Gość: jorgus
IP: *.acn.waw.pl
14.01.03, 21:16
Czy to czasem nie on z kolegą padł ofiarą krewkich bayer-taksówkarzy?
Widziałem w telewizji materiał na ten temat. Nie pokazywali twarzy
uczestników zdarzenia, ale wydawało mi się, sądząc po głosie, że Gruszczyński
był jedną z pobitych ofiar. Może dlatego tę sprawę tak nagłośniono. W końcu w
milionowym mieście, jakim jest Warszawa, niejeden oberwie, każdego dnia i
nikt nie robi z tego afery, a o tym zrobiło się bardzo głośno. Czy może
ktoś wie coś na ten temat? Może Gruszczyńskiego pobito za działalność na
niwie krytyki teatralnej? Byłoby to wtedy wydarzenie, przynajmniej w Polsce,
pierwszorzędnej wagi. Pozdrawiam.