Gość: dynia IP: 195.94.207.* 07.01.04, 08:31 Panie Januszu jest pan winy!, ma pan uto i kontrolowal pan napewno trase nie raz i tak trudno zobaczyc swoj blad? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: macant Rozmowa z Januszem Galasem, miejskim inżynierem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 08:42 mam kiolka pytań do Pana miejskiego inżyniera ruchu: Czy to Pan jest odpowiedzalny za wybudowanie setek wysepek dla pieszych na warszawskich jezdniach kosztem zawężenia jezni przeznaczonej dla samochodów o 1 pas ruchu? Jeśli tak,to co Panem kierowało,bo jak wszyscy wiemy Warszawa i bez tego jest wystarczająco zakorkowana.Ciekawe czy znana jest Panu liczba samochodów rozbitych na tych wysepkach?Bo jak widać te uszkodzone same sie nie uszkodziły. Czy pan też jest pomysłodawcą zmniejszena przepustowości ulic zabraniając parkowania na chodnikach, gdzie są wbite słupki,a samochody muszą parkować na ulicy,zabierając praktycznie 1 pas ruchu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Rozmowa z Januszem Galasem, miejskim inżynier IP: 194.9.223.* 07.01.04, 11:45 Zmniejszenie przepustowości czasami ma sens - nie można pozwolić aby wszędzie samochody parkowały na chodnikach - one są dla pieszych. Tak samo dla pieszych są wysepki. Nie wszyscy kierowcy zatrzymują się widząc pieszych chcących przejść przez jezdnię. Wysepka sprawia, że można przejść przez jeden pas i poczekać aż druga część ulicy będzie wolna. Pamiętajmy Warszawa nie jest przeznaczona głównie dla kierowców. Aby to miasto "ożyło" trzeba sprawić aby ludziej chętniej wychodzili - nie da się tego sprawić, kiedy połowa chodników jest zastawiona przez samochody (parkujące zupełnie bez poszanowania żadnych zasad) a druga przez handlarzy. Sam jeżdżę samochodem i rozumiem, że czasem nie da się zaparkować dokładnie tam gdzie jest to wygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Do Piotra. IP: 212.76.52.* 07.01.04, 13:27 Dobra odpowiedz. Trzeba na kazdym kroku uswiadamiac nawiedzonych kierowcow jakie przeznaczenie jest miasta, ulicy, chodnika i parkingu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: Rozmowa z Januszem Galasem, miejskim inżynier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 11:46 Dla mnie Pan Galas powinien pozegnac sie ze stolkiem Inzyniera Ruchu, za samo tlumaczenie sie, ze na papierze oznaczenie wyglada OK. Za co ten czlowiek bierze pieniadze??? Oznaczenie w tym miejscu jest fatalne! Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: "warszawski" standard ... 07.01.04, 13:56 ludzie czemu tutaj sie dziwić toz to zwyczajny "warszawski" standard: - od tygodni woda w kranach śmierdzi - chodzą, badają, robią analizy i wszystko jest zgodnie z normą, prawem itp. na papierze a woda nadal cuchnie. - od lat problemem są stada w komunikacji miejskiej (jeżdża nasze busy i tramy jeden za drugim i potem przez długi czas nie jedzie nic) - nawet ostatnio specjalne opracowanie zrobiono na papierze (też z błedami) efekt - nadal sa stada i tyle. - trasa siekierkowska alez to miała byc sztandarowa inwestycja i co - na papierze wygląda ładnie ale Czerniakowskiej bis nadal nie ma (choć cichaczem malutki odcinek łaczący ul. Polską z trasa powstał) nadal jest ta trasa niedokończona (bo gruntów nie wykupiono - choc na papierze jest wszystko zgodnie z prawem) teraz jeszcze oznakowanie, ktore na papierze jest dobre w rzeczywistosci nie za bardzo. - sprawa ogrodów działkowych przy Waszyngtona (na papierze ok w rzeczywistości bagno) - waląca się kamienica przy Żelaznej (na papierze ok w rzeczywistości zagrożenie dla życia ludzi i funkcjonowania miasta). W sumie czego by się nie dotknąć to okazuje się, że na papierze jest ok a w rzeczywistości nie za bardzo. To wpisuje się tylko w "warszawski" standard i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADAM Re: Rozmowa z Januszem Galasem, miejskim inżynier IP: 195.136.105.* 07.01.04, 16:32 NAJLEPIEJ JEST POWIEDZIEĆ ŻE TO INNI SĄ WINNI. A JA JESTEM NAJBARDZIEJ KOMPETENTNYM URZĘDASEM POD SŁOŃCEM. TAKICH URZĘDNIKÓW JAK PAN PANIE GALAS TO MOŻNA PALCEM W TYŁKU NAMACAĆ I TO PO CIEMKU!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: Glupoty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 18:02 To Panowie Galas, czy Fota nie macie rozstrzygniętego przetargu i podpisanej umowy na konserwację i wymianę uszkodzonych znaków drogowych? Po co ta piana z mózgów i gaworzenie o przetargu? Będziecie czekali na drugą śmierć? PS. Poszkodowana rodzina może i powinna dochodzić swoich praw w prywatnym procesie karnym od urzędników! Coś mi mówi, że nie ubezpieczyli się od odpowiedzialności cywilnej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pidżej Re: Glupoty! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.01.04, 18:51 Gość portalu: kibic napisał(a): > To Panowie Galas, czy Fota nie macie rozstrzygniętego przetargu i podpisanej > umowy na konserwację i wymianę uszkodzonych znaków drogowych? > Po co ta piana z mózgów i gaworzenie o przetargu? > Będziecie czekali na drugą śmierć? > PS. Poszkodowana rodzina może i powinna dochodzić swoich praw w prywatnym > procesie karnym od urzędników! Coś mi mówi, że nie ubezpieczyli się od > odpowiedzialności cywilnej! Rzeczywiście głupoty! Ale jak to było? Jakiś słup wjechał na czyjś stojący samochód? Denatka sama skierowała nań swój pojazd. Nawet jeśli uznała ze jest na złym pasie, miała obowiązek jechać nim dalej. To nie jest zabronione. Przejeżdżanie lini ciągłej - jest. Ale "wszyscy tak jeżdżą" więc widać winny jest inżynier ruchu. Gówno prawda. Winna jest pogarda dla przepisów. Wina inżyniera byłaby gdyby na obydwu krzyżujących się ulicach postawił znak pierwszeństwa przejazdu, albo kazał ci skręcić pod prąd w ulicę jednokierunkową. Mało czytelne oznakowanie jest błędem w sztuce ale dochodzić praw w prywatnym procesie karnym możesz jeśli masz za dużo pieniędzy. nie wygrasz, ale przynajmniej będziesz przez jakiś czas utrzymywał jakiegoś kauzyperdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: albert znakowanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.04, 19:05 Znaki powinny byc DOKŁADNIE NAD PASEM, którego dotyczą. Tymczasem u nsa nie ma tej reguły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: Glupoty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 19:30 Nie doceniasz Pidżeju fundacji, które niosą pomoc poszkodowanym. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś