arkasza3
17.12.03, 12:00
Niezrażony niepowodzeniem wątku wspominkowego o Marcinku, postanowiłem
zapytać Szanowne A.T.owarzystwo o inną ważną kwestię życia w Akademii - bufet
u Jolki i wszelkie koszmarne wspomnienia z tym związane. Czy nadal jest tam
tak drogo i niesmacznie? Czy nadal trzeba płacić nawet za wrzątek? Czy jest
ktoś kto ma miłe wspomnienia z pobytu w ww. instytucji?