Gość: Konrad IP: 83.238.164.* 24.09.09, 10:41 Tego czego nie zburzyl Hitler skutecznie zniszczy Waltz Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
woophy Niemieckie plany dla miasta Warschau 24.09.09, 11:22 O planach przebudowy Ciechanowa (Zichenau) można poczytać tu: architektura-ciechanowa.pl/pds/biblioteka/niem_ciech.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdfgdsg ???? IP: *.chello.pl 24.09.09, 13:09 "Bo co robili polscy architekci?" polskich architektów było niewielu - większość to Żydzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blue_peanut Re: Niemieckie plany dla miasta Warschau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 12:36 Dokładnie: zamiast zabytku polskiej transformacji (KDT) jakieś koszmarne muzeum i metro... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robal Niemieckie plany dla miasta Warschau IP: 212.180.168.* 24.09.09, 12:47 Chyle czoła przed niemieckim architektami, bo na załączonej ilustracji widać przemyślaną i dobrze zaplanowaną linie kolejową. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Niemieckie plany dla miasta Warschau 24.09.09, 13:18 Piekne rozwiazania komuniakcyjne. Obecne wladze tez pracuja nad takim rozwiazaniem. Dla nich metropolia na 1,8 mln ludzi to za duzo przy pieciu ulicach na krzyz. Ciekawe czy okupant zniechecalby ludnosc bus-pasami i przewezeniami ulic? No i te strachy oplatami za wjazd do centrum, niczym "nur fur urzedasy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nasciturus Re: Niemieckie plany dla miasta Warschau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 16:23 > Piekne rozwiazania komuniakcyjne. > > Obecne wladze tez pracuja nad takim rozwiazaniem. Dla nich metropolia na 1,8 ml > n > ludzi to za duzo przy pieciu ulicach na krzyz. Ciekawe czy okupant zniechecalby > ludnosc bus-pasami i przewezeniami ulic? No i te strachy oplatami za wjazd do > centrum, niczym "nur fur urzedasy" Leniwa dupcia w korku posiedziała, w kochanej blaszance, co? He, he, a będzie lepiej - zamykają Świętokrzyską i Aleje przy dworcu dla ruchu takich jak ty patafianów spod miasta, i to jeszcze przed euro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: Niemieckie plany dla miasta Warschau IP: *.acn.waw.pl 24.09.09, 20:26 jest super a jak juz wyplosza z centrum wszystkich,ktorzy maja pieniadze,bedzie mozna zaczac z wielkim szumem rewitalizacje Srodmiescia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał Re: Niemieckie plany dla miasta Warschau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 05:24 dlaczego takie patafiany piszą o posiadaczach samochodów, że są z pod Warszawy? to proste - bo ch.j jeden z drugim sam pochodzi z tłuszcza, sprzedał wszystko, wziął kredyt na kupno mieszkania w STOLICY i nie stać go na kupno samochodu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rychu Re: Niemieckie plany dla miasta Warschau IP: *.spray.net.pl 24.09.09, 23:40 > Ciekawe czy okupant zniechecalby > ludnosc bus-pasami i przewezeniami ulic? Wyobraź sobie, że tak - wystarczy pozwiedzać niemieckie miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mienszewik Re: Niemieckie plany dla miasta Warschau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 16:12 > Tego czego nie zburzyl Hitler skutecznie zniszczy Waltz Masz na myśli KDT? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walec Re: Niemieckie plany dla miasta Warschau IP: *.pools.arcor-ip.net 24.09.09, 18:16 W Polsce pisze sie WALEC zmien tlumacza. Odpowiedz Link Zgłoś
alik666 Gross. 24.09.09, 19:56 Czepiły się te wszystkie Grossy, biednego polskiego narodu. U kacapów pewnie też, niejeden Gross próbował destabilizować. Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Alik, satanisto - masz problem? 24.09.09, 22:55 może porozmawiamy? Tylko odstaw dragi, bo nieskładnie i nie na temat piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
alik666 Re: Alik, satanisto - masz problem? 27.09.09, 17:53 Tylko nie "satanisto" prostaczku i nie "dragi". "Dragi" to ci tatuś komputron kupił i wypisujesz teraz bzdury. Powinienem do sądu chama podać, ale dzieci do lat 13 to dzisiaj nawet kraść i mordować w świetle prawa mogą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rychu Re: Alik, satanisto - masz problem? IP: *.spray.net.pl 27.09.09, 18:08 > Powinienem do sądu chama podać ROTFL! Odpowiedz Link Zgłoś
paolo74 Niemieckie plany dla miasta Warschau 17.12.09, 22:47 To właśnie HGW wdraża coś takiego, poszła nawet dalej Niemcy nie tworzyli buspasów i palić na przystankach pozwalali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zyzio Re: Niemieckie plany dla miasta Warschau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 02:14 I tak zamiast hali kongresowej NSDAP, mamy salę kongresową PKiN, zamiast pomnika Germani, był pomnik czerwonego Feliksa. Udręczone to miasto okrutnie. Teraz zamiast warszawiaków, mamy miłośników Przekąsek Zakąsek i tłumy amatorów podobnych specjałów w Carefourze. A kiedyś to było miasto! Ziemiańska, Adria, świetny interlokutor Fisher, który naśmiewał się ze Skamandrytów... ech.. wystarczy pójść na czwarte piętro Muzeum Historycznego Warszawy, żeby choć na obrazach zobaczyć, jak wyglądał przed wojną Nowy Świat, Marszałkowska... P.S. Informacja dla kolegi, który kilka postów wyżej podziwiał linie kolejowe zaprojektowane przez Niemców. Może na wykładzie tego nie było, ale z planu Pasta jasno wynika, że Warszawa miała być miastem przeładunkowym dla Wermachtu przy dalszym podboju Wschodu. Jest sporo literatury o tym. Niemniej chwalę bystre oko i spostrzegawczość :) -- I z kim tu rozmawiać? Odpowiedz Link Zgłoś
paolo74 Ale to tylko część prawdy 18.12.09, 03:30 Faktycznie przed wojną idąc po Marszałkowskiej, czy Królewskiej to było wrażenie, nie bez powodu w śródmieściu Warszawy kręcili większość filmów przed wojną. Wystarczył jednak krótki spacer, 5 min drogi z Belwederu i było się na ulicy Tatrzańskiej, lub na Grotgera. Dzisiaj wspaniałe adresy, przed wojną zabudowane sypiącymi się czynszówami a raczej fawelami, bez kanalizacji (z latryną wewnątrz budynku), bez wody (pompa na ulicy), bez prądu. Nie wiem czy w roku 1939 była jakaś stolica w Europie, która w 1/3 nie była podłączona do prądu, a z tym prądem w przedwojennej W-wie było mniej więcej tak, jak w obecnej Polsce z autostradami. Zaraz po pierwszych wyborach samorządowych na początku lat dwudziestych rządząca W-wą prawica oddała stołeczną energetykę francuskiej firmie, która zarabiała kokosy zdzierała za prąd jak za zboże, nie inwestowała żadnych pieniędzy w rozwój sieci, (podłączenie pojedyńczego budynku oddalonego od elektrowni było koszmarnie drogie). W końcu w drugiej połowie lat 30-tych Starzyński niczym komunista dokonał nacjonalizacji, a raczej komunalizacji energetyki i pogonił Francuzów. Dopiero wtedy zaczął się rozwój, przerwany wybuchem wojny. Mimo niewielkiej ilości samochodów przedwojenna W-wa była niemiłosiernie zakorkowana i zatłoczona. Półtora miliona ludzi ściśnięte na niewielkim obszarze bardziej przypominało dzisiejszą strefę Gazy niż europejską stolicę. Miasto nie miało praktycznie żadnych gruntów, większość szkół mieściła się w wynajętych budynkach. Miasto było poprzecinane pałacami i otaczającymi je ogrodami, ogrodzonymi i blokującymi przelot głównym arteriom. Sanacyjnym dygnitarzom nie przyszło do głowy, by wprowadzić podatek gruntowy, który zachęciłby właścicieli takich latyfundiów w środku miasta do sprzedaży gruntów. Nie było możliwości wywłaszczenia, trzeba było grunty wykupić, a właściciel mógł żądać dowolnej ceny lub w ogóle się nie zgodzić na sprzedaż działki (więc coś takiego jak dobro wspólne nie istniało) z drugiej jednak strony zdarzały się niewyobrażalne dzisiaj gesty ze strony bogatych warszawiaków, w postaci nieodpłatnego przekazania miastu budynku, albo terenu pod szkołę, czy ulicę. Tradycyjnie jak dzisiaj nie było mowy o żadnym planowaniu przestrzennym, obowiązywała zasada moja działka, stawiam na niej co chcę. Budowano więc 7 piętrowe kamienice między parterowymi ruderami, budowano takie potwory jak ulica Lwowska wąska uliczka szczelnie obudowana wysokimi kamiennicami, tam gdzie się dawało w każdą wolną przestrzeń wciskano dodatkowe budynki (nie trzeba było budować infrastruktury). To powodowało, że po krótkim okresie lat 20 -tych warszawiacy nawet ci zamożniejsi uciekali od własności mieszkania i woleli płacić czynsze kamienicznikom. Miało to racjonalne uzasadnienie, mieszkania były bardzo drogie i nie było żadnej gwarancji, że 3m przed oknami ktoś nie wybuduje jeszcze wyższej kamieniicy i nasza zamieni sie w slums, wynajmując mieszkanie można było wtedy się przenieść gdzie indziej, albo negocjować cenę. Ci biedniejsi żyli w warunkach, które dzisiaj nie spełniłyby standardów dla zwierząt. Typowe mieszkanie na robotniczym Czerniakowie, czy Woli to jeden pokój z "aneksem kuchennym" węglowym rzecz jasna, bez wody, bez kibla, często bez prądu. W takim "pałacu" mieszkały trzypokoleniowe rodziny, a niektórzy trzymali w nich jeszcze sublokatorów. Miesięczne komorne za taką norę wynosiło ok 50zł, co stanowiło 1/3 pensji robotniczej (niezłej). Dla porównania w Rogoźnie pod Poznaniem za 25 zł można było mieszkać w eleganckiej kamienicy w dwupokojowym mieszkaniu z zimną wodą, prądem i wspólnym ale skanalizowanym kiblem i umywalnią na piętrze (2 mieszkania). Tylko, że tam pensja 125 zł uznawana była za wysoką. Dookoła W-wy spontanicznie budowały się dzielnice nędzy, lepianki zbijane z kradzionych desek, rozbieranych płotów i innych surowców z odzysku. Grasował tyfus, czerwonka i inne choróbska. Trzeba mieć naprawdę nasrane w głowie, albo być takim ch...em jak Jan Krzysztof Bielecki, żeby powiedzieć, że PRL zrujnował Polskę bardziej niż II-ga wojna światowa, pewnie Warszawę też? Odpowiedz Link Zgłoś