Kobieta potrącona przez dźwig na Mokotowie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 08:07
Ale oczywiście (jak to ostatnio można było przeczytać) przejścia
podziemne są złym rozwiązaniem. Jezdnie dla piszych. Zebry zamiast
tuneli. NIe dla przejść podziemnych przy Dw. Wileńskim. Stała się
tragedia i osobiście uważam że przejścia podziemne sa po to aby
takich tragedii unikać.

P.S. Niedawno mozna było przeczytać że błędem była likwidacja
przejścia podziemnego przy UW, a teraz krucjata przeciw temu
rozwiązaniu przy Wileńskim. Czy tragedia da do myślenia???
    • three-gun-max Potrącił - dobre sobie 26.11.09, 08:11
      Jak kogoś dźwig rozsmaruje po jezdni to to jest potrącenie?
    • Gość: sgs dzicy kierowcy IP: *.k.omnitec.pl 26.11.09, 08:50
      w Petersburgu kierowca potracil pieszego na przejsciu.
      na pytanie milicjanta dlaczego nawet nie hamowal, odpowiedzial:
      "a nie mogl poczekac zanim przejade".

      pewnie wedlug Pana mogl nawet miec racje...
      • Gość: anja Re: dzicy kierowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.09, 09:37
        Dziś taka zdziczała baba w subaru forester rozjechała mnie na pasach
        na ul. Filtrowej, ponieważ byłam już prawie na środku przejścia,
        wyminęła mnie po prostu po lewej stronie na pełnym gazie, brak słów,
        najgorsze, że nikt takich idiotów nie karze, idę o zakład, że gdyby
        tam był policjant to by tego nawet nie zauważył
        • Gość: mzb Podstarzałe baby są najgorsze IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 26.11.09, 09:48
        • Gość: bardu Re: dzicy kierowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 10:08
          Mnie kiedyś mało co nie rozjechała - też baba - na przejściu dla pieszych przy
          kinie Ochota - tam są światła, było zielone dla pieszych. Baba pewnie się
          zagapiła i nie zauważyła - przejechała mi i jeszcze jednej kobiecie niemalże po
          stopach. Niestety, ludzie jeżdżą fatalnie - sama jeżdżę samochodem i ilekroć
          zatrzymam się przed przejściem, żeby przepuścić pieszych to zawsze znajdzie się
          jakiś debil, który na mnie trąbi. Może kiedyś doczekamy czasów, że kierowcy
          zaczną przestrzegać przepisów kodeksu drogowego, a przede wszystkim zasad
          kultury. Ale i tak jest dużo lepiej - jeżdżę już długo i poprawa jest
          zdecydowanie widoczna.
          • Gość: ppp Re: dzicy kierowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.09, 10:16
            wydaje mi się, że przydałaby się jakaś kampania spoleczna, rekalmy,
            informacje, które pokazywałyby bezsens pośpiechu kierowców w
            okolicach przejść dla pieszych, bo ilość potrąceń na pasach jest
            moim zdaniem bardzo duża, a konsekwencje dla poszkodowanych jeśli
            nie śmiertelne, to bardzo poważne.
            • Gość: lutek Re: dzicy kierowcy IP: 81.210.87.* 26.11.09, 10:28
              Kampania to już była ale dla pieszych, nie raz widziałem jak na czerwonym
              świetle ktoś sobie przebiegał. Raz jedna dziewczyna nie zdążyła potrącił ją
              autobus który miał zielone światło... spieszyła się na imprezę, wylądowała w
              szpitalu.
          • Gość: Robal Re: dzicy kierowcy IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.09, 10:19
            Ja czegoś nie rozumiem ! Co za problem zatrudnić tysiące policjantów lub strażników miejskich żeby wzięli się za takich debili na drodze oraz tych co parkują gdzie popadnie. Wystarczy przejść sie po mieście i można natknąć sie na setki kierowców łamiących przepisy.
            Niech taki funkcjonariusz dziennie wystawi chociaż 10 mandatów po min. 100 zł x 1000 funkcjonariuszy da 1 milion przychodu dziennie !!! Prostszego rozwiązania chyba nie może być.
            • Gość: jam Re: dzicy kierowcy IP: 81.210.87.* 26.11.09, 10:40
              mam nadzieje, że kariery politycznej nie planujesz, chociaż sądząc po pomysłach
              zapowiadasz się "nieźle"
            • Gość: obserwator Re: dzicy kierowcy IP: *.152.147.190.dsl.dynamic.eranet.pl 30.11.09, 01:26
              To racja że wielu parkuje beznadziejnie ale zakazy i mandaty to półśrodki.Przy
              znaku zakaz parkowania powinna być informacja gdzie jest najbliższy parking.
              Myślę że większość woli zaparkować prawidłowo
              ale często niema gdzie.
    • Gość: T Re: Kobieta potrącona przez dźwig na Mokotowie IP: 83.145.50.* 26.11.09, 10:57
      Na tym skrzyżowaniu są światła, ciekawe jakie miała.
      Tam często ludzie przebiegają na czerwonym, żeby na tramwaj zdążyć.
      Nie mówię, że tak i w tym przypadku było. Ale ja bym nie pisał
      odrazu, że to musi byc winaa kierowcy.
      • Gość: tomcio Re: Kobieta potrącona przez dźwig na Mokotowie IP: *.ip.netia.com.pl 26.11.09, 11:04
        Ale na tym skrzyżowaniu często samochody przejeżdżają na juz czerwonym. Raz autobus majestatycznie przejchał kiedy piesi już dawno mieli zielone.
      • Gość: Ku Kury Dza Re: Kobieta potrącona przez dźwig na Mokotowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.09, 11:11
        Gość portalu: T napisał(a):

        > Na tym skrzyżowaniu są światła, ciekawe jakie miała.
        > Tam często ludzie przebiegają na czerwonym, żeby na tramwaj zdążyć.
        > Nie mówię, że tak i w tym przypadku było. Ale ja bym nie pisał
        > odrazu, że to musi byc wina kierowcy.

        Dokładnie.
        Nie tylko kierowcy są winni. Piesi często próbują wymuszać zatrzymanie się samochodu przed pasami, po prostu wchodząc na nie mimo że widzą nadjeżdżający samochód. A nie każdy samochód hamuje tak samo / szczególnie jeżeli jest ciężki/załadowany. Taki 20t dźwig na pewno ma dużą bezwładność, do tego ograniczoną widoczność i jeżeli ta osoba myślała że zdąży przebiec i kierowca na pewno zwolni... srogo się zawiodła.

        Ostatnio byłem świadkiem jak pani z pieskiem na Woronicza przecinała tramwajowe tory (między metrem a tv) wchodząc prosto pod tramwaj. Pani nic się nie stało, pasażerowie ostro hamującego tramwaju trochę się poobijali, a motorniczy miał ostry stres (klął przez następne dwa przystanki)
        • Gość: widzialem Re: Kobieta potrącona przez dźwig na Mokotowie IP: 188.33.255.* 26.11.09, 12:32
          Dziewczyna miała zielone światło, nie było dużego ruchu, a kierowca dźwiga
          skęcając w prawo nawet nie zwolnił, bo prawdopodobnie nie widział jej w
          lusterku. Wciągnął ją pod koła i zmasakrował, dosłownie, krew i organy
          wewnętrzne pokryły kilka metrów kwadratowych. Jak usłyszał krzyki ludzi albo jak
          spojrzał w końcu w lusterko i zobaczył co się stało to się zatrzymał. Ciało
          dziewczyny usunięto ok 12. Dla mnie zwykły morderca za kółkiem, nie ma co nawet
          o winie dyskutować.
          • Gość: lutek Re: Kobieta potrącona przez dźwig na Mokotowie IP: 81.210.87.* 26.11.09, 12:52
            czy tam jest strzałka do skrętu w prawo?
            • Gość: sgs a co to zmienia? IP: *.k.omnitec.pl 26.11.09, 13:29
              zabil piesza na pasach przechodzaca na zielonym swietle.
              • Gość: ewa Re: a co to zmienia? IP: *.chello.pl 26.11.09, 15:58
                Miszczowie kierownicy w tym mieście uważają,że zielona strzałka oznacza dla nich
                pierwszeństwo na skrzyżowaniu.
                W cywilizowanych miastach zielona strzałka jest świetnym pomysłem,w Warszawie
                jest zachęcaniem do morderstwa.
                • Gość: bik Re: a co to zmienia? IP: *.chello.pl 26.11.09, 19:00
                  Skoro piesza miała zielone światło to kierowca skręcający w prawo z prostopadłej
                  ulicy też miał zielone światło. Co nie znaczy oczywiście, że po wykonaniu
                  manewru skręcania nie powinien ustąpić pieszej. Nie wiem tylko po co takie
                  pisanie, że wszystkiemu winne zielone strzałki. No chyba, że skręcał na zielonej
                  strzałce i pewnie patrzył w lewo czy nie nadjeżdżają samochody i nie spojrzał w
                  prawo na przejście. Tylko, że w tym przypadku nie powinno tam być pieszych bo
                  dla nich było czerwone światło. W każdym razie wina leży i tak po stronie
                  kierowcy, a jego tłumaczenie że zawiodły hamulce jest co najmniej dziwne.
                  Przecież wykonując taki manewr tak nieporęcznym pojazdem jak ten dźwig jechał 5
                  może 10km/h.
              • Gość: lutek Re: a co to zmienia? IP: 81.210.87.* 26.11.09, 16:23
                Zdałem proste pytanie. Które nie jest usprawiedliwieniem, ani żadną tezą, tylko
                pytaniem!?!?. Nie interesuje mnie Twój komentarz tylko odpowiedź na pytanie...
                bo gdybyś się nad tym poważniej zastanowił może umiałbyś wyciągnąć konkretne
                wnioski które mogą pomóc na przyszłość... w prawidłowej organizacji ruchu w
                miejscach szczególnie zagrożonych.
              • Gość: lutek Re: a co to zmienia? IP: 81.210.87.* 26.11.09, 16:27
                Zdałem proste pytanie. Które nie jest usprawiedliwieniem, ani żadną tezą, tylko
                pytaniem!?!?. Interesuje mnie odpowiedź na pytanie... gdybyś się nad tym
                poważniej zastanowił może umiałbyś wyciągnąć konkretne wnioski które mogą pomóc
                na przyszłość... w prawidłowej organizacji ruchu w miejscach szczególnie
                zagrożonych.
                • Gość: sgs Re: a co to zmienia? IP: *.k.omnitec.pl 27.11.09, 10:29
                  Zdałem proste pytanie. Które nie jest oskarzeniem, ani żadną tezą, tylko
                  pytaniem!?!?. Interesuje mnie odpowiedź na pytanie... gdybyś się nad tym
                  poważniej zastanowił może umiałbyś wyciągnąć konkretne wnioski które mogą pomóc
                  na przyszłość... w prawidłowej organizacji ruchu w miejscach szczególnie
                  zagrożonych.
              • Gość: lutek1 Re: a co to zmienia? IP: 81.210.87.* 26.11.09, 16:29
                Zdałem proste pytanie. Które nie jest usprawiedliwieniem, ani żadną tezą, tylko
                pytaniem!?!?. Interesuje mnie odpowiedź na pytanie, a nie Twój komentarz...
                gdybyś się nad tym poważniej zastanowił może umiałbyś wyciągnąć konkretne
                wnioski które mogą pomóc na przyszłość... w prawidłowej organizacji ruchu w
                miejscach szczególnie zagrożonych.
            • Gość: ems Re: Kobieta potrącona przez dźwig na Mokotowie IP: 217.153.241.* 26.11.09, 14:26
              Tak, jest.
            • Gość: AW Re: Kobieta potrącona przez dźwig na Mokotowie IP: *.acn.waw.pl 30.11.09, 02:13
              Ludzie, czy wy myślicie? On skręcał na SWOIM zielonym i ona też miała ZIELONE.
              Co ma do tego zielona strzałka?
              • Gość: AW Re: Kobieta potrącona przez dźwig na Mokotowie IP: *.acn.waw.pl 30.11.09, 02:16
                I nota bene to jest właśnie dużo bardziej niebezpieczne dla pieszych niż te
                zielone strzałki - gdzie wyjeżdża się zawsze z PODPORZĄDKOWANEJ, więc dużo
                ostrożniej.

                Ciekawe, czy przed likwidacją strzałek robiono analizy, czy potrącenia pieszych
                mają miejsce rzeczywiście na zielonej strzałce, czy też w sytuacji takiej jak ta
                - gdy obie strony mają zielone.

                Straszna tragedia :-(
          • Gość: ems Re: Kobieta potrącona przez dźwig na Mokotowie IP: 217.153.241.* 26.11.09, 14:26
            Bez urazy, ale trudno mi w to uwierzyć. Skręcając musiał zwolnić i to znacznie,
            ciężko mi sobie wyobrazić że jej nie zauważył..

            • Gość: andy Re: Kobieta potrącona przez dźwig na Mokotowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.09, 15:03
              to nie było potrącenie, ale przejechanie
              • warzaw_bike_killerz Zielona strzalka nie jest winna w tym przypadku. 26.11.09, 19:11
                Kierowca nie zachowal ostroznosci. Nie widzial. Jak skrecal z Postepu i kobieta
                miala zielone swiato, skrecal na zieonym swietle do jazdy na wprost. Zielona
                strzalka sie nie swiecila.
                Wspolczuje rodzinie. To straszna tragedia. Wg plotek z miejsca pracy matka
                trojki dzieci.
                Lepiej, zeby nikt nie opisywal miejsca zdarzenia. Prokurator byl na miejscu.
                • Gość: :( Re: Zielona strzalka nie jest winna w tym przypad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.09, 16:28
                  Nie trójki tylko dwójki, szła do pracy i zginęła na oczach własnej
                  matki...
                  Nawet nie było co zbierać, została poprostu rozjechana na miazgę.
                  A kierowca tłumaczył, że hamulce ma niesprawne...
                  • Gość: len Re: Zielona strzalka nie jest winna w tym przypad IP: 85.222.87.* 28.11.09, 12:42
                    tak, jechał pewnie z drugiego końca miasta i na tym skrzyżowaniu
                    hamulce odmówiły posłuszeństwa, jakoś nie chce mi się w to wierzyc,
                    żeby mu tak nagle hamulce nawaliły...
    • Gość: czytelnik Kobieta potrącona przez dźwig na Mokotowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 17:18
      potrącił ?! hah kobieta została rozjechana przez 2 tylne osie to nie jest
      potrącenie ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja