kjkjkj3
16.06.03, 21:31
Ktoś dostanie po *upie....
Moim zdaniem jest to tragiczne, że podrzędny tancerzyk na B. robi
jakikolwiek spektakl (Koty), jacy tancerze będą chcieli z nim współpracować,
chyba
tylko Ci którzy liczą na kasę (Warszawka będzie zawsze Warszawką) i jakieś
niedobitki, które nie załapały się do "opętanego spektaklu". Zresztą między
nimi nieźle bzyczy, Roma wie, że straci pozycję najbardziej rozleklamowanego
teatru, na rzecz teatru z Gdyni i żadne czary medialne tutaj nie pomogą, bo
jak czytam w prasie, że 2 miliony złotych pochłonie budżet samych
przygotowań do Gdyńskiej produkcji to za takie pieniądze można kupić juz na
wstępie kilka takich teatrów jak Roma. Ciekawe zresztą ile mają dostać
ludzie zatrudnieni w Kotach. Może ktoś wie...