Dlaczego W-wa nie lubi Łodzi?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 18:28
Dlaczego? Ciagle slysze od Warszawiakow, ze Łodz to wiocha i prowincja.
(oczywiscie zaden z Warszawy tu nie byl, ale "tak slyszal"). No ludzie,
zastanowcie sie! Przeciez to drugie co do wielkosci miasto w Polsce. Owszem,
Łodz powinna przeprosic za takie produkty uboczne jak ich troje czy scierwo
agnieszka vel frytka frykowska. Ale to jeszcze nie jest powod zeby nas nie
lubic.

Pozdrowienia dla wszystkich Łodzian w Warszawie
    • Gość: jms Re: Dlaczego W-wa nie lubi Łodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 19:42
      1.widocznie ma jakies kompleksy
      2.warszawa ma wiecej produktów, za które powinna przeprosić nie tylko Łódź,
      ale i całą Polskę.
      3.Amen
      • Gość: :) Eeeee taaaammmm,zaraz nie lubi... IP: *.acn.waw.pl 21.01.04, 23:11
        a Frytę lubi i to bardzo , fajna jest.
        • aniela Re: Eeeee taaaammmm,zaraz nie lubi... 21.01.04, 23:21
          yhy najbardziej lubie Fryte jak sobie z Cejrowskim przyjaznie gawedzi
      • Gość: zzazaa Re: Dlaczego W-wa nie lubi Łodzi? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.04, 05:10
        Pogodzę Was-tych z miasta,gdzie podobno co trzeci to Polak i tych
        z miasta ,gdzie co drugi to złodziej:

        Łódz ,Warszawa sobie równe
        gdzie nie spojrzysz
        śmierdzi g....m
        w herbach: dziwka-symbol wódek,
        My som lepsi!
        z obu miast pohukuje interludek!
        Amen i pozdrowienia dla teściowej z Łodzi
    • w_v_w Re: Dlaczego W-wa nie lubi Łodzi? 22.01.04, 00:48
      zapomniałes jeszcze o Prezydencie
      :)
      Wawerka
    • misio_misio Re: Dlaczego W-wa nie lubi Łodzi? 22.01.04, 08:15
      Wyluzuj. To skrajni ekstremiści wciskają Ci kit. Ja osobiście nic nie mam do
      Łodzi.
      Pozdrawiam
      :)
    • j_karolak Re: Dlaczego W-wa nie lubi Łodzi? 22.01.04, 08:35
      Ja nie lubię Łodzian, ale tylko niektórych, za to, że nazywają nieznane sobie
      osoby ścierwem i przepraszają za muzykę.
    • phrozen Warszawa KOCHA LODZ 22.01.04, 09:56
      Za Frytke (o ktorej nawet nie wiedzialem, ze jest Lodzianka), ktora lansuje
      nowe wzory zachowan polskiej kobiety wyzwolonej
      za Ich Troje, ktorzy slawia cala Polske na konkursach muzycznych

      ale to maly pikus, zeby powiedziec, ze kochamy za slawienie prowincjonalnosci.

      Bardziej kochamy, za slawnienie Polski, jako kraju o najbardziej
      zorganizowanych karetkach pogotowia
      Za slynnego reprezentanta naszego kraju jakim jest premier, co nie ulega
      pokusom na jakie wystawia go polski business
      Za pas kamienic ciagnacy sie od Gdanskiej do Piotrkowskiej, gdzie trzeba mocno
      trzymac nawet czapke, bo mu odbiora.
      Kochamy Was za najbardziej bezkarnego pedofila w Polsce - Cezarego M(B)onczyka
      My Warszawiacy, kochamy Was za to rondo za cmentarzem na ktorym sa dwa kierunki
      do Warszawy - Lowicz i Rawa Mazowiecka, gdzie czesto z nudow ustawiaja sie
      chlopcy z kamieniami celujacy w samochody z warszawskimi rejestracjami.

      Lodzianie, jestescie chluba dla swojego miasta, jestescie chluba naszej obecnej
      cywilizacji i kultury - jak was nie kochac. Tyle wzorcow poprawnosci i gwiazd
      naszego krajowego niebosklonu mogloby sie rozsiac po calej Polsce, ale tylko u
      Was tak tworczy ludzie potrafili sie odnalezc.

      Gdybym mieszkal w Lodzi nie zadawalbym tak oczywistego pytania.

      • Gość: mr x Re: Warszawa KOCHA LODZ IP: *.p.lodz.pl 22.01.04, 15:11
        > Bardziej kochamy, za slawnienie Polski, jako kraju o najbardziej
        > zorganizowanych karetkach pogotowia
        Potem sie okazalo ze podobny proceder byl tez w warszawie... Czyli ciesz sie
        ze wykryli to w lodzi bo jeszcze ciebie by to spotkalo w twoim rodzinnym
        miescie
        > Za slynnego reprezentanta naszego kraju jakim jest premier, co nie ulega
        > pokusom na jakie wystawia go polski business
        Ten czlowiek pochodzi z podwarszawskiego zyrardowa i ma meldunek warszawski,
        jedynie jego zona pochodzi z lodzi no i tu przyjezdza obiecywac gruszki na
        wierzbie i zbierac glosy. za niego to powinna przepraszac warszawa
        > Za pas kamienic ciagnacy sie od Gdanskiej do Piotrkowskiej, gdzie trzeba
        mocno trzymac nawet czapke, bo mu odbiora.
        U nas przynajmniej sa kamienice, miasto zaniedbane ale z wygladu europejskie i
        nie przypominajace miniatury moskwy albo karl marx stadt, a co do czapki, o
        dziwo mieszkam w tym miescie troche lat i moi znajomi tez i nikomu w tym pasie
        beretu nie ukradli...
        > My Warszawiacy, kochamy Was za to rondo za cmentarzem na ktorym sa dwa
        kierunki do Warszawy - Lowicz i Rawa Mazowiecka, gdzie czesto z nudow
        ustawiaja sie chlopcy z kamieniami celujacy w samochody z warszawskimi
        rejestracjami.
        >
        Nie moja wina ze planisci warszawscy nie zauwazyli koniecznosci polaczenia
        dwoch najwiekszych miast w polsce normalna droga. Masz do wyboru dwie drogi o
        podobnej dlugosci stad dwa drogowskazy, logika lodzka i brak logiki
        warszawskiej ale za to powinna znowu raczej przeprosic warszawa. A chlopcow z
        kamieniami nigdy tam nie widzialem, widocznie ronda pomyliles albo za duzo
        opowiesci wysluchujesz
        > Lodzianie, jestescie chluba dla swojego miasta, jestescie chluba naszej
        obecnej cywilizacji i kultury - jak was nie kochac. Tyle wzorcow poprawnosci i
        gwiazd naszego krajowego niebosklonu mogloby sie rozsiac po calej Polsce, ale
        tylko u Was tak tworczy ludzie potrafili sie odnalezc.
        >
        Moze przyklady? Frycia w porownaniu z innymi barowiczami przynajmnoiej sie
        wyrozniala a wisnia z ich troje spiewa maksymalna tandete ale przynajmniej sie
        z tego smieje a nie urzadza jak niektorzy polscy "artysci" szol i udaje
        wielkiego piosenkarza. Jest sporo ludzi w jakis sposob zwiazanych z lodzia np.
        warszawiak z pochodzenia ale bardzo mile wspominajacy lodz Michal Urbaniak,
        studiujacy kiedys w lodzi Roman Polanski czy urodzony w lodzi i mieszkajacy tu
        do 10 roku zycia Daniel Libeskind. Kazdy z nich to rzeczywiscie 1 liga
        swiatowa w tym co robia. Ale co moze wiedziec taki prowincjonalny wiesniak za
        ktorego wstydza sie normalni warszawiacy...

        • phrozen Re: Warszawa KOCHA LODZ 22.01.04, 15:56
          Szanowny mr x, komu jak komu, ale staremu Lodzianinowi nie powinnes wtykac z
          czego nalezy byc dumnym.

          PS. Jestem praktykiem, nie slucham opowiesci o Lodzi.
          • Gość: mr x Re: Warszawa KOCHA LODZ IP: *.p.lodz.pl 22.01.04, 16:23
            Gdybys byl praktykiem to bys sie zorientowal ze w twojej wypowiedzi cala masa
            merytorycznych bledow poczynajac od miejsca pochodzenia i zamieszkania
            premiara a konczac na bezpieczenstwie w lodzi... Jezeli rzeczywiscie ktos cie
            okradl albo porysowal samochod to masz po prostu pecha. Taki mamy kraj i takie
            prawo. Auto rownie dobrze moga ci porysowac "parkingowi" ze starego miasta a
            na pradze predzej dostaniesz w dziub niz w lodzi. A chlopcow z kamieniami na
            tym rondzie to chyba nikt poza toba nie widzial czyli musiales pomylic ronda
            albo masz jakies problemy z halucynacjami, bo gdyby tam byli to w ciagu paru
            minut zgarnela by ich policja, bo to dosc ruchliwe miejsce a mamy ere
            telefonow komorkowych...
            ps. Jezeli rzeczywiscie jestes z pochodzenia lodzianinem to powiem szczerze,
            szkoda slow... Pewnie jak bys wyemigrowal za chlebem na zachod to o polsce i
            miedzy innymi o warszawie pewnie bys sie wypowiadal w podobnym tonie. Swiadczy
            to tylko o twoim poziomie i tak jak napisalem poprzednio, robisz tylko wstyd
            ludziom mieszkajacym w warszawie a teraz byc moze robisz i wstyd ludziom
            mieszkajacym w lodzi...
            • phrozen Re: Warszawa KOCHA LODZ 22.01.04, 16:56
              Gość portalu: mr x napisał(a):

              > merytorycznych bledow poczynajac od miejsca pochodzenia i zamieszkania
              > premiara

              Pamietam, ze to z Lodzia jego kariera polityczna byla zwiazana. Z list lodzkich
              startowal. Przeciez to nie wyklucza mojej tezy o natchnieniu Lodzia do czynow
              chwalebnych.

              Nikt mnie nie okradl, ani nie porysowal samochodu, ale chyba zapomniales
              ilukrotnie interweniowala policja w tamtym miejscu po kazdym meczu Legii z LKS-
              em czy Widzewem. Albo przespales, albo masz klapki na oczach. Albo wiem wiecej
              o Twoim miescie niz Ty.

              Faktycznie, bramy i te cale pijane menelstwo wylewajace sie z tamtego kwartalu,
              swiadczy o najbezpieczniejszym miejscu na swiecie. Znam przypadek kradziezy w
              tamtym miejscu na 90 letniej kobiecie, ktorej kontakt z kulturalnym i uprzejmym
              mlodym mieszkancem tamtejszej okolicy skonczyl sie gipsem na reku, a wszystko
              to za 15 PLN w torebce. Komu wciskasz banialuki? Chcesz, to moge wziac
              zasubskrybowac "Dziennik Lodzki" i tu dodawac info o bezpiecznych miejscach w
              Lodzi. Nie piszac juz o waszych Pubach, gdzie krew sie leje na kazdej imprezie.
              Nie bede juz tez wymienial dewastacji swiezych monumentow na Piotrkowskiej.
              Tego wszystkiego nie bylo?

              PS. Nie napisalem, ze z pochodzenia jestem Lodzianinem, napisalem, ze staremu
              Lodzianinowi nie wciskaj ciemnoty - pozwol, ze sa takie osoby, ktore rodza sie
              w innym miejscu, mieszkaja w roznych (lacznie z emigracja), a z czasem patrza
              na wszystko z dystansem.

              Przepraszam, czy cokolwiek jest zlego w moim tonie? Zbieg okolicznosci? Lodzkie
              pogotowie w zagranicznej prasie, Cezary Monczyk na afiszu sukcesu impresariatu
              dla 14-latek. Wszystko to na zlosc stalo sie w Lodzi? Czy jest tam jakas magia
              fascynacji? Pytasz o opinie, czy z nia polemizujesz? Wszedzie moze byc tak
              samo, idac dalej, to samo mozesz napisac o Warszawie, ja tylko napisalem za co
              nalezy kochac Lodz, nikogo nie "oplulem" - a teraz idz to poprawic i
              zabezpiecz, zeby nie wydarzylo sie w przyszlosci, moze zniknie "dobra opinia".
              • Gość: xxx Re: Warszawa KOCHA LODZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 17:08
                Dorzucam kamyczek do ogrodka phrozenowego. Kochamy Lodz za ich produkcje
                filmowa - unikat na skale swiatowa. Tu filmuja nawet bandyci okladajacy
                kopniakami niewinnych przechodniow w centrum miasta. Nie dosc ze filmuja to
                bezplatnie dystrybuuja swoje filmy w sieci. Jest nawet szansa ze filmowaniem
                zajmie sie kiedys policja - niestety na razie ich sprzet nie dziala. Kochamy
                Lodz za zeszloroczna techno-parade - pobila rekord frekwencji. Kochamy Lodz za
                troske o teatr miejski - a takze o uposledzonych umyslowo ktorym w ramach
                terapii pozwala sie dyrektorowac tymze. Niestety prezydent Lodzi nie jest
                fenomenem na skale polska - ma znakomita konkurencje w prezydencie Szczecina.
                • Gość: mr x Re: Warszawa KOCHA LODZ IP: *.p.lodz.pl 22.01.04, 17:45
                  Moze by tak ci filmowcy z lodzi dogadali sie z artystami od efektow
                  specjalnych z magdalenki pod warszawa, niezly film akcji by powstal...
                  Odtworcy glownych rol zgineli w walce z policja, na szczescie zabili pare
                  strozow prawa ale zawsze sa dublerzy...
              • Gość: mr x Re: Warszawa KOCHA LODZ IP: *.p.lodz.pl 22.01.04, 17:39
                Miller - urodzony w Zyrardowie i zamieszkaly w Warszawie. Nie pierwszy raz
                warszawiak przyjezdza do lodzi bo za duzo nakradl u siebie i tu dalej robi
                swoje. Innym przykladem moze byc byly dyrektor Teatru Wielkiego w Lodzi
                (rowniez warszawiak) co zdefraudowal pare ladnych milionow. To ze robia bydlo
                w lodzi to nie zmienia faktu ze pozostaja warszawiakami... A co do jego
                natchnienia to on ma jedno robi wszystko zeby mu bylo najlepiej i zeby mu
                mozna bylo naskoczyc.

                Co do kibicow w kazdym miescie sa podobni, akurat lodzcy nie sa az tak
                agresywni w porownaniu do kiboli legii. Najgorsi sa w trojmiescie i krakowie
                (chyba) zreszta regularna bitwa na tasaki i noze z rannymi i zabitymi byla na
                ulicach wroclawia.

                Co do staruszki, Dziennika Łodzkiego i tym podobnych...
                Oto pare aktualnych linkow z brukowcow pokroju DŁ z Poznania (wybralem to
                miasto przypadkowo, niestety nie wiem jak sie nazywa brukowiec warszawski ale
                tresc bylaby na pewno podobna)...

                poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/333247.html
                poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/333232.html
                poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/332920.html
                poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/332553.html
                poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/331652.html
                Czy to znaczy ze w poznaiu zyja zwierzeta gotowe zabic za 10PLN? Nie , tak juz
                jest w duzych miastach. masz normalnych ludzi i meneli. A brukowce lubia pisac
                wlasnie o nich. U nas przynajmniej nie ma strzelanin na ulicy i policji nie
                obrzuca sie granatami.

                "Nie piszac juz o waszych Pubach, gdzie krew sie leje na kazdej imprezie."

                A to ciekawe? Moze podasz mi konkretne nazwy pubow? Wiem jedno w lodzkiej
                dyskotece West Side (taka elegancka mordownia) jest bezpieczniej niz w waszym
                Labiryncie czy Ground Zero. W pozostalych pubach poza nielicznymi do ktorych
                normalni ludzie nie chodza jest rownie spokojnie co np. w waszej piekarnii
                czy organzie... No ale rozumiem ze warszawiak z prowincji studiujacy kiedys w
                lodzi wie lepiej...

                "> Faktycznie, bramy i te cale pijane menelstwo wylewajace sie z tamtego
                kwartalu,swiadczy o najbezpieczniejszym miejscu na swiecie. "

                Rownie dobrze mozna powiedziec o warszawie ze to jedno wielkie szare ponure
                blokowisko z mlodymi blokersami gotowymi katowac innych dla rozrywki i cala
                masa nowobogackich rozbijajacych sie brykami po innych miastach czy cos w tym
                stylu. Nie twierdze jednak tego bo wiem ze taka moja opinia o warsszwie
                osmieszalaby tyklko mnie , wiec sie nie osmieszaj ze swoimi opiniami o Lodzi.
                Poza tym statystyki policji mowia, ze w warszawie jest niebezpieczniej
                (predzej ci zwina auto, albo dostaniesz w dziub) niz w lodzi, wiec skoro lodzn
                jest najniebezpieczniejszym miastem na swiecie to co powiedziec o warszawie...
                > PS. Nie napisalem, ze z pochodzenia jestem Lodzianinem, napisalem, ze
                staremu Lodzianinowi nie wciskaj ciemnoty - pozwol, ze sa takie osoby, ktore
                rodza sie w innym miejscu, mieszkaja w roznych (lacznie z emigracja), a z
                czasem patrza na wszystko z dystansem.
                >
                czyli mamy typowy przyklad kogos z malego miasteczka ktorego natchnal
                serial "Daleko od szosy" i ktoremu udalo sie wybic ze swojego zadupia i ktory
                w koncu zamieszkal w wymarzonej Warszawie i zgrywa teraz warszawiaka z dziada
                pradziada robiac obciach tym prawdziwym warszawiakom, ktorych rodziny ginely w
                powstaniu...

                > pogotowie w zagranicznej prasie, Cezary Monczyk na afiszu sukcesu
                impresariatu dla 14-latek. Wszystko to na zlosc stalo sie w Lodzi? Czy jest
                tam jakas magia fascynacji? Pytasz o opinie, czy z nia polemizujesz? Wszedzie
                moze byc tak samo, idac dalej, to samo mozesz napisac o Warszawie, ja tylko
                napisalem za co nalezy kochac Lodz, nikogo nie "oplulem" - a teraz idz to
                poprawic i zabezpiecz, zeby nie wydarzylo sie w przyszlosci, moze
                zniknie "dobra opinia".

                Sorry ale warszawa i warszawiacy sa duzo bardziej nielubiani w polsce od
                lodzi. Wystarczy wejsc na to forum i od razu widac wiec to ty p[owinienes
                popracowac nad poprawa wizerunku warszawy. A w duzym stopniu do tak zlej
                opinii o waszym miescie przyczyniaja sie ludzie twojego pokroju, czyli
                malomiasteczkowe kmioty co wyrwaly sie z prowincji i zgrywaja teraz
                mieszkancow duzego miasta. Bo prawdziwy warswzawiak to najczesciej bardzo
                normalny i pożadny gosc w przeciwienstwie do naplywowej holoty w tym miescie
                ktora w ten sposob jak ty leczy swoje malomiasteczkowe kompleksy...




                • phrozen Re: Warszawa KOCHA LODZ 22.01.04, 18:11
                  He.. nie sprowokujesz mnie plujac na mnie malomiasteczkowoscia, nie studiowalem
                  w Lodzi.
                  Za proste wydaje Ci sie zycie.
                  Tak proste jak trudno Tobie zrozumiec, ze nie zalezy mi na wazeniu za i
                  przeciw. Napisalem Ci za co nalezy kochac Lodz, nie zgadzasz sie, to popraw to.
                  Powstaniem mi tu nie wyjezdzaj, bo g***no za przeproszeniem o nim wiesz.

                  Najwieksza malomiasteczkowosci jest bronienie negatywow, zamiast ich tepienie,
                  nie ma nic na usprawiedliwienie slomy z butow - trzeba ja po prostu wyciagnac.
                  Ale niektorym wyciagniecie nie wystarcza, bo trzeba jeszcze myslec.

                  Widze, ze Tobie nie przeszkadza wizerunek Lodzi z "frontmenami", co gorsza
                  usprawiedliwiasz ich pokazujac jakies linki do Poznania. To, ze tam tak jest
                  nie usprawiedliwia Ciebie, ze "moglo byc gorzej". Falszywy patriotyzm bije od
                  Ciebie. Napisalem, idz popraw to, jak Ciebie to boli.

                  PS. Ja lubie ludzi bez wzgledu skad sa, zalezy mi tylko na tym co reprezentuja.
    • buggi Re: Dlaczego W-wa nie lubi Łodzi? 22.01.04, 10:09
      Co to za pomysly z tym "dlaczego Warszawa nie lubi...."? Przepraszam, ze
      przytocze tu obcego pochodzenia, ale pasuje ona jak ulal do tego co sie
      dzieje. W wielkim skrócie: byl sobie raz w dalekiej Persji Mollah, który nic
      nie robil, a poniewaz nic nie robil i mial wszystko nie mial zmartwien.
      Nudzilo mu sie straszliwie i marzyl o tym, by miec jakis najmniejszy chociaz
      klopot. Wpadl wiec razu pewnego na pomys. Zaczal wbijac sobie szpilki w bardzo
      czuje miejsce, a kiedy je wbijal krzyczal glosno alllla i byl niewymownie
      szczesliwy, bo mial wreszcie swój wymarzony klopot. I z Wami dziateczki jest
      podobnie. Z braku zainteresowania wlasnym miastem, z nudow juz chyba i z
      pobudek Wam tylko znanym, zastanawiac sie zaczynacie dlaczego Warszawa nie
      lubi Waszego miasta? A moze zastanowcie sie lepiej i najpierw, czy to jest
      prawda.
      • buggi Re: chcialam -PS 22.01.04, 10:12
        dodac, ze zapomnialam wpisac slowo "przypowiesc"
    • sloggi Re: Dlaczego W-wa nie lubi Łodzi? 22.01.04, 10:09
      Kto to jest Twoim zdaniem "Warszawa"? Ten tabun ludzi z czterech stron świata
      utożsamiasz z rodowitymi mieszkańcami stolicy?
    • Gość: zx Re: Dlaczego W-wa nie lubi Łodzi? IP: *.crowley.pl 22.01.04, 10:28
      A ja tam bardzo lubię Łódź (w sensie miasto i ludzi).

      Nie cierpię tylko jazdy po tamtejszych ulicach: dziury większe niż na księżycu,
      wszyscy jadą permanentnie lewym pasem 40 km/h, pieprzone tiry na wszystkich
      pasach urządzające truck competition...
      • Gość: xxx Re: Dlaczego W-wa nie lubi Łodzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 11:06
        Akurat co do ruchu ulicznego, to sie nie zgodze. Poprostu trzeba sie
        przyzwyczaic, ze we wszystkich miastach poza W-wa, jezdzi sie znacznie wolniej
        i z regoly, nawet na 4-ro pasmowkach (jak w lodzi), nie przekracza sie
        60-70km/h.
        Pozatym zachecam do omijania z daleka "zalecanej" trasy ominiecia srodmiescia
        - jest zatloczona i jadac wg drogowskazow z z jednego konca miasta na drugi
        beznadziejnie nadklada sie drogi. Duzo przyjemniej jezdzi sie bezposrednio
        przez centrum miasta ;-)))
    • Gość: xxx Re: Dlaczego W-wa nie lubi Łodzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 11:01
      Ja tam lubie Lodz. Np. ma znacznie lepsza organizacje ruchu (cykl pracy
      swiatel, znaki poziome) niz W-wa.
      Nawet lubie lodzian. Pozatym, ze policjant w tym miescie zabral mi kiedys
      dowod rejestracyjny za podejrzenie zakurzonych odblysnikow reflektorow, to
      Lodzianie nawet nie maja wiekszych kompleksow (ow policjant mogl byc
      przyjezdnym do Lodzi ;-)))))) ).
      Chociaz niestety, czesto-gesto sprawdza sie powiedziene "kto jest z Lodzi, ten
      sam sobie szkodzi". Wiec chetnie tam pije, ale co do interesow to jestem
      ostrozny.
    • Gość: chudyy a kto to jest ten Warszawa? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.01.04, 11:08
      ja jestem chudyy Edward i nie znam ani żadnego Warszawy, ani Łodzi
      miłego dnia
Pełna wersja