Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowskiego?

17.02.07, 20:13
Wyborcza i Pawłowski stworzyli wyjątkowy fan club Warlikowskiego i starają się
wmówić tysiącom czytelników GW, że ich gust jest znakiem czasu. Otóż nie jest.
Jest modą na to co na świecie przestało być modne wiele lat temu. Na
pensjonarskie zainteresowanie gawiedzi jak to jest gdy kochamy się
wielootworowo...Co to ma ze sztuką wspólnego? Niewiele, ale wielu erotycznie
nierozwiniętych będzie w tym dopatrywać niesamowitości. Zejdzcie na ziemię.
Homo nie jest aż tak fascynujący,a w czynnościach dość mało estetyczny.
    • Gość: Bleee Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk IP: *.spray.net.pl 17.02.07, 20:24
      No to nie czytaj i nie oglądaj spektakli Warlikowskiego! Ja go uwielbiam i
      oglądam po kilka razy każdy spektakl! A w przyszłym tygodniu "Anioły:!
      • bumier1 Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk 17.02.07, 20:32
        A uwielbiaj i oglądaj, tylko nie zdziw się jak życie przecieknie ci przez palce
        na oglądaniu aktorów i podziwianiu sztuki...takiej czy innej.
    • Gość: andrzej Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 20:48
      Nie za bardzo rozumiem ten tekst o homo, o guście itd. Czy to się komu podoba
      czy nie na świecie pisze się i mówi o problemach współczesnego świata,
      dylematach moralnych, obsesjach,upodobaniach seksualnych. Ciało ludzkie jest w
      kręgu zainteresowań nie tylko ludzi teatru ( Jan Fabre)ale także plastyków,
      filmowców ( M.Barney, M.Abramovic, Franko B,L.Clark). Powstał ostatnio
      film ,,Destricted" - esej filmowy o seksualności, fizjologii człowieka.
      O jakiej gawiedzi przedmówca pisze, nie wiem, ale na trendach w sztuce to się
      zna po amatorsku. Wymieniłbym całą plejadę nazwisk z kręgu body art, który
      dotarł do Polski szczątkowo, w zasadzie rozmawia sie o nim wyłącznie w
      kategorii skandalu.Artyści wypowiadają się o homoseksualizmie, tak samo jak o
      orgazmie, śmierci, transseksualizmie, miłości, pięknie, depresji, lęku,
      klaustrofobii, dewocji, religii, kryzysie twórczym i wielu, wielu aspektach
      życia. Warlikowski podejmuje w swoich sztukach tak dużo istotnych spraw, wiem
      bo byłem i widziałem, nie wszystko mi się podoba, lecz bezszprzecznie jest to
      wizjoner, czuje i kocha to co robi.
      Na koniec tak szczerze, może autor bumier ma kłopot z tożsamością i
      identyfikacja potrzeb, jestem z zawodu terapeutą i wiem że róznie bywa z tzw:
      wyparciem.
      • bumier1 Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk 17.02.07, 20:57
        Autor bumier nie ma kłopotów w odróżnieniu do autora Andrzeja psychoterapeuty.
        Lekarzu lecz się sam i nie szukaj przypadków dla swoich badań wśród normalnych
        ludzi, których nie bardzo pojmujesz, bo świrośrodowisko nie pozostaje bez wpływu
        na psychikę. Warlikowski to twój świat, więc się go chłopie(babo) trzymaj.
        • Gość: lala Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk IP: *.aster.pl 17.02.07, 21:25
          łał! ale fajny wątek się robi!
          • Gość: andrzej Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 21:47
            Zgadzam się z tezą,że środowisko,praca, ma wpływ na psychikę, to prawda.
            Prawdą jest także to,że niekoniecznie mam kontakt tylko ze ,,świrami" ( nie
            lubię tego określenia).Zwykli ludzie mają najrozmaitsze problemy, często chcą
            coś dookreślać, wszystko nazywać po imieniu, wynajdują rozmaite historie, aby
            móc się przejmować,krytykować.Odnajduję mnóstwo podobnych wątków w twórczości
            Warlikowskiego, bo w sumie o nim dyskusja.Przeraża go jednowymiarowość sądów,
            nieugiętość w podejściu do niektórych spraw, ksenofobia i dyletanctwo, które
            dodatkowo stawia się nam często jako wzór.Szanowny Panie, tyle jest obecnie
            propozycji artystycznych, życzę odnalezienia własnych światów w sztuce i
            identyfikowania się z tym, co ważne, osobne dla siebie samego.
            Mnie irytuje dyskusja co można, czego nie można, sacrum legło w gruzach,
            przynajmniej w moim odczuciu, choćby kościół ma obecnie wielki kłopot co począć
            z tymi licznymi donosicielami,to dla mnie gorsze , niż miłość homoseksualna,
            miłość jest miłością, o ile nią jest.
            • bumier1 Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk 17.02.07, 22:11
              Swoje światy literackie i teatralne dawno temu znalazłem i po nich chodzę.
              Jednak aby nie stać w miejscu tworzę, bo tylko tak jestem w ruchu. Jestem żywy.
              A jeśli o dyskusję - co można, a czego nie chodzi, to oczywiście wszystko w
              granicach prawa jest dopuszczalne. Szkoda tylko , że jedne treści są preferowane
              przez GW w setkach tysięcy, a inne pomijane, bo zbyt de mode wg.krytyków. To
              powoduje mętlik wśród niedoświadczonej gawiedzi i potwierdza tezę o
              propagandowym charakterze gazety.
              • Gość: red Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 13:42
                "aby nie stać w miejscu tworzę, bo tylko tak jestem w ruchu"
                "jedne treści są preferowane
                przez GW w setkach tysięcy, a inne pomijane, bo zbyt de mode wg.krytyków"

                No i to wszystko tłumaczy. Autor wątku to jeden z licznej rzeszy sfrustrowanych
                grafomanów, którzy "tworzą" nieustannie i płodami swej zbolałej duszy zalewają
                wszystkie możliwe redakcje i teatry, a gdy oczekiwany sukces nie nadchodzi, to
                winy szukają nie w swoim braku talentu, lecz w spisku pedalsko-żydowsko-
                komunistyczno-masońskim.
                • bumier1 Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk 20.02.07, 17:12
                  Ależ bumier nigdy nie zaśmiecał twojej ukochanej GW i teatrów swoją twórczością.
                  Tworzyć można różnie i wbrew temu co piszesz jest zadowolony z życia i
                  twórczości też. Nie należy do grona sfrustrowanych pisarzy portalowych jak ty
                  red, którzy we wszystkich dopatrują się złych cech i spiskowych ambicji. Może
                  inaczej myśli niż ty na pewne tematy i już. Może chcesz zostać redzie następcą
                  Fidela? Tam podobno cenią rewolucyjne nastawienie.
            • Gość: andrzej Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 22:31
              W kwestii Gazety Wyborczej, jej tendencyjności: nie pierwsza nie ostatnia.
              Sądzę,że pewne zjawiska pomija.Nieraz, fakt, jest to irytujące,że nie dostrzega
              bardzo ważnych zdarzeń artystycznych.W ogóle uważam,że krytyka teatralna w
              Polsce jest bardzo słaba, brak Buczkowskiego, Jackiewicza. Nieraz trudno
              odróżnić kto napisał dany tekst, wszystko takie bezbarwne i homogeniczne.
              Osobiście cenię Joannę Leśnierowską, lecz ona pisze o tańcu, teatrze tańca,
              jest refleksyjna, wie czego chce, ma swoje kody, przemyślenia, teraz niestety
              pisze coraz mniej.Ale się rozpisałem. Didaskalia są dla mnie interesującym
              pismem, czytam tam często ciekawe recenzje, opisy festiwali, poszukują ważnych
              artystycznych incjatyw i mają w sobie młodzieńczą zadziorność i ciekawość
              świata. Uważam,że nie powinno się być jednowymiarowym, z tym okropnie niedobrze
              w Polsce, jakby istniały dwa podstawowe kolory.
              • Gość: bomba Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 00:34
                Żeby było jasne: nie znoszę pierwszego krytyka RP. Uważam za szkodliwe, to co
                on wyczynia. Ale, drogi bumierze 1, mam jedną radę dla ciebie i tobie
                podobnych: nie czytaj GW i nie chodź na spektakle Warlikowskiego. Oszczędzisz
                sobie skoków ciśnienia. A innym pozwól robić, co im się tylko podoba, dopóki to
                nie zagraża twojej wolności.
                • Gość: olszówka Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk IP: *.adsl.alicedsl.de 18.02.07, 01:50
                  Ale trochę jednak, droga bombo, przeszkadza. Bo ja mam ostatnio wrażenie, że w
                  teatrze związki homoseksualne są obowiązkowym elementem widowiska. A w dodatku
                  problemy z tym homoseksualizmem związane są na ogół tak banalne, że gdyby
                  dotyczyły związków "ortodoksyjnych", to możny by je tylko wyśmiać. To jak
                  obowiązkowy w socrealizmie romans proletariusza z chłopką małorolną.
                  • wampuka Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk 18.02.07, 13:03
                    Myślę, że robisz z igły widły :) Homoseksualizm jest marginalnym tematem
                    polskich widowisk teatralnych. Dużo więcej w nich heteroseksualności. Policz
                    inscenizacje dramatów mówiących o homoseksualizmie (Ravenhill, Kane, Villquist)
                    i tych ine skupiajacych się na nim (Szekspir, Molier, Sofokles, Sala, Frdro;
                    świadomie mieszam poziomy). A że tematami związanym z homoseksualizmem zajmują
                    się wybitni twórcy i to ich spektakle rezonują w świecie teatralnym, źle
                    świadczy tylko o "tych drugich", którzy takich spekstakli zrobić nie potrafią.
    • jan_telecki Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk 19.02.07, 12:30
      > Co to ma ze sztuką wspólnego? Niewiele, ale wielu erotycznie
      > nierozwiniętych będzie w tym dopatrywać niesamowitości. Zejdzcie na ziemię.
      > Homo nie jest aż tak fascynujący,a w czynnościach dość mało estetyczny

      -------------

      to po co sie tym tematem jeszcze zajmujesz i dmuchasz w balon?
      co do estetyki czynnosci homoseksualnych zdania są podzielone.
      z najnowszych badan na seksualnoscią Polakow wynika ze pary heteroseksualne
      coraz czesciej dla urozmaicenia lubią dać sobie w kakao... większosc mężczyzn
      heteroseksualnych wprost uwielbia gdy im patrnerka w dziurke wcisnie
      paluszka... sprobuj i ty bumier może też ci sie spodoba.
      • bumier1 Telecki i kakao czyli koniec estetyki. 19.02.07, 13:36
        Rozmawialiśmy zdaje się o homo, a nie o parach hetero, które podejrzewasz o
        ubóstwo wrażeń i doznań erotycznych, zarezerwowanych jakoby dla homo
        brothers&sisters. Rady Twoje zabrzmiały jak rady "wujka dobra rada" w tygodniku
        Claudia lub Bravo Girl...A sposób w jaki piszesz o seksie kwalifikuje cię do
        bywalców Pigalaka i jego podstarzałych królowych.
        • jan_telecki Re: Telecki i kakao czyli koniec estetyki. 19.02.07, 16:43
          jakkolwiek moje rady zabrzmiały, prosze, skorzystaj z nich, mogą odmienic twoje
          życie już na zawsze...
    • Gość: ... Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 14:48
      a przepraszam, Pan jest od stwierdzania co ma ze sztuką wspólnego, a co nie ma?
      o prosze, takiego to jeszcze nie znałam. najciekawsze jest to, że jeśli ktoś
      jest pod tym względem wykształcony i świadomy, to zdaje sobie sprawę z tego, że
      ta sztuka warlikowskiego nie służy wyładowaniu się pasjonatów homoseksualizmu
      <hm, nie słyszałam jeszcze, co prawda, o takiej fascynacji> tylko zobaczeniu,
      co na temat- braku tolerancji i świadomości o gejach ma do powiedzenia zespół
      TR. pan jak widze jest człowiekiem nietolerancyjnym, zamkniętym na naukę <która
      potwierdza, że homoseksualizm jest cechą mózgu, która sprowadza się do
      reagowania na feremony tej samej płci> bo traktuje homoseksualizm jako zjawisko
      modne bądź nie, lub też estetyczne bądź nie. odradzam oglądanie sztuki, bo nie
      wydaje mi się, żeby był Pan gotowy na to, żeby zajrzeć do świata innego niż
      pański. proponuję zająć się ocenianiem sztuki prostrzej, jak np wybory miss
      polonia- tam znajdzie Pan pewnie ujście dla swojego wyrażania opinii o bardzo
      estetycznych rzeczach.


      pozdrwawiam- erotycznie nierozwinięta.
      • Gość: gizela Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 13:14
        A gdzie DERKACZEW?
        • jan_telecki Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk 20.02.07, 14:00
          ta pani nie pisze na forum,

          to o niej sie pisze na forum.
          • Gość: mama Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 15:09
            W.arlikowski nie jest homoseksualistą
        • Gość: real gizela EJZE!!! IP: *.ukc.ac.uk 21.02.07, 15:31
          kto podszywa sie pod moj nick???
          • Gość: mamuś Re: EJZE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 16:38
            soorry
            • Gość: sutekh Re: EJZE!!! IP: *.ajd.czest.pl 22.02.07, 14:43
              do jt:
              w kakałko emigruje się od dawna, jakbyś nie wiedzial, z tym homoseks jest
              kojarzony na podstawowej matrycy skojarzeń..

              żeby wzbogacic i wzmocnić doznania można sobie zapodawać różne podróże
              paluszkiem tu i tam , to nie jest zbrodnia przeciw ludzkości, problem jaki
              ktokolwiek ma z homoseksualizmem w tym kraju jest problemem ideologicznym, czy
              raczej problemem moralnym, bo polacy uwielbiaja moralizatorkę do sześcianu
              podnosić (wraz z ciśnieniem).

              nie kojarzę , zeby był ktos taki jak "pierwszy krytyk RP", kto komu to wmawia?
              warlikowski jest zajebistym gadaczem, człowiek ma mistyczne i aktorskie
              podejście do wypowiadania myśli, to mnie w nim niesamowicie pociąga, słuchać
              jak wyciąga z siebie myśli.....
              szkoda, ze nie daja go do tivi (kiedys była kapitalna z nim rozmowa na scenie
              po próbie w programie pt. HIT KULTURALNY)
    • bumier1 A ile to kosztowało? 23.02.07, 23:14
      Słyszałem, że akcja zarobkowa Warlikowskiego, Poniedziałka i Pawłowskiego (mały
      procencik!) z aniołem w tle jest znów parospektaklowa i wyrzuca się pieniądze
      miasta na zdarzenie, które będzie obejrzane przez parę tysięcy reklamodawców
      gazety i paru gejów z Pragi. Już po Makbecie kosztującym ponad pół miliona
      pukano się w czoło, ale teraz to juz przesada.
      • Gość: Bleee Re: A ile to kosztowało? IP: *.spray.net.pl 24.02.07, 12:47
        Od kogo słyszałeś? A ja słyszałam, że następne będą w kwietniu!
        • Gość: en Re: A ile to kosztowało? IP: *.chello.pl 24.02.07, 19:46
          Nie jestem ani reklamodawca gazety, ani gejem z Pragi, a bilet kupilam i Anioly
          obejrzalam. Nie oczekuje, zeby artysci pracowali za darmo. Anioly sa swietne. W
          przeciwienstwie do wiekszosci warszawskich przedstawien, ktore tez powstaja za
          pieniadze podatnikow.
          • Gość: Bleee Re: A ile to kosztowało? IP: *.spray.net.pl 24.02.07, 19:59
            Potwierdzam! Ja też bilet kupiłam za 100 zł, obejrzałam i jestem zachwycona
            spektaklem!
            • Gość: lulu Re: A ile to kosztowało? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 22:40
              ja za 200zł. również nie należę do wymienionego grona. również potwierdzam.
    • Gość: bomba Re: Ile można pisać o homoseksualizmie Warlikowsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 22:57
      no i co co bumier1? nie głupio ci? Pis dalej, PIS!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja