Wejściówki w Narodowym

IP: *.chello.pl 21.02.07, 15:37
Mam małe pytanko apropo wejściówek do Teatru Narodowego, na dużą scenę, tam
gdzie grany jest m.in. Tartuffe, Wesele, Miłość... itd. Podobno na takiej
wejściówce (oprócz balkonu - nie widać z niego zbyt dobrze, bo jest wysoko i
ewentualnie wolnych miejsc na parterze na widowni) można też siedzieć na
parterze na schodach. Czy ktoś z was może oglądał jakiś spektakl siedząc na
tych schodach, jak stamtąd widać, czy siadanie w takim miejscu w ogóle ma
sens?
Pozdrawiam
    • Gość: monika Re: Wejściówki w Narodowym IP: 193.189.73.* 21.02.07, 15:53
      Tak, siadanie w takim miejscu ma sens :) Ale najczęściej z wejściowką mozesz po
      prostu usiąść na wolnym miejscu na widowni - pan lub pani z obsługi widowni się
      Tobą na pewno zajmą.
      • Gość: gabi Re: Wejściówki w Narodowym IP: *.eranet.pl 21.02.07, 23:11
        popieram przedmowce :)
        ja tez chodze czesto na wejsciowki i chyba tylko raz siedzialam na balkonie
        na "Tartuffie".Tak to zazwyczaj mozna znalezc wolne miejsca na widowni na
        parterze :)
    • grzemus Re: Wejściówki w Narodowym 22.02.07, 18:02
      Widziałem "Miłość na Krymie" dzięki wejściówce. Problem na tym przedstawieniu
      jest taki, że na balkony nie są wpuszczani widzowie i na dodatek w drugim akcie
      prawa strona parteru musi być wolna dla przechodzącego aktora. Jednak nie
      narzekam, można sobie poradzić, panie z obsługi przed drugim aktem pozwoliły
      kilkunastu osobom na oglądanie przedstawienia z loży. Staram się przyjeżdżać do
      Wawy (przemierzam prawie 400 km) jak najczęściej, żeby zobaczyć to co
      najbardziej mnie interesuje i powiem szczerze, że oglądam wiele spektakli tylko
      dzięki możliwości zakupu wejściówki. Są teatry takie jak np. Kwadrat gdzie
      ciężko jest znaleźć wolne miejsce na widowni i niestety trzeba odstać
      przedstawienie. Mimo wszystko uważam, że dla prawdziwego fana teatru to żadna
      przeszkoda.
      Pozdrawiam wszystkich teatromanów, a "WEJŚCIÓWKOWICZÓW" w szczególności.
      • Gość: Dorota Re: Wejściówki w Narodowym IP: *.chello.pl 22.02.07, 22:21
        A jak Ci się ta "Miłość na Krymie" podobała. Arcydzieło tak jak piszą niektórzy
        recenzenci? Czy równie fascynująca jak Kosmos? Bo tylko to przedstawienie
        Jarockiego udało mi się do tej pory zobaczyć.
        • wampuka Re: Wejściówki w Narodowym 23.02.07, 00:37
          Mnie sę podobała; też obejrzałem ją dzięki wejściówce właśnie. Arcydzieło-nie.
          Ale ważne, dostojne przedstawienie.
        • grzemus Re: Wejściówki w Narodowym 23.02.07, 20:28
          "Miłość na Krymie" na pewno warto zobaczyć z kilku powodów. Po pierwsze dlatego,
          że Jarocki zmienił tekst Mrożka w sposób bardzo przemyślany, udało mu się
          skomentować to co wydarzyło się od czasu napisania sztuki (1993 rok). Dopisany
          dialog małżeństwa Czelcowów (Gajos i Seniuk) jest fantastyczny. I to jest drugi
          powód dla którego warto zobaczyć to przedstawienie - aktorzy. Jan Frycz jako
          Zachedryński jest doskonały i jest to chyba jedna z jego najlepszych ról.
          Pozostali aktorzy także nie zawiedli. Przeczytałem w jednej z recenzji, że
          "Miłość..." ma cechy popisu mistrzowskiego na siłę, oby jak najwięcej takich
          popisów w naszym teatrze.
          Pozdrawiam
Pełna wersja