Jakim prawem stoczniowcy grożą zniszczeniem miasta

09.09.09, 09:52
Tak jak mieliśmy grudzień 70., tak będziemy mieli grudzień 2009" -
mówili stoczniowcy na wiecu pod Stocznią Gdynia. Suchej nitki nie
zostawili na ministrze skarbu. I ostrzegali, że gdy w grudniu
skończy się przygotowany dla nich program osłonowy, może polać się
krew.
www.dziennik.pl/wydarzenia/article441799/Bedziemy_bruk_wyrywac_i_rozwalimy_rzad.html
    • warzaw_bike_killerz Re: Jakim prawem stoczniowcy grożą zniszczeniem m 09.09.09, 10:25
      Kodeks karny:

      Art. 128. § 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu
      Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do
      urzeczywistnienia tego celu,

      podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

      § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1,

      podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

      § 3. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe
      konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej,

      podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.



      Art. 254. § 1. Kto bierze czynny udział w zbiegowisku wiedząc, że jego
      uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę lub mienie,

      podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

      § 2. Jeżeli następstwem gwałtownego zamachu jest śmierć człowieka lub ciężki
      uszczerbek na zdrowiu, uczestnik zbiegowiska określony w § 1,

      podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

      Art. 255. § 1. Kto publicznie nawołuje do popełnienia występku lub przestępstwa
      skarbowego

      podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

      § 2. Kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni,

      podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

      § 3. Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa,

      podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo
      pozbawienia wolności do roku.


      Jest jeszcze pare paragrafow. Ja sie tylko pytam - gdzie jest prokurator? Zajeci
      planktonem przestepczym, ale tchorzliwi wobec innych? Lepper nie straszyl
      rozlewem krwi. Teraz mamy eskalacje - groza rozlewem krwi - jesli takowy bedzie,
      tylko organizatorzy beda odpowiadac. Jesli po takim nawolywaniu do zaklocenia
      porzadku, zaden prokurator sie nie wezmie, to nastepnym etapem bedzie terroryzm
      na ulicach. Wtedy juz bede popieral terrorystow, bo wiara w panstwo prawa u mnie
      juz dawno zmarla. Jest to panstwo, gdzie prawo sie wykorzystuje instrumentalnie
      - do swoich prywatnych (lub grupowych) celow. Nie liczac oczywiscie dzialan
      wobec mordow i gwaltow, lecz kazdy inny paragraf jest narzedziem w rekach
      cwaniakow, nie wymiaru sprawiedliwosci.
      • 33mak Re: Jakim prawem stoczniowcy grożą zniszczeniem m 09.09.09, 10:51
        Mieszkańcy Wawy pozdrawiają serdecznie wszystkich stoczniowców,
        górników, hutników i innych miłośników wycieczek do naszego miasta.
        • wobo1704 Re: Jakim prawem stoczniowcy grożą zniszczeniem m 09.09.09, 11:11
          Biedni i głupi ci stoczniowcy. Niech porozrabiaja trochę; nawet
          najtwardszy elektorat PiS-owski odwróci sie od nich.
    • Gość: Ania Re: Jakim prawem stoczniowcy grożą zniszczeniem m IP: *.aster.pl 09.09.09, 20:39
      Nie dziwi mnie reakcja stoczniowców ani chęć złożenia wizyty w
      stolicy. W końcu to tu są instytucje i osoby odpowiedzialne za
      poprawę kondycji stoczni i zagwarantowanie tym ludziom miejsc pracy.
      Zwłaszcza, że masowe zwolnienia nie są żadnym rozwiązaniem.
      • Gość: wilqu69 Re: Jakim prawem stoczniowcy grożą zniszczeniem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 23:04
        Kogo z rządu obchodzą dziś miejsca pracy. W czasie jak stoczniowcy będą
        protestowali premier pójdzie sobie pograć w piłkę ( tak jak podczas likwidacji
        KDT) a agencja ochrony Zubrzycki zrobi resztę:)
        • Gość: Ania Re: Jakim prawem stoczniowcy grożą zniszczeniem m IP: *.aster.pl 10.09.09, 00:07
          Powinny obchodzić samych rządzących. Ostatecznie tam też miejsca
          pracy mają charakter rotacyjny. A piłka nie jest niczym złym, jeśli
          do swoich obowiązków nie podchodzi się tak, jak dziś podeszli
          piłkarze.
      • jhbsk Re: Jakim prawem stoczniowcy grożą zniszczeniem m 10.09.09, 08:20
        Rząd jest od rządzenia, a nie "gwarantowania miejsc pracy".
        • Gość: wilqu69 Re: Jakim prawem stoczniowcy grożą zniszczeniem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 18:52
          > Rząd jest od rządzenia, a nie "gwarantowania miejsc
          pracy".---------------------------------------------------
        • Gość: Ania Re: Jakim prawem stoczniowcy grożą zniszczeniem m IP: *.aster.pl 10.09.09, 20:09
          Rząd jest od rządzenia (z głową), a nie dla ozdoby.
    • morfeusz_1 Re: Jakim prawem stoczniowcy grożą zniszczeniem m 09.09.09, 23:13


