Gość: jaa IP: *.aster.pl 16.11.09, 12:58 no i dobrze, już widze te banki na Trakcie Królewskim, tragedia by była. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
nowotkomarceli4 I słusznie!!! 16.11.09, 13:03 bo jak znam, życie to własnie tylko baki powstałby w tym miejscu. Wystarczy się przejść innymi ulicami - zgroza, wszędzie kolorowe kasetony: WBK, Millenium, ING itd itp. Słowem kolejna przestrzeń miejska uległaby zniszczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: I słusznie!!! IP: 217.153.167.* 16.11.09, 19:57 I bardzio dobrze bede glosowal na Hanie w kolejnych wyborach, szczegolnie wypedzenim handlarzy z balszaka zyskala moja sympatie i nie jestem zadna mlodziezowka PO ale szczerze PISuaru sie brzydze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość 2 Restauratorzy przegrali z miastem w sądzie IP: 77.255.191.* 16.11.09, 20:55 to co proponuje miasto to powrót do komuny, zarządzanie lokalami przez urzędników, stanowienie o wszystkim . wysokie czynsze, to wysokie ceny w sklepach, punktach usługowych, restauracjach. To gorszy standart w tych placówkach, to niższe dochody ludzi tam pracujących. To miasto nad tymi lokalami służy tylko urzędnikom, to oni z tego żyją kosztem nas wszystkich. kosztem tych co robią tu zakupy i tych co tu pracują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Restauratorzy przegrali z miastem w sądzie IP: 80.48.171.* 16.11.09, 21:42 Do gościa 2 - Nie wszystkie lokale należą do miasta, więc jeżeli ktoś uważa, że ma za wysoki czynsz powinien pomyśleć o zmianach. Szczerze mówiąc nie rozumiem tej logiki: wysokie czynsze - gorszy standard... Pokrętne to. Jedno jest pewne, to właściciel decyduje czy sprzedaje swoją własność. Ciekawe, czy Pan restaurator godziłby się na to, żeby sprzedać swój wóz komuś dlatego tylko, że ten ktoś się nim przejechał i żąda go kupić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość 2 Re: Restauratorzy przegrali z miastem w sądzie IP: 77.255.191.* 16.11.09, 22:14 standard kosztuje , za to się płaci, jeżeli miasto zabiera zysk, to braknie na podniesienie standardu , to chyba oczywiste, to nie jest pokrętne. I głównie oto chodzi by jedni nie żyli kosztem drugich, za wszystko i tak zawsze zapłaci konsument, bo urzędnicy muszą mieć premie, te lokale tak naprawdę pracują na gaże urzędników. Gdyby były prywatne PGM i ADM miała by o połowę mniej zatrudnionych, a w sklepach było by taniej, naprawdę taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwer Stary, jak jest tak strasznie to się nie męcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 00:07 i przenieś się na Kabaty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośćkolejny Re: Restauratorzy przegrali z miastem w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 23:00 Miasto winduje ceny czynszów do granic opłacalności. Dlaczego lokal na rogu Świętokrzyskiej i Nowego Światu stoi tak długo pusty? Ryzyko prowadzenia biznesu ponosi najemca, ale najlepiej mu dać taki czynsz, żeby wyszedł miesięcznie na średnią krajową, albo najlepiej na zero. Miasto nie ryzykuje niczym a bierze kasę za wszystko. Zgadnij kto płaci podatek od nieruchomości? Nie, nie właściciel czyli miasto tylko najemca. Lepszy standard? Pewnie zainwestuj w nie swój lokal kilkaset tysięcy, a za chwilę się dowiesz, że skoro masz lokal o podwyższonym standardzie, to musisz płacić wyższy czynsz. Klimatyzacja? Zwariowałeś, przecież to zabytek... Klientom w lato duszno, trudno. Nic o realiach nie wiesz, a się mądrzysz. Wiesz chociaż o co jest spór? O uzależnienie prawa do wykupu lokalu od osób 3cich. To jest tak jakby Ci ktoś powiedział, że możesz sobie kupić samochód jak wszyscy Twoi sąsiedzi kupią samochód, inaczej nie możesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wincenty Prawda jest taka, że większość najemców na Trakcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 00:15 weszła w posiadanie swoich lokali w latach 90-tych w dosyć mało transparentnych okoliczność. Tajemnicą Poliszynela są układy i układziki wielu spośród tych najemców z panami S. (gatunek ptaka), T. ("arystokrata", ten od obciętej głowy i Pruszkowa), R. (były działacz KZM) i wieloma, wieloma innymi... Co ciekawe nie stawali w obronie najemców, których z naruszeniem prawa, w bandycki nieraz sposób pozbawiano lokali za czasów "układu warszawskiego". Dodatkowo przez szereg lat płacili śmieszne stawki czynszu. Bardzo dobrze się stało, że miasto nie wypuściło tych lokali. A jak się prosze knajpiarstwa nie podoba, to wypad do centrum handlowego (ciekawe czy dadzą wam wykupić?) albo do innych dzielnic. Tam zobaczymy, czy wasze deklaracje o "chęci proponowania niskich cen" są prawdziwe. Biorąc pod uwagę ile płacicie swoim pracownikom, to kompletnie nie wierzę w te bajki... Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Restauratorzy przegrali z miastem w sądzie 16.11.09, 22:00 Niestety życie pokazało że czasem nie warto się pozbywać, na bank były by tam po pewnym czasie banki itd bo tak jest wszędzie. A tak miasto ma wpływ na to co będzie aby miejsca szczególne żyły a nie umierały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też gość Restauratorzy przegrali z miastem w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 01:17 Prezydent Warszawy wydała zarządzenie a nie rozporządzenie. Pan Redaktor myli się po raz kolejny. Nie tylko w sprawie kto i jakie akty prawne wydaje, ale także w sprawie tego co jest istotą sporu. Sąd nie oddalił dziś pozwu Stowarzyszenia Prywatnych Przedsiębiorców Warszawskiego Traktu Królewskiego, a jedynie indywidualne pozwy 2 przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą na Trakcie Królewskim. Obaj przedsiębiorcy wystąpili kilka miesięcy temu do Prezydenta m.st. Warszawy z wezwaniem o usunięcie naruszeń prawa w zarządzeniu nr 1151 Prezydenta Warszawy a dnia 9 stycznia 2008. Po bezskutecznym wezwaniu, wystąpili na drogę sądową. Każdy obywatel Naszego Państwa i Naszego Miasta ma prawo do takiego wystąpienia. Istotą sporu jest to, czy nie następuje zjawisko dyskryminacji pewnej grupy obywateli Naszego Miasta i pewnej grupy przedsiębiorstw Naszego Miasta, poprzez wyznaczenie dla nich dodatkowych warunków do spełnienia, niż jest to ustalone dla reszty Warszawy. Ustalono bowiem, że w tej właśnie części Warszawy, będzie można wykupić lokal użytkowy, jeśli wszyscy mieszkańcy wykupią wcześniej lokale mieszkalne. Należy uzyskać 100% sprzedanych lokali mieszkalnych. W innych miejscach Warszawy wystarczy uzyskać 20% sprzedanych lokali mieszkalnych. Nie jest konstytucyjne i nie jest (tak zwyczajnie po ludzku) sprawiedliwe uzależnianie czegokolwiek od tego co zrobi sąsiad. A urzędnicy to właśnie uczynili. Ponadto, nie jest konstytucyjne i nie jest sprawiedliwe, wyznaczanie w mieście stref o innych prawach. Jeśli raz zastosuje się skutecznie takie rozwiązanie, władze z pewnością zechcą precedens powtarzać. To jest bardzo wygodne. Ten ma zdobyć 100% a temu wystarczy 20%. Ten może a ten nie. Art 32 Konstytucji RP mówi, że obywatele są równi wobec prawa. Jeśli zaczniemy nadawać im inne prawa z jakiegokolwiek względu doprowadzimy do nierówności. A jeśli zaczniemy ludziom żyjącym lub prowadzącym działalność gospodarczą, zabierać prawa ze względu na położenie, to doprowadzimy do powstania w mieście enklaw, w których obowiązują ludzi inne, obostrzone prawa. Takie miejsca w Warszawie już były. Inni mogli a tamci biedacy nie. Takie dla nich ustanowiono prawa. Nie czyniono tego bezprawnie. Ustanowiono prawa, że mają mniejsze prawa. Takie miejsce nazywało się getto. Ja wiem, że to wywód na zapas. Jest to wywód dla tych, którzy nie chcą przyjąć do wiadomości, że jest to po prostu walka o równość praw. Rozumię cel tej walki. Równość praw winna być naszym nadrzędnym celem. Jeśli przyzwolimy na nierówność i uznaniowość, to wreszcie znajdziemy się w getcie. Inną sprawą pozostaje to, że zgodnie z wiedzą zawartą w BIP, miasto sprzedaje wybrane lokale na Trakcie Królewskim. Sprzedano bar Uniwersytecki, aptekę koło kościoła św.Krzyża, antykwariat w Al. Jerozolimskich tuż przy Pl.Trzech Krzyży, dawną pralnię Alba na Chmielnej 26, gdzie po remoncie ma być lokal gastronomiczny "przyjazny mieszkańcom". Wszystko wskazuje na to, że pozostałe lokale gastronomiczne przyjazne nie są i właśnie dlatego wykupić się nie mogą. Dla nich prawo jest szczególnie obostrzone. Pragnę, w tym miejscu powiadomić, że najemcy lokali użytkowych na Trakcie Królewskim, są tymi, którzy szczycą się najdłużej w Warszawie trwającym najmem. Najczęściej jest to 20 lat. Wśród rzemieślników są i tacy, którzy wynajmują od miasta lokale od 30-40 lat. Remontują je i płacą podatek za użytkowanie wieczyste gruntu. Dokonali już tylu nakładów, że mogliby już za to wybudować zakłady większe i lepsze. Lubię czasem dociec gdzie leży przyczyna ustanowienia tego czy innego prawa. Dochodzę do jednego wniosku. ktoś chce te lokale przejąć. Przejąć owoc pracy ludzi, którym od lat obiecuje się, że staną się właścicielami swoich miejsc pracy, że będą mogli przestać się bać wyrzucenia i straty nakładów. Oni zainwestowali wiele i jeszcze więcej chcą zainwestować. Tylko, że nie mogą. Boją się wyrzucenia. Umowy, które były na 10 lat, teraz są trzyletnie. Kto zainwestuje w coś tak tymczasowego? Wariat. Chcemy mieć piękne i zadbane miasto z zadbanymi restauracjami, sklepami i innymi lokalami użytkowymi. Musimy skończyć ze straszeniem tych najemców. Musimy skończyć z tymczasowością. Tak, ze skruchą przyznaję, że jestem osobiście zainteresowany. Mam ulubiona knajpę w tym nieszczęsnym rejonie o szczególnie zaostrzonym prawie. Najemca wie, że znam prawo. Swój los wytrzymuje mężnie. Nie wiem jaka byłaby moja reakcja, gdybym był obiektem takiej dyskryminacji i niesprawiedliwości. Oto, zostałem spytany o sprawiedliwość. Spytano mnie mianowicie, gdzie tu jest sprawiedliwość, jeśli na sąsiedniej ulicy został wykupiony lokal użytkowy przez najemcę, który wynajmował go od 3 lat i nie zainwestował w niego ani grosza. Mój rozmówca jest najemcą od 20 lat i poniósł ogromne nakłady czym przysporzył Warszawie lokalu, którego wstydzić się nie musi. Wykupić nie może. Zarządzenie nie pozwala. Za co tak kara po 20 latach i tylu nakładach, pytał mnie zdruzgotany człowiek, któremu właśnie podwyższono czynsz. Cóż miałem odpowiedzieć? Wyższe czynsze, a zatem mój obiad i kieliszek wina będą droższe. W sklepiku będzie drożej i u fryzjera będzie drożej. Nasze pieniądze trafią do urzędników. Nasze miasto staje się wrogie, drogie i niesprawiedliwe. Obywatele nie myślą logicznie. To bardzo niebezpieczne. Jesteśmy manipulowani.Dostajemy fałszywe informacje i wyciągamy złe wnioski. A prasa przyczynia się do tego przez powierzchowne traktowanie spraw i niesolidną informację. Po prostu wstyd. Warszawiacy zasługują na coś więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zyzio Re: Restauratorzy przegrali z miastem w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 08:24 Dziwne, że z taką zapalczywością restauratorzy nie walczą o ciszę po godzinie 22, skoro domagają się równości praw bez enklaw. Przez całe wakacje ogródek Fukiera i Barsa zatrudniał klawiszowców, którzy grali grubo po 22. -- Mów mi Zyzio, mala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Nie jest konstytucyjne i nie jest sprawiedliwe IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.11.09, 09:08 wyznaczanie stref o roznych prawach. To sobie przypomnij kolego wprowadzenie stref platnego parkowania. Tez sie skonczylo w sadzie i skonczylo sie wygrana miasta. Zreszta co to za argument ze strefy o roznych prawach. Rownie dobrze protestowac mogliby wlasciciele dzialek gdzie plan zagospodarowania terenu umozliwia budowe np. 30m wzwyz a u sasiada juz 50m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paragraf Restauratorzy przegrali z miastem w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 02:49 Pan Jakubiak mówi, że zmian w rozporządzeniu(?) nie będzie.....No i dobrze. Ale będą zmiany we władzach miasta i w uchwale z 22 listopada 2007 oraz w zarządzeniu z 9 stycznia 2008. To pan Jakubiak też nie wie co pisze dla pani prezydent i rady? Pisze zarządzenia!!!!! No i oczywiście uchwały dla rady Warszawy. A rada je przegłosowuje. A redaktorzy piszą. A niewielu myśli co przegłosowuje i co wypisuje. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Restauratorzy przegrali z miastem w sądzie 17.11.09, 11:34 Restauratorzy się mylą co do wykupu mieszkań - zostały wstrzymane. Poza tym do większość domów na Starówce są roszczenia i miasto musiałoby płacić odszkodowania spadkobiercom. Co prawda często ci spadkobiercy są dość lewi, ale tego nikt nie sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś