Car Mikolaj w krakowskim Starym

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.03, 20:04
Bylam wlasnie na tym w weekend. Baaardzo polecam, naprawde swietne
przedstawienie. Bylam na nim z osob, aktora jest znawczynia teatru i ona tez
byla zachwycona, nawet sobie podspiewywala z aktormai, kiedy spiewali "Boze
caria chrani". Klimaty sa z dwudziestolecia miedzywojennego, bialoruska wies,
wiec scenografia zgrzebna, ale fajna. Wszyscy graja bardzo imponujaco, mnie
najbardziej podobala sie postac pijaczka i policjanta, naprawde rewelacja. W
tej sztuce gra tzw. drugi garnitur Starego, bo pierwszy gra w tym czasie
w "Tangu Gombrowicza" - ale bardzo warto na to pojsc. Spektakl jest dlugi,
ale nie dluzy sie, nawet szkoda, ze sie tak szybko, po niecalych 3 godzinach
konczy.

Dzieki za polecenie Polaroidow, a czy ktos byl na Tangu Gommbrowicza w STarym
na Jagiellonskiej i cos moglby napisac?
    • penery_strycka_homeboye Re: Car Mikolaj w krakowskim Starym 09.03.03, 18:23
      Gość portalu: Beata napisał(a):

      > Dzieki za polecenie Polaroidow, a czy ktos byl na Tangu Gommbrowicza w STarym
      > na Jagiellonskiej i cos moglby napisac?

      Mysle, ze ten spektakl to pomylka. Zwyczajna strata czasu.
      Jan Peszek mocno rozczarowuje. Kreacja jego jest płytka i mało przekonująca. Sytuacji nie ratuje nawet rewelacyjna gra Jerzego Treli (najmocniejszy, a może jedyny pozytywny punkt tego przedstawienia), w miarę przemyślana ascetyczna scenografia oraz dobre efekty akutyczne (tu bez zaskoczeń, ale jednocześnie nic nie psuje podkładu).
      Generalnie lepiej zniżkę z karnetu podarować komuś, kto jest _absolutnym_ koneserem twórczości Gombrowicza. Dla entuzjasty teatru samego w sobie jest to pozycja zdecydowanie przereklamowana.

      Pozdrawiam Serdecznie

      Roman Penery
Pełna wersja