Dodaj do ulubionych

Radek Sikorski chce zburzyc PeKiN.

10.11.09, 11:59
I chwala mu za ta odwage.
Ale poruszyl temat jego nieekologicznosci, a ja wiem, jak jest to rozwiazywane
w calej Warszawie.

Co myslicie o dociepleniu PeKiNu styropianem (najlepiej tym z etosem)?
Obserwuj wątek
    • le.chujarek Re: Radek Sikorski chce zburzyc PeKiN. 10.11.09, 12:40
      > (najlepiej tym z etosem)?
      chyba "z atestem" ? :)

      nieekologiczność to zbyt błachy powód by podejmować decyzję o
      likwidacji czegoś. ja na ten przykład również produkuję sporo
      dwutlenku wegla.
      a w ogóle to niech radek ogrodzi pałac płotkiem i postawi przed nim
      tabliczkę "strefa zdekomunizowana". to wystarczy.

      ps. w kwartale świętokrzyska-marszałkowska-plater-jerozolimskie
      zmieści sie i park i pałac.
    • Gość: kixx Re: Radek Sikorski chce zburzyc PeKiN. IP: *.acn.waw.pl 10.11.09, 16:34
      jako "oszołom mentalnie zniewolony przez ruskich komuchów" jestem za
      pozostawieniem Pajaca na miejscu.Burzenie jakiegokolwiek budynku z
      powodow ideowych,lub politycznych,jest dla mnie rownie bezsensowne
      jak przemianowywanie na sile istniejacych ulic,ktorych patronami nie
      sa zbrodniarze(vide casus Wroclawskiej).
      Jedynym powodem ,ktory by mnie przekonal do koniecznosci
      usuniecia tego budynku bylby brak wolnych terenow w Srodmiesciu .I
      dopoki po znacznych terenach Srodmiescia hula wiatr,albo sa
      zastawione rozpadajacymi sie ruderami wszelkie ruchy i deklaracje
      zmierzajace do wyburzenia Pajaca uwazam za dziecinade
      • fedorczyk4 Re: Radek Sikorski chce zburzyc PeKiN. 10.11.09, 16:57
        To ja się jednak pod dziecinadą podpiszę w imię spójności
        urbanistycznej. Nigdy śródmiescie Warszawy nie będzie prawdziwie
        miejskie (juz nie wspomnę żeby wielkomiejskie)jeśli jsgo założenie
        urbanistyczne będzie rodem z Moskwy lat stalinowskich.
        Pałac Kultury, funkcjonuje, owszem, ale na zasadzie ożywionego
        galwanizacją trupa. To, to, się rozpada i wymaga wielkonakładowych
        prac renowacyjnych. Gdyby jeszcze funkcjonowało jako Muzeum
        Socjalizmu to mogłabym zrozumieć, ale tak sobie, a muzom jak wrzód
        na środku maiasta? Argument że z niektórymi jest od zarania ich
        dziejów mało mnie przekonuje, inni urodzili sie w ruinach i tez
        bardzo je lubili, a jeszcze innym nie przeszkadzaja koszmarne
        bloczydła wczesnej ery gierkowskiej (tyle że przeważnie w nich nie
        mieszkają).
        Oczywiście odkąd niejakiemu panu W. Baraniewskiemu udało się wpisać
        PKiN na listę zabytków, cała ta dyskusja jest czysto teoretyczna.
        • Gość: kixx Re: Radek Sikorski chce zburzyc PeKiN. IP: *.acn.waw.pl 10.11.09, 19:53
          ?
          usilujesz leczyc nasze kompleksy ich kompleksami?
          daj spokoj offka,burzac budynki nie zmienimy przeszlosci
          my nie musimy nic w taki sposob udowadniac,my udowadniamy nasza sile
          wobec nich chocby tym,ze bedac krajem wielokrotnie
          mniejszym ,majacym szesciokrotnie mniej ludnosci,mamy PKB tylko
          trzyrotnie mniejszy.W doatku sa to dane za 2008 rok.W tym roku ta
          proprcja ksztaltuje sie dla nas jeszcze korzystniej.
          A pieski moga szczekac,karawana bedzie szla dalej
        • Gość: kixx Re: Kretyn IP: *.acn.waw.pl 11.11.09, 10:01
          a co z tym budynkiem
          printo.republika.pl/warszawa/bylo_i_niema_2/dom%20parti2.jpg
          naszastolica.blox.pl/resource/Dom_Partii_064_b.jpg
          mimo zmiany nazwy tez jest symbolem panowania sowieckiego
          swiatopogladu w naszym kraju
          • fedorczyk4 Re: Kretyn 11.11.09, 10:15
            Nie ma po co przerzucać się pomysłami na budynki które z
            politycznych, czy humorystycznych powodów należałoby rozebrać.
            Problem PKiNu jest bardziej złożony. Jest molochenm którego
            utrzymanie i remonty kosztuję więcej niż przynoszą czynsze z
            wynajmu. Stoi w miejscu w którym powinno być centrum miasta, a jest
            ogromna zarażona pałacem przestrzenią której nijak nie daje się
            zagospodarować. Dla mnie racje polityczno/hitryczne, są akurat
            najmniej istotne. Z tym że owszem, taka sowiecka buławę trzymać
            sobie nad głową z własnej i nieprzymuszonej woli, to dla mnie czysty
            masochizm.
            • Gość: kixx Re: Kretyn IP: *.acn.waw.pl 11.11.09, 11:17
              Twoja wypowiedz i Twoj punkt widzenia jestem w stanie zaakceptowac-
              nie odwolujesz sie do zadnych sentymentow i ansow .Przestawiasz po
              prostu swoje zdanie popierajac je ,w swoim mniemaniu,slusznymi
              argumentami.Ja sie z tymi argumentami nie zgadzam,ale moge
              zalozyc,ze to Ty masz jednak racje-nikt nie ma monopolu na slusznosc.
              Jednak wiekszosc chcacych zburzyc ten budynek za podstawowy
              argument uwaza,iz jest to symbol sowieckiej dominacji nad Polska,i
              dlatego jako taki nie powinien istniec.Mnie to smieszy i jesli Pekin
              ma byc zburzony z tego powodu,to jestem na nie.Bo jesli nawet jest
              to faktycznie symbol,to takich symboli w naszej historii jest
              wiele.Nie mscijmy sie na budynkach
              • ritzy Re: Kretyn 11.11.09, 12:14
                No beznadzieja... Toć przecież nie chodzi o mszczenie się na
                budynku, ale usuniecie pomieszczonego centralnie, w sercu miasta,
                traumatycznego dla nas, warszawiakow i Polakow, symbolu sowieckiej
                wladzy.

                W TYM miejscu chce miec cos, co bede lubil, bede sie usmiechal
                przejezdzajac.

                Krakow ma Wawel, Gniezno katedre, a Warszawa PKiN. Porzygac sie
                mozna.
                • Gość: kixx Re: Kretyn IP: *.acn.waw.pl 11.11.09, 12:39
                  wlasnie o tym pisalem

                  ps Warszawa ma Zamek Krolewski,Wilanow,Kolumne
                  Zygmunta,przedstawianie Pekinu jako jedynego symbolu miasta traci w
                  Twoim przypadku masochizmem

                  €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
                  W TYM miejscu chce miec cos, co bede lubil, bede sie usmiechal
                  > przejezdzajac.

                  Nie wszedzie moze stac stadion Legii,albo kochajaca Cie kobieta

                  • ritzy Re: Kretyn 11.11.09, 13:06
                    Gość portalu: kixx napisał(a):

                    > ps Warszawa ma Zamek Krolewski,Wilanow,Kolumne
                    > Zygmunta,przedstawianie Pekinu jako jedynego symbolu miasta traci
                    w Twoim przypadku masochizmem

                    No widzisz, nie znasz sie. Popytaj sie cudzoziemcow, "warszawian",
                    obejrzyj uwaznie pocztowki, gadzety pamiatkarskie etc. Pekin
                    zdecydowanie dominuje jako symbol mojego miasta! Ale tez i nic
                    dziwnego w tym. Przyjezdzasz do miasta - wpadasz na Pekin, mieszkasz
                    w hotelu - z okna widzisz Pekin (czesto z hotelu masz go nawet na
                    wyciagniecie reki), idziesz na koncert, badz na wystepy choru im.
                    Aleksandrowa - do Pekinu, przesiadasz sie z metra na Prage - kolo
                    Pekinu, zapraszasz dame serca na romantyczny spacer po Zlotych
                    Tarasach - kolo Pekinu itp itd. To wielkie, dziwaczne goowno
                    zdominowalo nasze miasto. "Miasto moje, a w nim..."


                    > Nie wszedzie moze stac stadion Legii,albo kochajaca Cie kobieta

                    Dlaczego tylko jedna?
                • luccio1 Re: Kretyn 11.11.09, 14:50
                  ritzy napisał:
                  > Krakow ma Wawel

                  A na Wawelu straszy do dziś połowa austriackiego szpitala wojskowego (z lat 60.
                  XIX wieku), "odnowiona" podczas wojny w stylu III Rzeszy...
                  Po wojnie były plany zburzenia tego szkaradztwa, i odtworzenia na tym miejscu
                  średniowiecznego muru obronnego w pełnej wysokości (jest tylko zaznaczony na
                  trawniku przed wspomnianym budynkiem) - ale cóż, położył na tym łapę Urząd Rady
                  Ministrów (tam były apartamenty reprezentacyjne dla gości oficjalnych - to tam w
                  r. 1983 Jaruzelski rozmawiał z Ojcem Świętym...).
                  Teraz jest to "Centrum Kongresowe"...
                • Gość: Ania Re: Kretyn IP: *.aster.pl 11.11.09, 18:05
                  Ritzy, bądź uprzejmy nie wypowiadać się w imieniu warszawiaków, bo
                  ja mam dokładnie inne zdanie w tej kwestii niż Ty.

                  Pałac oprócz przydatności czysto użytkowej jest symbolem Warszawy i-
                  nie ma się co oszukiwać - najbardziej znanym budynkiem w Polsce.
                  Jest bohaterem pocztówek i reklam turystycznych.

                  Spójrz w stronę Paryża. Tamtejsza wieża Eiffla jest brzydsza od
                  Pałacu, a jednak chyba żadnemu paryżaninowi czy ogólnie Francuzowi
                  nie przychodzi do głowy by ją burzyć. Mimo że po wystawie miała być
                  zdemontowana. Została. I dobrze zrobili, bo zostawili sobie nie
                  tylko symbol Paryża, ale też Francji. Nie do przecenienia jest jej
                  obecność na widokówkach i w folderach turystycznych. A te kolejki
                  oczekujące wjazdu na taras widokowy i te tłumy turystów robiące
                  sobie przed nią zdjęcia...
                  Ja też widzę turystów fotografujących się przed Pałacem.

                  Ani dobrze, ani źle, że taki budynek istnieje, ale skoro już jest,
                  to lepiej pomyśleć nad wyciąganiem z niego plusów. Zwłaszcza, że
                  wieża Eiffla naprawdę jest brzydsza. I pełni tylko funkcję
                  turystyczną, bez użytkowej. A Pałac pełni obie - i użytkową i
                  turystyczną.

                  To już zupełnie na marginesie, ale jest też drogowskazem dla
                  zagubionych turystów i osób, które słabo znają miasto, nawet jeśli
                  tu mieszkają od pewnego czasu.
                  Widać go z daleka, więc może trochę przypominać latarnię morską.
                  • ritzy Re: Kretyn 11.11.09, 18:25
                    Ale ja sie wypowiadam w imieniu wiekszosci. Skonsultowalem moja
                    opinie z pania Wanda spod 4ki, Rosickiemi (pod 10ka), Wierszalkami
                    (z sasiedniego bloku) oraz z panna Krysia (chwilowo u mnie). Oni tez
                    sie uprzednio skonsultowali ze znajomymi, a ci ze swymi znajomymi
                    itd. W sumie to bardzo wiele osob - jestem rzecznikiem opinii
                    publicznej reprezentatywnej dla mieszkancow Warszawy.

                    Nie do konca zrozumialem - czy sugerujesz, ze wieze Eiffla Stalin
                    posadzil, jak klocek, w Paryzu?

                    Natomiast sam pisalem, ze Pekin stal sie symbolem mojego miasta. I
                    takiego symbolu nie chce ani ja, ani p. Wanda, ani Rosiccy, ani
                    Wierszalkowie. Nie mowiac juz o pannie Krysi, bo ta jest troche pod
                    moim wplywem.

                    Jak mozna cieszyc sie z takiego symbolu miasta? Bedacego zarazem
                    symbolem zniewolenia kraju przez azjatycka dzicz sowiecka i
                    komunizm? Przeciez tu nie chodzi jedynie o walory estetyczne czy tez
                    o "uzytkowosc".

                    Pomijam juz fakt, ze jest to architektoniczny gniot, przytlaczajacy
                    centrum miasta i uniemozliwiajacy jakakolwiek sensowna zabudowe. I
                    przez to mamy taki syf, jaki mamy. Jesli nie wierzysz, to przejdz
                    sie na pl. Defilad.
                    • Gość: Ania Re: Kretyn IP: *.aster.pl 11.11.09, 20:27
                      "Jak można cieszyć się z takiego symbolu miasta?"

                      A kto napisał, że się cieszy?


                      Może i rozmawiałeś z panią Wandą, Rosickiemi, Wierszalkami i panną
                      Krysią, ale z tego co wiem, to oni nie mają opinii ludzi zbyt
                      rozsądnych. Ostatnio ci sami chcieli podpisać jakąś umowę kredytową
                      w "Domu bez kantów", bo byli przekonani, że tam ich nie oszukają.


                      "Jeśli nie wierzysz, to przejdź się na pl.Defilad."

                      Chętnie się przejdę, żeby zobaczyć ten plac, tylko już raczej nie
                      dzisiaj, bo pada deszcz. Chyba, że będziesz nalegał, to wtedy
                      pójdę ... za dwa tygodnie.
                  • dorsai68 Ritzy ma powody czysto pragmatyczne! 13.11.09, 09:49
                    W bez mała 40 mln. kraju, Warszawę, jako tako, zna niespełna 3 mln. ludzi. Gdy któryś z tych nieznających stolicy obywateli przyjeżdża, jedynym punktem odniesienia i rozpoznawalnym znakiem jest PKiN, ktry służy mu tym samym jako drogowskaz.
                    Ritzy ma więc poniekąd słuszną koncepcję: wyburzenie "pekinu" zmniejszy korki w Śródmieściu, bo większość przyjeżdżających pogubi się już na rogatkach.

                    ;-)
    • ritzy Jesienny wysyp dowcipnych wyksztalciuchow 11.11.09, 03:08
      My tu o usunieciu pomnika-symbolu sowieckiego kolonialnego panowania
      nad Polska, stojacego w samym sercu Warszawy, a wyksztalciuch zaraz
      dorzuci cos dowcipnie o Malborku, Filtrach etc.

      Dla niewtajemniczonych chcialbym dodac wyjasnienie, ze wyksztalciuch
      to osobnik, ktory, i owszem, posiadl wyksztalcenie, umie poslugiwac
      sie, a jakże, internetem, ale nie jest w stanie ogarnac swiata, a
      zwlaszcza pojac procesow w nim zachodzacych. Slyszal o faktach badz
      zjawiskach, ale nie rozumie jakie sa ich przyczyny, skutki, wzajemne
      powiazania itp.

      Wobec prostych nawet problemow, staje bezradny, z nieco rozwartymi
      ustami, oczy wytrzeszczone, a na skroniach nabrzmiewaja z wysilku
      para-intelektualnego zyly. I trwa w takiej pozycji do czasu, az se
      nie huknie ze trzy-cztery piwa. Wtedy nabiera rezonu, swiat mu sie
      rozjasnia, a zwlaszcza upraszcza. On zas staje sie dowcipny.
      Blyskotliwie dowcipny. Czego efekty widac w tym watku.
    • arek103 W koncu jeden normalny... 11.11.09, 18:33
      warzaw_bike_killerz napisał:

      > I chwala mu za ta odwage.
      > Ale poruszyl temat jego nieekologicznosci, a ja wiem, jak jest to rozwiazywane
      > w calej Warszawie.
      > Co myslicie o dociepleniu PeKiNu styropianem (najlepiej tym z etosem)?

      W koncu jeden normalny... PKiN powinien byc zburzony juz jakies 20 lat temu.
    • Gość: PT Czcza dyskusja IP: *.aster.pl 12.11.09, 00:10
      Czcza dyskusja.
      Przecież wiecie, że PKiN nie może być zburzony, bo jest wpisany do rejestru
      zabytków.
      Czyżby pan radek tego nie wiedział?
      Po co takie głupoty opowiada, mąciciel jeden!
      Ostatnio nic o nim nie mówią i nie piszą, bo nie ma sukcesów,
      nawet ostatnio podczas wizyty w USA, więc chce zaistnieć?
      Nawet jeśli powiedział to w kontekście zburzenia Muru Berlińskiego, to trafił
      jak kulą w płot.
      • fedorczyk4 Re: a co bedzie zamiast PKiNU? KDT? 12.11.09, 21:15
        Prawdę mówiąc jak czytam, albo słyszę że PKiN jest wizytówką
        Warszawy to mi sie coś złego robi w żołądku. Jest bo tak Wam
        wmawiano przez całe dekady. Wszystko zależy od pijaru i reklamy. Np.
        mojemu francuskiemu szwagrowi Warszawa kojarzy się z kolumną
        Zygmunta, o PKiNie nie prawie nie słyszał i prawie nie widział.
        Warszawa to nie są jej socrealistyczne fragmenty celem budowy
        ktorych, została zniszczona oryginalna i częściowo zachowana
        zabudowa i której nie da się odtworzyć bo ten wrzód ciągle tam
        sterczy.
        Tak długo jak długo będzie tam stał, tak długo nie będzie
        prawdziwego centrum Warszawy, a przyjezdni i mało obeznani z
        historią, będą ją kojarzyli z prezenten od okupanta, obskurnym,
        nierentownym, niefunkcjonalnym, nieorginalnym, obsranym jakimiś
        budkami, parkingami, przystankami PKSu, zamiast z prawdziwym
        miastem.
        • Gość: kiki Re: a co bedzie zamiast PKiNU? KDT? IP: *.chello.pl 12.11.09, 23:01
          to w koncu gdzie lezy problem, w budkach i parkingach, czy samym
          palacu? to, ze twoj szwageir francuz malo co o nim widzial, to nei
          znaczy, ze nikt o nim nie wie. ja akurat znam takich brytoli, ktorzy
          sa dumni, ze maja widok na palac, choc znaja opinie o nim. im sie
          podoba. mnie zreszta rowniez, mozna elegancko zagospodarowac ten
          teren nie burzac palacu. a mnie nikt nie wmawial, ze to WIZYTOWKA,
          ja po prostu sobie nie wyobrazam warszawy bez palacu, drugiego
          takiego nie ma w kraju i dobrze. mnie odpowiada.
    • six_a Re: Radek Sikorski chce zburzyc PeKiN. 13.11.09, 01:16
      wystarczy go napocząć od góry i zaprosić lud po pamiątkową cegiełkę. mur się w
      ten sposób rozebrało, to pałac da radę.
      i owszem jest szkaradny, za taki symbol, podobnie jak za dworzec centralny,
      który ktoś ostatnio w charakterze sztuki wysokiej rozpatrywał, to ja podziękuję.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka