Kwiaty dla aktora

19.05.07, 12:50
Słuchajcie, może to się wydać wam śmieszne, ale chciałabym mojemu ulubionemu
aktorowi kwiaty po skończonym przedstawieniu. Czasem się widzi, że ktoś
podchodzi do sceny i daje, kiedy aktorzy się kłaniają. Sądzicie, że to
obciach, że głupie? I czy trzeba np. coś wcześniej powiedziec obsłudze
teatru?
PS. Chodzi o Teatr Narodowy.
    • Gość: aktor Re: Kwiaty dla aktora IP: *.jmdi.pl 19.05.07, 13:29
      dołącz liścik i podaj bileterom...
      tak będzie najlepiej
      • Gość: kropka Re: Kwiaty dla aktora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.07, 15:10
        Kiedyś tak właśnie zrobiłam. Nie musiałam się martwić czy czuć skrępowana,
        widziałam, jak wręczano...
        • Gość: Olga Re: Kwiaty dla aktora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 20:52
          Jezeli sie wstydzisz,to faktycznie podaj przez bileterow. Ja dawalam pare razy
          kwiaty i wreczalam sama - albo podczas uklonow,albo po spektaklu w garderobie <-
          zalezy od zaleznosci. ;-) I nie uwazam tego za obciach. Jezeli podoba mi sie
          spektakl,lubie danego aktora/ke,to dlaczego nie wyrazic swojego podziwu i nie
          podziekowac w taki wlasnie sposob? :-) Pozdrawiam.
          • angazetka Re: Kwiaty dla aktora 20.05.07, 10:14
            I nie było problemu z wejściem z kwiatami na widownię? Chciałabym dać
            osobiście, bo to większa przyjemność, ale i stres większy... ;)
            • Gość: aktor Re: Kwiaty dla aktora IP: *.jmdi.pl 20.05.07, 11:29
              chyba na scenę:)
              jeśli już chcesz koniecznie dać osobiście, to zrób to w garderobie albo poczekaj
              pod wyjściem służbowym po spektaklu.
              • Gość: Olga Re: Kwiaty dla aktora IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 20.05.07, 14:36
                Problemu z wejściem z kwiatami na widownię nie było. Jeżeli jest antrakt -
                możesz poprosić w szatni o przechowanie bukietu do przerwy. Powinni się
                zgodzić. Parokrotnie zdarzyło mi się,oddając płaszcz,że szatniarki same
                proponwały przechowanie kwiatów do przerwy plus włożenie ich do wody. ;-)
                Oczywiście,możesz też pójść do garderoby po spektaklu,ale czasem niechętnie
                wpuszczają. Więc jest ryzyko,że Ci aktor w międzyczasie "ucieknie",zanim
                dotrzesz do służbowego wyjścia. A,no i nie trzeba przecież wchodzić na
                scenę,żeby te kwiaty wręczyć podczas ukłonów... Powodzenia. :-)
    • Gość: flower Re: Kwiaty dla aktora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 15:52
      W Narodowym, powiadasz? No to masz pecha. Kiedyś przyniosłem kwiaty pewnej
      znajomej aktorce i przekazałem je obsłudze, żeby wręczono na scenie po
      spektaklu, tak jak to się dzieje w każdym normalnym polskim teatrze. I co
      zrobiono? Zaniesiono do garderoby.

      Tak więc lepiej czatuj osobiście po spektaklu przy wyjściu dla aktorów albo po
      prostu wedrzyj się sama na scenę.

      Pozdrawiam i powodzenia!
    • Gość: gabi Re: Kwiaty dla aktora IP: *.eranet.pl 20.05.07, 20:44
      W Narodowym od jakiegos czasu jest zakaz wreczania aktorom kwiatów na scenie
      (wiem,bo moja znajoma gra w tym teatrze)zreszta panie w szatni widzac kogos z
      kwiatami,mowia,ze mozna u nich zostawic i przekaza aktorowi po spektaklu do
      garderoby,zreszta nie pozwalaja nawet wchodzic na widownie z kwiatami.jesli
      chcesz wreczyc osobiscie,to chyba najlepiej poczekac przed wejsciem
      sluzbowym,no,a jak nie,to zostawic w szatni do przekazania.
      • espagnol_seniorita Re: Kwiaty dla aktora 21.05.07, 14:20
        Na pewno lepiej będzie poczekać na tego aktora i wręczyć mu osobiście po
        spektaklu..To też stres;)..ale i przyjemność,ponieważ będziesz miała więcej
        czasu ,żeby mu powiedzieć coś od siebie:)
        • axur Re: Kwiaty dla aktora 29.05.07, 17:20
          Ale przecież aktor po spektaklu idze do garderoby. Więc i tak dostanie te kwiaty...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja