Gość: World IP: 195.117.230.* 24.09.09, 08:25 "Motornicza 22 przyznała się do winy - ruszając z przystanku, nie spojrzała na zwrotnicę." Nawet szkoda tej motorniczej, przegapiła sprawę... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: IHS Po katastrofie tramwajowej: błąd motorniczego IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.09.09, 09:59 "To obowiązek, każdy musi go przestrzegać jak Biblii" Cudowne :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Po katastrofie tramwajowej: błąd motorniczego IP: 195.8.217.* 24.09.09, 10:01 "Motorniczy linii 22 zbyt szybko wystartował z przystanku" Gdyby wielu motorniczych nie "startowało szybko z przystanku", to korek (tramwajowy!) na JPII przed rondem Babka (wszystko jednno z której strony) sięgał by jeszcze dalej. jakiś idiota tak ustawił tam cykl świateł, że drugi skład praktycznie, zgodnie z przepisami (światłami), nie ma mozliwośći wjechac na rondo za pierwszym składem. Odkąd na rondzie Babka są światła - odtad często jezdnia JPII jest pusta (tak naprawdę często wbrew pozorom bywa), a na torach mamy spory zator! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Po katastrofie tramwajowej: błąd motorniczego IP: 212.160.172.* 24.09.09, 10:19 dwa podobne zdarzenia tego samego dnia? weźcie monitoring i szukajcie gościa przyglądającego się skrzyżowaniu rano i po południu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prahnitz Re: Po katastrofie tramwajowej: błąd motorniczego IP: 212.244.73.* 25.09.09, 09:14 > dwa podobne zdarzenia tego samego dnia? > weźcie monitoring i szukajcie gościa przyglądającego się > skrzyżowaniu rano i po południu. I co to da? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pm Po katastrofie tramwajowej: błąd motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 20:57 zastanawiam się co sie dzieje?! nie ma tygodnia bez wypadków tramwajowych/autobusowych. kogo zatrudniają przewoźnicy? przecież to jakaś masakra z tymi wypadkami. jakaś czarna seria czy co... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: World Re: Po katastrofie tramwajowej: błąd motorniczego IP: 195.117.230.* 25.09.09, 08:27 Gość portalu: pm napisał(a): > zastanawiam się co sie dzieje?! nie ma tygodnia bez wypadków > tramwajowych/autobusowych. kogo zatrudniają przewoźnicy? przecież > to jakaś masakra z tymi wypadkami. jakaś czarna seria czy co... Jest to zdecydowanie szerszy problem społeczny. Można śmiało postawić tezę, że jest już wyczerpany zasób pracowników nadających się naprawdę do tej pracy. Bądźmy szczerzy - nie wszyscy się do tego nadają i nie będą się nadawać na motorniczych, kierowców i maszynistów. Dlatego też powiększanie "na siłę" komunikacji w tej aglomeracji poprzez opieranie wszystkiego na autobusach i tramwajach zamiast na liniach metra (nawet bezobsługowych tak jak to jest w "lepszym" świecie) jest z góry już zgubne i pachnie kolejną polską prowizorką... Odpowiedz Link Zgłoś