Gość: miszmasz IP: *.limes.com.pl 24.10.09, 10:04 to nie jest neogotyk! raczej styl podhalanski lub inna forma neotradycjonalizmu z nawiazaniami do architektury ludowej. przypomina bardzo neotradycjonalistyczna zabudowe Sopotu Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: os Re: Trzeba uratować ten dworzec, to zabytek klasy IP: 89.72.18.* 24.10.09, 11:10 W poprzednich artykułach Przemysław Pasek twierdził, że barka/dworzec stała na Podzamczu, skąd pasażerowie mogli wyruszyć w rejs do Włocławka czy Sandomierza. Dziś się dowiadujemy, że dworzec do lat 70. stacjonował w PŁOCKU, a z Warszawą ma tyle wspólnego, że gnił i niszczał w Porcie Praskim. Może wreszcie droga gazeto ujednolicić historię tego obiektu? Wszyscy w Płocku wiedzą, że jest to ich dworzec, więc czemu fałszować historię? galeria.plock24.pl/displayimage-77-343.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: os Re: Trzeba uratować ten dworzec, to zabytek klasy IP: 89.72.18.* 24.10.09, 11:15 "Do końca lat 70. służył w Płocku jako dworzec wodny, w którym sprzedawano bilety na rejsy do Gdańska, Ciechocinka, Włocławka. Pod koniec lat 70. Polski Rejestr Statków stwierdził, że statek nie może już być dalej używany. Barka trafiła więc do Ogniska Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej "Wir" w Porcie Praskim" A Pasek mówi w materiale, że dworzec został wyprodukowany w Warszawie i tu obsługiwał pasażerów wyruszających w rejsy do Gdańska czy Krakowa. Potem znalazł się na Żeraniu i tam znaleźli go pasjonaci z fundacji JaWisła. Czy my mówimy o tym samym dworcu wodnym? Odpowiedz Link Zgłoś
buspas Brakuje pieniędzy na leczenie dla chorych... 24.10.09, 13:21 ...a ci chcą wydać kupę kasy na zbytki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wj Re: Brakuje pieniędzy na leczenie dla chorych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.09, 18:55 Ironia super, ale podejrzewam że ludzie HGW tego nie zrozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! pieniędzy nie brakuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.09, 08:57 są tylko źle rozlokowane Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Trzeba uratować ten dworzec, to zabytek klasy z... 25.10.09, 20:53 Nie ma czegoś takiego, jak zabytek klasy zero. Klasy zabytków funkcjonowały do 1973 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Trzeba uratować ten dworzec, to zabytek klasy 25.10.09, 22:08 a ja myślałem że chodzi o dworzec PKS Warszawa Stadion Odpowiedz Link Zgłoś
miroslaw7 Re: Trzeba uratować ten dworzec, to zabytek klasy 26.10.09, 08:40 Problem tkwi w tym, że takie dworce były dwa. Jeden w Warszawie i ten został wycofany z ekspluatacji w latach 60, po czym trafił na złom. Drugi w Płocku służył dopóki po Wiśle pływał ostatni parowiec czyli do jesieni 1977r. Póżniej został przekształcony w pływjący warsztat naprawczy w porcie Żerań. Po upadku Żeglugi Warszawskiej został sprzedany i ten właśnie obiekt jest własnością fundacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzechpanowwlodce Re: Trzeba uratować ten dworzec, to zabytek klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 11:18 Rzeczywiście, to jest płocki dworzec, ale dlaczego to ma być problem? Płock nie ma niestety swojego Przemka Paska który by chciał tę barkę ratować więc jeżeli można uratować ją w Warszawie to chyba dobrze, prawda? Jaki jest związek barki z pieniędzmi na leczenie chorych? Jeżeli Pan tego jeszcze nie zauważył, barka remontowana jest za prywatne pieniadze a HGW (to cytat) paluszkiem tu nie kiwnela."Zabytkami klasy 0", czy innych klas nazywa się potocznie rzeczy godne ze wszech miar uwagi ludzi, którzy minęliby je obojętnie gdyby wielkimi wołami ktoś nie otrąbił ich zabytkami klasy 0. Ludzi, którzy potrzebują numerka na tabliczce (dużego) żeby dotarlo do nich ze cos warte jest zauwazenia i zrobienia zdjęcia do albumu dla cioci. Państwo malkontenci, jeżeli interesuje Was własna historia to podziękujcie Panu Przemkowi za próby ratowania barki, jeżeli zas nie to idźcie wylewać żółć gdzieś indziej, najlepiej w jakimś ciemnym kątku. przecieżz jest Wam wszystko jedno gdzie i pod czyim adresem zgłaszacie swoje pretensje. Pamiętam tę barkę z Płocka i cieszyłbym się widząc ją w Warszawie, całą i zdrową. Oby! Odpowiedz Link Zgłoś
thasis Zatopic 27.10.09, 07:54 gdzies kolo Zamku i zrobic z tego atrakcje dla pletwonurkow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqryq Re: Trzeba uratować ten dworzec, to zabytek klasy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.10, 21:46 Dobre podsumowanie. Też nie cierpię tych komentarzy wiecznie niezadwolonych i naburmuszonych narzekaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kirk Nieprawda, ze miasto nie chcialo nic zrobic IP: 194.128.176.* 04.05.10, 10:35 W artykule wyraznie napisano, ze miasto chcialo takze kupic barke. Mialo na to przeznaczone pieniadze. Jak fundacja tak sie wyrywa do przodu, to niech pozniej ponosi tego konsekwencje i nie narzeka. Nie chce wspolpracy z miastem, to nie. A, ze niektorzy redaktorzy GW chca wspierac okreslone osoby i pieniadze... Mam nadzieje, ze ludzie, ktorzy czytaja ten arytkul sa inteligentni i rozumieja, ze jest to propaganda, a nie bezstronny opis sytuacji. PS. Podanie na koncu numera konta fundacji nie pozostawia zadnych watpliwosci. Za taka reklame normalnie sie placi. Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Trzeba uratować ten dworzec, to zabytek klasy z... 04.05.10, 10:39 Od 1973 roku nie ma czegoś takiego jak klasy zabytków!! Odpowiedz Link Zgłoś
letopis Trzeba uratować ten dworzec, to zabytek klasy z... 04.05.10, 11:09 Na Sadybie mamy nieco podobną sprawe. Jest tam rezerwat przyrody Jeziorko Czerniakowskie , przez lata zaniedbany zakątek, zapomniany przez miasto kompletnie.Organizacje społeczne z dielnicy zbierały tu śmieci, zabiegały o ochronę rezerwatu. Tereny wokoło Jeziorka w miarę rozwoju miasta stały się bardzo atrakcyjne dla deweloperów:z jednej strony biegnie Trasa Siekierkowska, z drugiej na polach wilanowskich powstaje Światynia Opatrzności , przylegajaca do nowych, ludnych osiedli. Duży i bogaty unwestor, firma giełdowa MARVIPOL, odkupiła od właścicieli prawa do dzierżawy wieczystej i na tej ziemi buduje apartamentowiec z dwoma piętrami podziemnych garaży. Kłóci sie to ze wszystkimi ograniczeniami jakie nakłada sąsiedztwo rezerwatu, ale deweloperowi udało się zyskac taka przychylnośc władz miasta, że nie ma żadnych przeszkód na drodze tej . Mieszkańcy dzielnicy próbują doprosić się w Ratuszu przynajmniej tego, zeby nie wydawano zezwoleń na następne tego typu budowle do czasu uchwalenia planu zagospodarowania tej okolicy, co nakładałoby deweloperom konkretne ograniczenia w dewastacji rezerwatu. Jakoś z tych zabiegów organizacji społecznych i mieszkańców nic nie wynika, poza zdawkowymi odpowiedziami udzielanyminiechętnie, po licznych ponagleniach mieszkańców , z wielomiesięcznym opóźnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś