Pułka czy Koniecpolski?!

29.01.03, 10:41
Chyba znów forumowicze widzieli różne przedstawienia. Nie wnikam. Mnie się
podobało, a widziałem już niemało. Przeraźliwie nudną "Leworęczną kobietę",
płaskie i moralizatorskie "Imię" czy nijakie "Norwey.Today". I ostatnie
przedstawienie Lupy to właśnie ten teatr, jakiego szukam. Jestem pod
wrażeniem pracy reżysera i mogę mu tylko wyrzucić pewien lapsus. Otóż w
programie pisze o lewej przegrodzie nosowej, podczas gdy mamy tylko jedną...

A Pułka? Czasem mam wrażenie, że jego wściekłe ujadanie zawdzięczamy tylko
osobistej antypatii. Doceniam jego rolę opiniotwórczą i zdolność autokreacji,
ale powoływanie się na kilkunastoletnią teatromankę nie jest przecież
argumentem dla krytyka. Chyba, że i Pułka chichrał się na widok Reczkowego
siedzenia. Można i tak.

Cóż on ostatnio chwalił? Musiała to być albo "wątróbka ułożona w zabawne
cycuszki". Albo "obfity biust redaktor Lamparskiej". W każdym bądź razie w
tej tonacji.

Ja, z ręką na sercu, sprzeciwiam się tej bezpodstawnej degrengoladzie i z
czystym sumieniem polecam wszystkim "Azyl".
Pełna wersja