Dodaj do ulubionych

Czytelnik: szynobus do Góry Kalwarii ma sens

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 10:14
Wszystko pięknie, tylko którędy autobus do Czachówka miałby jechać, ile czasu
by mu to zajęło. Wahadłowiec? Z Czachówka Dolnego na Górny po schodach, którym
bardzo daleko do tych z warszawskich (swoją drogą też zaniedbanych stacji).
Już widzę tam starszą panią, albo matkę z dzieckiem. Człowiek na wózku? Jak
się spóźni wahadło. to czekać tam w polu, czasem w deszczu, czasem w mrozie.
Jak się zepsuje, to najlepiej pieszo wracać wzdłuż torów po ścieżce po kostki
w wodzie. Czytelnicy zżymają się na kałuże na PKP Okęcie... Czytelnik na
próbę powinien wysiąść ze swojego pociągu na Czachówku Górnym i poczekać tam
na następny. Może się w międzyczasie przejść na Dolny.
Sam dojeżdżam na linii radomskiej. Dla mnie też jest tu za mało pociągów, są
nie wtedy kiedy bym chciał i te składy do Góry Kalwarii odjeżdżające na
przykład bardzo wczesnym rankiem również i w mojej głowie rodzą skojarzenia z
pewną stacją na CMK. Pociągi wróciły do góry, mimo że już wiele lat temu z
nich zrezygnowano, z powodu zatkanej drogi 79 do Piaseczna. Na jej
modernizację zabrakło pieniędzy, a opisywane już w Gazecie protesty
mieszkańców wsi Kąty przeciwko wysiedlaniu ich z domów stały się dobrym
pretekstem do zaoszczędzenia funduszy. Mieszkańcy Góry Kalwarii są uzależnieni
od połączenia z Warszawą. Władze miasta w ostatnich latach zauważyły
katastrofę komunikacyjną i desperacko próbują a to lobbować za modernizacją
79, a to wspierać nieco prowizoryczne rozwiązanie z koleją. Mieszkałem kiedyś
w Górze. Wiem jak się dojeżdża stamtąd np. na Politechnikę... Tam nie pomoże
ganianie ludności po peronach w Czachówku, który, jak się spojrzy na mapę,
wcale nie jest w kierunku Warszawy. Tam bardzo potrzebna jest droga. Ktoś
przejeżdża tamtędy czasem? Może ktoś z Gazety pofatyguje się - moim zdaniem
ciekawy materiał na cykl artykułów. Góra Kalwaria jest faktycznie częścią
Aglomeracji Warszawskiej, mimo że nie ma tam trzeciej strefy ZTM, nie ma drogi
(wiem, że istnieje coś o numerze 79 i drugie przez Konstancin), pociągiem
można przyjechać z Warszawy kilka razy dziennie. Opis uzupełni wspomnienie po
zakładzie Hortex, który dawał kiedyś w Górze zatrudnienie licznej grupie
mieszkańców. Co ma zrobić człowiek bez pracy? Wstaje rano, wsiada w autko i
próbuje się przebić Puławską do świata, gdzie pracę da się dostać. Może wsiąść
w pociąg "dookoła świata", a może w przyszłości przesiadać się w Czachówku
drepcząc po archaicznych schodkach na peron położony na nasypie wiaduktu. To
tak sympatycznie wygląda - Wahadłowiec.
Teraz mieszkam w Chynowie - jak wspomniałem linia radomska. Pewnie jeździmy z
Panem Dr tym samym pociągiem. U mnie wiele się nie zatrzymuje... Rodomiak
przejeżdża ze świstem. Inne skręcają do Kalwarii. Na pocieszenie - jak im się
uda zbudować tunel na Okęcie, to nasze pociągi będą musiały pewnie jeszcze
ustąpić tym na lotnisko... A jak kiedyś zaczną remontować Centralny, to
pożegnamy się z piętrowymi Bombardierami, bo na Śródmieście się przecież
obniżonym tunelem nie przecisną. A może będą kursować wahadłowo do Okęcia,
gdzie się będziemy z Panem Doktorem przesiadać do tych z lotniska?
Obserwuj wątek
    • Gość: m Pomysł ok, pod warunkiem, że Warszawa nie dopłaci IP: *.adsl.inetia.pl 28.10.09, 15:50
      to tej inwestycji ani grosza. Nie widzę bowiem interesu miasta w dotowaniu podwarszawskich miejscowości.

      A propos: w Bydgoszczy właśnie zabroniono mieszkańcom tamtejszych okolicznych miasteczek korzystać ze szkół publicznych. Bo niby z jakiej racji miasto ma płacić za edukację nie swoich bachorów i nie dostawać za to w podatkach ani grosza? Dodam, że mają oni często bogatszych opiekunów niż osoby z miasta.
      Piszę o tym bo w Warszawie też wystepuje problem dojenia miejskiej kasy przez okoliczne mieściny. Dopłaca się tak naprawdę do wszystkiego, a najbardziej widoczny przykład to komunikacja.
      To co dopłacają samorzady podwarszawskie do biletu nie pokrywa nawet 20% kosztów funkcjonowania transportu nie mówiąc już o kosztach zakupu nowych pojazdów za które płaci tylko ZTM.
      A coś mi się zdaje, że w tym przypadku skończy się tak, że Warszawa będzie partycypowac w kosztach tego przesięwzięcia (czyt. wygodnego i szybkiego dowozu bogatych żop do stolicy) za podatki mieszkańców miasta stołecznego, po to tylko żeby było mniej miejsc w przedszkolach i większy tłok w autobusach.
      Problem miała rozwiązać ustawa metropolitalna, ale zdaje się że utknęła z winy jednej z partii. I co 2mln warszwiaków i 23 mln Polaków żyjących w miastach jest terroryzowanych przez małe miasteczka a rozwój miast ograniczony z powodu kłopotów finansowych wywołanych przez ww powody.

    • Gość: Dominik Re: Czytelnik: szynobus do Góry Kalwarii ma sens IP: 195.8.101.* 03.11.09, 11:44
      > Wszystko pięknie, tylko którędy autobus do Czachówka miałby jechać, ile czasu
      > by mu to zajęło

      Trasa nie jest specjalnie skomplikowana. Długość wynosi (od stacji PKP GK do
      Czachówka Górnego) dokładnie 10,1 km - cała asfaltowa w bardzo dobrym stanie
      (niektóre warszawskie ulice mogą pozazdrościć).
      Zakładając, że po drodze będą jeszcze ze 2 przystanki to przejazd nie powinien
      zająć więcej niż 15 minut. Sam jechałem parę razy o wiele krócej :-)
      Schody na Czachówku są rzeczywiście w kiepskim stanie, ale są i chodzą po nich
      ludzie i jak na razie wypadków nie było - Co nie oznacza, że popieram ten stan.
      Tak powinny zostać wyremontowane i będzie to kosztować taniej niż utrzymanie
      pociągu GK-W-wa!!!

      Odnośnie finansowania małych mieścin przez Warszawę o czym pisał ktoś inny. Tak
      się składa, że od niedawna mieszkam w okolicach Czachówka bo wyprowadziłem się z
      Warszawy. Formalnie jestem mieszkańcem Warszawy - tam trafiają moje podatki z
      etatu i z działalności gospodarczej, więc to nieprawda, że mieszkańcy małych wsi
      doją Warszawę. Takich osób jak ja jest więcej.
      • Gość: AmaSoft Re: Czytelnik: szynobus do Góry Kalwarii ma sens IP: *.centertel.pl 08.11.09, 21:30
        Już lepiej puścić kibel z GK do Czachówka Południowego. Tam możliwości
        przesiadek jest więcej bowiem mają tu przystanek i/lub stację końcową wszystkie
        pociągi KM na liniach Warszawa - Warka - Radom - Skarżysko-Kamienna, w tym
        "Radomiak".
        Kolejny plus to brak schodów, bowiem perony są co prawda przesunięte względem
        siebie, ale leżą na jednym poziomie.

        Pozdrawiam.
        • tomjani Re: Czytelnik: szynobus do Góry Kalwarii ma sens 05.01.10, 14:27
          Gość portalu: AmaSoft napisał(a):

          > Już lepiej puścić kibel z GK do Czachówka Południowego.

          Albo po prostu wydlużyć relacje obecnych kibli Warszawa - Czachówek
          do Góry Kalwarii, co wymagałoby zmiany czoła przy ślepym peronie
          Czachówka Płd. Wydłuży to nieco czas jazdy w porównaniu z trasą
          bezpośrednią bez zmiany czoła, ale za to mieszkańcy Czachówka nie
          będą musieli dymać na Wschodni...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka