale są
        nakręcane przez system.
    • Gość: Lewy Re: Studenci Aktorstwa AT-niektórzy... IP: 217.153.61.* 05.04.06, 13:47
      Z żalem muszę powiedzieć, że przerażająca jest ilość ludzkiej zawiści,
      przerażająca i zenująca. Nawet nie chce mi się pisać o bezsensowsnym
      porównywaniu Wydziałów, czy obelgach pod adresem moich koleżanek i kolegów.
      Powiem tylko tyle, że wszyscy studenci, niezależnie czy z wydziału
      praktycznego, czy teoretycznego, dzielą się na myślących i niemyślących,
      normalnych i tych nienawistnie nastawionych do innych. kończąc pozdrawiam tych
      myślących i po prostu nie-głupich (tych, którzy zamierzają sie przyczepić do
      spodobu napisania "nie-głupich" informuje, że zrobiłem to celowo) PS:Co do
      wyższosci intelektualnej WoT-u nad WA proszę mnie nie rozsmieszać, a wiem co
      mówię po usłyszeniu kilku (podkreślam- KILKU, nie wszystkich) wypowiedzi
      studentów WoT podczas wspólnych zajęć teoretycznych. -mateusz lewandowski
    • Gość: j.t-a Re: Studenci Aktorstwa AT-niektórzy... IP: *.aster.pl 07.04.06, 19:41
      Szanowni Państwo,
      ta dyskusja jest poniżej poziomu studentów Akademii Teatralnej i wydaje mi się,
      że czas ją zakończyć. Wszystkich nas powinna łączyć miłość do teatru, do
      trudnego fachu jakim jest aktorstwo i do odpowiedzialnego zadania, jakie ma do
      spełnienia krytyk teatralny.Dziwię się, że tak wiele osób podjęło tak prostacko
      wywołany temat. Wszyscy jesteśmy w drodze, nawet ci źle zapowiadający się. Być
      może uda nam się pokonać własne nieumiejętności, własną niewiedzę, nadrobić
      braki. W jednym i drugim zawodzie rzadko zdarzają się jednostki wybitne, a
      nawet te nieustannie szlifują swój warsztat. Proponuję więc skupić się na
      pytaniu,dlaczego wybraliśmy tę drogę i pracowicie doskonalić się.Wszak trening
      czyni mistrza. A ci którzy wywołali tę nietaktowną dyskusję niech dalej
      podnicają się prasą bulwarową. Ale z nimi nie będziemy chyba wchodzić w
      polemikę. Mamy ciekawsze rzeczy do zrobienia. Czeka na nas TEATR.
    • Gość: zigfrid przy okazji! IP: *.kom / *.os1.kn.pl 13.04.06, 12:13
      Ja cię kręcę, jak już się tak rozkręciliście, rozliczcie jeszcze studentów
      prawa, biologii, fizyki eksperymentalnej, farmacji, rehabilitacji i czego tam
      tylko chcecie. I jeszcze tym z dziwnym kolorem włosów lub nietypowym hobby
      dowalcie. A co! Tak w ramach Miłości Bliźniego i Wspólnego Dobra.


      jak w dzieciństwie, na podwórku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka