Gość: Marmolada
IP: *.acn.waw.pl
01.10.09, 16:18
Oczywiście - on tylko wyprzedzał, biedny motocyklista. I tak przypadkiem auto
mu zajechało drogę. Szkoda że nie podaliście w jakich warunkach to miało
miejsce i czy przypadkiem nie było to na podwójnej ciągłej, w korku.
Motocykliści na ścigaczach wyglądają jak Power Rangers - duże dzieciaki i zero
oleju w głowie.