Czym był "byt, który przejadał pieniądze"?

IP: 212.114.200.* 09.10.09, 09:37
Co się z tymi dziennikarzami dzieje? Uczą się języka na Nowym
Testamencie, czy co? Jeszcze w XX wieku, słowo "szydzić" występowało
tylko w Biblii, teraz jest w co drugim artykule!

Możeby coś bardziej nowoczesnego? Jak "krnąbrne dziewczęta",
albo "krotochwilny kawaler"...
    • Gość: Piryt Czym był "byt, który przejadał pieniądze"? IP: 213.17.164.* 09.10.09, 12:35
      I kradli w majestacie prawa pieniądze, nazywając je pensjami, czy
      wnagrodzeniami i nic nie robili. I jeszcze się naśmiewają, że prawo
      ich nie ruszy. Politycy to gówna moralno - etyczne.
      • ducks_arse Re: Czym był "byt, który przejadał pieniądze"? 09.10.09, 18:41
        Gość portalu: Piryt napisał(a):

        > I kradli w majestacie prawa pieniądze, nazywając je pensjami, czy
        > wnagrodzeniami i nic nie robili. I jeszcze się naśmiewają, że
        prawo
        > ich nie ruszy. Politycy to gówna moralno - etyczne.

        Dotyczy to szczególnie prawych i sprawiedliwych - czego się nie
        dotkną to śmierdzi.
    • Gość: zzzzzzz Czym był "byt, który przejadał pieniądze"? IP: 94.75.121.* 11.10.09, 17:41
      Nic mnie już nie zdziwi teraz pisiorki zrobiły z NBP prywatny
      folwark (teoretycznie apolitycznej instytucji)i chodzą słuchy, że
      szykują lądowisko dla następnych po wyborach prezydenckich. Na
      nieszczęście zadna juryzdykcja ani kontrola tu nie sięga. Według
      mojej oceny Paweł Lech nawet jak ma recję, niewiele zdziała , bo
      wytoczył ciężkie działa wobec przeciwnika dużego kalibru.
      • Gość: ms Re: Czym był "byt, który przejadał pieniądze"? IP: 195.85.196.* 12.10.09, 07:56
        Jak narazie Skrzypek jest dobrym prezesem NBP. A jak było w
        mieście , to tak naprawdę niewiadomo, bo prasa zawsze coś tam albo
        doda , albo przekręci. Z drugiej strony komisja rewizyjna chyba nie
        upublicznia bezpodstawnych oskarżeń bo nawet dziecko wie że to
        pachnie prokuratorem.
Pełna wersja