Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem

02.11.09, 13:35
Strażnicy miejscy zabrali spod hipermarketu przypiętą do stojaka
sukę. W tym czasie jej pani robiła zakupy. Strażnicy za wydanie Figi
zażądali zapłaty mandatu.
www.zw.com.pl/artykul/416112_Figa_uprowadzona_sprzed_sklepu.html
    • Gość: kixx Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.acn.waw.pl 02.11.09, 14:31
      nastepne beda ,mam nadzieje,rowery ktore tez,przypiete do stojaka,
      stoja przed sklepem bez opieki
      potem samochody,a na koncu wolnostojace budynki pozostawione bez
      opieki
      • f.l.y Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 02.11.09, 15:20
        a wg mnie zrobili dobrze...

        nie wiadomo czy ktoś nie przywiązał psa i go nie porzucił
        po drugie taki pies może kogoś pogryźć (jeśli jest bez kagańca)
        po trzecie co to za moda zostawianie psa przed sklepem, a jak ktoś
        ukradnie to wielki płacz, bo suńcia zginęła...

        w końcu co to za porównywanie żywej istoty do roweru, na który jest
        specjalny stojak?

        • Gość: kixx Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.acn.waw.pl 02.11.09, 15:51
          wg mnie tez zrobili dobrze
          Rower jak ktos zostawi,to tez moze sie okazac,ze go porzucil.
          Rower jako sprzet uzywany przez agresywnego z reguly uzytkownika
          (wrazenia po lekturze postow milosnikow rowerow piszacych na tym
          forum),moze sie rzucic(czyt.przewrocic) na przechodzacego obok niech
          przechodnia i uszkodzic mu ubranie(albo i cialo)
          Po trzecie,co to za moda na pozostawianie roweru przed sklepem,a jak
          ktos ukradnie to wielki placz,bo rowerek zginal

          a porownanie jest jak najbardziej na miejscu,bo zarowno rower jak i
          pies sa z reguly czyjas wlasnoscia i zabieranie jej bez proby
          wyjasnienia na miejscu jest zwyklym zlodziejstwem

          • sibeliuss Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 02.11.09, 16:30
            Sraczysz, albo też tak "wyprowadzasz" psa.
            • Gość: kixx Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.acn.waw.pl 02.11.09, 16:43
              teraz kochasz tez psy?
              mam nadzieje,ze rowniez plci zenskiej
              Wracajac jednak do tematu,wytlumacz mi w takim razie,czemu spaceru z
              psem nie mozna polaczyc z zakupem karmy dla tego psa w pobliskim
              sklepie?
              albo wycieczki rowerowej z zakupem napoju na te wycieczke w tymze
              sklepie?


              slyszales cos o optymalizacji zachowan i czynnosci?
              • sibeliuss Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 02.11.09, 18:51
                Słyszałeś, że pies to obowiązek, a iść na łatwiznę każdy potrafi.
                • Gość: kixx Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.acn.waw.pl 02.11.09, 19:12
                  optymalizacja,misku,optymalizacja
                  zadna latwizna
                  • krwe Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 02.11.09, 20:41
                    a kto powiedział,że ma być trudno a nie łatwo?
          • janigor1 Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 02.11.09, 23:34
            Gość portalu: kixx napisał(a):

            >
            > a porownanie jest jak najbardziej na miejscu,bo zarowno rower jak i
            > pies sa z reguly czyjas wlasnoscia i zabieranie jej bez proby
            > wyjasnienia na miejscu jest zwyklym zlodziejstwem
            >
            Nie tylko - jest też próbą wyłudzenia 50 zł. Jak w parku, czy na witrynie
            wystawowej sklepu siedzą menele i piją piwko albo coś mocniejszego, wtedy
            strażnicy udają, że nie tego widzą...
        • sibeliuss Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 02.11.09, 16:29
          Psa mieć fajna rzecz, ale żeby iść z nim na długi spacer, patyk
          porzucać, przebiec się trochę - szkoda czasu. Idąc do warzywniaka
          zabiera się psa, po drodze się wysika, zrobi kangura i można wracać.
          • konto_ehehehe Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 02.11.09, 19:17
            a może do aquaparku ?
          • Gość: ginni Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.chello.pl 20.01.10, 23:22
            No co za debil!!!!
            Już chciałam tłumaczyć o co chodzi z zostawianiem psa przy okazji
            spaceru, ale szkoda mi niszczyć klawiatury
    • warzaw_bike_killerz Gdyby to bylo niemowle w wozku, tez by chcieli.. 02.11.09, 16:59
      haraczu?

      Nie, w tym przypadku sad karny by sie klanial - obywatelke przed Temide postawic
      by nalezalo. Niech sie tlumaczy przez 2 lata rozpraw, dlaczego porzucila dziecko
      przed sklepem.

      W zasadzie, to kazdego nieletniego taka straz powinna zwijac i rodzicow pod sad
      za brak opieki!
      Od razu ludzie by sie przestali bac wyrostkow krazacych po ulicach po szkolnych
      godzinach!

      Brawo straznicy, ktorzy wcale dlugo nie musieli sie zastanawiac jak obic
      obywatela paragrafem! Na kazdego sie cos znajdzie, jakby co moge sluzyc pomoca -
      poszukam cos w KK lub KW i od razu wszystkim bedzie zylo sie lepiej, a i deficyt
      nam niegrozny!
      • a_weasley Re: Gdyby to bylo niemowle w wozku, tez by chciel 03.11.09, 19:40
        warzaw_bike_killerz napisał:

        > w tym przypadku sad karny by sie klanial -

        Podstawę prawną poproszę. Ustawa, artykuł, paragraf, punkt, litera.
    • 0ffka Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 02.11.09, 18:54
      Scyzoryk otwiera się w kieszeni! Chyba ich pogięło?
      Niech wlepiają kary właścicielom, których czworonogi srają po trotuarach a nie
      czepiają się psów przywiązanych przed sklepem.
      Kto idzie do pracy w Straży Miejskiej? Niech robią jakąś selekcje a nie
      przyjmują wszystkich, jak leci.
    • Gość: Ania Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.aster.pl 02.11.09, 20:38
      Trochę zbyt zapobiegliwie zadziałali ci strażnicy. Pierwsza myśl
      właściciela, który wychodzi ze sklepu i widzi, że nie ma psa, to -
      "ukradli".
      Ale z drugiej strony, chyba nie powinno zostawiać się psa przed
      sklepem. Któregoś dnia faktycznie może zostać ukradziony.
      Nie jestem też pewna, czy pies rozumie, że jego pani "tylko poszła
      na zakupy" i zaraz wróci. Widząc, jak niektóre z niepokojem wpatrują
      się w drzwi sklepu, mam co do tego duże wątpliwości.

      Swojego psa nigdy nie zostawiłam samego przed sklepem. Właśnie
      dlatego, żeby go nikt nie ukradł i żeby go nie stresować.

      Najpierw był spacer, potem zakupy albo odwrotnie.

      Poza tym w Legionowie przed supermarketem widziałam jamnika, który
      na mordce miał "wypisane": I znowu to samo.

      Pewnie często jedynym psim spacerem jest droga z domu do sklepu.
    • Gość: xxx Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.acn.waw.pl 03.11.09, 09:05
      Kolejny przykład, jakie odpady biorą do straży miejskiej. Tę bandę powinno się
      rozpędzić, a za zaoszczędzone pieniądze kupić cukierki dla biednych dzieci,
      byłby większy pożytek.
      • billy.the.kid Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 03.11.09, 09:39
        Kolekny przykład debilizmu właścicieli psów.
        na sąsiedniej ulicy stalowej,wileńskiej debile dresy mają sporo
        piesków tzw.bojowych. tak się ociupinkę dowartościowują. przed
        sklepami też je wiążą. starsze panie jakoś boją się tych
        pieszczochów.
        raz zdarzyło się że piesek wyszczerzył do mnie ząbki-więc dostał
        kopa. właściciel wyskoczył ze sklepu- i dostał w ryja. tak jakoś
        śmiesznie ten małolat teraz kłania mi się z daleka.
        • fedorczyk4 Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 03.11.09, 10:27
          A może by nie generalizować. O ile dobrze zrozumiałam treść
          artykułu, to właścicielka po dłuższym spacerze z psicą chciała
          dodatkowo zrobić zakupy. Suka, pomimo że duża musi być wyjątkowo
          łagodna, skoro pozwoliła sie zabrać, jeśli ja zostawiam moją pod
          sklepem, co zresztą robię średnio 3 razy w roku i tylko w sytuacjach
          kiedy nie bardzo mogą zrobić naczej, to nie ma takiej opcji żeby do
          niej ktoś podszedł, a tym bardziej zabrał w sposób niezauważalny. A
          Tobie pomimo że zostawiam ja zawsze w kagańcu, nawet by do głowy nie
          przyszło żeby dać jej kopa gdyby, co bardzo prawdopodobne, pokazała
          Ci przez kaganiec, kły. Myślę że cała historia, to zbieg
          okoliczności plus donosicielstwo, plus głupota strażników. Mieszkam
          na obrzeżach dużego parku, w pobliżu kwatery głównej tej formacji i
          mam przyjemność regularnie obserwować jak polują na staruszki z
          ratlerkami, uganiają się za jamnikami i jakich cudów zręczności
          dokonują omijając meneli i kiboli Legii.
          • anmanika Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 03.11.09, 10:47
            Jak rozumiem strażnicy zareagowali na zgłoszenie od osoby postronnej, cholera
            wie ile ten pies siedział pod sklepem, może tak długo, że osoba postronna
            domniemywała, że pies został porzucony. Po tym zdarzeniu może ci co zostawiają
            psy pod centrami handlowymi i hipermarketami (a tam szybko zakupów nie da się
            zrobić) zastanowią się dwa razy.
            • Gość: bardu Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.09, 19:30
              Bardzo dobrze zrobili. Jak ktoś bierze sobie psa, to bierze też na siebie
              obowiązki. A przywiązywanie psa przed sklepem na kilkanaście/kilkadziesiąt minut
              jest dla niego ogromnym stresem. I naraża się go na niebezpieczeństwo - bo może
              obok przechodzić dres ze swoim pitbulem - pies na uwięzi, często do tego w
              kagańcu nie ma szans. Może go ktoś dla żartu odwiązać (znam takie przypadki, np.
              nawaleni żołnierze - na szczęście ktoś to widział i psa znaleziono w jednostce
              przy Hynka), może go w końcu ukraść. Jeśli ktoś nie ma czasu na zapewnienie psu
              przyzwoitego spaceru niech psa nie bierze. I tyle.
        • Gość: ginni Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.chello.pl 20.01.10, 23:26
          idż do psychiatry jeżeli dajesz kopy psom i walisz w ryja ich
          właścicielom.
          • Gość: malwina Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.chello.pl 23.01.10, 12:00
            Pewnie właściciel poszedł na godzinkę, dwie do sklepu. Są wielkie mrozy. Psiak siedzi na zmrożonym betonie posypanym solą lub chlorkiem. Stres ogromny - czy pańcio/a wróci??Ktoś zgłosił, straż przyjechala i zabrała.
            Nigdy nie zostawiam psa przed sklepem, w samochodzie... Ukraść nie ukradną (bokser), ale to trauma dla psiaka.
            • Gość: kixx Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.acn.waw.pl 23.01.10, 12:19
              mozg Ci zamarzl?
              spojrz na date zalozenia watku
              • sibeliuss Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 23.01.10, 17:19
                Gość portalu: kixx napisał(a):

                > mozg Ci zamarzl

                A Ciebie coś dziś boli?
                • Gość: kixx Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.acn.waw.pl 23.01.10, 17:43
                  nieznosna lekkosc bytu
                  a ciebie?
                • gabbianello_di_ross Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 24.01.10, 20:25
                  w sąsiedztwie mieszka starsza pani.
                  potusza się o kuli.
                  mieszka na 4. piętrze - ciężko jej wchodzić i schodzić.
                  ma dwa psy.
                  gdy noga mniej ją boli, chodzi z nimi na długie spacery,
                  gdy bardziej - daje radę tylko na krótko z nimi wyjść.
                  przy okazji spacerów załatwia też sprawę zakupów.

                  czy naprawdę, Sibeliussie, uważasz, że popełnia jakieś wykroczenie
                  wiążąc psy pod sklepem ?
                  powinna je ze spaceru prowadzić do domu na 4 piętro, schodzić potem
                  i znów wchodzić po zakupach ?

                  gdyby nie jej opieka, te psy, które nie są rasowe, mogły być bezdomne
                  albo trafić do boksu w jakimś przepełnionym schronisku.
                  • Gość: xyz Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.cdma.centertel.pl 26.01.10, 16:08
                    gabbianello_di_ross napisała:

                    > w sąsiedztwie mieszka starsza pani.
                    > potusza się o kuli.
                    > mieszka na 4. piętrze - ciężko jej wchodzić i schodzić.
                    > ma dwa psy.
                    > gdy noga mniej ją boli, chodzi z nimi na długie spacery,
                    > gdy bardziej - daje radę tylko na krótko z nimi wyjść.
                    > przy okazji spacerów załatwia też sprawę zakupów.
                    >
                    > czy naprawdę, Sibeliussie, uważasz, że popełnia jakieś wykroczenie
                    > wiążąc psy pod sklepem ?
                    > powinna je ze spaceru prowadzić do domu na 4 piętro, schodzić
                    potem
                    > i znów wchodzić po zakupach ?
                    >
                    > gdyby nie jej opieka, te psy, które nie są rasowe, mogły być
                    bezdomne
                    > albo trafić do boksu w jakimś przepełnionym schronisku.

                    Jaka piękna bajeczka wymyślona na poczekaniu przez
                    nieodpowiedzialnego psiarza. :D
                    Zamiast tracić czas na pisanie bezmyślnych tekstów w necie poszłabyś
                    pomóc takiej starszej pani, chodzącej o kuli, mieszkającej na
                    czwartym piętrze i wziełabyś jej dwa psy na spacer. Nie musiałaby
                    ich wtedy wiązać przy sklepie.
                    • Gość: gabbianello_di_ros Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.chello.pl 27.01.10, 18:43


                      Gość portalu: xyz napisał(a):

                      > Zamiast tracić czas na pisanie bezmyślnych tekstów w necie
                      poszłabyś
                      > pomóc takiej starszej pani, chodzącej o kuli, mieszkającej na
                      > czwartym piętrze i wziełabyś jej dwa psy na spacer.

                      jak wyprowadzać psy, które są bezmyślnie wymyślone?

                      zdecyduj się : bajeczka czy prawda ?
    • Gość: forumowiczka Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 00:20
      co za debilne czasy, niedłuo kurde nie będzie można oddychać :/
      przeciez to jest normalne, ze człowiek czasem idzie po spacerze do sklepu
    • Gość: eeech najwiekszy krajowy troll sib.tu zaśmieca IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.10, 11:12
      jedna komórka i niesprawna
    • agulha Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 03.02.10, 19:48
      Pierwotny artykuł pochodzi z 1 listopada, czyli mrozów nie było, chociaż pięknej
      pogody chyba także nie. Chodzi jak rozumiem o HIPERmarket Wileńska - nie sposób
      zgadnąć, na jak długo właściciel tam poszedł - można się obawiać, że na 2-3
      godziny, co by usprawiedliwiało strażników. Generalnie gdyby tak im znowu
      chodziło o los psa, to nie mogli pójść do działu obsługi klienta i kazać
      właściciela wywołać przez megafon?
      Ze zdjęcia wynika, że to duży pies, choć chyba stary. Nie wiemy, czy wymaga
      długich spacerów, czy też nie jest już w stanie na nie chodzić.
      Oczywiście w mieście pies w większości miejsc przeszkadza i powinno się z nim
      chodzić/jeździć na jakieś łąki czy nieużytki, żeby sobie pobiegał, ale nie
      przesadzajmy...Pies uwiązany na pół godziny, w kagańcu, przed sklepem osiedlowym
      to chyba nie jest wielka zbrodnia (jeżeli nie wyje i nie szczeka), w
      społeczeństwie, które toleruje trzymanie psów na łańcuchach na wsi.
      • aga_szyc Re: Wyjście do sklepu to nie jest spacer z psem 06.02.10, 16:35
        Nie ważne, jaka pogoda za oknem czy jest zimno czy gorąco, itd. Spacer z psem to nie wychodzenie na zakupy, a tym bardziej nie do supermarketów gdzie zakupy trwają dość długi czas. Pies to członek rodziny, za którego jesteś odpowiedzialna tak samo jak za dziecko. Czy ktoś z Was zostawiłby swoje dziecko przed supermarketem w wózku i poszedł na zakupy? NIE, więc czemu mamy zostawiać psa? Decydując się na zwierze musimy zdać sobie sprawę z obowiązków, jakie się z tym wiążą. W tym wychodzenie na spacer, który dla naszego pupila nie jest tylko wyskoczeniem do WC, ale też, a przede wszystkim czasem spędzonym ze swoim ukochanym panem, tylko dla niego, dla jego zabawy nagrodą za to, że tak cierpliwie na nas czeka w domu na nasz powrót. Jak i odpowiedzialność za szkody przez niego wyrządzone.
        Psina zostawiona bez opieki pod sklepem, jest wystraszona, nie zdaje sobie sprawy na jak długo została zostawiona w obcym miejscu pełnym nie znanych mu ludzi i nie wie czy kiedyś po niego pan wróci. To ogromny stres dla każdego psa, a za razem i niebezpieczeństwo dla niego i ludzi. Zestresowany pies, choć by i najłagodniejszy potrafi ugryźć w stresie, szczeka i piszczy,
        (, czego mają dość ludzie mieszkający w sąsiedztwie sklepu), może też zostać pogryziony przez innego psa, ukradziony, lub odwiązany ze smyczy przez „inteligentnego” przechodnia można tak bez końca wymieniać.
        Drodzy zwolennicy „ zakupowych spacerków” zastanówcie się, co byście zrobili w sytuacji gdyby Was lub Wasze dziecko pogryzł zostawiony bez opieki pies pod sklepem? Zdarza się, że nie mamy czasu na długi spacer, więc można na chwilkę wyjść z psem by załatwił swoje potrzeby, a potem się udać do sklepu. Można też pominąć spacer, a po powrocie posprzątać prezenciki z podłogi, ( co i tak powinniśmy robić też na spacerze), lub nauczyć korzystania z naszego domowego WC. Można też, po prostu nie decydować się na psa.
        Dla zainteresowanych: Tak mam psa, od ponad 30 lat w mojej rodzinie jest pies ( na dzień dzisiejszy 4 z kolei a każdy poprzedni dożywał u mnie godnej starości ponad 12 lat), Tak sprzątam po moim psie kupy tak samo jak przewijałam moje dzieci ( to dla mnie oczywisty obowiązek) NIE nigdy żaden z moich psów nie chodził ze mną na zakupy (o zgrozo tym bardziej na bazar czy do supermarketu). Znam wielu właścicieli psów i z rozmów z nimi i ich doświadczeń wiem jakie mogą być przykre skutki zostawiania psa pod sklepem czy zabierania na zakupy na bazar. Pozdrawiam , życzę rozsądku i wyobraźni :)
        Agnieszka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja