Gość: wawiak
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.10.09, 14:32
I to się nazywa "etyczny" lobbing "doskonały" na rzecz AMS.
Mam tylko jedno pytanie, gdzie teraz wspólnoty mieszkaniowe mają
szukać źródeł zarobku, by remontować zruinowane, dawne komunalne
kamienice? Przeprowadzenie kompleksowego remontu większej kamienicy
(dach, co, wod-kan, winda, klatki, etektryka, suszenie fundamentów),
to koszt rzędu minimum 2-2,5 mln złotych. W przypadku budynków
zabytkowych lub objętych opieką konserwatora dochodzą jeszcze
stropy, fasady i skomplikowane remonty pod nadzorem konserwatora
przez uprawnionych wykonawców, wówczas budżet wzrasta nawet do 3-4
mln złotych, zaś przy jeszcze większych pracach nawet 5-6 mln.
Jednocześnie miesięczny wpływ do funduszu remontowego, który jest
do wytrzymania przez ludzi, to 200-300 złotych od średniej wielkości
mieszkania. W większej kamienicy, po zsumowaniu daje to kwotę 200-
300tys rocznie. Jak za to zrobić remonty przy takich kosztach?
GazWyb zachwycał się remontem na rogu Solidarności i JPII. Gros
funduszy pochodziło właśnie z płachty.[/b]
Dotacje z miasta dla budynków zabytkowych są śmieszne, ich kwota nie
przekracza paru-parunastu procent wartości remontu a szansa na
otrzymanie graniczy z cudem. Ponadto o dotacje mogą ubiegać się
wyłącznie budynki wpisane do rejestru. O pieniądzach mogą natomiast
zapomnieć budynki znajdujące się pod opieką konserwatora, których w
starych dzielnicach jest najwięcej a ich stan jest dramatyczny.
Nie jestem fanem płach ale totalny zakaz jest najgłupszym i
najbardziej prymitywnym rozwiązaniem. Jeżeli chce się mieć
wyremontowane miasto, to trzeba gdzieś znaleźć pieniądze.
Zakończenie wolnej amerykanki i nadzorowane przez miasto wieszania
płacht (projekt, biznesplan remontu, obowiązek przedłożenia projekci
zysków z reklamy, zobowiązanie inwestycyjne wspólnoty, wreszcie
zprecyzowanie okresu, w którym można zawiesić płachtę) byłoby
sposobem na przywrócenie Warszawie normalnego wyglądu. Zakaz dla
zasady, to czysty kretynizm. No chyba, że lubimy drewniane daszki
chroniące przechodniów przed spadającym tynkiem...
Co do zasłaniania okien, to protestują wyłącznie komunalni, którzy
mają głęboko w d[...]e stan budynku, bo oni i tak mają wszystko za
darmo i nie muszą się co miesiąc spinać by wpłacić na fundusz
remontowy. Płacą (lub nie) swój czynsz (notabene niższy od opłat w
prywatnym mieszkaniu) i cały czas czegoś chcą (cyt.) "Administracja
ma mi zrobić...". Prywatny właściciel wiedząc ile wpłaca co miesiąc
do wspólnej kasy traktuje baner jak ulgę dla swojego portfela.
Komunalnemu jest wszystko jedno, bo dla niego nic się nie zmienia.
Ale to nie komunalni remontują kamienice...