Gość: Robert
IP: *.pl-net.pl
29.11.03, 19:23
Zastanawia mnie czy to nie oby jakieś układy i układziki kierują
dziennikarzami Gazety Wyborczej z Warszawy. Na łamach gazety prawie nic nie
ukazuje się na temat Opentańca, a jeśli się już ukarze to jakaś bezsensowna
krytyka.
Wystarczy przeczytać artykół
www1.gazeta.pl/kultura/1,34169,1733688.html i przeczytać opinię widzów
z przedstawienia, aby zauważyć, że warszawski oddział jest nieprzychylny tej
produkcji. Nawet w Co jest grane nic nie słychać o warszawskiej premierze w
Teatrze Muzycznym i spektaklach na Torwarze, a przecież to już za 2 dni. Czy
Warszawskie teatry boją się Opentańca i załatwiają sobie brak wzmianki o nim
w wyborczej. Zobaczę czy GW cokolwiek napisze na temat premiery i w jaki
sposób.
Nie uwarzacie że to skandl, że lekcewarzy się rdzennie polską produkcję
teatralną i taneczną, a promuje jakiś zagraniczny kicz przeniesiony do
Polski. Znowu będzie tak, że jak Opentaniec na wiosnę objedzie Europę i
zbierze rewelacyjne recenzje to dopiero gazeta warszawska coś o tym dobrego
napiszę.