bolo-liberal
26.11.09, 17:05
Dlaczego przy tworzeniu buspasów nie ma wymaganej Decyzji Środowiskowej i
możliwości składania protestów??
Przy budowie ulic byle piardnięcie (typu dodanie 1 pasa) wymaga postępowania,
raportu, wariantów i innych ceregieli, a potem jeden ekolog z Koziej Wólki i
tak może wszystko oprotestować i zablokować na lata... Dlaczego więc jednym
podpisem Ruta z Galasem mogą zakorkować pół miasta durnym buskwasem i nic nie
można z tym zrobić?!? Dlaczego prawo faworyzuje oszołomów i abnegatów?!?
Obecne prawo ochrony środowiska zostało wymuszone przez lewacką z natury UE,
która działa na zasadzie "daję i wymagam". Może być trudno to ruszyć, bo bez
kasy z UE z kolei wiele się nie zbuduje. Ale można zadziałać w drugą stronę: w
końcu prawo UE nie zabrania krajom członkowskim nakładać ostrzejszych rygorów.
Pora na organizację broniącą interesów zmotoryzowanych, która albo znajdzie
jakiś kruczek prawny, albo zalobbuje za rozszerzeniem przepisów, tak aby
modyfikacje polegające na zabraniu pasa też wymagały pełnego raportu
środowiskowego, konsultacji (!) oraz podlegały oprotestowaniu. Inaczej
będziemy tańczyć, jak nam oszołomy zagrają!