Zakaz mycia szyb na ulicy i "pracy" parkingowych.

20.10.09, 19:53
Rozporządzenie obejmuje również zakaz zakłócania ruchu ulicznego, w tym przez samozwańczych parkingowych.
Postanowiono, że nielegalni imigranci zatrzymani na gorącym uczynku na skrzyżowaniach będą natychmiast kierowani do ośrodków identyfikacji i deportacji.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7166508,Zakaz_mycia_szyb_i_kuglarskich_sztuczek_na_ulicach.html

Jak widać jest to możliwe do zrealizowania. Dlaczego w Warszawie żadna władza od wielu lat nie jest w stanie skutecznie walczyć z tą plagą?
    • Gość: jacek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.09, 19:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Ania Re: Zakaz mycia szyb na ulicy i "pracy" parkingo IP: *.aster.pl 20.10.09, 20:56
      Oj tak, Rzym ma wiele problemów z imigrantami. W tej grupie
      głównie "wyróżniłabym" Murzynów i Hindusów. Polaków żadną miarą nie
      da się do tego włączyć.

      W Warszawie imigranci nie są jeszcze tak uciążliwi. Cyganie rumuńscy
      mają swoje ulubione skrzyżowanie, ale nie są jakoś szczególnie
      napastliwi. Mycie przez nich szyb samochodowych nie jest zjawiskiem
      częstym, ani tym bardziej powszechnym. Da się wytrzymać.
      Natomiast "parkingowymi" na ogół są niestety rodzimi menele (choć
      nie tylko). Nie zdarzyło mi się jeszcze widzieć w tej roli
      cudzoziemca.

      Co nie zmienia faktu, że dla dobra wizerunku miasta, oba zjawiska
      powinny zniknąć.
      • kasiulek_1 Re: Zakaz mycia szyb na ulicy i "pracy" parkingo 21.10.09, 12:43

        > W Warszawie imigranci nie są jeszcze tak uciążliwi. Cyganie
        rumuńscy
        > mają swoje ulubione skrzyżowanie, ale nie są jakoś szczególnie
        > napastliwi.

        A ja mam inne odczucia. A może poprostu korzystam z wyjątkowo
        pechowych skrzyżowań. I w zasadzie lata mi koło d... czy to Polak,
        imigrant, dziecko czy starzec. Szlag mnie trafia, jak mimo moich
        protestów brudzi i rysuje mi szybę tą swoją mazią. Kiedyś trafi na
        mój gorszy dzień i pewnie usłyszycie w Wiadomościach o furiatce,
        która zatłukła biednego biedaka.
        A do grupy upierdasów dodaje odstawiaczy wózków pod marketami,
        którym zwykle wielkodusznie pozwalam zarobić. Bynajmniej nie z
        odruchu serca. Ze zwykłego lenistwa.
        • Gość: albert Re: Zakaz mycia szyb na ulicy i "pracy" parkingo IP: *.acn.waw.pl 21.10.09, 12:55
          Prawdopodobnie zaraz odezwą się obrońcy dzieci, które chcą trochę
          zarobić uczciwą pracą.
          • kasiulek_1 Re: Zakaz mycia szyb na ulicy i "pracy" parkingo 21.10.09, 13:25
            Gość portalu: albert napisał(a):

            > Prawdopodobnie zaraz odezwą się obrońcy dzieci, które chcą trochę
            > zarobić uczciwą pracą.

            Zatem kiepscy z nich obrońcy, skoro nie widza nic złego w tym, że
            dzieci są czasem zmuszone (zmuszane?)pracować w takich warunkach.

            A mi chodzi mi o ten konkretny, przypadek "mycia" szyb na
            skrzyżowaniach jakąś breją niewiadomego pochodzenia.
            Nazywam to równomiernym rozcieraniem brudu.
            Niech każdy orze jak może, byle nie narzucać innym swoich usług.
            Wiem, że życie to niejebajka, i różnie się układa, ale nic nie
            tłumaczy napastliwości, czy wręcz terroru, jaki wprowadzają wyżej
            wymienieni. Zawsze jak zostawiam samochód pod sklepem i
            odmawiam "usługi pilnowania" to zastanawiam się, w jakim stanie
            zastane samochód jak wrócę.
            No to jest chyba coś nie halo.
            • a_weasley Strach ma duże oczy 21.10.09, 17:38
              Kasiulek_1 napisała:

              > terroru, jaki wprowadzają wyżej wymienieni.

              Muszę wyglądać bardzo groźnie, bo nikt mnie nawet nie próbuje terroryzować.
              Odmawiam, menel życzy miłego dnia i tyle.

              > Zawsze jak zostawiam samochód pod
              > sklepem i odmawiam "usługi pilnowania"
              > to zastanawiam się, w jakim stanie
              > zastane samochód jak wrócę.

              Ja już dawno przestałem. Zawsze odmawiam i nigdy mnie nic nie spotkało.
              Podejrzewam, że całe to menelstwo doskonale wie, że taki poszkodowany zawołałby
              policję, trzeba by spadać i przez jakiś czas nie szłoby zarabiać, więc lepiej im
              się opłaca na tych odmawiających machnąć ręką.
    • a_weasley Prosty sposób na szybochlapów 21.10.09, 17:34
      Wypróbowane w NY. Jak wiadomo, jak jest człowiek, to paragraf się znajdzie. W
      tym przypadku przepisy o ruchu pieszych. Pieszy na jezdni nie ma nic do
      szukania, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej.
      Bieda w tym, że od razu trzeba by wziąć za rzyć roznosicieli "Metra", więc
      obawiam się, że tego GW nie poprze (obym się mylił).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja