Warszawskie zawodówki - reaktywacja

IP: 77.79.228.* 29.09.09, 08:54
Poważnie jest gdzieś zawodówka informatyczna?

Jak tak to już im współczuję jak pracy będą szukali.

Proponuję też otworzyć zawodówki medyczne i prawnicze, jak szaleć to szaleć.
    • Gość: Pamiętliwy Warszawskie zawodówki - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 08:56
      Paszyński reaktywuje zawodówki, które 10 lat temu jako kurator kasowal.I bez
      słowa przepraszam ani nawet mrugnięcia;-)Oślizgły facet!!!
    • Gość: Pamiętliwy Paszyński reaktywuje zawodówki,które zamykal;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 08:58
      10 lat temu jako kurator kasowal.I bez słowa przepraszam ani nawet
      mrugnięcia;-)Oślizgły facet!!!
      • Gość: aa Re: Paszyński reaktywuje zawodówki,które zamykal; IP: *.chello.pl 29.09.09, 09:29
        może będzie mniej studentów-buraków
    • szlakuls Rząd AWS zniszczył szkolnictwo zawodowe 29.09.09, 10:05
      Tzw. reforma Buzka zakładała zamknięcie zawodówek i kształcenie
      całej młodzieży w gimnazjach a następnie większości w liceach.
    • Gość: yelonek Zawodowka to beznadziejny element slabego systemu IP: 193.108.78.* 29.09.09, 10:38
      W dzisiejszym szybko zmieniajacym sie swiecie spedzanie trzech lat
      uczac sie stosunkowo prostych zawodow z przestarzalych podrecznikow,
      niedoinwestowanych i rowniez przestarzalych pracowni to kompletna
      strata czasu.

      Trzeba po pierwsze uczyc mlodych ludzi jak sie uczyc, zdobywac nowa
      wiedze, elastycznosci, najlepiej w takiej instytucji jak gimnazjum
      lub liceum, a zainwestowac w siec college'ow na brytyjski styl gdzie
      mozna w ramach rocznego (w systemie dziennym) lub dluzszego kursu
      zdobyc konkretne kwalifikacje, bez potrzeby zaliczania ogolnych
      przedmiotow typu polski, historia, geografia.

      A poza tym, wiekszosc pracodawcow ma wlasne systemy szkolen, ktore w
      wielu przypadkach musza wrecz wymazywac zle nawyki zdobyte w
      zawodowkach. Watpie czy np siec luksusowych hoteli polegalaby na
      wiedzy i praktyce zdobytej w zawodowce.
      • Gość: Belfer Tam trafiali pólanalfabeci oporni na naukę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 10:50
        Oni dalej są pólanafabetami, dalej nie chcą się uczyć tyle,że teraz trafiają do
        liceów,które ich już,w przeciwieństwie do szybkiego fachu, nie
        interesują!!!Takich luksusowe hotele(chyba że na bramce) nie zatrudniają.Ale oni
        istnieją, doktrynerze;-)))
      • dorsai68 Re: Zawodowka to beznadziejny element slabego sys 29.09.09, 11:38
        > A poza tym, wiekszosc pracodawcow ma wlasne systemy szkolen, ktore w
        > wielu przypadkach musza wrecz wymazywac zle nawyki zdobyte w
        > zawodowkach. Watpie czy np siec luksusowych hoteli polegalaby na
        > wiedzy i praktyce zdobytej w zawodowce.

        Hehehehe... jasne stary. Bo co najmniej licencjat jest potrzebny do przetkania hotelowego kibla, wymiany żarówki, czy naprawy kranu.

        To przez takich plotących głupoty osłów, dziś firmami zarządzają politolodzy z dyplomem MBA stąd inżynierowie pracują na stanowiskach, które z powodzeniem obsłużyliby technicy, a goście po zawodówkach rejestrują się w pośredniakach.

      • pan_i_wladca_mx Re: Zawodowka to beznadziejny element slabego sys 29.09.09, 16:15
        > lub liceum, a zainwestowac w siec college'ow na brytyjski styl gdzie
        > mozna w ramach rocznego (w systemie dziennym) lub dluzszego kursu
        > zdobyc konkretne kwalifikacje, bez potrzeby zaliczania ogolnych
        > przedmiotow typu polski, historia, geografia.

        sorry ainetou ale dawno nie widziales kwiatu polskiej mlodziezy, gdyby ktos dal
        im taki wybor zaliczaliby tylko wf i religie
    • pompompom Potrzebujemy fachowców - reaktywacja zawodówek 29.09.09, 10:43
      Poszli po rozum do głowy. To jest to o czym już kiedyś pisałam na
      forum. Szkoła podstawowa, jak sama nazwa wskazuje powinna dawać
      solidne podstawy wiedzy z różnych dziedzin (pisanie, czytanie,
      liczenie, znajomość geografii, biologii, czy nawet dobrego
      wychowania). Na tych solidnych podstawach powinno się dalej budować
      edukację, w zależności od potrzeb i umiejętności ucznia. Czy nie
      wystarczy dobra zawodowa szkoła handlowa, żeby zostać sprzedawcą w
      sklepie? Moim zdaniem, w powiązaniu z dobrą podstawówką - wystarczy.
      Dla kogoś, kto chce jak najszybciej skończyć szkołę i mieć jakiś
      zawód, to najlepsze wyjście. Nie powinno to jednak wykluczać
      możliwości dalszego kształcenia. Różne typy szkół, powinny być jak
      naczynia połączone, tak by uczeń miał szansę na zdobycie takiego
      wyksztacenia, które pomoże mu w życiu. Nie wszyscy musimy mieć
      studia i mgr przed nazwiskiem, które zresztą bywa g...no warte, jak
      jego posiadacz tylko uczęszczał na uczelnię wyższą. Teraz wszystko
      jest poplątane. Byle praca, a wymagany jest dyplom szkoły wyższej.
      Nie dziwię się, bo przynajmniej kandydaci, jako tako posługują się
      językiem i można się z nimi dogadać. Kształcimy się coraz dłużej, a
      efekty marne. Podstawówka, gimnazjum, liceum, po liceum nadal jestes
      nikim, no to studia, na końcu praca w sklepie. Sfrustrowany pan
      magister lub licencjat - sprzedawcą. Sprzedawca z niego żaden, a i
      naukowiec kiepski. Ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra.
      A można tak: podstawówka i zawodowa i praca. O ile dla wielu krócej
      i szybciej.
      Reaktywacja zawodowek z prawdziwego zdarzenia, to dobry pomysł.
    • zakela Fachowcy potrzebni - reaktywacja zawodówek 29.09.09, 12:17
      No właśnie - potrzeba zawodówek z prawdziwego zdarzenia. Mój syn
      skończył przed 3 laty pomaturalną 2-letnią szkołę informatyczną i
      pies z kulawą nogą nie zainteresował się jego dyplomem technika-
      informatyka. Do dziś pracuje jako kasjer w supermarkecie. Trzeba
      najpierw zlikwidować te szkoły, bo produkują bezrobotnych.
    • Gość: Katarzyna Technik Rachunkowości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 14:28
      W Warszawie jest klika tysięcy(!) biur rachunkowych. Niestety, nie ma żadnej publicznej Szkoły Policealnej, kształcącej na tym kierunku bezpłatnie.

      Od września 2009 r. uruchomiono nawet Szkołę Policealną kształcącą Techników Florystów, mimo że kwiaciarni i firm florystycznych jest znacznie mniej.

      Gdzie tu logika. Nie każdy pracownik biura rachunkowego musi posiadać wyższe wykształcenie. Wprowadzania danych do Raksa, Rewizora czy Symfonii uczą też Szkoły Policealne
    • Gość: cyryl Nasza władza z duma rozwiązuje problemy IP: *.chello.pl 29.09.09, 16:22
      które sama stworzyła.Piękny kraj.
      PODNIEŚĆ PODATKI!!!!
      WIĘCEJ URZĘDNIKÓW!!!!
    • Gość: gość Re: Warszawskie zawodówki - reaktywacja IP: *.dynamic.chello.pl 21.11.13, 17:50
      Zdziwiłbyś się co potrafi mój kolega informatyk , który wszystkiego nauczył się sam a zajęło mu to parę lat. Proste stronki, które same na siebie zarabiają to dla niego codzienność nie mówiąc o pracy przy wielu projektach (min. grach), własne aplikacje, które dają mu 1000 dolców miesięcznie z istorów itd... Jak ktoś ma na tyle dużo determinacji żeby się uczyć to szkoła nie jest absolutnym wymogiem żeby coś osiągnąć w danej dziedzinie. Pozdrawiam
    • Gość: Mika Re: Warszawskie zawodówki - reaktywacja IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.13, 02:45
      Zawodówka prawnicza to akurat dobry pomysł. Jakość porad młodych prawników (szczególnie tych tzw. prawniczych rodzinek) jest właśnie na takim poziomie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja