Dodaj do ulubionych

jak się ubrać do teatru?

IP: *.media4.pl 25.10.07, 17:06
j.w., bo dawno nie byłem, jakieś 17 lat :-)
Obserwuj wątek
      • Gość: johnyyyy Re: jak się ubrać do teatru? IP: *.generacja.pl 15.11.07, 12:35
        normalnie chodze ubrany tak jak na impreze :P ale w sumie z tym narodowym to
        racja- bez garnituru czulem sie tam cosik dziwnie (same eleganckie pary w
        garsonkach i garniturach elegancko pijace kawke(kafke hahaha) w przerwie... ale
        olej to, wazniejsze sa Twoje wrazenia a nie jakies smieszne mieszczanskie
        konwenanse ;-)
        • Gość: takie tam Re: jak się ubrać do teatru? IP: *.as.kn.pl 08.12.07, 14:17
          takie konwenanse się bardzo łatwo łamie (gorzej z innymi, które rzeczywiście są
          głupie), a szkoda.
          Może faktycznie to mieszczańskie i w związku z olbrzymim napływem ludności
          wiejskiej do miast, jej kolejne pokolenia narzuciły swój lokajski styl jako
          obowiązujący. W sumie we fraku wygląda się dobrze dopiero w trzecim pokoleniu,
          więc może faktycznie dla niektórych lepiej jest chodzić do teatru w koszulinie.
          Tak jak pradziadek do sąsiada na bibke z okazji narodzin cielaka.
    • Gość: boobitto Re: jak się ubrać do teatru? IP: *.bulldogdsl.com 06.12.07, 13:49
      .hhmm.. mieszkam w Londynie, garnitur mam w Polsce (jakos nie bylo okazji go
      przytargac) a w sobote wychodze do teatru. Kurcze, mam nadzieje ze tubylcy mi
      wybacza delikatnej, sromnej, szykownej awangardy.. dzinsy, lub sztruksy,
      koszula, krawat, marynarka (sztruksowa, brazowa) ? Najwyzej bedzie mi glupio :)
      a co tam :) Winszuje
      • Gość: JSH Re: Ależ to proste! IP: *.chello.pl 07.12.07, 20:11
        Inaczej się ubierasz na premierę, na spektakl jubileuszowy, albo wtedy, kiedy na widowni zasiada prezydent, czy królowa Elżbieta ;-)

        Na zwykłe spektakle staram się ubierać odbrobinę bardziej odświętnie, niż na codzień, ale bez krawata i bez garnituru. Osoby przychodzące w krawatach i garniturach stanowią na widowni mniejszość. Większość ludzi ubiera się niemal zwyczajnie. Oczywiście w Narodowym ludzi ubranych odświętnie jest więcej, ale wydaje mi się, że częto chodzą tam ludzie, dla których wizyta w teatrze jest świętem (bo bywają tam raz na kilka lat), albo dla których jest to pretekst do odbycia spotkania biznesowego, tudzież wystawnej kolacji z żoną. Ale nawet tam nie będąc w garniturze będziesz się czuł dobrze, bo będzie dużo takich osób.
        Jedynym miejscem, do którego (poza wyjątkami wymienionymi w pierwszym zdaniu) zakładam garnitur (ale bez krawata) jest Opera Narodowa. Ale tam nie za bardzo jest na co chodzić ostatnio...

        No i są teatry (nie tylko komediowe) gdzie osoba w garniturze byłaby wyjątkiem, to te uczęszczane najchętniej przez młodych ludzi i studentów, albo wystawiające spektakle w nietypowych miejscach.

        Ubierz się tak, jak będziesz się dobrze czuł, no i jeśli idziesz tam z kobietą, to nie wstydź się i zapytaj się jej. Najgorsze to przyjść w jeansach, a kobieta w wieczorowej sukni, albo w garniturze, a wybranka w jeansach :) Resztą widowni się nie przejmuj :)
    • Gość: fakej Re: jak się ubrać do teatru? IP: *.sun.com 07.12.07, 22:22
      Zacznijmy od tego po jaki 8====o tam wogóle idziesz? W teatrze fajnie jest
      posiedzieć przy barze jak tłuszcza jest już spędzona na salę, ale z drugiej
      strony żeby siedzieć przy barze nie potrzebujesz chodzić do teatru. Poza tym tam
      jest wszystko udawane, no chyba że grają coś w stylu "Snu nocy letniej" i
      aktorki chodzą bez staników i majtek w prześwitującyh ciuchach, żeby już nie
      było tak zupełnie off topic jeśli chodzi o ubiór. Ale i tak lepiej iść do klubu
      gogo.
    • venilina Re: jak się ubrać do teatru? 08.12.07, 11:28
      Częściowo zgadzam się z P.J. Ale tylko częściowo.. Bo moim zdaniem nie wystarczą
      jeans i koszula. Jak dla mnie teatr to miejsce, do której trzeba ubrać się z
      klasą, podkreślając w pewien sposób kulturalną "wyższość" tego miejsca. Nie ma
      to związku z żadnym snobizmem, kasy zbyt dużo poświęcić na to nie trzeba - po
      prostu powinno się ubrać schludnie w stylu wieczorowym. Czy na wyjście w stylu
      balu ubralibyście się w jeans? Nie sądzę..
      Najważniejszy, moim zdaniem, jest szacunek dla aktorów, ich pracy oraz samego
      splendoru miejsca.
      Ja do teatru chodzę regularnie (ale nie do Warszawy, heh, mieszkam w Gdańsku i
      odwiedzam trójmiejskie teatry) i za każdym razem wybieram coś w eleganckim
      stylu. Czerń dominuje, bo jest klasyczna, ale też kolory w stylu grafitu czy
      czekolady. Obcasy obowiązkowo (choć mogą być niskie - grunt, żeby nie zakładać
      butów sportowych, bo to po prostu faux pas).
      Na koniec: istnieje coś takiego, jak savoir vivre. Moim zdaniem w takich
      miejscach należy się z nim liczyć. Na miejscu założyciela wątku ubrałabym się w
      garnitur. Z krawatem. Koniec tematu :)
      • Gość: lancet jak się ubrać do teatru? IP: *.gdynia.mm.pl 09.12.07, 10:19
        venilina napisała:

        > Częściowo zgadzam się z P.J. Ale tylko częściowo.. Bo moim zdaniem nie wystarcz
        > ą
        > jeans i koszula. Jak dla mnie teatr to miejsce, do której trzeba ubrać się z
        > klasą, podkreślając w pewien sposób kulturalną "wyższość" tego miejsca. Nie ma
        > to związku z żadnym snobizmem, kasy zbyt dużo poświęcić na to nie trzeba - po
        > prostu powinno się ubrać schludnie w stylu wieczorowym. Czy na wyjście w stylu
        > balu ubralibyście się w jeans? Nie sądzę..
        > Najważniejszy, moim zdaniem, jest szacunek dla aktorów, ich pracy oraz samego
        > splendoru miejsca.
        > Ja do teatru chodzę regularnie (ale nie do Warszawy, heh, mieszkam w Gdańsku i
        > odwiedzam trójmiejskie teatry) i za każdym razem wybieram coś w eleganckim
        > stylu. Czerń dominuje, bo jest klasyczna, ale też kolory w stylu grafitu czy
        > czekolady. Obcasy obowiązkowo (choć mogą być niskie - grunt, żeby nie zakładać
        > butów sportowych, bo to po prostu faux pas).
        > Na koniec: istnieje coś takiego, jak savoir vivre. Moim zdaniem w takich
        > miejscach należy się z nim liczyć. Na miejscu założyciela wątku ubrałabym się w
        > garnitur. Z krawatem. Koniec tematu :)

        Czy ty jestes normalna?

        Garnitur, krawat, koszula?

        No to dla tych z PGRu!

        Normalni ludzie ubieraja sie komfortowo, jeansy, koszula (bez krawata) i
        addidasy, byle nie BIKINI!
        • Gość: lolek Re: jak się ubrać do teatru? IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.08, 17:54
          NO TY CHYBA JESTEŚ CHORY!!! W ADIDAACH DO TEATRU?! POGIEŁO CIE!!!
          Zgadzam się w 100 procentach z Twoją przedmówczynią! Do teatru
          należy chodzić elegancko ubranym_ garniak najlepszy.Gdzie Ty sie
          człowieku chowałeś skoro masz takie pojęcie że do teatru chodzisz
          adidasach.To naprawde poniżej poziomu.
          • Gość: zbig. Re: jak się ubrać do teatru? IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.14, 22:41
            CHŁOPIE NIE PRZESADZAJ Z TYM POGIĘCIEM. W UBIEGŁYM ROKU NA SPEKTAKLU BABA CHANEL BYŁO BARDZO ZNANE MAŁŻEŃSTWO POLSKICH AKTORÓW.ON BYŁ UBRANY W BARDZO ŁADNĄ BLUZĘ DRESOWĄ I W PIĘKNE CZYŚCIUTEŃKIE TRAMPKI. WIDAĆ BYŁO I SŁYCHAĆ, ŻE PRZYSZLI NA SPEKTAKL, W KTÓRYM GRAŁA ICH PRZYJACIÓŁKA. NAPRAWDĘ TO NIE RAZIŁO, PONIEWAŻ SPEKTAKL ROZPOCZĄŁ SIĘ WE WCZESNYCH GODZINACH POPOŁUDNIOWYCH A MAŁŻEŃSTWO PRAWDOPODOBNIE WRACAŁO Z WYPADU ZA MIASTO.
            P.S. JA NIE BYŁEM W TRAMPKACH, ALE RÓWNIEŻ NIE ZAKŁADAŁEM SMOKINGU, ANI NAWET GARNITURU. TYLKO DO TEATRU CHODZĘ O WIELE CZĘŚCIEJ NIŻ INNI DO KINA.
    • ppo W dres i klapki! 08.12.07, 18:40
      j.w., bo dawno nie byłem, jakieś 17 lat :-)


      Tzn, że masz 17 lat? Bo tylko wtedy twoja wypowiedź ma sens. Jesli
      natomiast 17 lat temu chadzałes do teatru, to doskonale powinienes
      wiedziec, jak się ubrac. Tu akurat niewiele się zmieniło. A jesli
      masz sklerozę/amnezję i zapomniałeś, to szukaj pomocy u lekarza, a
      nie na forum.
      Moje spostrzeżenia: W teatrze nie byłes nigdy, przeprowadziłes się
      ze wsi do miasta, twoi rodzice to prości rolnicy mający trudności z
      czytaniem i nie miał ci po prostu kto powiedzieć w domu, jak należy
      się ubrać do teatru. A teraz po przeprowadzce do miacha trzeba się
      wysnobować i zaszpanować, nie?
      --
      God = Gold, Oil, Drugs
      • Gość: Gocha Re: W dres i klapki! IP: *.chello.pl 08.12.07, 21:26
        > Moje spostrzeżenia: W teatrze nie byłes nigdy, przeprowadziłes się
        > ze wsi do miasta, twoi rodzice to prości rolnicy mający trudności z
        > czytaniem i nie miał ci po prostu kto powiedzieć w domu, jak należy
        > się ubrać do teatru. A teraz po przeprowadzce do miacha trzeba się
        > wysnobować i zaszpanować, nie?

        A masz coś do prostych rolników?
        Nawet jezeli rodzice nie nie przekazli mu zasad ubierania się na różne okazje, to co w tym złego? Chce się dowiedzieć i dlatego się pyta.
        To właśnie ty jesteś burakiem naśmiewając się z takich ludzi.
        • Gość: MK Re: W dres i klapki! IP: *.centertel.pl 09.12.07, 01:23
          Odpowiedź brzmi: elegancko. Nie ma sensu rozwijanie w dyskusji wątków
          miasto/wieś, wyrazy współczucia dla "warszawianki" - raczej nie chodzi do teatru
          dla przyjemności obcowania ze sztuką.
          Przy okazji: co byście powiedzieli o kimś, kto będąc przeziębionym (notoryczny
          kaszel, kichanie) wybiera się na koncert do filharmonii? Nie tego chciałbym
          słuchać...
        • coolface Re: W dres i klapki! 05.12.09, 22:39
          Jeśli nie wiesz co w tym złego, sam/a należysz do plebsu ze wsi.

          Gość portalu: Gocha napisał(a):

          > > Moje spostrzeżenia: W teatrze nie byłes nigdy, przeprowadziłes
          się
          > > ze wsi do miasta, twoi rodzice to prości rolnicy mający trudności
          z
          > > czytaniem i nie miał ci po prostu kto powiedzieć w domu, jak
          należy
          > > się ubrać do teatru. A teraz po przeprowadzce do miacha trzeba
          się
          > > wysnobować i zaszpanować, nie?
          >
          > A masz coś do prostych rolników?
          > Nawet jezeli rodzice nie nie przekazli mu zasad ubierania się na
          różne okazje,
          > to co w tym złego? Chce się dowiedzieć i dlatego się pyta.
          > To właśnie ty jesteś burakiem naśmiewając się z takich ludzi.
      • Gość: Miś Redneck z Pragi IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 09.12.07, 09:11
        ppo napisał:
        > A jesli masz sklerozę/amnezję i zapomniałeś, to szukaj pomocy u
        > lekarza, a nie na forum.
        > W teatrze nie byłes nigdy, przeprowadziłes się ze wsi do miasta,
        > twoi rodzice to prości rolnicy mający trudności z czytaniem i nie
        > miał ci po prostu kto powiedzieć w domu, jak należy się ubrać do
        > teatru.

        1. Każdy człowiek zapomina. A jeśli ktoś ma sklerozę lub amnezję to
        lekarz mu wiele nie pomoże.

        2. Moi rodzice byli prostymi rolnikami. Na szczęście mieszkam daleko
        od rednecks z Pragi. Redneck to taki głupi i nietolerancyjny
        człowiek, kóry uważa, że wszyscy ludzie inni od niego - o innym
        kolorze skóry, miejscu urodzenia itp to gorsi ludzie. Aczkolwiek
        słowo redneck wywodzi się od opalenizny - cechy ludzi pracujących na
        słońcu - w polu lub na budowie. W Polsce rasiści mieszkają, domyślam
        się, w stolicy. Może w Krakowie?
      • vivian.darkbloom Żenada 09.12.07, 10:38
        Twoja wypowiedź pokazuje, że Twoje poczucie wyższości jest niczym
        nieuzasadnione. Osoba na poziomie nie obraża nikogo stwierdzeniami "twoi rodzice
        to prości rolnicy".

        To dobrze, że człowiek który nie wie jak ubrać się do teatru pyta o to na forum,
        bo nie chce popełnić nietaktu.
      • Gość: Gość Re: W dres i klapki! IP: *.chello.pl 15.10.09, 00:55
        PPO --> czytanie ze zrozumieniem !
        "bo dawno nie byłem, jakieś 17 lat :-)" czyli kiedyś już był ale od 17 lat nie miał, lub nie chciał, czy też z jakiegokolwiek innego powodu nie był w teatrze.
        Poza tym jeśli nic ciekawego nie masz zamiaru wnieść w ten temat, to podarował byś sobie jakiekolwiek wypowiedzi.
        Spostrzeżenia masz ciekawe, powiedział bym, że dość życiowe. Twój post brzmi w taki sposób, jak gdybyś mu zazdrościł, ponieważ Tobie nie udało się z tej samej wsi wyrwać.

        Do teatru ubierz się schludnie, nie ma co się wygłupiać w garnitury (jeśli nie ubierasz się tak na codzień).
        Nie jestem stałym bywalcem teatru, staram się ubrać raczej schludnie nie tak jak do pub'u.
        Mój ubiór wygląda mniej więcej w taki sposób: jakieś jeans'y, koszula, sztruksowa marynarka lub jakiś sweterek.
      • Gość: mikka Re: W dres i klapki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.09, 19:24
        człowiek który wyładowuje się na innych i znajduje satysfakcję w
        poniżaniu ludzi to prostak (i nie mylić tu z prostymi wiejskimi
        ludźmi do których z wielu powodów należy mieć szacunek)
        Nie wiem skąd wziąłeś się w teatrze ale chyba była to wycieczka
        szkolna bo takie chamy same raczej nie wpadają na pomysł by chodzić
        do teatru.
        Co do Warszawiaków nawiązujących do znanym ich teatrów :
        Kolejny raz Warszawka jest objechana dla zasady...każdy może podawać
        znane mu przykłady a do Warszawy często jeżdżą wycieczki z innych
        miast właśnie do Opery, Teatrów itp. więc nie rozumiem skąd to
        obużenie?
        Jakaś chora zawiść?
    • eizo111 Re: jak się ubrać do teatru? 08.12.07, 19:11
      jak typowy ścierwojad - wykształciuch lumpenliberał czyli
      w buty crossbreads dżinsy koszule i okulary z grubymi oprawkami
      dodatkiem może być sweterek
      ewentualnie w "garnitur księgowego"
      albo sztruksy+koszula w kratę+marynatka w kratę
      będziesz wyglądał jako typowy pan nikt


      --
      (-_-)
      • Gość: JSH Re: jak się ubrać do teatru? IP: *.chello.pl 09.12.07, 10:00
        Nie wiem skąd tu tyle nienawiści.
        A jeśli nawet ktoś idzie do teatru pierwszy raz, to co? Nie wolno? A jeśli ktoś
        się chce snobować - niesamowitym narodem byśmy byli, gdyby każdy snobował się w
        taki, a nie w inny sposób. I ta powszechna nienawiść do inaczej ubranych. Za
        dobrze - snob, źle - "inteligent" zdegenerowany" - ta pogarda do inteligentów to
        chyba po rządach PiS-u została?

        A nawiązując już konkretniej: pisałem o warszawie, bo najwięcej teatrów jest w
        Warszawie i chyba bardzo łatwo jest odnieść tą sytuację do każdego z miast - że
        są teatry trochę bardziej i mniej "nobliwe".
        Dziwi mnie, że niektórzy uważają, że tylko garnitur, krawat i klasyczny savoir
        vivre, bo w ten sposób wyraża się szacunek dla aktorów. To sam teatr bardzo dużo
        zrobił, by nie traktować go w ten sposób - jako szacownej instytucji do której
        wpada się w "wysokim towarzystwie", w wieczorowym stroju, akcentując swoją
        wyższość klasową ;) i z chłodnym dystansem obserwując sztuki - bo taki
        skamieniały, mieszczański teatr okazał się teatrem martwym. Sam teatr chciał być
        postrzegany jako miejsce "trochę lepsze niż kino" gdzie chodzi się często, gdzie
        pokazuje się aktualne treści, gdzie nie unika się kontrowersji, gdzie przestają
        obowiązywać typowo teatralne konwenanse (to dotyczy też widowni) na rzecz
        swobodniejszego eksperymentu. I w takich teatrach towarzystwo w garniturach i
        krawatach stanowi raczej ewenement. Osoby, które piszą "zawsze i wszędzie tylko
        garnitur i krawat z szacunku dla aktorów i miejsca" chyba przegapiły całą
        teatralną rewolucję, która dzieli współczesny teatr od tamtego, statecznego,
        mieszczańskiego i poprawnego teatru.
    • vivian.darkbloom styl półoficjalny 09.12.07, 10:29
      z moich obserwacji wynika, że większość ludzi ubiera się pośrednio między stylem
      jak na rozmowę kwalifikacyjną czy egzamin, (garnitur&krawat), a stylem jak na
      imprezę czy przyjecie u znajomych.

      Strój zbyt sztywny i oficjalny będzie nie na miejscu.
    • Gość: trini Re: jak się ubrać do teatru? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.07, 13:28
      Garnitur wyrazem "szacunku dla pracy aktorów"? Ktoś przesadza- musiałabym
      zakładać etolę przed wyjściem do spożywczaka i owijać się jedwabiami, odbierając
      polecony od listonoszki.
      Duże brawa na stojąco lepiej oddadzą podziw dla kunsztu aktorskiego;-)
      No ale ja z prostych rolników, całkiem niedaleko Pacanowa, bardzo nieobyta w
      dodatku...;-)
    • Gość: Hamlet Ciamciaramcia! Przyjdziesz wreszcie! Już dwa lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 23:41
      czekam na Ciebie.!!!
      Ubierz sie w cokolwiek. Jakieś buciki, baletki, nawet kaloszki mogą
      być. Powiesz bileterkom, że z szychty wracasz, a jak w baletkach, że
      z zespołu Pieśni i Tańca. Koszulka, byle nie przepocona. Może być z
      taką koroneczką (ja taką noszę, jak pójdziemy potem do garderoby to
      dam ci przymierzyć) no i spodenki. Długie moga być. Ja lubie
      obcisłe. Sam chodzę w czarnych rajtuzkach, ale w zimie może
      podwiewać, więc żebyć sobie imponderabiów nie poprzęziębiał. A
      zresztą jeśli nawet, to potem się rozgrzejemy. Poznam cię z Duchem
      Ojca. Fajny kolo. Bp Ofelia to stara bladź. Tylko udaje taką
      pierwszą naiwną. Jkaby ci powiedział ile dała za tę rolę, to byś nie
      uwierzył. Ze seidem razy! Ja bym jej nawet baletkiem nie ruszył.
      Tylko przyjdź wreszcie kochanieńki i przestań marudzić co masz
      założyć na siebie. Obojętnie! I tak potem będę to z Ciebie
      zdejmował.
      Będzie milutko.
      Papatki.
      PS. A potem pójdziemy z krytykami na kebaba. Nowak znalazł fajnie
      śmierdzącą arabską knajpeczkę. Ja stawiam. Ale tylko Tobie
    • biuroprasoweteatrusyrena do teatru syrena 27.03.14, 15:41
      Ważne, żeby było ci wygodnie, bo to sztuka, a nie twój ubiór ma być kwintesencją wieczoru. Zatem schludnie i wygodnie. Tak, aby nic nie przeszkadzało Ci pobiec do kas i kupić bilet na spektakl "Skaza" w Teatrze Syrena ;)

      W razie pytań jesteśmy do dyspozycji.
      Biuro Prasowe Teatru Syrena
      • biuroprasoweteatrusyrena Re: jak się ubrać do teatru syrena 28.03.14, 14:16
        Zapraszamy również do polubienia naszego FanPage'a na Facebooku. Jest to świetne źródło o wszystkim, co dzieje się w naszym Teatrze. Są tam też zdjęcia z prób Skazy :)
        facebook.com/teatr.syrena.5/posts/653021624734842

        W razie pytań jesteśmy do dyspozycji.

        Biuro Prasowe Teatru Syrena
        • kamil970 Re: jak się ubrać do teatru syrena 01.07.14, 21:30
          Ja zakładam czarne spodnie i koszulę, ale nie od garnituru, tylko prostą, zwykłą - niebieską lub ciemniejszą. Garnitur to raczej przesada, ale w dżinsach i podkoszulku też bym się nie czuł dobrze (zwłaszcza, że często siedzę w pierwszym rzędzie), więc to chyba złoty środek.
    • Gość: shepi Re: jak się ubrać do teatru? IP: *.sprintdatacenter.net 08.01.20, 12:37
      Nie ma tutaj określonych zasad, jednak moim zdaniem nieładnie wyglada osoba, która idzie do teatru ubrana niechlujnie albo w ubraniu niedopasowanym do przedstawienia. Jak jeansy czy wyciągnięta koszulka. Panowie najlepiej będą prezentować się oczywiście w garniturze i białej koszuli z krawatem. Mogą również zadbać o dodatki, takie jak modny zegarek czy eleganckie spinki do koszuli. Na tej stronie jest opisane jakie powinno być odpowiednie ubranie do teatru - dobrze jest również skonsultować ubior z partnerem.
      • szars Re: jak się ubrać do teatru? 05.02.20, 02:07
        Mój partner ma raczej zaufanie do mojego stroju :) Wiadomo, że do teatru nie założę dresu. Mam nową sukienkę, prostą, klasyczną, małą czarną i zamierzam założyć ją w najbliższy weekend do warszawskiego Teatru Rampa, na spektakl "Safe Sax". Jeśli ktoś z Was jeszcze nie miał okazji być na spektaklu, a dodatkowo jest fanem twórczości Agnieszki Osieckiej, to powiem od siebie, że naprawdę warto. Ja będę już drugi raz.
        • szars Re: jak się ubrać do teatru? 05.02.20, 02:10
          szars napisał(a):

          > Mój partner ma raczej zaufanie do mojego stroju :) Wiadomo, że do teatru nie za
          > łożę dresu. Mam nową sukienkę, prostą, klasyczną, małą czarną i zamierzam założ
          > yć ją w najbliższy weekend do warszawskiego Teatru Rampa, na spektakl "Cafe Sax
          > ". Jeśli ktoś z Was jeszcze nie miał okazji być na spektaklu, a dodatkowo jest
          > fanem twórczości Agnieszki Osieckiej, to powiem od siebie, że naprawdę warto. J
          > a będę już drugi raz.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka