"Faust" w Teatrze Starym

10.05.03, 21:44
Miałam ogromną przyjemność obejrzeć to przedstawienie. Już sam autor dramatu-
Goethe-brzmi zachęcająco, a jeśli dodać świetną obsadę:
Jerzego Radziwiłłowicza, Dorotę Segdę, Trelę, Globisza-to chyba już nie musze
tłumaczyć, że idąc na ten spektakl wniosłam na widownie wielkie nadzieje co
do przedstawienia. Nie zawiodłam się-Segda zadzwiła mnie swoja kreacją
Małgorzaty, nie sądziłam,że Gretchen może być taką naiwna panienką z dziwną
wymową i intonacją. Rola Segdy wprowadza do przedstawienia sporo elementów
komicznych-świetne rozładowanie napięcia-gratuluje dobrego pomysłu
inscenizacyjnego.
Chóry aniołów swoim śpiewem również robią dobre wrażenie.
Reżyser przenosi nas też do współczesności, bo scena w karczmie jest sceną z
udziałem młokosów w bluzach z kapturami. wnosi to troche ożywczego powietrza
do słów poety całkiem starej juz daty.
Godny pochwały jest też wybór tłumaczenia Jacka St. Burasa-myślę,że to
najlepsze tłumaczenie "Fausta" i cieszę się,że włąsnie ono zagrało w
krakowskim teatrze.
Scenografia jest ciekawa, chwilami zdumiewająca. w pewnej chwili,aż sama
chciałam krzyknąć:
"Trwaj chwilo,jesteś piękna!".
Dodatkowym atutem jest wystawa związana z wystawianym dramatem, którą można
oglądać podczas przerw.
Myślę,ze opisywane przeze mnie przedstawienie godne jest jak najbardziej
gorącej i szczerej rekomendacji ze strony młodej miłośniczki teatru...
    • Gość: Qasia Re: 'Faust' w Teatrze Starym IP: 193.193.94.* 11.05.03, 09:51
      Tak, to wspaniały spektakl i chyba najlepsza rola Segdy, jaką widziałam.
      Dobrze, że znowu wrócił na afisz, bo słyszałam że mieli go zdjąć.
Pełna wersja