Kon-Teksty 2003

17.11.03, 23:04
Dzis dwudziestoletnia studentka filozofii, i od niepamietnych czasow wierna
fanka Teatru Animacji w Poznaniu.
Od najmlodszych lat ze zniecierpliwieniem oczekiwalam na kolejna, nowa sztuke
i z dziecieca fascynacja przezywalam rozterki i problemy bohaterow, ktorzy
wprowadzali mnie w bajkowy swiat. Obecnie rownie czesto zajmuje miejsce na
tak dobrze mi znanej teatralnej widowni. Dzis uczestniczylam w otwarciu
Festiwalu Sztuk Wspolczesnych, jednak nie treśc wystawianych sztuk,
zmobilizowala mnie do napisania kilku zdan. Dzisiejszego wieczoru najwkiesza
uwage wzbudzilo we mnie zachowanie Pana Prezydenta Frankiewicza, ktory juz
nie pierwszy raz, zabieral glos na deskach sceny Teatru Animacji
nieprzygotowany. Ceremonialne zapinanie marynarki w momencie rozpoczecia
przemowy, oraz wyczytawnie nazwy Festwialu, z kartki, ktorego sam ma
zaszczyt otworzyc ujmuje szacunku Dyrektorom teatru oraz Organizatorom ow
przedsiewziecia. Uwazam ze Pan Prezydent Frankiewicz niejednoktornie zasluzyl
sobie na parwdziwa lekcje kultury.
    • raisa_gorbaczow Re: Kon-Teksty 2003 18.11.03, 06:37
      Pan Frankiewicz zasługuje na bardziej radykalne środki. Nie tylko za to, jak
      zdarza mu się zachowywać. Jego pomysły dotyczące przedszkoli są bezdennie
      głupie.

      Bardzo się cieszę, ze nie zdołałam być na otwarciu Festiwalu i ze wpadłam
      na „Jaskółeczkę” (skądinąd- cudo plastyczne) z małym opóźnieniem, choć jeszcze
      wczoraj żałowałam tych kilku minut poślizgu.
      Widok Frankiewicza skutecznie obrzydziłby mi odbiór dzieła.

      Pozdrawiam serdecznie, do zobaczenia na „Ślimaczku i zmorce”. :)
    • studio.beret Re: Kon-Teksty 2003 23.11.03, 21:28
      test
Pełna wersja