Gość: emma IP: *.acn.waw.pl 30.09.09, 07:12 zróbcie coś błagam z tą dolną od strony kościoła. nie dość że ten kościół szpeci, to jeszcze ksiądz się stawia. co za paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
sanmartino Mokotów itd. 30.09.09, 08:25 Fakt, kwestia Dolnej doskwiera od lat. Zgodnie z wieloletnimi planami miało nastąpić przebicie tunelem Racławickiej do Dolnej pod Puławską, zakrętem pod skarpą, aż do Sobieskiego. Byłoby to sensowne połączenie Dolnego Mokotowa z Górnym. Mimo zachowania rezerwy na ten cel nowe połączenie nie powstało, z różnych względów. Dochodziło tu również do protestów ze strony dość wpływowego proboszcza parafii św. Michała, ale nie tylko. W planach miano wtedy wyburzyć część starych budynków parafialnych i gospodarczych, z których parafia czerpie dochody. W latach 90. zagrożenie było całkiem realne, skoro robiono składki na nowy dom parafialny na samej skarpie. Na planowanej trasie powstał jeszcze klasztor karmelitów bosych (prawie przy Kazimierzowskiej), parę sklepów, warsztat, bazarek itp. Akcja protestacyjna na 200%. Jeśli chodzi o aleję na skarpie k. kościoła św. Michała, to protest proboszcza w cale nie dotyczy samego kościoła ale właśnie tego nowego luksusowego domu parafialnego, który odciął istniejącą tam od lat ścieżkę... Księża nie chcieli aby im zaglądać na tarasy. Tak po ludzku nie ma co się im dziwić.:)) tym bardziej znając dość szemrane towarzystwo zamieszkujące przez lata okolice Dolnej. Czasy się jednak zmieniają i ta część miasta nabiera nowych walorów. Może więc czas rozpocząć negocjacje... Jednak bez uporządkowania kwestii przebicia Racławickiej, oraz zagospodarowania tej części tzw. Szop po Skarpą, wszystkie kroki dot. pasażu widokowego w tym rejonie Mokotowa nie mają sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1945-1965 Sztuka w zieleni, czyli aleja Na Skarpie IP: 194.1.144.* 30.09.09, 15:04 Jeszcze dwa odcinki Alei na... i pod Skarpą - taką nazwę oficjalnie nosiła ta magistracka inwestycja - były w realizacji przed 1939 r. Niestety obie przy pierwszych pracach terenowych "spłynęły" w związku ze złym rozpoznaniem geologicznym; jeden to wspomniany w tej dyskusji odcinek między Anielinem, a Henrykowem i Królikarnią; Budowa nowej siedziby spółdzielczego KS zw. Warszawianka (stadion KS Start na Festiwal Młodzieży w 1955r.) wstrzymał odcinkowo ten proces; ta piękna, a zapuszczona architektura krajobrazowo kubaturowa (Sołtan Ihnatowicza Fangor i in. w tym Kargol i Goszczyński - konstruktorzy), ostatnio "poprawiana" przez znane nazwiska, nie powinna byc pomijana w prowadzonych tu rozważaniach. Z tego międzywojennego projektu b. podobał mi sie podjazd pod Królikarnię. Dzis autora odsądzono by od czci i wiary, a przeciez chodziło o podjazd pod prywatne muzeum Radziwiłów Przeździeckich. I mylisz się szanowny Autorze; odcinek centralny jest zagrożony roszczeniami, w tym kościelnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartczak Sztuka w zieleni, czyli aleja Na Skarpie IP: *.washdc.fios.verizon.net 30.09.09, 19:52 Przedluzenie alei na poludnie, az do ulicy Wilanowskiej, byloby jak najbardziej logicznym posunieciem. Park Morskie Oko, palacyk Szustra,tereny pod skocznia (czyli wspomniane juz Szopy ) maja duze walory krajobrazowe. Bliskosc Krolikarni, oraz parku nieopodal, uatrakcyjniloby to przedsiewziecie. Odpowiedz Link Zgłoś
s.fug Re: Sztuka w zieleni, czyli aleja Na Skarpie 10.10.09, 20:59 Przy okazji - czy ja dobrze kojarzę, że proboszcz tegoż kościoła przy Dolnej daaawno temu miał przywilej pobierania opłat od podróżujących ulicą Puławską - chyba chodziło o kolejkę wąskotorową? Odpowiedz Link Zgłoś