      Czyli metropolita gdański abp. Sławoj Leszek Głódź też będzie na
      pochodzie skoro ostatnio w kościele św Brygidy przesłanie zapodał :

      "Nie zwijajcie sztandarów,jeszcze nie czas"...

      Chłopaki wzięli do serca ;]
      • jan-w Re: Jakim prawem stoczniowcy grożą zniszczeniem m 09.09.09, 23:50
        Skądże znowu. Nie wiesz że obecnie kandyduje w wyborach? ;-)
    • Gość: HAsch Wolnego panowie !!! IP: *.chello.pl 10.09.09, 05:34
      Panowie stoczniowcy zapomnieć raczyli że pracują w prywatnej firmie.
      W prywatnej nie państwowej. Tu obowiązuje prawo rynku. Mogli odejść
      z roboty jak im się nie podobało. Teraz firma będzie zwalniać bo Ja
      już do niej nie bendę dokładał. W tym duchu była prywatyzowana. A
      jedyne o co walczą, za podjudzeniem pana Guzikiewicza, to moja kasa,
      w postaci odpraw od 20 do 80 tyś. na łeb.
      Ciekawe jaką macie propozycję dla mnie, na wypadek kiedy mój Boss
      postanowi że musi mnie zwolnić. No dobra dam wam znać gdy taka
      okoliczność zajdzie. Czekam na was z kasą, wystarczy jakieś 50 tyś.
      zrobicie ściepę ?
    • Gość: baburiba Prawem misia co go to pszczoła... IP: *.acn.waw.pl 10.09.09, 06:08
      • Gość: konrad Re: Prawem misia co go to pszczoła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 07:13
        Od dwudziestu lat stoimy w coraz większym rozkroku.
        Połowa społeczeństwa pracuje na zasadach z głębokiego socjalizmu
        druga zaś w warunkach rynkowych.
        To dwa różne światy i stąd tyle flustracji w narodzie.
        Pierwsi z zawiścią patrzą na tych którzy niekiedy wielkim wysiłkiem
        odnieśli sukces na rynku , drudzy nie chcą w nieskończoność dotować
        roszczeniowych postulatów tych pierwszych.
    • Gość: GOSC Re: Jakim prawem stoczniowcy grożą zniszczeniem m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 09:01
      Sibelius , zadajesz tak kretyńskie pytanie ,że aż szkoda czasu na
      odpowiedź.Po prostu roz.....li im zakład pracy i kilka tysięcy ludzi
      wyleci na bruk.Ciekawe czy ty byłbyś zadowolony ale sądząc po twojej
      radosnej twórczości na forach GW problem zatrudnienia ciebie nie
      dotyczy.
      • yavorius Re: Jakim prawem stoczniowcy grożą zniszczeniem m 11.09.09, 09:35
        Problem polega na tym, że codziennie dziesiątki ludzi się zwalnia, a
        oni jakoś nie przyjeżdżają robić zadymy w Warszawie. Ale
        stoczniowcy, górnicy - o, to co innego. Tak się przyzwyczaili do
        ustępstw ze strony rządzących że wystarczy że przyjadą, porzucają
        śrubami, podpalą parę opon i kolejny raz dostaną to co chcą, mimo
        tego że najzwyczajniej na świecie nie opłaca się nam utrzymywać tych
        stoczni i kopalni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja